Za przegląd samochodu zapłacimy przed badaniem. Bez względu na jego wynik

Od teraz za badanie techniczne dopuszczające samochód do ruchu zapłacimy z góry bez względu na jego wynik

W całej Polsce ruszył nowy system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców CEPiK. Wraz z jego startem kierowców czeka wiele zmian – czego będą dotyczyć?

Jedną z najważniejszych zmian jest nowy sposób płatności. Od teraz za badanie techniczne dopuszczające samochód do ruchu zapłacimy z góry bez względu na jego wynik.

Ma to ograniczać zjawisko tzw. "turystyki badań technicznych", w których to kierowcy odwiedzali stacje kontroli pojazdów aż znaleźli taką w której ich samochód pozytywnie zaliczył przegląd.

Ponadto w nowych rozwiązaniach doprecyzowano i zwiększono zakres danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Do CEPiK będą trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, w tym jego zajęciu przez organ egzekucyjny, czy o zabezpieczeniu majątkowym. 

Nowelizowane przepisy zakładają też, że obok zakładów ubezpieczeń także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) będzie zobowiązany do przekazywania do CEPiK informacji o szkodach istotnych, do jakich doszło w aucie podczas wypadku – w przypadku pojazdów nieubezpieczonych.

Nowe uprawnienia uzyskała Straż Graniczną, która może zatrzymywać dowody rejestracyjne pojazdów i pozwolenia czasowe na prowadzenie auta. Informacja o zatrzymaniu takiego dokumentu trafi następnie do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Według Ministerstwa Cyfryzacji zmiany pozwolą na "uzyskanie wyższej jakości danych, a tym samym podniesienie poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego i bezpieczeństwa obrotu pojazdami na rynku wtórnym".

Czytaj także

Komentarze

  • mysleniczaninzdziada 14.11.2017 - 7:53
    co za absurd. po to jedziesz na przeglad zeby sie dowiedziec co w aucie jest niesprawne - wtedy dokonujesz usterek i wracasz na badanie. taka zmiana przepisow ma na celu wyciagniecie pieniedzy od wlasciciela
    69 18 Cytuj Zgłoś
  • Damian 14.11.2017 - 9:31
    Z drugiej strony przegląd w pierwszym przypadku został wykonany, a więc usługa. Drugi raz przyjeżdżasz i sprawdza się to samo. Wiadomo, że stara wersja była dla kierowcy korzystna.
    16 4 Cytuj Zgłoś
  • 14.11.2017 - 9:39
    i bardzo dobrze. Stacja diagnostyczna to nie warsztat mechaniczny i każdy powinien co jakiś czas odwiedzić mechanika i sprawdził czy z samochodem wszytko ok a potem jak przyjdzie na to czas jechać na przegląd . Nie którzy jezdzą samochodami i mechanika odwiedzają dopiero jak się coś zepsuje.
    18 20 Cytuj Zgłoś
  • kar war 14.11.2017 - 9:55
    mysleniczaninzdziada napisał/a:
    co za absurd. po to jedziesz na przeglad zeby sie dowiedziec co w aucie jest niesprawne - wtedy dokonujesz usterek i wracasz na badanie. taka zmiana przepisow ma na celu wyciagniecie pieniedzy od wlasciciela
    Jak chcesz sobie sprawdzić stan auta to możesz sobie jechać na stacje i ci sprawdzą i pobiera opłatę za sprawdzenia auta.
    Ciekawe czy jak byś sam prowadził stacje to byś sprawdzał auta zza darmo .

