Zakaz handlu: W 2019 roku sklepy będą zamknięte w 37 niedziel

W 2019 roku sklepy będą zamknięte w 37 niedziel, natomiast 15 pozostałych będzie handlowych. To kolejny etap wdrażania ustawy o ograniczeniu handlu

Od 1 marca 2018 obowiązuje ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele. Zakaz handlu w kraju wprowadzany jest stopniowo. W ubiegłym roku niehandlowe były dwie niedziele w miesiącu, natomiast od 2019 będzie to każda ostatnia niedziela miesiąca, a w 2020 sklepy będą otwarte wyłącznie w kilka wybranych niedziel w roku.

W 2019 roku zakaz handlu obejmie 37 niedziel. Zakaz handlu nie będzie obowiązywać w niedzielę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia.

W ubiegłym roku niespełna miesiąc po wprowadzeniu ograniczeń dotyczących handlu 41% z was oceniało zmiany w prawie jako "zdecydowanie dobre". Podobna liczba respondentów (38%) wydała negatywną ocenę. A jak oceniacie ograniczenia handlu w niedzielę po 8 miesiącach jego funkcjonowania?

 

Jak oceniasz wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę? [2019]

  • zdecydowanie dobrze
  • raczej dobrze
  • trudno powiedzieć
  • raczej źle
  • zdecydowanie źle
  • Zobacz wyniki

Niedziele handlowe w 2019 roku:
27 stycznia
24 lutego
31 marca
14 kwietnia
28 kwietnia
26 maja
30 czerwca
28 lipca
25 sierpnia
29 września
27 października
24 listopada
15 grudnia
22 grudnia
29 grudnia

Powiązane tematy

Czytaj także

Komentarze

  • Lena 02.01.2019 - 7:52
    To jest świetna wiadomość. Niech dzieci mają mamy w niedzielę dla siebie. Brawo! A Ci co się bulwersują nie umieją organizować sobie czasu i dlatego mają problem.
    52 53 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 9:21
    lenka13 napisał/a:
    To jest świetna wiadomość. Niech dzieci mają mamy w niedzielę dla siebie. Brawo! A Ci co się bulwersują nie umieją organizować sobie czasu i dlatego mają problem.
    Co ci się pomyliło. Nycz ostatnio na kazaniu powiedział że cytuję:
    Dziecko nie jest własnością rodziców.
    16 32 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 9:23
    Moja znajoma jest kucharką. Wściekła, zła mówi że inni bumelują a oni w kuchni, barmani i kelnerki muszą zapierdzielać i o ich rodziny nikt się nie troszczy.
    55 14 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 10:04
    Przecież wiadomo kto pracuje w niedzielę czy dzień świąteczny ma za ten dzień inny wolny w tygodniu. niedługo wolnego zaczną żądać kucharki, kelnerzy, restauratorzy, pracownicy wodociągów, straży, i policji i wielu innych. To jest dziwne jedni mogą pracować inni nie!!!!!!!!!!!
    32 23 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 10:18
    dramat co ci biedni ludzie poczna biada nam wycieczki na SLOVAKIE na zakupy trza bedzie robic
    19 16 Cytuj Zgłoś
  • Lena 02.01.2019 - 10:22
    eddie napisał/a:
    Co ci się pomyliło. Nycz ostatnio na kazaniu powiedział że cytuję:
    Dziecko nie jest własnością rodziców.
    SKORO JESTEŚ TAKI WIERZĄCY TO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ,ŻE NIEDZIELA JEST DNIEM ŚWIETYM PRZEZNACZONYM DO ODPOCZYNKU.
    Ps.czytaj ze zrozumieniem pisałam dzieci mają mamy a nie na odwrót.
    29 18 Cytuj Zgłoś
  • Arthur Renegat 02.01.2019 - 11:15
    Nie rozumiem tych co płaczą i się żalą że oni muszą pracować w niedziele. Trzeba było znaleźć sobie robotę na budowie to by nie trzeba było tyrać w dni wolne od pracy.
    30 17 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 02.01.2019 - 11:24
    argi030 napisał/a:
    Nie rozumiem tych co płaczą i się żalą że oni muszą pracować w niedziele. Trzeba było znaleźć sobie robotę na budowie to by nie trzeba było tyrać w dni wolne od pracy.
    a Ty gdzie pracujesz?
    12 11 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 13:49
    lenka13 napisał/a:
    SKORO JESTEŚ TAKI WIERZĄCY TO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ,ŻE NIEDZIELA JEST DNIEM ŚWIETYM PRZEZNACZONYM DO ODPOCZYNKU.
    t.
    Ale dlaczego dla wybrańców? Czy pozostali są ateistami?
    13 8 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 14:44
    Pracowałam wiele lat w handlu i cieszę się,ze jest zakaz handlu w niedzielę. Z doświadczenia wiem,ze ludzie przychodzą do sklepów tylko z nudów,żeby sobie pochodzić. Jakieś zakupy zrobią, żeby nie było. Zyskają małe sklepiki, w których właściciele sprzedają. To jest ich szansa na utrzymanie się na rynku. Popieram
    32 14 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 14:57
    Ci co się tak bulwersują ciekawe czy pracują w niedziele? 37% zdecydowanie źle!? Jaki odsetek z nich pracuje?
    16 10 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 17:17
    lenka13 napisał/a:
    SKORO JESTEŚ TAKI WIERZĄCY TO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ,ŻE NIEDZIELA JEST DNIEM ŚWIETYM PRZEZNACZONYM DO ODPOCZYNKU.
    Ps.czytaj ze zrozumieniem pisałam dzieci mają mamy a nie na odwrót.
    Czemu lekarz, pielęgniarka, kierowca mpk, tramwajarz, kucharka, kelner, barman, kanalarz, elektryk, pracownik elektrowni, sprzedawcy na stacjach benzynowych, policjanci, strażacy, strażnicy graniczni, wojsko, dziennikarze, kolejarze, piloci, stewardesy, ochroniarze są gorsi od kasjerek?

    W wymienionych zawodach też pracują kobiety i też mają rodziny i dzieci. Czemu stosujemy tak selektywne podejście i demagogię? Dlaczego zwolennicy zakazu handlu nie powiedzą wprost, że chodzi o przemodelowanie przyzwyczajeń Polaków?


    Ja nie kupuje w niedziele, nie mam potrzeby. Zakaz mnie jakoś nie dotyka, ale nie cierpię takiej parszywej demagogii i propagandy.

    Moi rodzice niejednokrotnie przez swoje zawody zmuszeni byli pracować we Wigilię czy Wielkanoc czy w Niedziele. Państwo się za nimi nie opowiada, a jeszcze od jednego czy drugiego parszywca z wiejskiej usłyszą, że mają "służyć".
    bara napisał/a:
    Pracowałam wiele lat w handlu i cieszę się,ze jest zakaz handlu w niedzielę. Z doświadczenia wiem,ze ludzie przychodzą do sklepów tylko z nudów,żeby sobie pochodzić. Jakieś zakupy zrobią, żeby nie było. Zyskają małe sklepiki, w których właściciele sprzedają. To jest ich szansa na utrzymanie się na rynku. Popieram
    Niestety jest dokładnie odwrotnie.

    https://www.wykop.pl/link/4698099/zakaz-handlu-w-niedziele-uderzyl-w-polskie-sklepy-zpp-wieszczy-trwala-zaglade/

    https://www.rp.pl/Handel/307229943-Zakaz-handlu-w-niedziele-zabija-male-sklepy.html

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zakaz-handlu-w-niedziele-uderza-rowniez-w-male-sklepy-artykul/fvrwpyc

    https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/zakaz-handlu-w-niedziele-zabija-male-sklepy-oplakane-skutki-ustawy/0l2ewp1

    https://innpoland.pl/144535,zakaz-handlu-w-niedziele-uderza-tez-w-male-lokalne-polskie-sieci-handlowe

    https://innpoland.pl/144609,zakaz-handlu-katastrofalnie-wplywa-na-malych-sklepikarzy-zyskuja-korporacje

    http://www.propertynews.pl/centra-handlowe/zakaz-handlu-w-niedziele-uderza-w-malych-i-duzych,65915.html

    https://biznes.interia.pl/firma/news/zakaz-handlu-w-niedziele-zabija-male-sklepy,2579832


    https://finanse.wp.pl/byla-za-zakazem-handlu-w-niedziele-teraz-alarmuje-ze-traca-glownie-male-polskie-sklepy-6267297154242177a

    https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/zakaz-handlu-w-niedziele-uderzyl-w-wyniki-sprzedaz,48569
    25 5 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 17:39
    Prawda jest taka: Mce bez otwartych sklepów w niedziele umierają, uspołecznienie i tak bez tego wygląda tak sobie. Może zatem władza pisowska znajdzie jakieś sposoby by wyciągnąć ludzi od siedzenia za stołami w te wolne niedziele, nie mówię tu że sam zakaz jest dobry albo zły, lecz jakaś alternatywa znaleźć się powinna typu więcej happeningów, imprez sportowych, budzenie lokalnej aktywności itp., inaczej cofamy się do jaskini. Sam zakaz to za mało, trzeba znaleźć dobry sens.

    Głosy "tak"/"nie" na ten moment: 51 do 47. Znów dzielimy się na pół. Nie wystarczy ludzi podzielić, Polaków trzeba uczyć ze sobą współpracować i znajdować wspólne rozwiązania.

    Nawiasem pisząc, znów zapatrzenie PiS w rosyjskie prawo? Czy za parę lat dojdzie do tego, że i w PL mąż będzie mógł bezkarnie okładać żonę? Dziwnie, dziwnie, coraz dziwniej ;-)...
    https://fakty.interia.pl/autor/aleksandra-gieracka/news-jeden-raz-to-nie-przemoc-bardzo-zla-zmiana,nId,2762380
    16 6 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 18:02
    A może zrobić cykl coroczny. Jeden rok handel nie pracuje, a w drugi przemiennie reszta świętuje a handel pracuje.
    15 1 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 19:22
    zdjecie
    Oczywiście, że coś tu się nie zgadza. Bo jak pogodzić to, abstra*****ąc nawet od samej komunistycznej przeszłości. Jak wytłumaczyć to, że ktoś potrafi robić straszne medialne halo z dekomunizacją, wskazywać komuchów, ojej no i rzecz jasna insyuować że wszyscy dookoła to komuszki. Tymczasem... wygląda po ustawach (wpisało mi się pierwotnie zupełnie przypadkowo "usrawach" ale coś w tym jest) że ktoś jednak ukochał komunizm o wiele bardziej... Oj nieładnie, nieładnie...

    Nie można Polaków zamykać w domach i myślę że ustawa sama zweryfikuje się w praktyce.
    15 5 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 19:30
    Niedziela dla rodzin
    14 9 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 19:36
    Olok napisał/a:
    Niedziela dla rodzin
    masz racje w sklepach.

    8 10 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 19:39
    eddie napisał/a:
    Co ci się pomyliło. Nycz ostatnio na kazaniu powiedział że cytuję:
    Dziecko nie jest własnością rodziców.
    Widzę po minusach że Polacy odchodzą od kościoła nie słuchają swoich guru.
    15 6 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 22:38
    Co ma do tego kościół, uważacie że jak ksiądz na mszy powie... nie kupuj w niedziele, bo diabeł będzie cię w piekle na widłach grilował....to katolik nie kupi. To jakieś zacofane stereotypy.

    Natomiast argument że lekarz, pielęgniarka, policjant, kelner, strażak itp.....jest nietrafiony, bo wybierając te zawody z góry wiadomo było jest i będzie, że trzeba będzie w niedziele czy święta odbić kartę.
    8 12 Cytuj Zgłoś
  • 02.01.2019 - 22:42
    cygnus napisał/a:
    Co ma do tego kościół, uważacie że jak ksiądz na mszy powie... nie kupuj w niedziele, bo diabeł będzie cię w piekle na widłach grilował....to katolik nie kupi. To jakieś zacofane stereotypy.

