Myślenice: Rada Lokalnej Przedsiębiorczości rozpoczęła pracę

fot.myslenice.pl

Cel rady to współpraca samorządu ze środowiskiem przedsiębiorców oraz rozwój przedsiębiorczości na terenie gminy Myślenice. Co ustalono na pierwszym spotkaniu?

Radę Lokalnej Przedsiębiorczości powołał burmistrz. Jej głównym celem jest współpraca samorządu lokalnego ze środowiskiem przedsiębiorców, a także rozwój przedsiębiorczości na obszarze gminy Myślenice. Podczas inauguracyjnego spotkania, jakie odbyło się w myślenickim magistracie wybrano m.in. prezydium.

Rada będzie zajmować się również doradztwem realizowanym poprzez pomoc w opiniowaniu dokumentów dotyczących polityki gospodarczej, oceną przedsięwzięć z zakresu terenów przeznaczonych pod działalność gospodarczą, współpracą w zakresie istniejącej infrastruktury oraz stref aktywności gospodarczych.

Konsultacji podlegać będą także plany zagospodarowania przestrzennego gminy w zakresie aktywizacji gospodarczej, podejmowanie inicjatyw, projektów, czy rozwiązań odnoszących się do funkcjonowania gospodarki gminy.

Przewodniczącym rady został Marek Podmokły, wiceprzewodniczącym Wiktor Kielan, natomiast sekretarzem Mieczysław Kęsek.

Czytaj także

Komentarze

  • 17.04.2017 - 22:19
    No to moze na poczatek radni obskocza okoliczne sklepy i butiki na rynku i zweryfikuja ile ludzi zatrudnia sie na czarno albo za pensje ponizej sredniej. Albo sprawdza czy czasem stazysci nie sa wykorzystywani przez srubowanie dluzszego czasu pracy.
    58 8 Cytuj Zgłoś
  • 18.04.2017 - 12:12
    A ten ostatni na zdjęciu po prawej to taki przedsiębiorczy że potrafił ponad 40 osobom dać zakwaterowanie w domu...
    42 7 Cytuj Zgłoś
  • 18.04.2017 - 12:14
    Gascan napisał/a:
    No to moze na poczatek radni obskocza okoliczne sklepy i butiki na rynku i zweryfikuja ile ludzi zatrudnia sie na czarno albo za pensje ponizej sredniej. Albo sprawdza czy czasem stazysci nie sa wykorzystywani przez srubowanie dluzszego czasu pracy.
    Oj Bartku przecież dobrze wiesz, że tego typu kontrole nie leżą w gestii Rady Miejskiej... Natomiast jeżeli wiesz o tego typu nadużyciach to sam możesz zgłosić sprawę odpowiednim organom. Chyba, że to tak tylko jest napisane i nie miałeś na myśli konkretnych przykładów...
    13 10 Cytuj Zgłoś
  • Piotr 18.04.2017 - 12:31
    mnie ciekawi czy to robota społeczna, czy chłopaki jakieś profity zaczerpują :-) Zauważam nierówność społeczną: dwie Panie i reszta same chopy
    19 5 Cytuj Zgłoś
  • 13oddział 18.04.2017 - 18:01
    Pierwsze spotkanie a już takie pracowite- wybrano prezydium, kawał roboty - proponuje po nagrodzie. A tak zupełnie na poważnie : politycy zawsze będą "wspierani" przez biznesmenów i na odwrót, także spróbuj takiej koalicji podskoczyć malutki szary człowieczku.
    28 4 Cytuj Zgłoś
  • OKOKI 18.04.2017 - 20:53
    Radzą już piątą godzine ,jak siebie wzbogacić i swoją rodzine
    36 4 Cytuj Zgłoś
  • Jan Dhampir Kowalski 19.04.2017 - 13:38
    Malatesta13 napisał/a:
    A tak zupełnie na poważnie: politycy zawsze będą "wspierani" przez biznesmenów i na odwrót, także spróbuj takiej koalicji podskoczyć malutki szary człowieczku.
    Czy uważasz, że należy takiej koalicji podskoczyć, a jeżeli odpowiedź brzmi "zdecydowanie tak" to wyjaśnij proszę dlaczego?
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 13oddział 19.04.2017 - 17:07
    Pan Narrator napisał/a:
    Czy uważasz, że należy takiej koalicji podskoczyć, a jeżeli odpowiedź brzmi "zdecydowanie tak" to wyjaśnij proszę dlaczego?
    "należy podskoczyć " to nietrafiony zwrot - obserwować, interesować się a w razie konieczności naciskać. Warto bo przedsiębiorcy z tej rady nie bedą dbać o interes innych obywateli oraz pracowników a moze się zdarzyć ze będą nawet z nimi w konflikcie. Logiczne jest więc że skoro nie jesteś lokalnym biznesmenem nie zrzeszonym w którejś z organizacji (w tym wypadku Wielkiej Rady Szefów) ta formacja Ci nie pomoże a całkiem możliwe że może Ci jeszcze zaszkodzić. Jeżeli więc nic z tym nie faktem nie zrobimy to każdy z nas (klasy pracującej) może znalezć się w sytuacji "Rada i politycy kontra Ja" i moze nie być wesoło.
    11 Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2017 - 19:27
    Radni, dyrektorzy, kierownicy, przedsiębiorcy - RADA. Lokalni tuzowie sceny polityczno-gospodarczej. Kompresja etatów i multiplikacja diet.Tylko czy będą radzić czy wadzić, oto jest pytanie?
    @pan Kracy - przecież po to zatrudniali zeby teraz zasiadywać i radzić...
    17 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2017 - 1:09
    Prezydium tej nikomu, poza burmistrzem, niepotrzebnej rady posiada rewelacyjny skład. Między innymi Wiktor Kielan - były kandydat na burmistrza, no i prawa ręka burmistrza czyli niezastąpiony Mieczysław Kęsek - dyrektor urzędu, radny powiatowy i.t.d. Brakuje jeszcze żony i brata burmistrza, kilku znajomych ze szkoły oraz paru kolegów i koleżanek. Tak trzymać panie Ostrowski.
    29 3 Cytuj Zgłoś
  • Jan Dhampir Kowalski 21.04.2017 - 0:42
    Malatesta13.

