Myślenice. Plac zabaw, parking, siłownia, a dawniej boisko. Teraz jeszcze paczkomat. Co dzieje się z placem na Górnym Przedmieściu?
Cztery lata po otwarciu wciąż nie wiadomo, czym ma być Centrum Integracji i Odpoczynku na Górnym Przedmieściu w Myślenicach. W ostatnich dniach alarmujecie o kolejnej zmianie… na placu pojawił się paczkomat
To jedna z tych spraw do których wracacie regularnie. Tym razem na naszą skrzynkę kontaktową otrzymaliśmy zdjęcia i wiadomości dotyczące kolejnego obiektu, jaki pojawił się na Górnym Przedmieściu.
Przypomnijmy; Centrum Integracji i Odpoczynku przy Domu Ludowym powstało w 2022 roku w ramach budżetu obywatelskiego. Miało być przestrzenią do wypoczynku i spotkań mieszkańców. Dziś trudno jednoznacznie powiedzieć, czym właściwie jest.
Tuż przy Domu Ludowym i siedzibie OSP znalazł się plac zabaw, obok niego ławki, stół do ping-ponga, gry w szachy i piłkarzyki, siłownia plenerowa, mała gastronomia oraz otoczone z dwóch stron miejscami parkingowymi asfaltowe boisko do koszykówki po którym dzisiaj nie ma już śladu.
Teraz zwracacie uwagę na kolejny element. „Na Górnym Przedmieściu stanął paczkomat” – pisze jeden z naszych czytelników. „Co jeszcze się tam zmieści?” – pyta retorycznie.
Nie ma pomysłu na to miejsce
Od początku inwestycja budziła kontrowersje. Krytykowano połączenie funkcji rekreacyjnej z parkingową i bliskość samochodów.
W 2025 roku sytuacja jeszcze się zmieniła. Po kontroli nadzoru budowlanego zlikwidowano boisko, którego nie udało się zalegalizować z powodu braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W lutym pytaliśmy urzędników Czym dziś jest Centrum Integracji i Odpoczynku na Górnym Przedmieściu oraz jaki mają pomysł na to miejsce?
Tak wyglądało Centrum Integracji i Odpoczynku po otwarciu w 2022 roku:
Ci uzależniają przyszłość miejsca od uchwalenia planu zagospodarowania. Jak tłumaczą: dopiero wtedy możliwe będzie przygotowanie projektu nowego obiektu sportowego.
Na razie nie ma jednak harmonogramu prac, kosztorysu, ani konkretnej daty rozpoczęcia inwestycji. W międzyczasie przestrzeń zaczęła żyć własnym życiem. Nikt nie przedstawił jednoznacznego pomysłu na to miejsce.
Wcześniej strażacy z OSP zwracali uwagę, że parkujące auta mogą utrudniać wyjazd wozów bojowych. Z kolei radni podkreślali, że miejsce nie spełnia już funkcji sportowej.
Dziś plac pełni kilka ról jednocześnie i żadnej w pełni. Cztery lata po otwarciu mieszkańcy wciąż czekają na jasną decyzję: czym ma być to miejsce. Do tego czasu Centrum Integracji i Odpoczynku pozostaje przykładem inwestycji, która zamiast integrować rodzi kolejne pytania.
Problem nie sprowadza się dziś wyłącznie do sporu o parkowanie, czy brak boiska. Chodzi o podstawową kwestię: czy ta przestrzeń ma być bezpiecznym miejscem rekreacji, czy jedynie utwardzonym placem bez wyraźnej funkcji.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.