Szpital

Myślenice. Oddział zakaźny szpitala może zostać czasowo zawieszony

Myślenice. Oddział zakaźny szpitala może zostać czasowo zawieszony

Dyrektor Szpitala Powiatowego w Myślenicach złożył wniosek o czasowe zawieszenie działalności oddziału zakaźnego od 1 stycznia 2027 r.

Dyrekcja wskazuje na problemy z zapewnieniem lekarzy oraz sytuację finansową placówki. Ostateczna decyzja należy do wojewody małopolskiego

 

Jak poinformował w materiale „Kroniki” TVP Kraków dyrektor szpitala Adam Styczeń, głównym problemem jest brak kadry medycznej. Jedyny lekarz w placówce posiadający specjalizację z chorób zakaźnych pod koniec roku przechodzi na emeryturę.

Dyrekcja szpitala deklaruje, że nadal poszukuje lekarza, który mógłby zapewnić funkcjonowanie oddziału. Według dyrektora przez lata szpital dopłacał do oddziału średnio około 1 mln zł rocznie przy całkowitym zadłużeniu jednostki na ok. 33 mln zł.

Oddział zakaźny dysponuje 17 łóżkami. W czasie przygotowania materiału TVP przebywało na nim 14 pacjentów. Leczeni są tam m.in. chorzy z boreliozą, różą i innymi chorobami zakaźnymi.

Dyrektor przekonuje, że w przypadku czasowego zawieszenia działalności, część pacjentów mogłaby być hospitalizowana na innych oddziałach placówki, m.in. internistycznym, chorób płuc oraz neurologii.

Oddział zakaźny w Myślenicach znajduje się w rejestrze placówek przewidzianych do wykorzystania w przypadku zagrożenia epidemicznego. Ewentualne czasowe zawieszenie jego działalności wymaga zgody wojewody małopolskiego.

Rzecznik wojewody przekazał TVP, że urząd chce utrzymania oddziału. Małopolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia nie odniósł się na razie do sprawy.

4 września

Komunikat w sprawie planowanej zmiany funkcjonowania Oddziału Zakaźnego wydało Starostwo Powiatowe. Zarząt Powiatu dementuje informacje, jakoby pacjenci m.in. z boreliozą, różą czy sepsą nie mieliby być leczeni w myślenickim szpitalu.

"Brak określenia „oddział zakaźny” w nazwie oddziału nie oznacza ograniczenia zakresu udzielanej pomocy. Dotyczy to również zabezpieczenia pacjentów w przypadku wystąpienia pandemii" - przekonują politycy. 

Informują, że "wszyscy pacjenci, którzy dotychczas byli leczeni w Oddziale Chorób Zakaźnych, nadal będą otrzymywać pomoc w myślenickim szpitalu".

Jak czytamy w dalszej części: "Nie zmienia się: personel i miejsce leczenia – nadal jest nim Szpital w Myślenicach; liczba łóżek (17); zakres udzielanych pacjentom świadczeń. Zmianie ulega nazwa/profil oddziału. Jest to związane z brakiem lekarzy specjalistów chorób zakaźnych, których zatrudnienie jest wymagane przez NFZ dla funkcjonowania oddziału pod dotychczasową nazwą".

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane tematy

Komentarze (2)

  • 14 godz.

    Da Bóg, ze jakiś medyk poświęci się - oczywiście całkowicie "bezinteresownie" i "pro bono" - pracy na tym oddziale za jakieś niewielkie, marne i groszowe pieniądze np. 4000,00 - 5000,00 - zł dziennie ...

    A tak bez niezbyt mądrych żartów czyli w istocie to sprawa wydaje się być całkiem poważna !

    4 Odpowiedz
  • 11 godz.

    Jak nie ma lekarza do którego mogę się zgłosić w razie potrzeby to od moich składek na NFZ, które mi kradniecie z moich ciężko zapracowanych pieniędzy co miesiąc. Teraz se dziurę chcecie załatać okradaniem nas na paliwie!

    1 Odpowiedz

Zobacz więcej