    Wymień proszę jeden przykład z życia wzięty kiedy lokalny przedsiębiorca zaszkodził tobie lub komuś kogo znasz. Nie pytam o niezgodne z prawem płace, śmieciowe umowy albo zatrudnianie na czarno - takie sprawy zgłasza się do odpowiednich instytucji. Pytam o konkretne przykłady działań jednego lub wielu przedsiębiorców, które można nazwać zamierzonym działaniem wbrew interesowi jednostki lub grupy lokalnych mieszkańców. Ja tu mieszkam ponad 40 lat i nie słyszałem ani jednej takiej historii. Jestem ciekaw doświadczeń innych ludzi.

    Malatesta13 napisał/a:
    "należy podskoczyć " to nietrafiony zwrot - obserwować, interesować się a w razie konieczności naciskać.
    Obserwować to będziesz co najwyżej efekty pracy tej i każdej innej Rady, w której obradach nie będziesz brał czynnego udziału. Zainteresowanie sprowadzi się do czytania artykułów na miasto-info a naciski do biadolenia na forum.

    Warto bo przedsiębiorcy z tej rady nie bedą dbać o interes innych obywateli oraz pracowników a moze się zdarzyć ze będą nawet z nimi w konflikcie.
    Że warto to się nawet zgodzę, ale cała reszta tego zdania to jest zwyczajna bzdura. Otóż przedsiębiorcy dbają o interes innych obywateli chociażby adresując ich potrzeby w ofercie swojej firmy. Tak łaski nie robią, bo się im za to wszystko płaci. Wiem, że robią to często za pośrednictwem lub przy udziale pracowników, ale przecież im za to płacą - nawet jeśli płacą mało albo zatrudniają na czarno. Nikt nikogo w miejscu pracy, które mu się nie podoba na siłę nie trzyma. A jak trzyma to to się nazywa niewolnictwo, które należy zgłosić na policji i w prokuraturze.

    Logiczne jest więc że skoro nie jesteś lokalnym biznesmenem nie zrzeszonym w którejś z organizacji (w tym wypadku Wielkiej Rady Szefów) ta formacja Ci nie pomoże a całkiem możliwe że może Ci jeszcze zaszkodzić.


    Po to się zrzeszają, płacą składki członkowskie i poświęcają czas i energię, żeby załatwiać swoje sprawy, interesy i szukać okazji biznesowych. Tak, to jest logiczne i nie ma nic złego w tym, że robią to w porozumieniu z władzami miasta. Dbanie o dobre relacje i ułatwianie pracy przedsiębiorcom to także jeden z elementów skutecznego rządzenia miastem. Nie ma w tym nic nielegalnego. Natomiast kompletnie nielogiczne jest twierdzenie, że mogą zaszkodzić. A niby w jaki sposób? Co takie lokalne zrzeszenia przedsiębiorców mogą Ci zrobić złego? Ceny browaru podniosą? Doprowadzą do twojego zwolnienia z pracy jak im podskoczysz?

    Jeżeli więc nic z tym nie faktem nie zrobimy to każdy z nas (klasy pracującej) może znalezć się w sytuacji "Rada i politycy kontra Ja" i moze nie być wesoło.
    Ja może przygłupi jestem, ale o jakim fakcie piszesz? Możesz ten fakt nazwać jednym zdaniem? Albo jeszcze lepiej pokaż mi go palcem w napisanym przez ciebie tekście.

    Mimo że również jestem pracownikiem najemnym to nie uznaję się za członka żadnej 'klasy pracującej'. Człowieku mamy XXI wiek już nie musisz myśleć i mówić tak jak ci partia komunistyczna każe. Rób swoje, rób to dobrze, nie wchodź nikomu w drogę bez potrzeby i pewności, że wchodzenie w drogę jest działaniem słusznym, a jestem pewien, że nigdy nie znajdziesz się w sytuacji "Rada i politycy kontra Ja". A jak się zdarzy inaczej i nie będziesz wiedział co zrobić to napisz do mnie - pomogę.
    4 9 Cytuj Zgłoś
  • 13oddział 22.04.2017 - 11:03
    Może od końca. Jestem członkiem klasy pracującej i jestem z tego faktu dumny, z dwóch powodów. Utrzymuje się z pracy własnych rąk, nie oszukuje, nie kradnę i uczciwie zarabiam na każdą należną mi złotówkę. Dwa : klasa pracująca ma wspaniałe tradycje : walczyła o skrucenie czasu pracy, prawa pracownicze, opiekę socjalną i o to by nasze dzieci nie musiały zamiast chodzić do szkoły czy grać w piłkę tyrać w fabrykach. Jestem porządnym anarchistą więc nie wyzywaj mnie od komunistów uwłacza to nie tylko mi ale też moim towarzyszom którzy gineli w walce z nimi na całym świecie.
    Naiwnością jest twierdzić że przedsiębiorcy dbają o interes innych obywateli- dbają tylko o swój własny. To tak jakby stwierdzić że człowiek który sprzedał mi chleb zadbał o to bym nie był głodny. Używam sformuowanie "może zaszkodzić" i to "może" nie jest przypadkowe ponieważ jeszcze nic tak naprawdę nie zrobili. Wszędzie rządza układy- od grup przyjaciół po stanowiska generalskie w NATO. Znam przypadek człowieka który "zadrał" ze swoim pracodawcą a ponieważ ten miał znajomości człowiek ów nie znalazł pracy w swoim regionie i musiał emigrować, jemu układ akuratnie zaszkodził. Konfliktów władza kontra miejscowa ludność za bardzo nie znam ale takie pewnie istnieją , władza teraz ma sojusznika w postaci Rady. Hipotetycznie- ostry konflikt władza kontra mieszkańcy wsi X, niech 3/4 pracuje osobiście lub ktoś z ich rodziny w firmach Rady- dla mnie nieraz też niezrozumiałe ale ludzie boją się strasznie stracic robotę nawet beznadziejną. Będzie np. protest jeżeli szef nieoficjalnie wezwie kilku na dywanik ? Wydawać by się mogło że to teoria spiskowa czy scenariusz na książkę SF ale nie czarujmy się nie żyjemy w Tokio czy Londynie ale w małej gminie w południowej Polsce. Co do obserwacji i naciskania- zapytałeś więc Ci odpowiedziałem. Obywatele w naszym kraju są po prostu niedowartościowani- my naprawdę możemy bardzo dużo ale tego nie wykorzystujemy. Poseł nam załatwi, radny nam załatwi, ksiądz nam załatwi, ta lub inna partia nam załatwi, Małgośka co w gminie siedzi nam załatwi. Jakbyśmy ze sobą zaczeli współpracować to nie musielibyśmy żebrać łaskawie o załatwianie. Nie realne ? Górnicy nie mają z tym problemu, ostatnie protesty kobiet w sprawie ustawy aborcyjnej jakim tak naprawdę nakładem sił wygrały- 100-200 tys zaangażowanych ? w 40 milonowym kraju ? Niejednokrotnie kilkunastu czy kilkudziesięciu mieszkańców potrafiło zmieniac uchwały Rad miasta a my dalej nie wierzymy że się da.
    4 Cytuj Zgłoś
  • Jan Dhampir Kowalski 24.04.2017 - 2:05
    Wszystko jasne. Trochę chaotycznie i odbiegamy mocno od tematu, ale to nic nie szkodzi.

