Myślenice. Ekspertyza kładki nad Rabą wskazuje na problemy z linami. Burmistrz chce nowej przeprawy
Podczas 33. sesji Rady Miejskiej w Myślenicach burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) przedstawił fragmenty ekspertyzy dotyczącej stanu technicznego wiszącej kładki na Zarabiu.
W dokumencie wskazano m.in. na ograniczenia użytkowe obiektu i zastrzeżenia dotyczące lin nośnych. Jednocześnie w odczytanym fragmencie zapisano, że kładka "zachowuje funkcję użytkową i może być użytkowana w obecnym układzie"
Stan techniczny wiszącej kładki nad Rabą i możliwość przeniesienia jej w inne miejsce od kilku miesięcy pozostają przedmiotem dyskusji w Myślenicach. Sytuację we wrześniu podsumowaliśmy w artykule „Myślenicka bitwa o kładkę. Czy jej rozbiórka jest z góry przesądzona?”.
Część mieszkańców i radnych chce zachowania charakterystycznego obiektu na Zarabiu, nawet jeśli nowa kładka miałaby powstać w innej lokalizacji, inni przekonują, że konieczna jest budowa nowej przeprawy.
Podczas 33. sesji Rady Miejskiej, burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) poinformował, że na jego polecenie przygotowano ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego obecnej konstrukcji oraz możliwości jej relokacji. Jak mówił; dokument opracowali prof. Kazimierz Furtak i dr Marek Pańtak z Katedry Konstrukcji Mostowych, Metalowych i Drewnianych Politechniki Krakowskiej.
– Co do oceny całościowej, to wskazanie jest dość jednoznaczne, co do złego stanu obecnej kładki wiszącej i też wskazania, co do możliwości kosztowych, ale także funkcjonalnych relokowania w inne miejsce – mówił burmistrz.
Następnie odczytał wybrane fragmenty oceny końcowej (poniżej prezentujemy pełną wypowiedź), zaznaczając przy tym, że ekspertyza zostanie udostępniona na stronach internetowych miasta.
Co ekspertyza mówi o stanie kładki?
W jednym z przytoczonych fragmentów wskazano, że obecna przeprawa zachowuje funkcję użytkową, ale jej parametry techniczne i funkcjonalne są ograniczone. Wśród wymienionych problemów znalazły się m.in. strome schody, ograniczona szerokość pomostu, występujące uskoki i lokalne deformacje. Ekspertyza wskazuje również na podwyższoną podatność konstrukcji na drgania wzbudzane przez użytkowników.
Z przytoczonych fragmentów nie wynika zalecenie natychmiastowego zamknięcia kładki. Wskazano natomiast na jej ograniczenia oraz zastrzeżenia dotyczące stanu najważniejszych elementów konstrukcyjnych.
Jednym z opisanych zagadnień w ekspertyzie jest stan lin stanowiących element układu nośnego przeprawy. Jak wynika z fragmentów odczytanych przez burmistrza; ich aktualne właściwości mogą różnić się od parametrów pierwotnych.
Jak przytaczał burmistrz: pomiary wykazały nierównomierny rozkład sił w linach, w tym wyraźne obniżenie siły w linii głównej LG1, co może wskazywać na zmianę jej właściwości, wytrzymałość na rozciąganie, moduł sprężystości, ciągliwość, odporność na zmęczenie oraz odporność na kruche pękanie i propagację pęknięć.
W dokumencie zwrócono uwagę na wpływ długotrwałego oddziaływania wilgoci, czynników korozyjnych oraz starzenia się materiału. Według przytoczonej oceny istnieją przesłanki wskazujące na możliwość obniżenia rzeczywistej nośności lin w porównaniu z ich stanem pierwotnym.
Ma to znaczenie przy ocenie możliwości ponownego wykorzystania elementów po rozbiórce. Nie można bowiem zakładać, że zachowały one pierwotne właściwości materiałowe i wytrzymałościowe.
Czy kładkę można przenieść w inne miejsce?
Jeśli nie pozostawienie kładki w jej pierwotnym miejscu, to relokacja konstrukcji jako jeden z postulatów osób sprzeciwiających się jej rozbiórce. Wśród propozycji pojawiały się inne lokalizacje nad Rabą, m.in. w rejonie bystrza przy wodociągach lub Dolnego Jazu.
Z przytoczonych fragmentów ekspertyzy wynika jednak, że samo przeniesienie nie rozwiązałoby ograniczeń wynikających z geometrii pomostu i schodów, ani podwyższonej podatności kładki na drgania.
Możliwość technicznego demontażu i ponownego montażu kładki nie jest równoznaczna z możliwością jej rzeczywistego wykorzystywania w innej lokalizacji. Istotny pozostaje również stan lin nośnych. Ich ponowne wykorzystanie wymagałoby uwzględnienia aktualnych właściwości materiałowych, a nie wyłącznie parametrów, które miały w chwili budowy.
Przytoczone fragmenty nie rozstrzygają jednak wszystkich możliwych wariantów zachowania lub adaptacji obiektu. Pełna ocena zakresu analiz i ewentualnych rozwiązań alternatywnych będzie możliwa po zapoznaniu się z całym dokumentem.
Nowa konstrukcja ma oznaczać niższe koszty utrzymania
W ekspertyzie – jak podkreślał burmistrz - zwrócono również uwagę na koszty eksploatacji kładki w dłuższej perspektywie. Według przytoczonego fragmentu nowa konstrukcja, zaprojektowana z uwzględnieniem współczesnych wymagań dotyczących trwałości i dostępności elementów, powinna wymagać mniej bieżących przeglądów, konserwacji i napraw niż obecna kładka.
W perspektywie kolejnych kilku dekad może to oznaczać wyraźnie niższe koszty utrzymania i eksploatacji nowej konstrukcji w porównaniu z kosztami niezbędnymi do zapewnienia dalszego bezpiecznego użytkowania istniejącej kładki zarówno w obecnej lokalizacji, jak i po jej ewentualnym przeniesieniu.
W odczytanych fragmentach nie przedstawiono jednak konkretnych kwot pozwalających porównać koszty remontu, przeniesienia starej kładki i budowy nowej. Nie wiadomo zatem, jaka jest różnica finansowa pomiędzy tymi wariantami, ani jaka część przewidywanych kosztów wynika z poszczególnych prac.
Jarosław Szlachetka (PiS), burmistrz MiG Myślenice: Chciałem poinformować, bo tym odbyło sie wiele dyskusji w przestrzeni publicznej, ale też na tej sali na temat stanu istniejącej kładki nad Rabą. W związku z licznymi głosami sprzeciwu, różnymi też petycjami, które nie do końca były petycjami formalnie i poprawnie złożonymi.
Poleciłem moim pracownikom, aby zamówić ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego wiszącej kładki na Zarabiu w Myślenicach wraz z oceną możliwości przeniesienia kładki w inne miejsce i taka ekspertyza została wykonana na Katedrze Konstrukcji Mostowych, Metalowych i Drewnianych Politechniki Krakowskiej przez pana profesora Kazimierza Furtaka i pana doktora Marka Pańtaka i taka ekspertyza została właśnie przygotowana.
Co do oceny całościowej wskazanie jest dość jednoznaczne, co do złego stanu obecnej kładki wiszącej i też wskazania, co do możliwości kosztowych, ale także funkcjonalnych i jej relokowania w inne miejsce i kosztów, które musielibyśmy ponieść jako gmina, co do dalszego jej utrzymywania, czy remontowania w przyszłości.
Ta ekspertyza będzie udostępniona pewnie na stronach internetowych. To kolejny dowód na to, co mówiłem już tutaj na tej sali i w przestrzeni publicznej od wielu tygodni, co do złego stanu obecnej kładki wiszącej przez rzekę Rabę i sensowności budowy i zastąpienia jej nową konstrukcją, którą mam nadzieję, że w przeciągu najbliższego miesiąca umowa na realizację tego zadania - budowy nowej ścieżki pieszo-rowerowej wraz z nową kładką przez rzekę Rabę i przez potok Kobylak dojdzie do skutku.
I rozpocznie się ta inwestycja, którą mamy zaprogramowaną w formule projektuj i buduj i na którą mamy pozyskane fundusze europejskie. Chciałbym zacytować kilka tutaj akapitów z oceny końcowej. Mianowice: "kładka zachowuje funkcję użytkową i może być użytkowana w istniejącym układzie. Jednak jej parametry techniczne i funkcjonalne są ograniczone. Najistotniejsze cechy obecnego obiektu to nie w pełni rozpoznany stan elementu liniowego układu nośnego. Podwyższona podatność na drgania wzbudzane przez użytkowników oraz ograniczona dostępność wynikająca przede wszystkim z geometrii schodów i pomostu.
Istniejące rozwiązanie charakteryzuje się wyraźnymi ograniczeniami użytkowymi. Dotyczą one przede wszystkim dostępności przez strome schody, ograniczonej szerokości pomostu występującą u skoków i lokalnych deformacji oraz podwyższonej podatności na oddziaływania dynamiczne.
Biorąc pod uwagę okresy dotychczasowej eksploatacji konstrukcji, oddziaływania środowiskowe, w tym długotrwałe oddziaływanie wilgoci, czynników korozyjnych, a także oddziaływania dynamiczne związane z użytkowaniem kładki oraz stwierdzone zachowanie układu linowego - istnieją przesłanki wskazujące na możliwość obniżenia rzeczywistej nośności lin nośnych w stosunku do ich stanu pierwotnego.
Okoliczność ta ma istotne znaczenie przy rozpatrywaniu możliwości ich ponownego wykorzystywania po rozbiórce kładki, ponieważ nie można przyjmować ich pierwotnych parametrów, jako odpowiadających aktualnym właściwościom materiałowym i wytrzymałościowym. Należy podkreślić, że stan linowego układu nośnego kładki jest najistotniejszym zagadnieniem z punktu widzenia dalszego jej użytkowania.
Pomiary wykazały nierównomierny rozkład sił w linach, w tym wyraźne obniżenie siły w linii głównej LG1, co może wskazywać na zmianę jej właściwości, wytrzymałość na rozciąganie, moduł sprężystości, ciągliwość, odporność na zmęczenie oraz odporność na kruche pękanie i propagację pęknięć.
Samo przeniesienie istniejącej konstrukcji nie usuwa jej ograniczeń użytkowych i dynamicznych wynikających m.in. z geometrii schodów i pomostu, to jest uskoki w obrębie pomostu oraz podwyższonej podatności na frgania, wzbudzenia przez użytkowników. Możliwość technicznego demontażu i ponownego montażu układki nie jest równoznaczna z możliwością jej rzeczywistego wykorzystywania w innej lokalizacji.
Należy również uwzględnić, że przedstawiona ocena odnosi się do aktualnego stanu technicznego lin, który wraz z upływem czasu będzie ulegał dalszemu pogorszeniu w wyniku postępujących procesów korozyjnych, starzenia się materiału oraz stopniowej utraty skuteczności istniejących zabezpieczeń. W konsekwencji można oczekiwać dalszego pogarszania się parametrów materiałowych i wytrzymałościowych lin, a tym samym zmniejszania ich rzeczywistej trwałości i przydatności do pełnienia funkcji podstawowego układu nośnego.
(...) W analizie zasadności utrzymania lub ewentualnego przeniesienia istniejącej kładki oraz budowy nowej kładki, warto również uwzględnić koszty jej utrzymania i eksploatacji w całym okresie użytkowania. Nowa konstrukcja zaprojektowana z uwzględnieniem współczesnych wymagań dotyczących trwałości dostępności do elementów konstrukcyjnych oraz prowadzenia prac utrzymaniowych, powinna charakteryzować się istotnie mniejszymi potrzebami w zakresie bieżących przeglądów, konserwacji i napraw niż obecna kładka.
