Jawornik. 10 firm chce budować węzeł na Zakopiance. Zanim do tego dojdzie kierowcy trochę poczekają
Niespełna dwa tygodnie temu pokazywaliśmy nagranie kierowcy z Myślenic, który alarmował o korkach i problemach z lewoskrętem w kierunku Jawornika i Sułkowic.
Teraz pojawił się kolejny krok w sprawie tego skrzyżowania. GDDKiA otworzyła oferty na budowę bezkolizyjnego węzła. Zgłosiło się 10 firm, ale na otwarcie inwestycji kierowcy będą musieli poczekać do końca 2028 lub wiosny 2029 roku
GDDKiA otworzyła oferty w przetargu na budowę węzła w Jaworniku. O kontrakt ubiega się 10 wykonawców. Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum ZUE, Przedsiębiorstwo Budownictwa Inżynieryjnego „ENERGOPOL” i SARIVO Infrastruktura. Zaproponowana cena to 76,56 mln zł. Najdroższa oferta, złożona przez konsorcjum Nowak-Mosty i LARIX, opiewa na 101,75 mln zł.
Pozostałe oferty mieszczą się pomiędzy tymi kwotami. Samo otwarcie ofert nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy. GDDKiA musi teraz przeprowadzić postępowanie i wybrać wykonawcę.
Węzeł ma rozwiązać problem skrętu na Sułkowice
Węzeł ma powstać w miejscu obecnego skrzyżowania Zakopianki z drogą wojewódzką nr 955. To właśnie tutaj kierowcy od lat mają problemy z lewoskrętami, a szczególnie z przejazdem z Zakopianki od strony Myślenic w kierunku Jawornika i Sułkowic.
Problem był również tematem naszego wcześniejszego materiału. Mieszkańcy przesyłali nam nagranie kierowcy z Myślenic, który pokazywał tworzący się korek w rejonie fotoradaru i przekonywał, że samochody jadące w kierunku Sułkowic mają trudności z wykonaniem skrętu.
GDDKiA informowała wówczas, że fotoradar poprawił bezpieczeństwo, ponieważ kierowcy jeżdżą w tym miejscu wolniej. Nie planowała jednocześnie jego przesunięcia ani montażu tymczasowej sygnalizacji świetlnej. Docelowym rozwiązaniem ma być właśnie nowy węzeł.
Wiadukt nad Zakopianką i dwa ronda
Najważniejszym elementem inwestycji będzie 71-metrowy wiadukt, który powstanie nad Zakopianką, nieco na północ od istniejącej kładki dla pieszych. Połączy on drogę wojewódzką nr 955 ze strefą aktywności gospodarczej Jawornik/Polanka po drugiej stronie Zakopianki.
Po obu stronach wiaduktu powstaną ronda. To od strony Polanki będzie miało 61 metrów średnicy i zostało zaprojektowane tak, aby w przyszłości można było połączyć je z planowaną północną obwodnicą Myślenic.
Drugie rondo, o średnicy 55 metrów, powstanie w pobliżu dyskontu spożywczego. Ma umożliwić połączenie z Zakopianką, drogą wojewódzką oraz drogami lokalnymi. W ramach całej inwestycji powstanie 3,5 km nowych i rozbudowanych dróg oraz 1,8 km nowych chodników.
Kierowcy będą musieli jeszcze poczekać
Według GDDKiA wykonawca będzie miał na realizację robót 19 miesięcy. Do tego trzeba doliczyć dwie lub trzy przerwy zimowe, które nie są wliczane do podstawowego czasu budowy. W efekcie cała inwestycja ma potrwać około 25–28 miesięcy, zależnie m.in. od tego, jak długo potrwają procedury przetargowe i kiedy zostanie podpisana umowa.
GDDKiA szacuje, że pierwsi kierowcy przejadą nowym węzłem pod koniec 2028 roku lub wiosną 2029 roku. Oznacza to, że obecne skrzyżowanie będzie funkcjonować jeszcze przez co najmniej kilkanaście miesięcy.
Inwestycja nie ograniczy się do budowy samego wiaduktu. Projekt musi uwzględnić istniejącą zabudowę, strefę przemysłową, sklepy, kładkę dla pieszych i stację paliw. W pobliżu znajduje się również potok Dalin.
Nowy układ ma więc nie tylko umożliwić bezkolizyjny przejazd nad Zakopianką, ale także zapewnić dojazd do istniejących obiektów i dróg lokalnych.
Dla kierowców najważniejsza zmiana będzie jednak dotyczyć samego skrzyżowania. Zamiast przecinania strumienia samochodów na Zakopiance przy lewoskręcie, ruch zostanie rozdzielony poprzez bezkolizyjny układ z wiaduktem i rondami.
Na razie pozostaje jednak obecna organizacja ruchu i problemy, które kierowcy zgłaszają w tym miejscu. Dzisiejsze otwarcie ofert oznacza kolejny krok do rozwiązania problemu, ale nie jego szybki koniec.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.