    Jesteś dumnym ze swojego etosu i statusu społecznego lewicowym anarchistą. Was anarchistów to nawet szanuję, bo walczycie wytrwale od bodajże XIX wieku w beznadziejnej walce o idee, w które wierzycie, a które mają potencjał zmiany reguł gry. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że trwanie przy lewicowym anarchizmie jest stratą czasu. Socjaliści jak to mają w zwyczaju już dawno zaadoptowali to co dla nich wygodne i potrzebne czyli postulowane przez was równość i sprawiedliwość społeczną do swoich ideologicznych i politycznych potrzeb przy okazji wypaczając całkowicie znaczenie tych haseł w powszechnej świadomości. Wojna już dawno się skończyła, a przeciwnik pokonał was podstępem. Pisząc kategoriami przedsiębiorczymi, konkurencja waszą ofertę już dawno przyswoiła, ulepszyła i sprzedała tworząc przy okazji całkiem spore grono stałych klientów, którzy nigdy nie zaakceptują lewicowej anarchii jako realnej alternatywy dla obecnego socjalistycznego ładu społeczno-gospodarczego. Nie będę tego rozwijał bo nie czas i nie miejsce.

    O to żebyś nie był głodny zadbałeś sam, a o ile całego procesu produkcji chleba nie zrealizowałeś samodzielnie to zrobiłeś to z pomocą łańcucha przedsiębiorców od rolnika, który obsiał pole i zebrał plon, przez młynarza, który zboże zmielił i dostarczył mąkę piekarzowi, który chleb wyprodukował, aż po sprzedawcę u którego chleb kupiłeś za pieniądze, które uczciwie zarobiłeś. Każdy z nich po drodze zarobił (tu jest ich interes) na wartości dodanej w postaci produktu lub usługi, a ty nie jesteś głodny (zrealizowałeś potrzebę). O ile wszystko po drodze odbyło się uczciwie, a ty za swoje zarobione pieniądze dostałeś produkt pełnowartościowy, którym zaspokoiłeś swoją potrzebę to jest to dobre. Przedsiębiorczość jest dobra.

    O sytuacjach hipotetycznych można sobie przy piwie podyskutować. Mają to do siebie, że z rzeczywistością im nie po drodze. Przy okazji prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest minimalne, a skutki zwykle ograniczają się do negatywnego wpływu na jednostki. Całokształtu to jednak nie zmienia i powtórzę jeszcze raz: przedsiębiorczość jest dobra. Władza, skoro już jest, powinna przedsiębiorczość wspierać - zwłaszcza lokalną, która nie ma lekko w starciu z międzynarodowymi gigantami.

    Najistotniejsze jest jednak to co napisałeś w drugiej części wypowiedzi, a sprowadza się do zdania:

    Obywatele w naszym kraju są po prostu niedowartościowani
    Na szczęście nie wszyscy, więc jest nadzieja. Co rozumiesz pod pojęciem 'niedowartościowania'? Czym dla ciebie są wartości? Co jest źródłem deficytu wartości? Jaki masz pomysł na rozwiązanie tego problemu choćby na własnym podwórku i czy robisz coś, żeby ludzi z twojego najbliższego otoczenia dowartościować choć odrobinę, ale każdego dnia?

    Łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Wzmocnisz to ogniwo, a wzmocnisz cały łańcuch. Każda lewicowa ideologia ogniwa osłabia, nie wzmacnia.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13oddział 24.04.2017 - 22:44
    Mylisz się , króktotrwale ale np. na Ukrainie w czasach Nestora Machno czy rewolucji Hiszpańskiej idea anarchizmu była rzeczywistością a nie utopią. Dzisiaj anarchizmu (lub wyraznej inspiracji nim) można znalezć wsród Kurdów (demokracja bezpaństwowa), Zapatystów (zbuntowane plemnię indian meksykańskich), w Atenach (dzielnica Eksarchia) czy w Argentynie (po kyzysie około 200 zakładów przejeli pracownicy) oraz np. wolnościowych związkach zawodowych (sam należe do Inicjatywy Pracowniczej- antypolitycznego, bez przywileji związkowych i etatowych związkowców).
    Pomyliliśmy trochę pojęcia : ja przedsiębiorczość zrównałem z pracodawcami (co jest rzeczą naturalną bo często się stosuje owe zamienniki)- sorry mój błąd. niemniej cieszy mnie to że nie wymieniłeś tutaj biznesmenów, najwidoczniej są zbędni.
    Sytuacje hipotetyczne rozwarzają generałowie, politycy, biznesmeni , uczeni wszelkiej maści, człowiek który np. buduje sobie dom także- dlaczego ja nie mogę ? Oczywiście przy dobrym browarze też można ale byłbym ostrożny co do ilości.
    "Niedowartościowane" - chodziło mi o nie znających swojej wartości obywateli tzn. jaką rolę i jaką tak naprawdę siłe stanowimy, dlatego podałem przykłądy np. Czarnego protestu gdzie niewielki procent naszego społeczeństwa potrafił zablokować ustawę. Myśle że problemem jest krótkowzroczny egoizm- jesteśmy zwięrzętami stadnymi : mieszkamy razem, uczymy się razem, pracujemy wspólnie i robimy tysiące innych rzeczy w grupach tyle tylko że wmówiono nam że musimy dbać tylko o siebie że musimy wiecznie konkurować i wydzierać te ochłapy ze stołów jak wściekłe psy. Jesetśmy jak marionetki w spektaklu- dziel i rządz bo to nas dzielą i nami się rządzi. Przyszłośc widzę w lokalnych związkach zawodowych, stowarzyszeniach, grupach sąsiedzkich czy nieformalnych grupach uczniowskich. Nie będę się rozpisywał co robię ale głównie zajmuje sie prawami pracowniczymi (czy to formalna działalność związkowa czy nieformalna o której pisać nawet za bardzo nie mogę) mogę cię jednak zapewnić z czystym sumieniem że działam (a raczej działamy) i jak w życiu raz się coś udaje wygrać , raz się po zadku dostanie. Trochę się róznimy- ty siłę widzisz jako te same ogniwa ja widzę ją raczej jako drużynę piłkarską : gdzie jest napastnik, obrońca, bramkarz, pomocnik itd róznią sie zupełnie od siebie ale nawet przeciętni piłkarze gdy tworzą zgraną drużynę mogą osiągnąć zwycięstwo.
    1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach