Wjechał w latarnie, złamał ją, skasował auto i... zniknął

W niedzielę wieczorem jeden z kierowców uderzył w latarnie na ul. Daszyńskiego łamiąc go i rozbijając samochód. Kiedy strażacy pojawili się na miejscu, kierowcy już nie było

Do zgłoszenia zostali rozdysponowali strażacy z JRG Myślenice i OSP Myślenice Zarabie. - Na miejscu stwierdzono samochód osobowy, który uderzył w słup oświetleniowy łamiąc go całkowicie. Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem strażaków – wyjaśnia Roman Ajchler, rzecznik prasowy PSP Myślenice.

Strażacy usuwali lampę z drogi, a następnie na miejscu interweniowało Pogotowie Energetyczne, którego pracownicy zabezpieczali zerwane przewody. Do zdarzenia doszło w nocy 2 czerwca. Sprawę bada policja.

Czytaj także

Komentarze

  • adzygmunt 07.06.2019 - 15:35
    Kto ma OBOWIĄZEK naprawienia szkód w infrastrukturze drogi w wyniku kolizji uczestników ruchu drogowego? Znaki drogowe, barierki energochłonne itp.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 07.06.2019 - 20:33
    ten którego złapią, tzn naprawia własciciel drogi na koszt ubezpieczyciela, a jak ten odmówi (alkohol) to wtedy pozew cywilny i komornik ściąga sprawcy gacie przez głowę....
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 08.06.2019 - 22:52
    Z polisy OC właściciela pojazdu
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.06.2019 - 11:22
    on nie zniknoł xD teleportował się
    2 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach