Miasto

Zarabie: Przyjechali z Krakowa kraść i bić

Zarabie: Przyjechali z Krakowa kraść i bić

Dwóch pijanych mieszkańców Krakowa biło i okradało przechodniów w parku na Zarabiu 

Mieszkaniec Myślenic przechodząc przez park po godz. 22 został zaatakowany przez dwóch mężczyzn w parku przy ul. Parkowej. Ukradli mu telefon i pieniądze. 

- W trakcie rozmowy z poszkodowanym policjanci zostali zaalarmowani krzykiem kobiety, że w parku miejskim ktoś zadaje uderzenia innej osobie. Policjanci ruszyli na pomoc i szybko zatrzymali podejrzanych – dwóch krakowian - wyjaśnia Szymon Sala, rzecznik prasowy myślenickiej policji. 

Byli to bracia w wieku 30 i 39 lat. Przyjechali do Myślenic żeby kraść. W chwili zatrzymania byli pijani. Drugi z poszkodowanych został także pobity i obrabowany z pieniędzy i telefonu. Sprawcy rozboju zostali zatrzymani, usłyszeli zarzuty karne. Grozi im kara pozbawienia wolności do 12 lat. Do zdarzenia doszło 5 lipca.

To kolejny napad do którego dochodzi w parku na Zarabiu. W czerwcu pijany 44-latek uzbrojony w rozbitą butelkę groził śmiercią przechodzącej parkiem parze

 

Powiązane tematy

Komentarze

  • 15 lip 2015

    To chodzi o zdarzenie z 05.07.2015 (niedziela godz. 22) koło Banderozy i w parku. Oprusz tego co jest napisane w artykule, to tam jeszcze została skopana na ziemi kobieta 70 letnia i 60 letni mężczyzna klienci Banderozy, którzy dopiero co z niej wyszli, prawdopodobnie przez te same osoby z Krakowa. A co ochrona z Banderozy na to zdarzenie - to jest poza terenem Banderozy ( ok. 5 metrów) i nas to nie interesuje.

    56 6 Odpowiedz
  • 15 lip 2015

    A może łaskawie Policja ruszy dupe z samochodu i przynajmniej w weekend pospaceruje sobie po parku wieczorami ? jak jest problem stworzyć kilka patroli ?
    Co do Parku- Nie wiem co za matoł zaprojektował oświetlenie (a drugi matoł się na to zgodził) ale to chyba z myślą o tym, żeby się można było spokojnie odlać pod latarnią bo te lampy w ogóle światła nie dają na park ! Ja się nie dziwie, że ludzie starsi (i nie tylko) po prostu boją się tamtędy chodzić po zmroku, skoro często siedzą lumpy i ładują w szyje 24 na dobe w zupełnych ciemnościach. W dodatku jak przeczytają takie oto artykuły. Mam nadzieje, że odpowiednio potraktowano tych śmieci i na przyszłość jak sobie pomyślą "Myślenice" to będą mieć przed oczami tzw. "policyjne pały na ryj". Szkoda, że nie trafili na kogoś bardziej ogarniętego który byłby w stanie im połamać ręce i nogi w "obronie własnej"
    Czas zadbać o bezpieczeństwo w tym jakże obleganym miejscu amatorów chlania pod chmurką (drzewkiem) i patologi przyjezdnej bo ludzie normalni też tamtędy spacerują.

    Peace

    83 7 Odpowiedz
  • 15 lip 2015

    Grozi im do 12 lat ...ale zapewne za znikomą szkodliwość itd ..... prawdopodobnie to nie pierwszy ich raz, są znani pewni i notowani i co z tego ? Tym razem po prostu w Myślenicach. Na wymiar sprawiedliwości to raczej średnio można liczyć, bo szkodliwość za mała. Cywilne powództwo i finansowo na glebę.

    25 2 Odpowiedz
  • OKOKI 15 lip 2015

    Co do lamp w parku to zupełna racja, chora wizja jakiegoś pseudoprojekatanta za którą wziął grubą kase.Te lampy mogły by się w ogóle nie świecić i nie było by żadnej różnicy.Tam powinny być lampy które oświetalją teren a nie takie g...no.

    39 3 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    16 lip 2015

    Mam nadzieję że pójdą siedzieć ...
    Ja zawsze kiedy wracam z pracy nocą mam przy sobie Pistolet alarmowy Walther P99 na wkłady hukowe

    19 3 Odpowiedz
  • 16 lip 2015

    Mam sobie ściągnąć to WIEEELKIE zdjęcie kajdanek, wydrukować jako plakat w domu na ścianie?

    1 9 Odpowiedz
  • 17 lip 2015

    Co do policji tez sie z tym zgadzam bo są wtedy kiedy nie trzeba. A jesli jest jakas bijatyka to policja umywa rece bo sie boja i przyjezdzaja po wszystkim.

    6 1 Odpowiedz
  • 18 lip 2015

    Chciałbym, żeby policja zadbała o bezpieczeństwo mieszkańców zamiast spędzać cały dzień siedząc w aucie na parkingu za górnym jazem (kolo pola kempingowego),wypoczywając przez cały dzień lub podejmując inne niezwykle istotne "czynności". Nieraz zdarza się, że dwa radiowozy stoją tam przez pół dnia i potem (akurat w nocy, gdy ruch zwiększa się i ewentualnie mogliby się do czegoś przydać) dziwnym trafem znikają, ale paradoksalnie nie po to, żeby patrolować zarabie czy zapewniać bezpieczeństwo w tak dobrze oświetlonym miejscu jakim jest park.
    jak mamy czuć się bezpiecznie jeśli organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo na ulicach miasta jawnie drwią ze swoich obowiązków
    POZDRAWIAM

    4 Odpowiedz

Zobacz więcej