Parking w mieście dla Myśleniczan powinien być tańszy niż dla przyjezdnych?
Jerzy Cachel ponownie postuluje o to, aby mieszkańcy gminy Myślenice płacili mniej za parking niż przyjezdni. Jako przykład podaje Kraków i zasady obowiązujące w stolicy Małopolski.
- To nie rozwiąże problemu. Najpierw zacznijmy konsekwentnie opróżniać chodniki w centrum, a później zastanawiajmy się nad innymi instrumentami. Na obecną chwile miejsca parkingowe w Myślenicach to istna katastrofa - zwraca uwagę Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec (KW JSZ)
W 2025 r. Kraków wprowadził nową taryfę w Obszarze Płatnego Parkowania (OPP), która uzależnia wysokość stawek od czasu postoju, podstrefy (A, B lub C) oraz tego… gdzie mieszkamy. Na zniżki mogą liczyć mieszkańcy stolicy Małopolski, którzy wyrobią sobie Kartę Krakowską. W efekcie przyjezdni za pozostawienie swojego samochodu płacą więcej. W dodatku od 1 lutego wydłużone zostaną godziny obowiązywania opłat oraz objęcie nimi kolejnych dni tygodnia.
W centrum miasta, czyli w podstrefie A, opłaty będą pobierane codziennie, od poniedziałku do niedzieli, w godzinach od 9.00 do 22.00. Wyjątkiem pozostają niedziele handlowe oraz kilka ustawowo wskazanych dni w roku.
Mieszkańcy okolicznych gmin wybierających się do Krakowa zapłacą nie tylko za parking, ale… za wjazd do miasta, bowiem od 1 stycznia 2026 w Krakowie funkcjonuje Strefa Czystego Transportu. Ta z kolei zobowiązuje właścicieli starszych samochodów do uiszczania opłaty za wjazd do miasta.
Myślenice. Przyjezdni powinni płacić więcej?
Jerzy Cachel drugi miesiąc z rzędu postuluje o wprowadzenia zróżnicowania opłat. W grudniu wzorem Krakowa proponował wprowadzenie niższych stawek za parking w mieście dla mieszkańców powiatu myślenickiego, a teraz zawęża swoją propozycję do gminy Myślenice.
- Chodzi o to, aby rozważyć wprowadzenie zróżnicowania opłat parkingowych dla mieszkańców gminy Myślenice i Krakowa, w taki sposób, aby mieszkańcy naszej gminy płacili mniej niż mieszkańcy Krakowa – proponuje radny Cachel.
- Postulat powinien być skonstruowany w taki sposób, żeby mieszkańcy spoza gminy Myślenice ponosili zwiększoną opłatę za miejsca parkingowe – zwraca uwagę burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS). Jak podkreśla; pomysł może rodzić komplikację przy weryfikacji pochodzenia kierowcy, ale na to radny Cachel ma prostą odpowiedź - za wzór podaje system kart mieszkańca wprowadzony w Krakowie.
- To głos w dyskusji, która powinna posłużyć do otwarcia rozmów na temat rozszerzenia w Myślenicach strefy płatnego parkowania, czy też opłat za miejsca parkingowe na tych parkingach, gdzie dzisiaj opłaty nie są pobierane. Myślę o miejscach z których szczególnie w weekendy korzystają użytkownicy szlaków turystycznych – przyznaje burmistrz.
"Miejsca parkingowe w Myślenicach to istna katastrofa"
Z kolei Magdalena Gorzelany Dziadkowiec (KW JSZ) uważa, że poszerzenie strefy parkingowej, ani stopniowanie płatności nie rozwiąże problemu z jakim boryka się miasto. Wskazuje na samochody parkujące niemal w każdym możliwym miejscem, co opisujemy od lat i regularnie przypominamy od czerwca 2025 roku.
- Rozmawiam z przedstawicielami urzędu, czy policji i mówią, że taki stan muszą akceptować, bo jest problem z parkingami. Dlatego jest taka różnorodność w parkowaniu. Najpierw zacznijmy konsekwentnie opróżniać chodniki w centrum, a później zastanawiajmy się nad innymi instrumentami. Na obecną chwile miejsca parkingowe w Myślenicach to istna katastrofa. Wystarczy przejść ulicą Kościuszki, zejść w Niepodległości w kierunku kościółka i zobaczyć co się tam dzieje. Straż miejsca notorycznie wystawia mandaty na podwójnej ciągłej, ale nie rozwiązuje to problemu. Przychodnia Certus i załadowane tam chodniki. Od tego zacznijmy a opłaty myślę, że są rzeczą wtórną - zwraca uwagę radna Gorzelany-Dziadkowiec.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.