Sułkowice: Nastolatek na motorze wjechał prosto pod busa
- 3 października 2011
Kierujący motocyklem 18-latek z Sułkowic stracił panowanie nad maszyną i uderzył w busa jadącego z przeciwnej strony
Do wypadku doszło w Sułkowicach 29 września około godz. 7:15 na drodze nr 956. Jadący bez prawa jazdy nieubezpieczonym i niezarejestrowanym motocyklem Yamaha
18-latek na zakręcie stracił panowanie nad jednośladem, zjechał na przeciwny pas i czołowo zderzył się z busem. Busem jechał mieszkaniec Harbutowic. W wyniku wypadku nic mu się nie stało. Natomiast motocyklista doznał urazu kręgosłupa, nóg i potłuczeń. Udzielono mu pomocy medycznej. Zapłacił grzywnę. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


@Pieszy
Mam rozumieć, że powinni zakazać poruszania się po drodze motorem, z powodu jednego kierowcy który nie umie panować nad swoją maszyną (zakładając, ponieważ nie widziałem zdarzenia). Dlaczego mają cierpieć inni motocykliści, za kogoś kto nie miał dowodu rejestracyjnego i żadnej karty motorowerowej...?
[quote=gość: 93476] Niestety nie on jeden, robi opinię reszcie...
Takich jest całkiem sporo. Wystarczyło np. w niedzielę po południu przejechać się zakopianką...
Ja akurat jechałem i widziałem jak jeżdżą Ci niewinni. [/quote]
A takich "niewinnych" kierowców osobówek, tirów itp. to niby mało jeździ po "zakopiance" ? Nie wsadzajmy wszystkich do jednego wora, bo ja też jeżdżę po drogach sama jestem już kierowcą od kilkunastu lat i wg mnie to nie ważne czym poruszają się uczestnicy ruchu...czy rowerem, czy bryczką czy autem, czy nawet pieszo...tu potrzebna jest wyobraźnia....to właśnie ona, a właściwie jej brak skutkuje takimi incydentami..... Więc nie obrzucajmy się wzajemnie błotem tylko w końcu nauczmy się wzajemnego szacunku do siebie, bo niestety to właśnie nam Polakom przypisuje się brak kultury, chamstwo i nietolerancję na drodze.... :-(
Nie mylmy pojęć. Osoba, która nie ma prawa jazdy kategorii A, nie posiada zarejestrowanego i ubezpieczonego motocykla nie być nazywana MOTOCYKLISTĄ.
[quote=gość: Pieszy] Obrońcy motocyklistów - macie coś jeszcze do powiedzenia? [/quote]
Mamy wiele...
"bez prawa jazdy nieubezpieczonym i niezarejestrowanym motocyklem "
...ale całkowitego debilizmu bronić nie można, dobrze że jeszcze nie był pod wpływem do kompletu...
Patrz w lusterka a samobójca i tak Ci przywali np. z przodu...