Piłka nożna: Respekt lepszy od Wandy

Ostatecznie po meczu walki myśleniczanki wygrały 1-0, a strzelcem złotej bramki została Maria Dziadkowiec

X kolejka I ligi kobiet, grupa południowa
Respekt Myślenice – Wanda Kraków 1-0 (1-0) 1-0 Maria Dziadkowiec – 38
Respekt: Paulina Kania, Mariola Stojeba, Karolina Topa (kapitan), Natalia Topa, Maria Topa, Agnieszka Bobowska, Kamila Topa Zuzanna Węglarz, Maria Dziadkowiec, Sonia Jurka, Oliwia Łętocha.
Wanda: Aleksandra Jarocka, Paulina Stachurska, Paulina Fijałek (kapitan), Urszula Kowal, Joanna Kisiel, Angelika Kamieńska, Wiktoria Pietrzyk, Karolina Zaporowska, Anna Zabagło, Natalia Janus, Julia Basta.

Było to spotkanie w ramach 10 kolejki spotkań. Ostatnio zarówno Wandeczkom (dwie porażki) jak i Myśleniczankom (porażka i remis) nie szło zbyt dobrze, dlatego każdy chciał zgarnąć w tym spotkaniu pełną pulę i zapewnić sobie spokojną zimę. Ostatecznie po meczu walki wygrały gospodynie 1-0, a strzelcem złotej bramki została Maria Dziadkowiec.

Ze strony gospodyń ciekawie wyglądały zagrania na skrzydle Marii Dziadkowiec, zawzięcie walczyła w środku pola Zuzanna Węglarz, a pewnie blokiem obronnym kierowała kapitan Karolina Topa. Zagrożenie ze strony Respektu pojawiało się głównie na skrzydłach, gdzie dobre piłki w pole karne kierowały wskazana wcześniej Dziadkowiec oraz Kamila Topa.

Zawodniczki Wandy groźnie kontratakowały oraz stwarzały zagrożenie ze stałych fragmentów gry. Tutaj wyróżniały się Julia Basta, która celnie i bardzo mocno uderzała z rzutów wolnych oraz wrzucające w pole karne Paulina Fiałek oraz Wiktoria Pietrzyk.

Pierwsze 25 minut spotkania to przewaga podopiecznych trenera Przemysława Senderskiego. Ciekawie uderzała w tym czasie zza pola karnego Węglarz, a także szczęścia próbowała Łętocha – w tej sytuacji na posterunku była bramkarka Wandy Aleksandra Jarocka. Celne uderzenie z wolnego sparowała na rzut rożny Kania, a gra w tym czasie trochę się zaostrzyła.

Nadeszła 38 minuta spotkania – jak się później okazało decydująca o losach tego pojedynku. Z rzutu rożnego dośrodkowała Dziadkowiec i piłkę przejęła Kamila Topa. Zgrała piłkę do Dziadkowiec i ta w zamieszaniu wykazała się największym sprytem i mocnym strzałem umieściła futbolówkę w bramce. 

W drugiej części obraz gry wyglądał podobnie. Częste rozgrywanie w środku pola, dośrodkowania w pole karne zazwyczaj ze skrzydeł i szanse każdej z drużyn na zmianę wyniku.

W tym czasie w Respekcie uderzały kolejno Jurka, Kamila Topa, głową Karolina Topa oraz Węglarz. Jednak „piłkę meczową” i szanse na podwyższenie wyniku miała Wiktoria Suder, która w drugiej części pojawiła się na murawie. Po minięciu dwóch zawodniczek znakomita piłkę w pole karne posłała Dziadkowiec. Piłka minęła bramkarkę i do strzału złożyła się Suder. Niestety dla gospodyń będąc przed bramką nie trafiła w piłkę i wynik pozostał bez zmian.

Wanda miała w tym okresie gry trzy szanse, jednak bardzo pewnie w bramce interweniowała Paulina Kania, która m. in. wyciągnęła mocną i kąśliwą piłkę pod poprzeczkę.

Dla Respektu nastał czas na zimową przerwę, natomiast Wanda podejmie w ostatniej kolejce przed zimą Gol Częstochowa.

rener Przemysław Senderski: Dobrze, że kończymy ta rundę zwycięstwem. Jestem zadowolony z postawy moich zawodniczek, zostawiły mnóstwo zdrowia żeby wywalczyć te 3 punkty. Może nie był to piękny mecz w naszym wykonaniu, ale skuteczny, który przyniósł wygraną. A to w rywalizacji jest najważniejsze. Daje nam to na koniec rundy trzynaście zdobytych punktów i spokojną zimę. Na pewno na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, ale ze swojej strony dziękuje zespołowi za zostawione zdrowie i walkę w tej rundzie. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty, uczymy się tej ligi, na wiosnę przygotowani i z większym doświadczeniem przystąpimy do rundy rewanżowej.

Tekst i foto: Paweł Biela

Czytaj także

Komentarze

Poinformuj o komentarzach