Urząd Skarbowy sprawdził czy przedsiębiorcy wydają paragony

Od 1 lipca do 31 sierpnia urzędnicy przeprowadzili 406 kontroli sprawdzając, czy przedsiębiorcy w prawidłowy sposób ewidencjują przychody. Niemal 70% kontrolowanych robi to prawidłowo, jednak w 135 przypadkach nie obyło się bez kary grzywny

Zakończyła się kolejna edycja akcji „Weź paragon” organizowana przez Ministerstwo Finansów we współpracy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Głównym celem akcji było informowanie i edukacja skierowana do przedsiębiorców konsumentów. 

Klientom starano się przede wszystkim uświadomić korzyści płynące z posiadania paragonów, tj. możliwość dochodzenia swoich praw w sytuacji, gdy towar lub usługa nie odpowiada deklarowanej jakości, możliwość kontroli finansowej przeprowadzonej transakcji oraz porównania cen stosowanych na rynku, zyskanie dowodu, że zapłacony przez nas, zawarty w cenie towaru podatek, zostanie odprowadzony do budżetu państwa oraz uzyskanie potwierdzenia, że sprzedawca stosuje zasady uczciwej konkurencji.

Dla większości sprzedawców wydanie paragonu to norma 

Prowadzone równolegle z akcją edukacyjną działania kontrolne w zakresie wywiązywania się z obowiązku ewidencjonowania obrotów z tytułu sprzedaży na rzecz osób nie prowadzących działalności gospodarczej miały wspierać uczciwych, sumiennych przedsiębiorców przyczyniając się do eliminowania zjawiska nieuczciwej konkurencji.

- Wyniki akcji prowadzonej przez myślenicką skarbówkę wskazują, że dla przeważającej większości przedsiębiorców wydanie paragonu stanowi naturalne zakończenie transakcji sprzedaży. Pracownicy myślenickiego urzędu przeprowadzili łącznie 406 wyrywkowych kontroli, z czego znacząca większość, bo niemal 70% zakończyło się potwierdzeniem, że przedsiębiorcy w prawidłowy sposób wywiązują się z obowiązków w zakresie ewidencjonowania przychodów. Należy zauważyć, że kontrole przeprowadzono w obszarach, które oceniono jako szczególnie wrażliwe, co pozwala sądzić, że ogólna sytuacja w tym zakresie jest znacznie lepsza niż wynika to z powyższej statystyki - tłumaczy Anna Boryczko z Urzędu Skarbowego w Myślenicach.

135 mandatów: najczęściej za nie używanie kasy fiskalnej i wadliwość paragonów

Nadal jednak zdarzały się sytuacje, w których stwierdzono naruszenia przepisów. W przypadkach nieprawidłowości większej wagi wystąpiła konieczność wymierzenia kary grzywny. W okresie od 1 lipca do 31 sierpnia miało to miejsce łącznie w 135 sprawach. 

Podczas kontroli najczęściej stwierdzanymi nieprawidłowościami była sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej oraz wadliwość paragonów. Pozostałe naruszenia przepisów dotyczyły niewydawania paragonów oraz wadliwości ewidencjonowania przychodów w zakresie między innymi formy i miejsc przechowywania ewidencji. Ponieważ ideą akcji była edukacja i prewencja wysokość wymierzanych kar była minimalna, choć maksymalnie może wynieść nawet 3000 zł. 

- Konsekwentne działania informacyjno-edukacyjne pozwoliły o kolejny krok zbliżyć się do stanu idealnego, w którym ewidencjonowanie przychodów i wydawanie paragonów oraz żądanie ich wydania stanie się dla przedsiębiorców i klientów normą. Rosnące poparcie społeczeństwa dla tego typu działań pozwala sądzić, że z czasem okażą się one skuteczniejsze od kontroli - dodaje Anna Boryczko.

Powiązane tematy

Czytaj także

Komentarze

  • mirek@ 11.09.2012 - 8:41
    bardzo dobrze, trzeba ich sprawdzac. pieniadze ktorych nie wbija na paragon trafiaja do przedsiebiorcy zamiast do skarbu panstwa! a przeciez za vat placimy my - klienci, wiec niech wydaja paragony i przekazuja ten vat panstwu a nie sobie.

    BARDZO DOBRA I POTRZEBNA AKCJA!
    8 25 Cytuj Zgłoś
  • 11.09.2012 - 8:58
    Żeby jeszcze te podatki które płacimy państwu były należycie spożytkowane, to rozumiem i pewnie też miał bym tak kategoryczne stanowisko jak Twoje. Otaczajaca nas rzeczywistość pokazuje zgoła inny obraz państwa, państwa które łupi obywateli na każdym kroku, a planuje łupić jeszcze bardziej.
    29 2 Cytuj Zgłoś
  • Bartek 11.09.2012 - 9:06
    hehe mogli skontrolowac busiarzy ;)
    24 3 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 11.09.2012 - 9:07
    cygnus napisał/a:
    Żeby jeszcze te podatki które płacimy państwu były należycie spożytkowane, to rozumiem i pewnie też miał bym tak kategoryczne stanowisko jak Twoje. Otaczajaca nas rzeczywistość pokazuje zgoła inny obraz państwa, państwa które łupi obywateli na każdym kroku, a planuje łupić jeszcze bardziej.
    ale czy to powod dla ktorego dodatkowo lupic maja nas przedsiebiorcy nie odprowadzajac vatu ktory placimy w cenie produktow?
    7 9 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 11.09.2012 - 10:16
    z dziada pradziada myslenice handlem staly swoj swojego nie oszuka
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.09.2012 - 11:33
    Urzędnicy sprawdzają czy wydaje się paragony, a może by tak sprawdzić ich jak pracują. Dzisiejsza godzina spędzona w Urzędzie Skarbowym przyprawiła mnie o ból głowy na parę godzin. Wydanie zaświadczenia do MOPS-u, niby prosta sprawa ale przecież "wspaniały " urzędnik musi ci utrudnić życie. Młody Pan z okienka na sali obsługi nie raczył mnie poinformować, że dla siebie i męża muszę złożyć osobny wniosek pomimo faktu, iż rozliczamy się razem. Wprowadził dane do systemu i tak przez dobre 15 minut coś tam "klepał" w klawiaturę. Czekałam spokojnie za mną kolejka rosła w końcu poinformował mnie, że zaświadczenie odbiorę w ostatnim okienku więc i tam poszłam czekałam drugie 15 minut. Pani w końcu tam poinformowała mnie, że nie wyda mi zaświadczenia, bo źle złożyłam wniosek, który powinien być osobny dla męża osobny dla mnie. Więc pytam dlaczego mi od razu ten Pan nie powiedział o tym, usłyszałam odpowiedź że to nie leży w jego obowiązkach. Więc przepraszam bardzo w jego obowiązkach leży przyjmowanie źle wypełnionych wniosków i tracenie mojego i JEGO czasu? Od nowa wypełniłam tym razem już dwa wnioski i odstałam znowu 30 minut. Przez ten czas Pani z okienka obok Młodego Pana wyraziła dość głośno swoje niezadowolenie z faktu iż młoda mama przyszła do urzędu z 2 letnim dzieckiem, robiąc uwagę "Czy do banku też zabiera się dzieci?". Ta sama Pani odmówiła również młodej dziewczynie pomocy, gdy ta podeszła i o coś chciała zapytać "Ja teraz jestem zajęta, proszę do okienka obok" Siedzi ta "przemiła " Pani w okienku nad którym wisi tabliczka z napisem "BEZPOŚREDNIA OBSŁUGA", skoro ta Pani tam już zasiadła to może by chociaż zachowywała się jak należy. Skoro ma zajęcie inne niż przyjmowanie klientów to po co siedzi na tej sali?. Od dawna już się słyszy o jakości obsługi w tym Urzędzie, a moje dzisiejsze doświadczenie to pewnie kolejne zażalenie.
    32 5 Cytuj Zgłoś
  • profesor profesor 11.09.2012 - 11:37
    a-sia-g napisał/a:
    Urzędnicy sprawdzają czy wydaje się paragony, a może by tak sprawdzić ich jak pracują. Dzisiejsza godzina spędzona w Urzędzie Skarbowym przyprawiła mnie o ból głowy na parę godzin. Wydanie zaświadczenia do MOPS-u, niby prosta sprawa ale przecież "wspaniały " urzędnik musi ci utrudnić życie. Młody Pan z okienka na sali obsługi nie raczył mnie poinformować, że dla siebie i męża muszę złożyć osobny wniosek pomimo faktu, iż rozliczamy się razem. Wprowadził dane do systemu i tak przez dobre 15 minut coś tam "klepał" w klawiaturę. Czekałam spokojnie za mną kolejka rosła w końcu poinformował mnie, że zaświadczenie odbiorę w ostatnim okienku więc i tam poszłam czekałam drugie 15 minut. Pani w końcu tam poinformowała mnie, że nie wyda mi zaświadczenia, bo źle złożyłam wniosek, który powinien być osobny dla męża osobny dla mnie. Więc pytam dlaczego mi od razu ten Pan nie powiedział o tym, usłyszałam odpowiedź że to nie leży w jego obowiązkach. Więc przepraszam bardzo w jego obowiązkach leży przyjmowanie źle wypełnionych wniosków i tracenie mojego i JEGO czasu? Od nowa wypełniłam tym razem już dwa wnioski i odstałam znowu 30 minut. Przez ten czas Pani z okienka obok Młodego Pana wyraziła dość głośno swoje niezadowolenie z faktu iż młoda mama przyszła do urzędu z 2 letnim dzieckiem, robiąc uwagę "Czy do banku też zabiera się dzieci?". Ta sama Pani odmówiła również młodej dziewczynie pomocy, gdy ta podeszła i o coś chciała zapytać "Ja teraz jestem zajęta, proszę do okienka obok" Siedzi ta "przemiła " Pani w okienku nad którym wisi tabliczka z napisem "BEZPOŚREDNIA OBSŁUGA", skoro ta Pani tam już zasiadła to może by chociaż zachowywała się jak należy. Skoro ma zajęcie inne niż przyjmowanie klientów to po co siedzi na tej sali?. Od dawna już się słyszy o jakości obsługi w tym Urzędzie, a moje dzisiejsze doświadczenie to pewnie kolejne zażalenie.
    Mi się jednak wydaje, że ta cała sytuacja wywołała u Ciebie dysonans poznawczy i chciałaś odreagować swoją frustracje tym, że byłaś zmuszona załatwić coś w urzędzie i nie przebiegło to tak sprawnie jak sobie wyobrażałaś. Wyczuwam napięćie emocjonalne w tej wypowiedzi i nie traktuje jej poważnie. Ochłoń i jeszce raz napisz to jutro :)
    7 26 Cytuj Zgłoś
  • 11.09.2012 - 11:51
    Nie mam lęków przed pójściem załatwienia czegoś w urzędzie jeśli o to ci chodziło:). Zdenerwowała mnie taka bezmyślność, bo jak to inaczej nazwać?......No i już zdążyłam ochłonąć, a poznałam pracę Urzędu (akurat nie tego) od wewnątrz więc wiem, że przy odrobinie chęci może to pójść sprawniej.
    12 4 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 11.09.2012 - 12:02
    super, ale powiedz nam co twoje wywody maja wspolnego z opiszwana akcja o braniu paragonow?
    4 11 Cytuj Zgłoś
  • 11.09.2012 - 13:52
    mirekm napisał/a:
    super, ale powiedz nam co twoje wywody maja wspolnego z opiszwana akcja o braniu paragonow?
    Asia chce przez topowiedziec ,,tak myślę ze ci z urzędu skarbowego sprawdzaja u kogoś a sami mają bałagan.
    20 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.09.2012 - 17:34
    Dentyści, lekarze, prawnicy, nauczyciele (lekcje) czy tylko te zawody nie używają kas?
    2 Cytuj Zgłoś
  • 19.09.2012 - 7:59
    szkoda tylko, że urzędnicy nie opisują jak przeprowadzają kontrole i że dawali mandaty za "wadliwe paragony" czyli, ze na paragonie wybity był owoc, a nie truskawka śmiechu warte i żałosne jest to co państwo robi z przedsiębiorcami! Szkoda, ze nie publikują jak rośnie bezrobocie w Myślenicach, a jak będą wykańczać małych to wzrośnie jeszcze bardziej. Należy pamiętać, że 98% aktywnych przedsiębiorstw to małe i średnie i to one utrzymują przerosty administracji. Nie mówię jak nie wbijają obrotu mandat się należy, ale za "wadliwość paragonu" to jest skandal. Mandat, że tik - tak został wbity pod słodycze, to jest chore, ale o tym już US nie informuje :-)
    4 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach