Prywatyzacja szpitala-referendum
- 14 listopada 2008
Prywatyzacja szpitala – referendum
Związkowcy NSZZ „Solidarność” razem z członkami Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Myślenicach zbierają podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji szpitala
Związkowców wspiera myślenicki poseł PiS Marek Łatas. Związkowcy muszą zebrać ponad 9 tys. podpisów, aby doprowadzić do przeprowadzenia referendum. Wówczas mieszkańcy powiatu myślenickiego będą mogli zabrać głos w sprawie prywatyzacji szpitala w zaproponowanej przez starostwo formie.W ubiegły weekend związkowcy zbierali podpisy na myślenickim Rynku. Jak zapowiadają, będą to robić także w Dobczycach i Sułkowicach. Ostateczny termin oddania listy na ręce starosty mija 12 grudnia.
Każdy, kto chciałby podpisać się pod petycją, może zrobić to w siedzibie związku lub w biurze poselskim Marka Łatasa.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Będę się śmiać jeśli dojdzie do referendum i ludzie opowiedzą się za prywatyzacją szpitala. Co będzie słuszne. I tak za większość badań się płaci. I powie to Państwu każda kobieta w ciąży! Np. "KTG" 40,00 nie będę wymieniać reszty, a te terminy do lekarzy?!! Mam nadzieję, że to się wreszcie zmieni, że lekarz będzie leczył a pielęgniarka pomoże każdemu kto potrzebuje pomocy a nie tylko wybranym od których dostanie pieniądze! Zaznaczam, że nie każdy tak postępuje ale niestety większość. Pozdrawiam
Organizują referendum osoby które boją się o utratę pracy. Jeśli Szpital ma nie przynosić długów i poprawić warunki oraz poziom leczenia to musi ulec restrukturyzacji - część osób jest nieproduktywna- jest to głównie administracja i służby pomocnicze, których praca jest pozorowana, a stanowiska rozmnażane ( stosunek białego personelu , który wypracowuje kontrakty do personelu pomocniczego jest około 1:1 ! (300:300).Jeśli przyjdzie inwestor prywatny to musi obciąć koszty osobowe i będą zwolnienia . Albo więc chcemy poprawy sytuacji szpitala i pacjentów albo będzie tak jak jest - długi i brak widoków na przyszłość ( no i pensje na poziomie połowy średniej krajowej).
Szkoda, ze ludzie wierzą demagogom, którzy krzyczą o konieczności płacenia . Czy idąc do któregoś z np. laryngologów przyjmujących w szpitalu , płacimy? Nie. A to przecież gabinety prywatne, które mają podpisane umowy z NFZ. Nie dajcie sobie mydlić oczu.
a co zrobic z pracownikami? podobno szpital zatrudnia okolo 600 osob. taki nowy wlasicicel - manager bedzie zmierzal do tego aby jak najwiecej wycisnac z przedsiebiorstwa czyli redukcji zatrudnienia, bo skoro sprzatac moze jedna osoba to po co trzymac 2? idac tym tokiem prace moze stracic - strzelam - 100-200 osob?
To już wszystko zależy od tego w jaki sposób będzie podpisana umowa dierżawy i od tego kto będzie dzierżawcą - czyli trzeba znaleść najlepszego możliwego. Formalnie nie ma co kryć - tak i jest to jeden z niewielu minusów. Natomiast jeśli oddział będzie nie rentowny to będzie chyba wina ordynatora? Czyż nie? Co więcej, zastanówmy się ile takich oddziałów może być i które to są? Zasada jest prosta - póki będą pacjenci i dobry zarządzca oddziału nie jest on raczej nierentowny.