    Natomiast argument że lekarz, pielęgniarka, policjant, kelner, strażak itp.....jest nietrafiony, bo wybierając te zawody z góry wiadomo było jest i będzie, że trzeba będzie w niedziele czy święta odbić kartę.
    Argument jest trafiony, bo wybierając zawód kasjerki towarzystwo tez wiedziało ze sklepy są czynne w niedziele. W ostateczności można się zatrudnić w sklepie który jest nieczynny w niedziele.
    19 5 Cytuj Zgłoś
  • Raphaell 03.01.2019 - 5:54
    prywatnie napisał/a:
    Oczywiście, że coś tu się nie zgadza. Bo jak pogodzić to, abstra*****ąc nawet od samej komunistycznej przeszłości. Jak wytłumaczyć to, że ktoś potrafi robić straszne medialne halo z dekomunizacją, wskazywać komuchów, ojej no i rzecz jasna insyuować że wszyscy dookoła to komuszki. Tymczasem... wygląda po ustawach (wpisało mi się pierwotnie zupełnie przypadkowo "usrawach" ale coś w tym jest) że ktoś jednak ukochał komunizm o wiele bardziej... Oj nieładnie, nieładnie...

    Nie można Polaków zamykać w domach i myślę że ustawa sama zweryfikuje się w praktyce.
    Jesteś chyba sto lat za murzynami....dawniej ludzie zapisywali się do PZPR by chociażby otrzymać mieszkanie...ciekawe czy z Twoich bliskich wszyscy "walczyli" z socjalizmem:) Pozdrawiam
    4 10 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 11:08
    Jak Wy wszyscy płytko myślicie, wolne niedziele nie są prezentem dla sprzedawców, są marchewką dla osłów, która ma ich przyciągnąć do odpowiedniej kratki na listach wyborczych.
    Jestem przeciwny zakazowi handlu, ale nie dla tego, że nie mam kiedy robić zakupów, bo przynajmniej kilka sklepów w naszym powiecie, mimo niedzieli niehandlowej, jest otwartych, poza tym nie robię po prostu zakupów w niedzielę. Jestem przeciwny ponieważ każda taka odgórna ingerencja jest zła, rynek powinien żyć swoim życiem.
    Jestem przeciwny również wszelkim związkom zawodowym, każdy sam powinien negocjować swoje wynagrodzenie, nie powinno być żadnych równych płac, każdy powinien zarabiać tyle ile jest warty. Zresztą sami widzimy jak jest ze związkami. Strajkowali policjanci, wszyscy, związki dogadały się tak, że tylko oni zarobili, reszta otrzymała jakieś śmieszne podwyżki, to samo jest z pielęgniarkami, ciągle strajkują, ciągle się dogadują, ciągle jest źle, a zarabiają tylko związkowcy.

    Komuna się skończyła, może warto skończyć z tymi komunistycznymi projektami?
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 15:02
    1) ludzie ktorzy nie chca robic zakupow w niedziele niech nie robia
    2) nie rozumiem ludzi co sapia ze musza pracowac w niedziele. to przy podpisaniu umowy nie bylo zaznaczone ze pracujecie tez w niedziele?
    3) jak juz macie wolne to wezcie swoje dzieci do kina gdzie inni zapieprzaja XDD
    4) sa studenci ktorzy dorabiali w niedziele w galeriach bo studiuja teraz stracili prace
    5) MOZNA ZMIENIC PRACE JAK KOMUS NIE PASUJE
    16 8 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 18:42
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 19:08
    Może zamkniemy stacje benzynowe? Przecież tam też pracują matki? Można przecież poczekać autem do poniedziałku choćby na kościelnym parkingu ????
    12 6 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 19:37
    Jeśli ktoś porównuje podanie zastrzyk ratujący życie albo strażaka do obsługi handlu to gratuluję głupoty... Wg Was podanie 10 dag szynki jest równie ważne jak ratowanie życia...
    9 9 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 21:36
    No cóż, ciekaw jestem czy przysanktuaryjne i przyklasztorne sklepiki też już zamykają w niedziele wolne od handlu, choćby w Łagiewnikach, w Tyńcu, bo np. w Toruniu to ponoć tak wygląda http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23134607,rydzyk-gardlowal-w-sprawie-zakazu-handlu-a-teraz-sklep-przy.html
    Kalemu ukraść krowa... Kali ukraść krowa...

    I lubimy się :-)
    13 2 Cytuj Zgłoś
  • 04.01.2019 - 20:24
    Płyn do spryskiwaczy na Orlen 40 pln 5 l, a butla gazowa 70 pln
    Jechałem do Krakowa, obok Schell i kupiłem płyn za 15 zł a gaz za 59 zł.
    Jak tu popierać k.wa państwowe przedsiębiorstwa?
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.01.2019 - 21:26
    Składka na prezesa ;-p
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 04.01.2019 - 21:36
    bono napisał/a:
    Płyn do spryskiwaczy na Orlen 40 pln 5 l, a butla gazowa 70 pln
    Jechałem do Krakowa, obok Schell i kupiłem płyn za 15 zł a gaz za 59 zł.
    Jak tu popierać k.wa państwowe przedsiębiorstwa?
    Nawet poprawnie nazwy stacji (na ktorej kupowaleś płyn) nie potrafisz napisać!
    1 6 Cytuj Zgłoś
  • 04.01.2019 - 23:57
    pan Kracy napisał/a:
    Nawet poprawnie nazwy stacji (na ktorej kupowaleś płyn) nie potrafisz napisać!
    Noi. Orlen za moja przyczyna jest tak pazerny? Czy ty szukasz dziury w całym .
    Ps. Jak porawie pisownię to Orlen zrówna cenę z przedmiotowa siecią?
    6 2 Cytuj Zgłoś
  • 05.01.2019 - 15:10
    +składka na Kubicę
    3 3 Cytuj Zgłoś
  • 09.01.2019 - 12:55
    Kiedyś pracowałam jako sprzedawca w galerii i marzyły mi się wolne niedziele. Co z tego że dostałam za przepracowaną niedzielę wolny dzień w tygodniu. Sto razy bardziej wolała bym niedzielę spędzić w domu z rodziną niż w sklepie w którym mnóstwo ludzi po prostu się kręci dla zabicia czasu. Nigdy sama nie wybrała bym się do galerii bo nie mam co robić. Jadę jak naprawdę muszę coś kupić. Jest tyle form spędzania wolnego czasu że aż żal patrzeć na tych szlajaczy galeryjnych. Można pójść na spacer z rodziną, odwiedzić krewnych, urządzić sobie domowy seans filmowy. Opcji jest wiele, wiadomo że zima jest ich mniej ale i tak jak się chce to można ten czas spędzić aktywnie. Nie mogę czytać tych komentarzy co tu robić w niedzielę itp. Do czego to doszło że państwo musi organizować nam rozrywki. Wystarczy ruszyć dupe z kanapy. Zamknięte galerie nie oznaczają że mamy cały dzień się byczyc (choć jeśli chcemy mozemy). Kolejna kwestia: dziś jestem już nie sprzedawca a właścicielem małego osiedlowego sklepu spożywczego na wsi i zakaz handlu dla dużych sieciowek to dla nas ogromna szansa na zarobek. Obroty w taka niedzielę są dużo wyższe niż w niedzielę handlowa. Wybaczcie ale zalewa nas fala biedronka lidlow i tym podobnych. Aby utrzymać sklep przy takiej konkurencji to nie lada wyczyn. U nas na wsi od czasu kiedy zbudowali biedronkę zamknęły się aż trzy. Niestety jeśli chcemy się utrzymać właściciel sam musi stanąć za lada i wyjść do klienta. Dobry asortyment i szeroki uśmiech. Rozmowa z klientem której nie uswiadczysz już w marketach to nas przepis na sukces, A wolne niedziele nam tylko w tym pomagają.
    2 5 Cytuj Zgłoś
  • 09.01.2019 - 17:18
    Jestem za napisał/a:
    Kiedyś pracowałam jako sprzedawca w galerii i marzyły mi się wolne niedziele. Co z tego że dostałam za przepracowaną niedzielę wolny dzień w tygodniu. Sto razy bardziej wolała bym niedzielę spędzić w domu z rodziną niż w sklepie w którym mnóstwo ludzi po prostu się kręci dla zabicia czasu. Nigdy sama nie wybrała bym się do galerii bo nie mam co robić. Jadę jak naprawdę muszę coś kupić. Jest tyle form spędzania wolnego czasu że aż żal patrzeć na tych szlajaczy galeryjnych. Można pójść na spacer z rodziną, odwiedzić krewnych, urządzić sobie domowy seans filmowy. Opcji jest wiele, wiadomo że zima jest ich mniej ale i tak jak się chce to można ten czas spędzić aktywnie. Nie mogę czytać tych komentarzy co tu robić w niedzielę itp. Do czego to doszło że państwo musi organizować nam rozrywki. Wystarczy ruszyć dupe z kanapy. Zamknięte galerie nie oznaczają że mamy cały dzień się byczyc (choć jeśli chcemy mozemy). Kolejna kwestia: dziś jestem już nie sprzedawca a właścicielem małego osiedlowego sklepu spożywczego na wsi i zakaz handlu dla dużych sieciowek to dla nas ogromna szansa na zarobek. Obroty w taka niedzielę są dużo wyższe niż w niedzielę handlowa. Wybaczcie ale zalewa nas fala biedronka lidlow i tym podobnych. Aby utrzymać sklep przy takiej konkurencji to nie lada wyczyn. U nas na wsi od czasu kiedy zbudowali biedronkę zamknęły się aż trzy. Niestety jeśli chcemy się utrzymać właściciel sam musi stanąć za lada i wyjść do klienta. Dobry asortyment i szeroki uśmiech. Rozmowa z klientem której nie uswiadczysz już w marketach to nas przepis na sukces, A wolne niedziele nam tylko w tym pomagają.
    Po pierwsze to właśnie obecna ustawa organizuje Polakom czas w niedziele, bo zakazuje im czegoś.

    Po drugie, jeśli praca w niedziele Cię uwierała, zawsze można zmienić zawód. Wyczuwam też tu pewną niekonsekwencje i kłamstwo - najpierw piszesz, że marzyłaś o wolnych niedzielach, a teraz że masz własny sklepik i zakaz handlu to dla was szansa - czyli i tak nie spędzasz czasu w niedziele z rodzinom tylko sprzedajesz.

    Po trzecie, małe sklepiki mają się gorzej, wyżej są podane przykłady (jako całość, dopuszczam że pojedyńcze przypadki są, gdzie zyskały, szczególnie na wsiach).

    Po czwarte, zalewa nas fala biedronek i lidlów, gdyż one mają coś takiego jak efekt skali i mogą dyktować niższe ceny, a wy jak kupujecie po Makrach, Selgrosach czy po Rybitwach nie możecie już tak obniżyć ceny, czy dyktować warunków dostawcom. A Polacy generalnie nie chcą kupować u rodzimego kapitału, bo Polacy chcą taniej. Trochę mi przypomina wasz lament skowyt górników - pretensje, że Polska kupuje tańszy węgiel z Rosji, ale swoją 13stke lecą wydać do Biedry i Lidla, bo na targu w takim Zabrzu jest drożej, a oni chcą taniej...

    Bywam regularnie na Czeskim Śląsku w rejonie Karwiny, Bogumina i Ostrawy - to co się dzieje w niedziele w tamtych centrach handlowych dobitnie świadczy o tym, że Polacy chcą kupować w niedziele. 3/4 rejestracji na parkingu to Polacy, a centra handlowe mają strony w j. polskim, co można łatwo zweryfikować np. Forum Nova Karolina w Ostrawie.

    Ad vocem. Wykonuje zawód nie dobra publicznego i jestem zmuszony pracować w polskie święta: 6 stycznia, 1 maja, 3 maja, 1 listopada i jeśli te ruchome jak Boże ciało wypadają na początku miesiąca. Albo mam za to lepsze wynagrodzenie (200% za godzinę), albo czas wolny. Sam sobie taki zawód wybrałem, wiedziałem na co się pisze. Nie ma przymusu robić to co ja robię. Tak samo jak nie ma przymusu (nie ma!) pracować czy to w ogóle, czy to jako kasjerka w sklepie.
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 10.01.2019 - 17:37
    1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach