Społeczeństwo

Pani Ania schudła 11kg! Kolejna fenomenalna metamorfoza w Projekt Zdrowie! 

Pani Ania swoją walkę o najlepszą wersję siebie rozpoczęła początkiem lipca. Dziś po 3,5 miesiącach  intensywnych działań połączonych z wielką determinacją, jest lżejsza o 11 kg i udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych! A upór i konsekwencja doprowadzają do wymarzonego celu

Zapraszamy do wywiadu z bohaterką.

 

Dlaczego postanowiła Pani podjąć decyzje o odchudzaniu?

Do podjęcia decyzji o wizycie w gabinecie Projekt Zdrowie skłoniło mnie wiele rzeczy, przede wszystkim chciałam zmienić swój wygląd, zadbać o siebie, poczuć się w swoim ciele jak kiedyś, zanim przytyłam, bo tak naprawdę sama nie wiem, kiedy to się stało.

Poza tym dużo wcześniej słyszałam wiele fantastycznych opinii o tym miejscu i Pani Monice.

Jakie błędy popełniała Pani przed kuracją?

 Z perspektywy czasu uważam, że robiłam wszystko, to, co robi większość ludzi - jadłam bardzo niesystematycznie… do tego niezdrowo. Nie piłam wody, nie potrafiłam sama się przemóc, nawet nie sądziłam, jaka jest ważna. Sięgałam po szybkie przekąski. Warzywa jadałam w niewielkich ilościach. Teraz wszystko zmieniło się o 180°. Jestem świadoma tego, co wpływa korzystnie na moje zdrowie, życie a co raczej działa destrukcyjnie. Proces odchudzania, nauczył mnie wybierać, to co dla mnie najlepsze.

Co Panią najbardziej motywowało do wytrwania w założeniach diety?

Może trochę zabrzmi to egoistycznie, ale ja sama siebie motywowałam, widząc efekty własnej pracy i zmianę, jaką przechodzę. Cały czas powtarzałam sobie, że dam rade, ze jestem w stanie się zmienić, wytrwać. W tym całym procesie pomagała mi najwspanialsza Pani dietetyk na świecie Monika Sroka, która zbudowała we mnie ta motywacje i pewność siebie. A jej radość na każdej wizycie, kiedy widziała zmianę, nakręcała moją pewność siebie. Za co dziękuję jej całym sercem!

Czy brakowało pani czegoś podczas diety?

Nie przypominam sobie takiej sytuacji, zawsze byłam najedzona i miałam mnóstwo świetnych i przede wszystkim prostych przepisów do dyspozycji. A gdy pojawiała się ochota na słodycz moja Pani dietetyk wymyślała jakąś wersje fit na np. mus czekoladowy. ;)

Czy jest Pani zadowolona z efektów kuracji?

Tak, tak, tak! Chociaż nad ciałem jeszcze pracuję z duszą jest znacznie lepiej. Dla mnie najwspanialszym efektem kuracji jest moje podejście do zdrowego żywienia i moja zmiana wewnętrzna. Zmieniło się moje postrzeganie samej siebie i świata i to jest chyba w tym najważniejsze!

 

Monika Sroka, dietetyk: Pani Ania to aktualnie chodzący wulkan energii – podczas cotygodniowych spotkań mogłam podziwiać jak ewaluuje jej wnętrze. Dla mnie ciało to fantastyczny efekt uboczny procesu jakim jest redukcja masy ciała, bo zmienia się dosłownie wszystko. Teraz mam przed sobą cudowną młodą kobietę, która w końcu wie, ile zależy od niej.

 

Akcja „Pomagamy nie oceniamy” nadal trwa!

W ramach akcji oferujemy możliwość odbycia darmowych konsultacji dietetycznych w gabinetach Projekt Zdrowie na terenie całej Polski. W trakcie spotkania dietetyk przeprowadzi analizę składu ciała, wykona badanie poziomu tkanki tłuszczowej, poda wytyczne dotyczące zapotrzebowania kalorycznego organizmu oraz podpowie, jak zmienić nawyki żywieniowe. - Rola dietetyka w procesie leczenia otyłości, oprócz pracy w zakresie ustalania planów żywieniowych i spraw merytorycznych, to bardzo ważna praca w zakresie psychodietetycznym, czyli wspieranie, motywowanie oraz opieka. I taką opiekę zapewniamy naszym Pacjentom – tłumaczy Monika Sroka, dietetyk w gabinecie Projekt Zdrowie w Myślenicach.

Więcej informacji na temat akcji można znaleźć na stronie: pomagamy-nieoceniamy.pl

Już dziś możesz zapisać się na bezpłatną konsultację pod numerem telefonu: 577 133 322 lub za pomocą formularza kontaktowego myslenice@projektzdrowie.info

 

Dietetyk Monika Sroka

CENTRUM DIETETYCZNE PROJEKT ZDROWIE
32-400 Myślenice, ul. 3 Maja 14a
tel. kom. 577-133-322
myslenice@projektzdrowie.info

 

Zobacz więcej

Odblaski mogą uratować życie
Społeczeństwo 0

Odblaski mogą uratować życie

Nawet niewielki element odblaskowy na ubraniu, plecaku czy torbie może uratować życie i zdrowie. O odblaskach powinni pamiętać zarówno piesi, jak i rowerzyści To szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest ciemno i panuje zła widoczność. Jeśli pieszy jest słabo widoczny na drodze, łatwiej może zostać potrącony przez samochód. Konieczn...

Szczęśliwi ci, którzy nie mają czujników
Społeczeństwo 6

Szczęśliwi ci, którzy nie mają czujników

„Mieszkańcy Poręby i Zasani mają szczęście. Polega na tym, że w ich miejscowości nie ma czujników, dlatego wielu z nich żyje w błogiej nieświadomości. To one uświadamiają nam, że mamy gorsze powietrze niż to w Krakowie” – podczas jednego z kazań mówił ks. dr Andrzej Caputa z parafii św. Klemensa w Trzemeśni Nie ma czym oddychać. Smog zatyka płuca...

Zmarła Anna Żarow-Nitoń. Przewodnik PTTK i wolontariusz myślenickiego Caritasu
Społeczeństwo 0

Zmarła Anna Żarow-Nitoń. Przewodnik PTTK i wolontariusz myślenickiego Caritasu

Zawsze chętna i gotowa do pomocy ludziom, którzy jej potrzebowali. nauczyciel akademicki, pilot wycieczek, przewodnik i w końcu wolontariuszka w myślenickim Caritas. Zmarła w wieku 77 lat Wychowywała się w domu rodzinnym w Myślenicach. Mama nauczycielka od dzieciństwa wpajała jej miłość do książek. W ten sposób zdobywała wiedzę kończąc studia huma...

ALARMUJECIE:"Do Cariatasu na Średniawskiego też nie ma przejścia"
Myślenice 3

ALARMUJECIE:"Do Cariatasu na Średniawskiego też nie ma przejścia"

Po publikacji artykułu o "nieformalnym" przejściu dla pieszych na ul. 3-go Maja, które ma zostać zamalowane - piszecie, że to nie jedyny problem w tej części miasta. Jako dowód na to przesyłacie zdjęcia z ul. Średniawskiego, gdzie brakuje przejścia dla pieszych prowadzących do nowej siedziby Cariatasu. Przypomnijmy stacja stanęła na terenie byłego...

Przejście tak jakby jest, ale... od 3 lat go nie ma. Zostanie zamalowane
Myślenice 3

Przejście tak jakby jest, ale... od 3 lat go nie ma. Zostanie zamalowane

Przejście tak jakby jest, ale... od 3 lat formalnie nie istnieje. Jak to możliwe? Zostało zlikwidowane w 2016 roku. Problem w tym, że piesi ciągle z niego korzystają Górne Przedmieście w Myślenicach to zdaniem wielu naszych Czytelników jedna z najbardziej zapomnianych części miasta. Coraz częściej mieszkańcy tej dzielnicy starają się zwrócić na si...