Kolejny alkoholowy rekordzista
- 17 grudnia 2008
W środę, 17 grudnia, przed godziną 1 w nocy, w Myślenicach na ul. Słowackiego podejrzenie policjantów wzbudził kierowca osobowego Renault Laguna. Postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Podczas rutynowego badania alkomatem okazało się, że 28-letni mieszkaniec Łęk, gmina Myślenice, jest pod znacznym działaniem alkoholu: wyniki badania to 1,53 oraz 1,56 mg/l (odpowiednio 3,21 oraz 3,27 promila). - Po sprawdzeniu danych kierującego w policyjnych kartotekach dodatkowo ustalono, że wyrokiem myślenickiego sądu rejonowego ma orzeczony trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, związany ze wcześniejszą jazdą w stanie nietrzeźwości - wyjaśnia Szymon Sala, oficer prasowy KPP w Myślenicach. Po konsultacji z Prokuraturą Rejonową w Myślenicach mężczyzna został zatrzymany w tzw. trybie przyśpieszonym w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymywanych w Suchej Beskidzkiej.
Mężczyźnie grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


naszym przyjacielem paweł jest:)! Hej
ziom masz nieźle naje*ane w głowie.
Dejcie chopokowi spokój przeciez nic nie zrobił . Jak sie umie jeździć to nie waga czy trzeźwy czy na bombie. Pzdr. dla EMO
A co kiedy sprawca nie jest właścicielem samochodu, lub posiada współwłaściciela? Nie wspominając już o samochodach służbowych, które występują zazwyczaj w postaci leasingu czy wynajmu długoterminowego.
Duża część kierowców wsiadających po alkoholu za kierownicę nie należy do zamożnych, w takim wypadku mimo instrumentów prawnych które już istnieją dochodzi do nadzwyczajnego złagodzenia kary - bo to jedyny żywiciel rodziny i takie tam.
Sprawa nie jest tak prosta jakby to się mogło wydawać, bo może doprowadzić do strwożenia kolejnych martwych przepisów. Sąd już wcześniej mógł skuteczniej zmotywować tą osobę do opamiętania się chociażby przez areszt, z jakichś przyczyn tak się najwidoczniej nie stało. Do trzech razy sztuka aż ktoś w końcu zginie?
Pozdrawiam
Trzeba takim typom samochody zabierać i walić jak największe kary grzywny , bo jak widać zatrzymanie prawa jazdy nie jest wystarczającą nauczką dla takich delikwentów.