Kapitan Respektu Myślenice Karolina Topa: Wierzę w naszą drużynę. Możemy powalczyć z każdym

Myślę, że stać nas na utrzymanie się w lidze. Wierzę w drużynę i wiem, że jeśli zostawimy całe serce na boisku to możemy wygrać z każdym, bo liga jest wyrównana, co potwierdzają wyniki poszczególnych spotkań. Praktycznie z każdym zespołem można powalczyć i osiągnąć satysfakcjonujący wynik

- mówi Karolina Topa, kapitan Respektu Myślenice, kobiecej drużyny piłki nożnej grającego w I lidze

 

- Zakończyła się pierwsza runda Respektu Myślenice w I lidze kobiet w sezonie 2018/19. Po wielkim sukcesie jakim był awans wywalczony bez straty punktu przyszła rywalizacja na wyższym poziomie. Jak jako kapitan oceniasz poziom tych rozgrywek?

Na pewno poziom gry w I lidze jest dużo wyższy niż w II. Myślę, że podobna sytuacja miała miejsce, gdy awansowaliśmy z III do II ligi. Też na początku było ciężko, musieliśmy się ograć, poczuć poziom tych rozgrywek. Uważam, że tak samo jest teraz. Musimy rozegrać trochę meczy, aby nabrać większego cwaniactwa boiskowego oraz przede wszystkim doświadczenia.

- Czy gra w pierwszej lidze jest ostrzejsza i bardziej agresywna?

Zdecydowanie tak, gra jest dużo szybsza, przeciwniczki są bardziej doświadczone i ograne. Nikt na boisku nie chce odstawić nogi.

- Respekt ten sezon rozpoczął składem bardzo zbliżonym do poprzednich rozgrywek. Czy właśnie to powoduje, że jesteście bardziej zgrane ze sobą?

Na pewno tak. Myślę, że jest to po części naszym atutem, bo znamy się od wielu lat i wiemy kogo na co stać.

- Grasz na pozycji stopera. Często jesteś ostoją, która zapobiega zdobyciu bramek przez rywalki. Jak wygląda gra napastniczek w lidze?

Tak jak wspomniałam już wyżej, poziom w I lidze jest wyższy, zawodniczki są lepsze technicznie, szybsze i na pewno stwarza mi to większe problemy w powstrzymywaniu ich ataków.

- Obserwując mecze Respektu często słychać jak kierujesz zespołem. Czy stoper, to pozycja na której występujesz od początku kariery?

Odkąd sobie przypominam zawsze byłam ustawiana w obronie.

- W drużynie nazwisko Topa występuje dosyć często. Grasz w zespole z dwiema siostrami. Na jakich grają pozycjach w zespole?

Tak zgadza się, gram w drużynie ze swoimi siostrami, Kamilą i Natalią. Kama ze względu na swoją szybkość jest naszą prawoskrzydłową, a Nuśka gra obok mnie, czyli jako druga środkowa obrończyni, chociaż ostatnio zaczęła występować na pozycji nr 6. Oprócz sióstr w drużynie gra też nasza kuzynka - Majka, która również tworzy naszą defensywę.

- Co możesz powiedzieć o formacji pomocy w zespole? Kto występuje w Respekcie na tych pozycjach?

Na naszą pomoc składają się takie zawodniczki jak: Zuzanna Węglarz), Sonia Jurka - środek pomocy, Kama i Maria Dziadkowiec - skrzydłowe. Czasami to ustawienie ulega zmianie i na te pozycje wchodzą dziewczyny z ławki rezerwowych. Formacja pomocy to tak naprawdę "mózg zespołu", jeżeli dobrze nie funkcjonuje, to cała gra staje się chaotyczna. Na szczęście nasze zawodniczki są ambitne i waleczne i chcą w każdym meczu pokazać się z jak najlepszej strony.

- A jak wygląda formacja ataku?

Ta pozycja jest obstawiona przez Oliwkę, która nie raz swoją szybkością i zwrotnością przysparza problemów przeciwniczkom.

- Często słyszy się i czyta, że Respekt to jedna wielka rodzina. Czy tak jest, że jesteście ze sobą na dobre i na złe?

Myślę, że śmiało możemy nazwać się rodziną, ponieważ już od wielu lat gramy razem i spędzamy ze sobą czas, integrując się. Oczywiście jak w każdej drużynie, czasami dochodzi do zgrzytów, ale szybko staramy się oczyścić atmosferę.

- Kieruje Wami w sposób bardzo żywiołowy trener Przemysław Senderski. Jak układa się współpraca na linii zawodniczki – trener?

Uważam, że nasz kontakt z trenerem jest bardzo dobry. Widać, że jest w stu procentach oddany tej drużynie i zawsze możemy na niego liczyć.

- Kto jeszcze związany jest z klubem Respekt Myślenice?

Nie możemy zapomnieć o założycielach klubu - państwu Dziadkowiec, którzy w ten klub włożyli całe swoje serce. Myślę, że nie mogliśmy trafić lepiej. Warunki jakie nam zapewniają, przechodzą nasze najśmielsze oczekiwania. Mamy zapewnionego fizjoterapeutę - Kubę, który nigdy nie zawodzi. Również związani z klubem są niektórzy rodzice, którzy pomagają w jego funkcjonowaniu.

- Po zakończeniu sezonu wzięłyście udział w silnie obsadzonym Międzynarodowym Turnieju Mikołajkowym rozgrywanym w Krzeszowicach. Zajęłyście tam 3 miejsce i zdobyłyście brązowy medal. Jak oceniasz ten Turniej i Wasz występ?

Cały turniej był na wysokim poziomie, były drużyny z Czech i Słowacji. Każda pokazała się z pozytywnej strony. My chociaż w grupie wygraliśmy wszystkie mecze, również pokonując późniejszych Mistrzów FC Tatran Presov 4:1, przegrywamy z tym zespołem o wejście do finału 1:0. A mecz o 3 miejsce wygrywamy pewnie 4:0 z Szaflarami i musimy pocieszyć się brązowym medalem. Chociaż muszę przyznać, że każda z nas liczyła na zwycięstwo w tym turnieju.

- Znane jesteście z tego, że często macie specjalnie przygotowane koszulki. Ostatnio były one z napisem „Oli jesteśmy z Tobą”. O co chodzi z tymi napisami? Kto jest pomysłodawcą wykonywania tego rodzaju koszulek?

Pomysłodawcą tych koszulek był trener. Natomiast cały ten turniej był dedykowany dla Oliwki, która doznała poważnej kontuzji na treningu i niestety przez dłuższy czas nie będzie mogła z nami trenować. Za Oliwkę trzymamy mocno kciuki, aby jak najszybciej wróciła do gry.

- Oprócz ligi występujecie również w różnorakich turniejach i mistrzostwach. Niedawno w Półfinale Mistrzostw Polski byłyście gospodarzem Turnieju półfinałowego. Zagrały tam również zespoły Tarnovii, Starówki oraz Szaflar. Co możesz powiedzieć o tych zawodach?

Całe te zawody zostaną nam długo w pamięci. O naszym braku awansu do MP u-18 zadecydowała ilość strzelonych bramek. Pomimo tego, że nie straciliśmy żadnej bramki, nie udało się awansować. Niedosyt mamy duży, bo uważam, że na mistrzostwach mogłybyśmy dużo ugrać i osiągnąć całkiem dobry wynik.

- Czy gra na hali różni się bardzo od gry na trawie? Jeśli tak to w jakim względzie?

Oczywiście, że tak. Na hali ma się dużo mniejszą przestrzeń, można stworzyć szybkie kontry. Gra jest bardziej kombinacyjna. Duże znaczenie mają też umiejętności indywidualne.

- Sezon zakończyłyście wygraną z Wandą Kraków. Teraz przed Wami okres roztrenowania i przygotowania do rozgrywek wiosennych. Jak myślisz, na co stać zespół w lidze, a szczególnie w II rundzie rozgrywek?

Myślę, że na pewno stać nas na utrzymanie się w tej lidze. Wierzę w drużynę i wiem, że jeśli zostawimy całe serce na boisku to możemy wygrać z każdym, gdyż ta liga jest naprawdę wyrównana, co potwierdzają wyniki poszczególnych spotkań. Praktycznie z każdym zespołem można powalczyć i osiągnąć satysfakcjonujący wynik.

Rozmawiał: Paweł Biela

 

Powiązane tematy

Czytaj także

Komentarze

Poinformuj o komentarzach