Trzemeśnia, Lipnik: Zderzenie dwóch samochodów i ciężarówka w rowie
- 4 lutego 2011
Na drodze powiatowej Trzemeśnia-Wiśniowa doszło do dwóch kolizji. W Trzemeśni zderzyły się samochody osobowe, a w Lipniku samochód dostawczy wylądował w rowie
fot. PSP Myślenice
W środę 2 lutego kilka minut po godzinie 15 miały miejsca dwie kolizje na odcinku drogi powiatowej Trzemeśnia – Wiśniowa. Pierwsza miała miejsce w Trzemeśni, gdzie zderzyły się dwa samochody osobowe. Poszkodowanych nie było.
Drugi wypadek do którego zostali wezwani strażacy miał miejsce w Lipniku. Tutaj samochód dostawczy wylądował w rowie częściowo wystając na drogę. - Podobnie jak w pierwszym przypadku na szczęście obyło się bez osób rannych – relacjonuje Marian Rokosz, rzecznik prasowy PSP Myślenice.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


W artykule ani słowa na temat przyczyn wypadku.
Jak jednak widać na zdjęciu opad śniegu rzędu 1-2 cm powoduje serię wypadków na drodze powiatowej.
Mam nadzieję że przynajmniej odcinek w pobliżu domu Monte Grabiego jest cokolwiek posypany.
w przyczynach pewnie napiszą "niedostosowanie prędkości do warunków na drodze" ']
Tylko wymagania i wymagania. Ciągłe narzekanie.
Dawniej gorzej odśnieżali in było.
Czeba się nauczyć jeździć bo cudów sie nie zrobi jak śnieg pada.
Jeśli nie ma ofiar to doszło do koizji a nie wypadku.
Właśnie. Żadnego wypadku nie było tylko dwa auta sie delikatnie stukły bo nie jechali ostrożnie. Drogowcy nie są winni wszyskiemu co sie stanie na drodze.
akurat tak sie składa, że przejeżdżałem tamtędy gdy trwała akcja ratunkowa...nawet nie było tak bardzo ślisko...owszem padał śnieg ale lekko, nie bardzo intensywnie...nie ma szans, żeby w trakcie opadów śniegu drogi były czarne czego niektórzy wymagają...i stwierdzenie, że "nie dopasowali prędkości do warunków panujących na drodze" jest bardzo słuszne...ludzie!!! czy naprawdę trzeba zawsze szybko jechać...nie da się zdjąć nogi z gazu jak śnieg pada???
a poza tym...tam jest ograniczenie do 50 km/h ze względu na obszar zabudowany...jadąc z taką prędkością można spokojnie tamtędy przejechać w każdych warunkach...
na tym zakręcie często są wypadki...nawet przy suchej nawierzchni...
czyli czy aby napewno wina drogowców???
na drodze oprócz prawa jazdy i samochodu potrzebne są oczy i rozum....rozum przede wszystkim
Pani Sołtys ! to samochody, a chodników w stronę Poręby jak nie było tak nie ma, blachę się wyprostuje, a co z ludźmi, dziećmi idącymi do szkoły. CHODNIKI !