logo-web9
Okolice

Sułkowice: Coraz mniej osób o tym pamięta, ale nie pozwalają zapomnieć innym

Każdego roku 30 kwietnia ożywają wspomnienia – o coraz bardziej odległych wydarzeniach II wojny światowej

Uroczystości rocznicowe organizowane przez Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych nie są ani patetyczne, ani oficjalne. Przypominają raczej spotkanie rodzinne w rocznicę śmierci kogoś bliskiego.

W obchodach uczestniczą dzieci, wnuki i krewni osób pomordowanych, których nazwiska widnieją na tablicy pamiątkowej na Starej Szkole. Uroczystość rozpoczęła msza św. w intencji pomordowanych, podczas której kapłan imiennie polecał Bogu ich osoby oraz wspominał tych, których nazwisk nawet nie znamy, a którzy zaginęli i los ich do dzisiaj nie jest znany.

Został już tylko jeden człowiek, który jest w stanie brać udział w niesieniu pocztu sztandarowego. To Stanisław Mielecki, w poczcie towarzyszą mu harcerze Hufca ZHP w Myślenicach.

Przy tablicy pamiątkowej złożono wieńce i zapalono znicze. Uroczystość zakończyło spotkanie w Starej Szkole przy kawie, serniku i szarlotce. Inicjator tych spotkań Eugeniusz Pitala, przewodniczący sułkowickiego koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych przypomniał postaci osób, które zostały zamordowane we własnych domach lub wywiezione do obozów kaźni i tam stracone.

Jak mówi nie były to osoby przypadkowe, lecz bohaterowie czynnie zaangażowani w pracę konspiracyjną i walkę o wyzwolenie Ojczyzny. Eugeniusz Pitala wspominał też postawy sąsiadów, które poznał z opowieści swojej teściowej i innych ludzi, bo sam wówczas był jeszcze małym chłopcem i nie mieszkał w Sułkowicach. Okazuje się, że nawet w tak dramatycznych chwilach ludzie – niestety – nie zawsze objawiali kryształowe charaktery.

Radni Sułkowic ogłosili tegoroczny lipiec miesiącem pamięci o tych wydarzeniach.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Zobacz więcej
Czytaj komentarze!