    Jeśli auto nie przejdzie przeglądu to masz 14 na usunięcie usterek i jedziesz na tą samo stacje i płacisz cząstkę za wykonanie sprawdzenia danej usterki. Jeśli pojedziesz na inna to płacisz tyle co za przegląd
    29 5 Cytuj Zgłoś
  • Tom 14.11.2017 - 13:34
    Super - otwieram nową stację diagnostyczną :)
    17 6 Cytuj Zgłoś
  • 14.11.2017 - 13:36
    BRAWO DOSC ZLOMU W TDI NA WIOSKACH
    13 34 Cytuj Zgłoś
  • 14.11.2017 - 14:34
    rozwiazanie stosowane na zachodzie sprawdza sie bardzo dobrze, rowniez wszyscy placza ze abonament trzeba bedzie placic rtv ale jak jedziecie do np do uk za chlebem to placicie bo wyjscia nie ma i nikt nie narzeka
    11 9 Cytuj Zgłoś
  • 14.11.2017 - 14:50
    Nareszcie!! AGRO_WIEJSKIE tuningi znikną z dróg.
    16 16 Cytuj Zgłoś
  • Samanta Rigerr 14.11.2017 - 15:55
    KsiadzROMAN napisał/a:
    BRAWO DOSC ZLOMU W TDI NA WIOSKACH
    Nie wiedziałam że Myślenice to wioska
    19 3 Cytuj Zgłoś
  • Lubię Prezenty 14.11.2017 - 17:39
    Dla mnie to jest jeden ciul, czy przed czy po, badania techniczne samochodu w Myślenicach są przeprowadzane szybko i byle jak.
    16 4 Cytuj Zgłoś
  • Inżynier Monk 14.11.2017 - 19:23
    Zawsze mnie uczono, że płaci się po robocie a nie przed.
    21 5 Cytuj Zgłoś
  • OKOKI 14.11.2017 - 21:10
    Wiadomo że zawsze może coś w samochodzie wyskoczyć np ,niesprawny amortyzator lub przepalona żarówka stopu.Jak amortyzator jest niesprawny to nie da się tego wychwycić inaczej niż na takim przeglądzie właśnie. Przyjeżdżamy do stacji diagnostycznej płacimy z góry 99 zł ,gostek mówi amortyzator niesprawny wypad ,naprawić i przyjechać ponownie ,a 99 zł szlak trafił. Po naprawie przyjeżdżamy ponownie i trzeba dopłacić 30 zł za badanie. Droższe przeglądy to więcej kasy z podatków do budżetu państwa ,jak to pisory chytrze wymyśliły ,kasy na 500+ brakuje.
    26 12 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 11:24
    Ale dobra zmiana ????
    W bialy dzien..
    5 18 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 11:53
    Ciekawe o ile spadną słupki pisowi jak suwerenowi nie przejdzie badania passerati w tdiku sfinansowany z pincet plus.
    9 17 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 13:03
    Mam wrażenie że negatywne komentarze piszą Ci co się boją że ich samochody nie przejdą badań technicznych. Jak się dba o samochód to czy ma 3 lata czy 20 to nie powinien mieć problemu z badaniami technicznymi. Problem będą mieć ci którzy wrakami jeżdżą bo sepią grosza na naprawy lub podstawową eksploatacje.
    16 7 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 14:29
    Nie raz zastanawiałem się patrząc na jeżdżące złomy kto dopuścił te auta do ruchu drogowego. Albo jeździli bez badań kontrolnych albo mieli tak zwane "załatwione" z diagnostą.
    9 4 Cytuj Zgłoś
  • Lubię Prezenty 15.11.2017 - 18:05
    Kiedyś dla beki znajomy który posiadał jeszcze Polo III 1.4 samochód był na sprzedaż jako uszkodzony, autko dał do Myślenic na stację diagnostyczną bez żadnego ale samochód przeszedł stację, a auto ledwo jeździło, hamulce, amortyzatory, światła itd itp były do wymiany :D tak robią właśnie diagnostykę w Myślenicach. Wszystko na odpierdziel. Autko sprzedał za 300 zł :D
    8 9 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 19:05
    sprawdzac stan techniczny samochodu nie powinno sie robić raz w roku ,ale cześciej dla wlasnego bezpeiczenstwa i innych,a podbicie dowodu o stanie technicznym pojazdu to dowod dla policji ze samochod dopuszczony jest do ruchu
    OKOKI napisał/a:
    Wiadomo że zawsze może coś w samochodzie wyskoczyć np ,niesprawny amortyzator lub przepalona żarówka stopu.Jak amortyzator jest niesprawny to nie da się tego wychwycić inaczej niż na takim przeglądzie właśnie. Przyjeżdżamy do stacji diagnostycznej płacimy z góry 99 zł ,gostek mówi amortyzator niesprawny wypad ,naprawić i przyjechać ponownie ,a 99 zł szlak trafił. Po naprawie przyjeżdżamy ponownie i trzeba dopłacić 30 zł za badanie. Droższe przeglądy to więcej kasy z podatków do budżetu państwa ,jak to pisory chytrze wymyśliły ,kasy na 500+ brakuje.
    ....i gdyby ci podbił dowod rejstracyjny z tym niesprawny amortyzatorem po uprzednim twoim zapewnieniu ze go napewno wymienisz ,jezdził bys z tym niesprawnym amortyzatorem jeszcze z poł roku az całkiem by nie padł
    8 Cytuj Zgłoś
  • OKOKI 15.11.2017 - 21:06
    albert7575 napisał/a:
    sprawdzac stan techniczny samochodu nie powinno sie robić raz w roku ,ale cześciej dla wlasnego bezpeiczenstwa i innych,a podbicie dowodu o stanie technicznym pojazdu to dowod dla policji ze samochod dopuszczony jest do ruchu
    ....i gdyby ci podbił dowod rejstracyjny z tym niesprawny amortyzatorem po uprzednim twoim zapewnieniu ze go napewno wymienisz ,jezdził bys z tym niesprawnym amortyzatorem jeszcze z poł roku az całkiem by nie padł
    Pleciesz bzdury jak potłuczony..Po prostu nie podbijał przeglądu ,kazał naprawić i przyjechać ponownie ,ale nie inkasował 99 zł za przegląd ,i jeszcze dodatkowo 30 zł.
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 21:50
    Pytanie gdzie lezy glowny cel tego przepisu: w poprawie bezpieczenstwa czy sciaganiu haraczu.
    5 8 Cytuj Zgłoś
  • kar war 16.11.2017 - 8:38
    prywatnie napisał/a:
    Pytanie gdzie lezy glowny cel tego przepisu: w poprawie bezpieczenstwa czy sciaganiu haraczu.
    Ciekawe czy jak pojedziesz na stacje diagnostyczną i wynik badania będzie negatywny to będziesz chciał zapłacić za jego wykonanie.

    Dawniej diagnosta wołał ci podbić ten przegląd bo wykonał pracę a jak auto było niesprawne i nie podbił to tracił swój czas i sprzęt..
    7 Cytuj Zgłoś
  • 16.11.2017 - 11:29
    kar9876 napisał/a:
    Ciekawe czy jak pojedziesz na stacje diagnostyczną i wynik badania będzie negatywny to będziesz chciał zapłacić za jego wykonanie.

    Dawniej diagnosta wołał ci podbić ten przegląd bo wykonał pracę a jak auto było niesprawne i nie podbił to tracił swój czas i sprzęt..
    A tak przynajmniej część ludzi będzie się bała że musi zapłacić za koleją wizytę na stacji i naprawi samochód kiedy tego wymaga a nie kiedy nie da się już jeździć.
    6 Cytuj Zgłoś
  • Damian 16.11.2017 - 11:53
    @kar9876: a czy to wina diagnosty, że Twoje auto ma jakieś usterki, które wykluczają podbicie przeglądu ? usługa jest wykonana i tyle
    6 2 Cytuj Zgłoś
  • kar war 16.11.2017 - 12:23
    nomad napisał/a:
    @kar9876: a czy to wina diagnosty, że Twoje auto ma jakieś usterki, które wykluczają podbicie przeglądu ? usługa jest wykonana i tyle
    A czy ja jestem przeciwko temu systemowi . Może przeczytaj wszystkie wypowiedzi
    3 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach