Myślenice. Reorganizacja w szpitalu. Od 2027 roku z wykazu znika oddział zakaźny, ale większość pacjentów ma trafić do nowej jednostki
- 20 października 2026
Radni powiatu myślenickiego przyjęli zmiany w statucie szpitala, które od 2027 roku oznaczają wykreślenie oddziału zakaźnego z jego struktury.
Dyrekcja tłumaczy decyzję brakiem specjalisty i zapowiada, że większość dotychczasowych pacjentów nadal będzie leczona w Myślenicach.
Opozycja ostrzega przed osłabieniem zabezpieczenia epidemicznego.
Głównym punktem 28. sesji Rady Powiatu Myślenickiego były zmiany w statucie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (SPZOZ). Najważniejsza z nich dotyczy wykreślenia oddziału zakaźnego z dotychczasowej struktury organizacyjnej szpitala.
Jak tłumaczy dyrekcja; decyzja była nieunikniona ze względu na brak kadry medycznej. Jedyny lekarz ze specjalizacją z chorób zakaźnych pracujący w placówce odchodzi z końcem roku, a wielomiesięczne poszukiwania następcy nie przyniosły rezultatu.
- Czy można zorganizować wycieczkę autokarową, wiedząc, że nie ma kierowcy, który tym autokarem pojedzie? Chyba nie. A tu mamy do czynienia z życiem i zdrowiem pacjentów - argumentował dyrektor szpitala Adam Styczeń.
Podkreślił, że bez wymaganej liczby specjalistów od stycznia 2027 roku, szpital nie spełniałby warunków NFZ i ryzykowałby kary.
Od czasowego zawieszenia do zmian w statucie
O możliwości wstrzymania działalności oddziału zakaźnego w myślenickim szpitalu informowaliśmy we wrześniu. Wówczas dyrektor szpitala złożył wniosek o czasowe zawieszenie działalności oddziału od 2 stycznia 2027 roku.
Adam Styczeń wskazywał na problemy z zapewnieniem kadry lekarskiej oraz sytuację finansową placówki. Z końcem roku na emeryturę przechodzi jedyny zatrudniony w szpitalu lekarz ze specjalizacją z chorób zakaźnych. Według dyrektora szpital przez lata dopłacał do oddziału średnio około 1 mln zł rocznie, a całkowite zadłużenie placówki wynosiło około 33 mln zł.
"Brak określenia ‘oddział zakaźny’ w nazwie oddziału nie oznacza ograniczenia zakresu udzielanej pomocy. Dotyczy to również zabezpieczenia pacjentów w przypadku wystąpienia pandemii" - w komunikacie z 4 września przekonywał Zarząd Powiatu Myślenickiego.
W rozmowie z nami po zakończeniu sesji; starosta pytany o to czy oddział zostanie zlikwidowany, upierał się przy stwierdzeniu, że z dniem 2 stycznia 2027 r. „ze statutu SPZOZ w Myślenicach zostanie wykreślony profil zakaźny”. Formalnie oznacza to zaprzestanie jego działalności.
- Nie oznacza to jednak – podkreśla Józef Tomal (FZM/PO), że pacjenci nie zostaną przyjęci na innym oddziale.

Zmiany widać również w schemacie organizacyjnym dołączonym do uchwały. W miejsce oddziału zakaźnego pojawia się Oddział Wewnętrzny z Intensywną Opieką Kardiologiczną, Chorób Płuc i Neurologii.
Jak czytamy w uzasadnieniu; w szpitalu utworzona zostanie "wieloprofilowa komórka organizacyjna pod nazwą Oddział Wewnętrzny z Intensywną Opieką Kardiologiczną, Chorób Płuc i Neurologii".
Ma umożliwić leczenie pacjentom, którzy dotychczas przebywali w oddziale zakaźnym. Jest jedno "ale" – nie wszyscy będą mogli być leczeni na miejscu, bowiem "pacjenci z jednostkami chorobowymi wymagającymi dla ich leczenia oraz rozliczenia z NFZ oraz obecności lekarza ze specjalnością choroby zakaźne - będą kierowani do oddziałów zakaźnych w Krakowie" - dowiadujemy się z lektury.
Gra o 20 milionów na rozwój szpitala
Likwidacja oddziału zakaźnego i jednoczesne połączenie oddziałów wewnętrznego, kardiologicznego, pulmonologicznego oraz neurologicznego w jedną strukturę, to także krok w stronę dodatkowych pieniędzy. Jest to formalny wymóg Ministerstwa Zdrowia, aby szpital mógł wystąpić w konkursie o dotację na konsolidację.

Pozyskane środki mogłyby zostać przeznaczone na rozbudowę i modernizację placówki. W planach wymieniono m.in. nadbudowę szpitala, rozbudowę oddziału chorób płuc, utworzenie nowoczesnej pracowni endoskopowej oraz budowę łącznika między budynkami.
Ten ostatni miałby poprawić komunikację wewnątrz kompleksu i ograniczyć konieczność przemieszczania się pacjentów oraz personelu na zewnątrz, szczególnie zimą.
- Gdyby udało się osiągnąć ten projekt, to mamy rozwiązaną kwestię na wiele pokoleń, które będą służyć przede wszystkim pacjentom i mieszkańcom naszego powiatu – sytuację podcza sesji podsumował dyrektor.
Termin składania wniosków upływa 30 października, a potencjalne dofinansowanie może wynieść 20 mln zł.
Radni pytają o bezpieczeństwo i finanse
Zmiany spotkały się ze sprzeciwem części radnych opozycji. W dyskusji przywoływali oni doświadczenia pandemii COVID-19, możliwość wystąpienia kolejnych zagrożeń epidemicznych oraz koszty remontu oddziału przeprowadzonego w 2019 roku.
- Widzę, że nic was nie nauczyła ta epidemia. Dzisiaj słyszymy o dżumie w Rosji, o tajemniczych zachorowaniach. Kto dzisiaj na tej sali powie, że za rok nie będzie dżumy w całej Europie? I wtedy zostaniemy bez obrony epidemicznej - alarmował radny Robert Pitala (PiS). Sugerował również, że prawdziwym powodem likwidacji są problemy finansowe szpitala.
2026. Którego z obecnych radnych Rady Powiatu Myślenickiego najchętniej zastąpił(a)byś nową osobą?
- Jan Bylica
- Piotr Ceranowicz
- Piotr Dziadkowiec
- Małgorzata Dzidek
- Marta Gajek
- Ewa Kęsek
- Rafał Kudas
- Elżbieta Kudłacz
- Daniel Kurowski
- Jan Marek Lenczowski
- Katarzyna Magdziarz
- Jolanta Majka
- Lilianna Mitana
- Kamil Ostrowski
- Jacek Pasiowiec
- Robert Pitala
- Bożena Poznańska
- Andrzej Pułka
- Anna Rapacz
- Andrzej Słonina
- Józef Tomal
- Waldemar Wolski
- Edward Zadora
- Tadeusz Żaba
- Krzysztof Żuławiński
- Zobacz wyniki
Z kolei radny Jan Bylica (PiS) pytał o brak wsparcia ze strony rządu i wojewody: - Czy pan wojewoda nie jest w stanie asygnować pewnej kwoty na to, żeby ten oddział jednak funkcjonował? Zostaniemy bez tej minimalnej tarczy ochrony – przekonywał.
W odpowiedzi starosta wyjaśnił, że powiat wielokrotnie i bezskutecznie prosił o pomoc finansową zarówno wojewodę, jak i sąsiednie powiaty, których pacjenci również leczyli się w Myślenicach. Zwrócił też uwagę na realia rynkowe: - Oddział zakaźny nie jest dochodowy. W szpitalach krakowskich mamy dziesięciokrotnie więcej lekarzy rezydentów niż w szpitalach powiatowych. To jest naturalne – mówił Józef Tomal, apelując, aby nie straszyć mieszkańców wojną biologiczną.
Co to oznacza dla pacjentów?
Według dyrekcji i władz powiatu większość osób dotychczas leczonych na oddziale zakaźnym nadal będzie mogła korzystać z opieki w Myślenicach. Nie oznacza to jednak zachowania dotychczasowej struktury, ani możliwości leczenia wszystkich przypadków na miejscu.
Osoby cierpiące na boreliozę, schorzenia wątroby czy trzustki mają być przyjmowane na innych oddziałach, m.in. wewnętrznym lub neurologicznym. Do Krakowa będą kierowani pacjenci, których leczenie wymaga udziału lekarza ze specjalizacją z chorób zakaźnych.
- Na 242 hospitalizacje od stycznia do sierpnia tego roku, tylko dwie procedury wymagałyby bezwzględnego odesłania do Krakowa - wyliczał dyrektor Styczeń. Jedynie najcięższe przypadki, wymagające ścisłej opieki lekarza zakaźnika, będą transportowane do krakowskich szpitali. Nowoczesne sale i izolatki w wyremontowanym budynku zakaźnym nie będą stały puste. Zostaną przeznaczone dla pacjentów internistycznych, pulmonologicznych i neurologicznych. Szpital nie planuje również żadnych zwolnień personelu – zapewnia.
Według tych danych w analizowanym okresie zdecydowana większość hospitalizacji nie wymagałaby bezwzględnego kierowania pacjentów do Krakowa. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości liczba takich przypadków będzie taka sama.

Uchwała o zmianie statutu została ostatecznie przyjęta większością głosów; 16 głosami za, 3 przeciw, 4 wstrzymującymi się i 2 nieoddanymi.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Znowu manipulują może czas rozliczyć Tomala i stycznia !!!!! Za to co zrobili przez ostatnie 10 lat !!!!!