Okolice

Trzemeśnia, Lipnik: Zderzenie dwóch samochodów i ciężarówka w rowie

Trzemeśnia, Lipnik: Zderzenie dwóch samochodów i ciężarówka w rowie

Na drodze powiatowej Trzemeśnia-Wiśniowa doszło do dwóch kolizji. W Trzemeśni zderzyły się samochody osobowe, a w Lipniku samochód dostawczy wylądował w rowie

fot. PSP Myślenice

W środę 2 lutego kilka minut po godzinie 15 miały miejsca dwie kolizje na odcinku drogi powiatowej Trzemeśnia – Wiśniowa. Pierwsza miała miejsce w Trzemeśni, gdzie zderzyły się dwa samochody osobowe. Poszkodowanych nie było.

Drugi wypadek do którego zostali wezwani strażacy miał miejsce w Lipniku. Tutaj samochód dostawczy wylądował w rowie częściowo wystając na drogę. - Podobnie jak w pierwszym przypadku na szczęście obyło się bez osób rannych – relacjonuje Marian Rokosz, rzecznik prasowy PSP Myślenice.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze (7)

  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    W artykule ani słowa na temat przyczyn wypadku.
    Jak jednak widać na zdjęciu opad śniegu rzędu 1-2 cm powoduje serię wypadków na drodze powiatowej.
    Mam nadzieję że przynajmniej odcinek w pobliżu domu Monte Grabiego jest cokolwiek posypany.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    w przyczynach pewnie napiszą "niedostosowanie prędkości do warunków na drodze" ']

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    Tylko wymagania i wymagania. Ciągłe narzekanie.
    Dawniej gorzej odśnieżali in było.
    Czeba się nauczyć jeździć bo cudów sie nie zrobi jak śnieg pada.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    Jeśli nie ma ofiar to doszło do koizji a nie wypadku.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    Właśnie. Żadnego wypadku nie było tylko dwa auta sie delikatnie stukły bo nie jechali ostrożnie. Drogowcy nie są winni wszyskiemu co sie stanie na drodze.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    5 lut 2011

    akurat tak sie składa, że przejeżdżałem tamtędy gdy trwała akcja ratunkowa...nawet nie było tak bardzo ślisko...owszem padał śnieg ale lekko, nie bardzo intensywnie...nie ma szans, żeby w trakcie opadów śniegu drogi były czarne czego niektórzy wymagają...i stwierdzenie, że "nie dopasowali prędkości do warunków panujących na drodze" jest bardzo słuszne...ludzie!!! czy naprawdę trzeba zawsze szybko jechać...nie da się zdjąć nogi z gazu jak śnieg pada???
    a poza tym...tam jest ograniczenie do 50 km/h ze względu na obszar zabudowany...jadąc z taką prędkością można spokojnie tamtędy przejechać w każdych warunkach...
    na tym zakręcie często są wypadki...nawet przy suchej nawierzchni...
    czyli czy aby napewno wina drogowców???
    na drodze oprócz prawa jazdy i samochodu potrzebne są oczy i rozum....rozum przede wszystkim

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    15 kwi 2012

    Pani Sołtys ! to samochody, a chodników w stronę Poręby jak nie było tak nie ma, blachę się wyprostuje, a co z ludźmi, dziećmi idącymi do szkoły. CHODNIKI !

    Odpowiedz

Zobacz więcej