Wichura nad powiatem: Strażacy wyjeżdżali w teren 237 razy

W przeciągu czterech dni do usuwania skutków szalejącego nad powiatem wiatru strażacy wyjeżdżali 237 razy. Najczęściej wzywani byli przez mieszkańców gminy Myślenice, gdzie żywioł wyrządził największe straty

Zerwane dachy, powalone drzewa, mieszkańcy bez prądu to efekt wichury jaka w miniony weekend przeszła nad powiatem myślenickim. Od niedzieli 10 marca do czwartku 14 marca strażacy wyjeżdżali w teren 237 razy. Najczęściej wzywani byli przez mieszkańców gminy Myślenice (71 razy), gdzie żywioł wyrządził największe straty.

Podczas wichury uszkodzony został m.in. dach i komin w Szkole Podstawowej w Bęczarce, częściowo dach Przedszkola Samorządowego w Bęczarce, komin oraz część ogrodzenia przy Szkole Podstawowej w Trzemeśni, a z dachu Przedszkola Samorządowego nr 4 przy ul. Berka Joselewicza wiatr porwał dachówki. Straty wciąż są szacowane, a zgłoszenia od mieszkańców nadal wpływają do Urzędu Miasta i Gminy i do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Skutki wichury odczuwalne są na terenie całego powiatu myślenickiego.

Szalejący w weekend nad regionem wiatr zrywał dachy, przewracał drzewa i niszczył linie elektryczne. Najgorzej było w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wichura zerwała dachy w 24 domach i 7 budynkach gospodarczych. W poniedziałek bez prądu pozostawało 4 tys. domów.

Kolejne gminy w których strażacy interweniowali najczęściej to Dobczyce (41) i Raciechowice. W tej ostatniej wichura zerwała dach z budynku szkoły w Zegartowicach. Strażacy zabezpieczali naderwaną blachę i uszkodzoną więźbę. Lekcje zostały odwołane.

- Akcje ratownicze polegały na usuwaniu połamanych drzew, uszkodzonych reklam, sieci energetycznej, zabezpieczaniu uszkodzonych dachów, utrzymaniu przejezdności na drogach – informuje mł. bryg. Roman Ajchler z PSP Myślenice.

Mniejsza liczba zgłoszeń napływała z gmin Sułkowice (25), Siepraw (22), Pcim (11), Lubień (7), Wiśniowa (10) i Tokarnia (5). 

Powiązane tematy

Czytaj także

Komentarze

Poinformuj o komentarzach