Czy uprawianie sportu w okolicznych lasach jest bezpieczne?

fot. Paweł Stożek/dobczyce.pl

"Czy w myślenickich lasach można bezpiecznie uprawiać sport?" - pytacie na forum. - Tak, unikając bezpośredniego kontaktu ze zwierzętami, a można w nich spotkać m.in. sarny, dziki, jelenie, lisy, a także wilki i migrujące pojedynczo niedźwiedzie - wyjaśniają leśnicy. Jak przygotować się do takiego spotkania?

Przed nami pierwszy wiosenny weekend. Z każdym dniem przybywa nie tylko dnia, ale i słońca. To sprawia, że odwiedzamy nie tylko Zarabie, ale coraz częściej na trasę weekendowych spacerów wybieramy okoliczne lasy. Te w ostatnim czasie zyskują na popularności wśród biegaczy i rowerzystów.

W jednym z tematów na forum poruszacie kwestię bezpieczeństwa w okolicznych lasach. "Pytanie do biegaczy i rowerzystów. czy bezpiecznie można biegać po lasach na terenie Myślenic? Głównie chodzi mi tutaj o Chełm i Uklejne, ale także inne jak np. Mikołaj. Słyszałem, że można natknąć się na dziki, a nawet wilki. A niedźwiedzie?" - pytacie?

 

O bezpieczeństwie, zwierzętach jakie można spotkać w okolicznych lasach oraz zasadach zachowania zapytaliśmy zastępcę nadleśniczego Nadleśnictwa Myślenice - Mariusza Bartosiewicza.

Czy spacerowanie, bieganie i jazda rowerem przez okoliczne lasy jest bezpieczna?

Uprawienie sportów w lesie jest bezpieczne przy zachowaniu ogólnych zasad ostrożności. Dostosowując odzież i obuwie do warunków terenowych, unikając bezpośredniego kontaktu z dziko żyjącymi zwierzętami oraz nie wchodząc w miejsca oznaczone zakazem wstępu - takie jak na przykład obszary na których prowadzone są prace leśne lub ostoje zwierzyny.

Czy istnieją pory roku w których lepiej nie wchodzić do lasu? Jeśli tak jakie? Z jakich powodów?

Lasy zarządzanie przez Nadleśnictwo Myślenice dostępne są dla odwiedzających przez cały rok. W każdej porze roku można z nich korzystać. Zgodnie z obowiązującym prawem lasy stanowiące własność Skarbu Państwa, są udostępnione ludności za wyjątkiem upraw leśnych do 4 m wysokości, powierzchni doświadczalnych i drzewostanów nasiennych, ostoi zwierząt, źródlisk rzek i potoków oraz obszarów zagrożonych erozją.

Nadleśnictwo może zakazać czasowego wstępu do lasu. Dzieje się to w wyjątkowych sytuacjach, na przykład w czasie wysokiego zagrożenia pożarem, wystąpienie zniszczeń lub znacznego uszkodzenia drzewostanów, degradacji runa leśnego, a także wykonywania zabiegów gospodarczych w lasach .

Jakie zwierzęta można spotkać w myślenickich lasach?

W myślenickich lasach można spotkać większość dziko żyjących, dużych zwierząt w tym m.in. sarny, dziki, jelenie, lisy, a także wilki i migrujące pojedynczo niedźwiedzie.

Czy zwierzęta mogą zaatakować np. samotnego biegacza lub spacerowicza?

Zdrowe - dziko żyjące zwierzęta nie są dla człowieka zagrożeniem, gdyż przed nami uciekają. Problem pojawia się z osobnikami chorymi, najczęściej na wściekliznę. Dlatego zawsze należy stosować zasadę unikania jakiegokolwiek kontaktu z dzikimi zwierzętami. Dotyczy to również młodych osobników dziko żyjących zwierząt. Dotykając małe zajączki, czy sarenki powodujemy, że rodzice mogą je porzucić, czym skazujemy je na śmierć.

Chore zwierzęta często nie uciekają przed nami, nie podchodźmy do nich i nie głaskajmy. Jeśli doszło do ukąszenia, na przykład przez lisa, wiewiórkę, czy nietoperza musimy natychmiast zgłosić się do lekarza.

Powinniśmy ich unikać, ale czy istnieją podstawy, aby się bać?

Należy maksymalnie ograniczać kontakt ze wszystkimi dziko żyjącymi zwierzętami. Należy również pamiętać, że zgodnie z obowiązującym prawem; w lesie zakazuje się płoszenia, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt.

Jak zachować się w przypadku spotkania dzika, wilków lub niedźwiedzia?

W przypadku spotkania w lesie zwierząt takich jak dzik, wilk, czy niedźwiedź należy zachować spokój i starać się powoli oddalić z tego miejsca. W przypadku spotkania niedźwiedzia trzeba pamiętać, że niedźwiedź nigdy nie zaatakuje, jeśli nie czuje się zagrożony. Paniczna ucieczka może wywołać u tego drapieżnika odruch ataku. Jeśli jednak dojdzie do ataku, należy rzucić się na ziemię twarzą w dół, osłaniając jednocześnie głowę rękami.

Niektórzy z naszych czytelników donoszą, że spotkali wilki. A niedźwiedź? Czy takie opowieści należy traktować jak legendy, czy ostrzeżenie?

Spotkanie wilków na terenie lasów myślenickich jest jak najbardziej możliwe. Notowane były również migrujące niedźwiedzie. Lasy Państwowe zapraszają do korzystania z lasu, pamiętajmy jednak o tym, aby robić to z rozwagą, poszanowaniem prawa i szacunkiem do lasu.

ZOBACZ PORADNIK: Co zrobić w lesie gdy

 

Powiązane tematy

Czytaj także

Komentarze

  • 02.04.2016 - 8:44
    Uprawienie sportów w lesie jest bezpieczne mimo że można tam spotkać wilki lub niedźwiedzie .
    Tak mówi gajowy co nosi przy sobie pukawkę ,a ludziom zaleca żeby sobie założyli dobrą odzież i dobre obuwie(pewno dobre trampki żeby w razie czego szybko z lasu xxxxxxxx
    40 13 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 02.04.2016 - 8:48
    od lat chodze po okolicznych lasach i moge powiediec ze jest bezpiecznie. spotykam sarny, czasem dziki ale zwierzeta boja sie nas o wiele bardziej niz my ich.

    wiekszym problemem w lesie sa ludzie i smieci jakie po sobie zostawiaja
    61 15 Cytuj Zgłoś
  • 02.04.2016 - 17:31
    Biegam i jeżdżę na rowerze po okolicznych lasach regularnie od lat. Problemem nie są dzikie zwierzęta (widuję generalnie sarny, koziołki) tylko kochane pieski, które spuszczone przez właścicieli na samopas robią co chcą. Ostatnio taki mnie zaatakował, dobrze że i są kamienie, patyki itd.
    I to jest problem, bo ludzie generalnie z niższego sortu umysłowego regularnie wypełniają trasy ze swoją psią rodziną.
    Tak jest np w okolicach kudłaczy i Poręby.
    Inny problemem jest niedbalstwo - las jak np Kamiennik jest okropnie zaniedbany, drogi rozjeżdżone przez maszyny leśne, brak porządku po pracach ze ściąganiem i wycinką drzewa, wszędzie walające się gałęzie.
    Ogólnie w lasach i na drogach leśnych generalnie widać brak porządku, nie dba nadleśnictwo o turystykę, przykładem jest wieczne ogłoszenie o zakazie wstępu na trasie z Poręby na suchą polanę, czy ktoś z was tamtędy nie szedł? :)
    35 10 Cytuj Zgłoś
  • 02.04.2016 - 20:07
    właśnie wybieram się jutro tym szlakiem i co nie można?
    4 4 Cytuj Zgłoś
  • Marek 03.04.2016 - 11:56
    irussus napisał/a:
    Problemem nie są dzikie zwierzęta (widuję generalnie sarny, koziołki) tylko kochane pieski, które spuszczone przez właścicieli na samopas robią co chcą. Ostatnio taki mnie zaatakował, dobrze że i są kamienie, patyki itd.
    Dokladnie. Ja juz sie uzbroilem w pieprzowy zel :D

    Najlepsze sa tekst wlascicieli zebym i swojego puscil luzem bo jakze to tak na smyczy prowadzic...
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 12:22
    Nic nie wspominacie o pierwszymi podstawowym zagrożeniu jakim są pospolici bandyci na quadach i motorach.
    łamie prawo wjeżdżając do lasu. Niszczy las płoszy zwierzęta i zagraża spacerującym i rowerzystom. Ponadto nie szanuje prywatnej własności jaką są lasy prywatne za które ludzie płacą podatki. To jest patologia z którą powinno się walczyć z całą stanowczością. Niektórzy biorą sprawy w swoje ręce i skutecznie utrudniają tym bandytom uprawianie tego procederu. Policja i straż leśna z nimi sobie nie radzi. Bo jak ma sobie radzić skoro tym bandytyzmem zajmują się sami, zajmują się ich dzieci lub kumple.
    Mam sporo własnego lasu i nie mam nic do ludzi którzy sobie po nim spacerują czy jeżdżą na rowerach. Nawet jest mi miło z tego powodu. Pod warunkiem że nie pozostawiają po sobie śmieci. Ale to jest margines. Natomiast to ścierwo na quadach i motorach będę tępił.
    40 10 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 12:26
    Tereny do rekreacji mamy w okolicy piekne, ich walory pomniejszaja dziko rozrzucane smieci i pojazdy zmotoryzowane. Jesli kiedykolwiek nasza spolecznosc poradzi sobie z tymi dwiema rzeczami, mozna bedzie mowic o pelnej radosci obcowania z pure nature. Wystarczy stosowac sie do ogolnych zasad, ktorych madre spoleczenstwa pilnuja: smieci jako produkt nienaturalny zabieram ze soba, piesek na smyczy, nie wjezdzam motorem (za wyjatkiem prac lesnych). Zwierzeta raczej wola trzymac sie z dala od nas i raczej bezposredniego kontaktu szukac nie beda, a wiec mamy je z glowy. Jak wynika z ogladu sytuacji - najwiekszymi intruzami w naturze jestesmy my sami, pewnego rodzaju wyzwaniem jest zatem, zeby goszczac na terenach zielonych zachowac sie jak goscie i rozsadnie. Rzecz jasna produkty przemiany materii zostawiac mozna :-d. Ogromna frajda jest nie tylko przebywanie, ale i praca w lesie, ktorej mam przyjemnosc raz na jakis czas doswiadczac (nie zawodowo). jesli ktokolwiek ze spacerowiczow (zwykle chyba troche zdziwionych) chcialby zasmakowac lesnych zajec, to prosze bardzo: doswiadczenia beda bezcenne. Bieganie: czesc osob preferuje drogi utwardzone i tych jest wiekszosc, mniejsza grupa woli jednak naturalne podloze - poki co cieszy ze mniejszosc, choc bardzo marginalna i nic nie staloby sie, gdyby nieco ta liczba u nas wzrosla, zatem jesli ktos chcialby a samotnie w lesie czuje sie niekomfortowo, to drugie prosze bardzo ;-). Podsumowujac: tereny zielone maja sluzyc nam wszystkim, przede wszystkim od nas zalezy ich stan, ale i to jak w przyszlosci bedziemy odnajdowac tu zdrowe otoczenie, gdyz wyjscie do lasu to marsz po zdrowie.
    12 Cytuj Zgłoś
  • OKOKI 03.04.2016 - 12:28
    Zapomnieli napisać o żmijach.
    3 6 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 15:54
    zmije zostaly w domach
    19 2 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 18:44
    APIS napisał/a:
    Nic nie wspominacie o pierwszymi podstawowym zagrożeniu jakim są pospolici bandyci na quadach i motorach.
    Dokładnie. Czytając sam tytuł myślałem, że właśnie o tym będzie artykuł. A tu autor nawija o sarnach, lisach i jeleniach :D Może autor przejdzie się osobiście do lasu kiedyś i wtedy zrozumie, czego tak na serio boją się osoby spacerujące czy jeżdżące na rowerach po lesie.
    19 5 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 03.04.2016 - 19:10
    darlet napisał/a:
    Dokładnie. Czytając sam tytuł myślałem, że właśnie o tym będzie artykuł. A tu autor nawija o sarnach, lisach i jeleniach :D Może autor przejdzie się osobiście do lasu kiedyś i wtedy zrozumie, czego tak na serio boją się osoby spacerujące czy jeżdżące na rowerach po lesie.
    "Jakie zwierzęta można spotkać w myślenickich lasach?

    W myślenickich lasach można spotkać większość dziko żyjących, dużych zwierząt w tym m.in. sarny, dziki, jelenie, lisy, a także wilki i migrujące pojedynczo niedźwiedzie".

    W moim poscie na ktory powoluje sie redakcja rzeczywiscie pytalem o zagrozenia i nie przyszlo mi do glowy ze zmije sa rowniez niebezpiecznie, ale sam pan nadlesniczy chyba tez pominal temat i nie wspomina o zmijach.
    1 7 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 20:43
    Nie wiem czy w bezposrednim rejonie M-c sa zmije, osobiscie nigdy nie spotkalem, ale najczesciej padalce lub zaskronce. O ile niektore gatunki zwierzat ze wzgledu na migrujacy styl bycia ciezko przypisac do danego miejsca, tak rejon wystepowania gadow okreslic latwiej. Traw i nieuzytkow rowniez u nas pod dostatkiem i nigdy do konca nie wiadomo co w trawie "piszczy". Zas na amatorow turlania sie po trawie z pewnoscia czekaja kleszcze, ktore uwazam za zagrozenie najrealniejsze.
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 03.04.2016 - 20:55
    APIS napisał/a:
    Nic nie wspominacie o pierwszymi podstawowym zagrożeniu jakim są pospolici bandyci na quadach i motorach.
    To ścierwo łamie prawo wjeżdżając do lasu. Niszczy las płoszy zwierzęta i zagraża spacerującym i rowerzystom. Ponadto nie szanuje prywatnej własności jaką są lasy prywatne za które ludzie płacą podatki. To jest patologia z którą powinno się walczyć z całą stanowczością. Niektórzy biorą sprawy w swoje ręce i skutecznie utrudniają tym bandytom uprawianie tego procederu. Policja i straż leśna z nimi sobie nie radzi. Bo jak ma sobie radzić skoro tym bandytyzmem zajmują się sami, zajmują się ich dzieci lub kumple.
    Mam sporo własnego lasu i nie mam nic do ludzi którzy sobie po nim spacerują czy jeżdżą na rowerach. Nawet jest mi miło z tego powodu. Pod warunkiem że nie pozostawiają po sobie śmieci. Ale to jest margines. Natomiast to ścierwo na quadach i motorach będę tępił.
    I to jest największy problem , kładowcy i pseudo crosowcy bez tłumników na trasie Pcim działy -schronisko Kudłacze tak na szlakach od Poręby jak i od Pcimia. Tędy chodzi b. dużo pieszych turystów , a dla przypomnienia na tym szlaku od Poręby było parę lat temu śmiertelne potrącenie pieszego turysty przez motocyklistę.
    18 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2016 - 12:32
    Wybrałam sie wczoraj do obserwatorium a później na Suchą polanę. Pogoda była piękna to i turystów na szlakach dużo. Już w drodze do obserwatorium minęło mnie dwóch crosowcow i quad. Na polanie było jeszcze gorzej grupka crosow i parę quadow jeżdżą między biegajacymi dziećmi hałas nie do wytrzymania a jeszcze specjalnie gazuja na drodze żeby większy kurz sie unosił nie wspomnę już o tym że idąc lasem spotkałam parę plastikow i innych części od ich "maszyn" człowiek idzie do lasu odpoczac wyciszyć sie a tam taka DZICZ może ktoś ruszy wkońcu tyłek i zacznie działać nim dojdzie do jakiejś tragedii?
    22 3 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2016 - 15:57
    myssszka napisał/a:
    może ktoś ruszy wkońcu tyłek i zacznie działać nim dojdzie do jakiejś tragedii?
    Jesli malolat, można uswiadamiac na goracym uczynku, jednakze gdy mamy do czynienia z „doroslymi dziecmi” - co mogą zrobic zwykli turysci, zwłaszcza wziawszy pod uwage, ze osobniki dosiadajace quadow nierzadko przejawiaja zachowania agresywne w stosunku do otoczenia, bywaja wsrod nich jednostki aspoleczne.
    Jedynymi skutecznymi narzedziami do scigania tego typu wykroczen dysponuje policja. I tu właśnie wypadaloby publicznie zapytac nasza powiatowa komende co w ostatnich latach zrobiono konkretnego w odniesieniu do nasilajacego się procederu? Czy nie jest tak, ze tworzenie zlotowkozernych projektow informatyczno-statystycznych przynosi skutki zgola odwrotne do zakladanych, czy aby policja nie staje się bardziej bierna?
    W skrajnosci popadac nie wolno: karanie kierowcow za byle bzdure na drogach publicznych na pewno nie sprzyja dobrym relacjom policji ze spoleczenstwem, a one właśnie powinny opierac sie na zasadach partnerstwa i wspolpracy. Karanie za konkretne przestepstwa – tak, za drobne rzeczy – pouczenia. Skutki spoleczne, karania za wszystko sa zle, jeśli tylko zobaczymy policjanta od razu myslimy o konsekwencjach pienieznych (sam mam problemy z pozytywnymi odczuciami w kontakcie z policja). Moim zdaniem powstanie nawet kilkuosobowej profesjonalnej formacji policyjnej ds. scigania uzytkownikow pojazdow zmotoryzowanych w lasach i na szlakach polozyloby kres niszczeniu przyrody na obszarze naszego powiatu.
    Inna sprawa, czy nasz UM lub starostwo bylyby w stanie wykazac nieco zrozumienia w tej materii, wesprzec jakos policje?
    Mysle, ze temat notorycznej obecnosci pojazdow zmotoryzowanch na terenach zielonych i dokonan policji w kwestii przeciwdzialania stanowi dla Redakcji swietny material na osobny artykul.
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2016 - 16:38
    Większość zmotoryzowanych których mozna było wczoraj zobaczyć to osoby dorosłe z tego co wiem mają oni nawet swoją stronę na fb na której zachęcają do leśnych wypadów cyt. " im nas więcej tym lepiej"
    8 Cytuj Zgłoś
  • 05.04.2016 - 19:03
    myssszka napisał/a:
    Wybrałam sie wczoraj do obserwatorium a później na Suchą polanę. Pogoda była piękna to i turystów na szlakach dużo. Już w drodze do obserwatorium minęło mnie dwóch crosowcow i quad. Na polanie było jeszcze gorzej grupka crosow i parę quadow jeżdżą między biegajacymi dziećmi hałas nie do wytrzymania a jeszcze specjalnie gazuja na drodze żeby większy kurz sie unosił nie wspomnę już o tym że idąc lasem spotkałam parę plastikow i innych części od ich "maszyn" człowiek idzie do lasu odpoczac wyciszyć sie a tam taka DZICZ może ktoś ruszy wkońcu tyłek i zacznie działać nim dojdzie do jakiejś tragedii?
    9 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o komentarzach