Wypalanie traw: Strażacy z Myślenic interweniowali 17 razy
- 29 marca 2010
fot. PSP Myślenice

Prowadzone kampanie społeczne oraz ostrzeżenia straży pożarnej nabierają na sile na wiosnę, jednak statystyki wciąż przerażają. Według nich w Małopolsce miało miejsce o 25% więcej pożarów lasów i upraw niż o tej samej porze w roku 2009. Dane niepokoją zwłaszcza, że sezon na wypalanie traw niedawno się rozpoczął.
Koszt każdego wyjazdu waha się w granicach od kilkuset do kilku tysięcy złotych, w zależności od rozległości pożaru. Wiosną na większości pól i działek można dostrzec tlące się kupki suchych traw, liści i gałęzi. Ludzie bardzo często wybierają ten sposób „sprzątania” przydomowych ogródków po zimie z różnych naleciałości, liści, gałęzi czy papierów, nie zdając sobie sprawy ze szkodliwości swoich działań. Tymczasem wypalanie traw czy ściernisk, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie poprawia żyzności gleby.
Jest wręcz przeciwnie. Popiół zakwasza glebę zamiast ją użyźniać, składniki spalonej bezużytecznie biomasy ulegają spaleniu zamiast wzbogacić, podłoże, giną także bakterie i drobnoustroje oraz inne organizmy i zwierzęta żyjące w glebie.
Nie dogaszone małe ogniska i wypalanie traw na wietrze stanowi bardzo duże ryzyko i często powoduje szybkie i niekontrolowane rozprzestrzenianie się ognia. To właśnie stąd biorą się duże pożary.
Co na temat wypalania mówi prawo?
Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody "zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów", a zgodnie z tą samą ustawa: „Kto: (...) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny". Dodatkowe sankcje zagrażają osobom, które doprowadziły do czyjejś śmierci lub powstania strat materialnych.
W przypadku rolników dodatkowo przewidziane są konsekwencje finansowe, gdyż zakaz wypalania traw jest jednym z "Wymogów dobrej kultury rolnej", których przestrzeganie jest wymagane m. in. w ramach systemu dopłat bezpośrednich. Tak więc rolnikowi, który ich nie przestrzega, grozi zmniejszenie należnej wysokości wszystkich rodzajów dopłat bezpośrednich o 3%.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Do grzywny doliczać koszty akcji. Może ponoszenie konsekwencji finansowych przyspieszy edukację...
Trawy wypalaja ,,pierdki,, z osiedla
Nie rzeby namuwienie do spalenia poprzez Pan Zdzich, ale w skutku dobre jest kiedy sie razem z haszcz usunie wszelaki robal ze szkodnictwem. Tylko szkopół w niewykorzystaniu gdzie zaraz po spaleniu haszcz w one miejsca powinno siem załorzyć kostke marki Pan Obłaza albo asfalt marki Pan Bronisław co by skuteczność ugrómtowało.
Inaczy badyl i gad siem odrodzi. To nie dżew gdzie jak Pan Burmiszcz poradzi to wyciemcie da spokuj na pindziesiont lat. Badyl za szybki w odrodzeniu jest a robal nalezie z innyh łonk.
pozdrawiam
Zdzichó
powiem wam że to się staje już plagą, wszędzie widzę płonące chaszcze gałęzi i liści..nie mówiąc o tym że jak jeden z drugim zapali to nie da sie okien w domu otworzyć bo zaraz jest zadyma..nauczać i karać
Niecny proceder uprawiają nie tylko rolnicy w okolicznych wsiach. W przydomowym ogródku, wśród badyli i traw, pali się plastik z butelek i inne gabaryty szybko zapełniające kontener przydomowy. Jest okazja, a co? Polak potrafi!!! :D
nie macie pól, wiec nie rozumiecie rolników. Siedzicie przed komputerami jedziecie po ludziach. Jak wypalac łąki to z głową !! przy idelanej pogodzie. pozdro dla kumatych
Greg każdy to wie. Od lat pasją "pierdków" jest podpalanie traw, czy naszej Lipki :)