W perspektywie kolejnych kilku dekad może to oznaczać wyraźnie niższe koszty utrzymania i eksploatacji nowej konstrukcji w porównaniu z kosztami niezbędnymi do zapewnienia dalszego bezpiecznego użytkowania istniejącej kładki zarówno w obecnej lokalizacji, jak i po jej ewentualnym przeniesieniu. Tym samym, przy ocenie poszczególnych wariantów, nie powinny być brane pod uwagę wyłącznie koszty wykonania remontu lub przeniesienia konstrukcji, lecz również przewidywane koszty jej utrzymania w całym okresie użytkowania".
Oczywiście, to są tylko i wyłącznie wybrane cytaty z oceny całościowej. Także ta ekspertyza będzie do wglądu dla tych, którzy w jakikolwiek sposób podważali moją decyzję, co do zastąpienia kładki wiszącej nową przeprawą bezpieczną, funkcjonalną, dostosowaną do osób niepełnosprawnych dla seniorów, rodzin, dzieci, młodzieży i niesensowności takiego rozwiązania, które przyjęliśmy bez też możliwości relokowania istniejącej kładki w nowe miejsce.
Burmistrz chce zastąpić most nową przeprawą
Jarosław Szlachetka uznaje ekspertyzę za argument przemawiający za realizacją inwestycji w obecnie zaplanowanym kształcie. Gmina zamierza wybudować nową kładkę pieszo-rowerową nad Rabą, a także przeprawę nad potokiem Kobylak i rozwinąć infrastrukturę tras pieszo-rowerowych.
Nowy obiekt ma być dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, seniorów, rodzin z dziećmi i rowerzystów. Ma również pełnić funkcję drogi ewakuacyjnej podczas imprez masowych organizowanych na Zarabiu. Władze Myślenic twierdzą, że budowa nowej kładki zapewni powrót Dni Myślenic na plażę trawiastą w rekreacyjnej części miasta.
Projekt otrzymał ponad 11 mln zł dofinansowania, a wartość całego przedsięwzięcia przekracza 13,5 mln zł. Zgodnie z wcześniej podawanym harmonogramem zadanie ma zostać zrealizowane do 30 listopada 2028 r. Zakres inwestycji przewiduje rozbiórkę istniejącej wiszącej kładki.
Podczas sesji burmistrz zapowiedział, że liczy na podpisanie umowy dotyczącej realizacji zadania w ciągu najbliższego miesiąca. Inwestycja ma być prowadzona w formule „projektuj i buduj”.
Spór o przyszłość kładki trwa
Przeciwko rozbiórce dotychczasowej przeprawy opowiadali się autorzy petycji i część radnych. Nie kwestionowali oni samej potrzeby budowy nowej kładki, ale postulowali zachowanie starej konstrukcji, m.in. poprzez przeniesienie jej w inne miejsce. Podczas 33. sesji Rady Miejskiej za wyjątkiem burmistrza nikt nie zabierał głosu w tej sprawie.
W ostatnim czasie jednak na temat kładki w mediach wypowiedział się m.in. przewodniczący rady Mirosław Fita (RDG), który na łamach Gazety Myślenickiej stwierdził m.in., że kładka w porównaniu do herbu i flagi Myślenic nie jest symbolem miasta.
„Kładka nad Rabą nie jest element naszej tożsamości lokalnej. Dla kogoś może jest ważna i może ktoś się czuć z nią sentymentalnie związany, natomiast uważam, że Myślenice zasługują na współczesną, nowoczesną przeprawę. Taką, która będzie dostępna dla wszystkich; dla pieszych, matek z dziećmi, inwalidów i rowerzystów. To element drogi pieszo-rowerowej, która zostanie połączona ze Stróżą i Pcimiem” - mówił.
Zwracał też uwagę na to, że w dyskusji na temat kładki „nikt nie pyta, kto i za co będzie utrzymywał starą kładkę, z której i tak mało kto będzie korzystać”. Przewodniczący jednoznacznie stwierdził, że „nie ma też możliwości przeniesienia jej w inne miejsce. To generuje dodatkowe koszty i wymaga dodatkowych ustaleń z Wodami Polskimi”.
Z w kolejnej rozmowie tygodnika Jerzy Cachel (WDG) pytany o to czy będzie bronił kładki, wyjaśnia, że „jak wielu mieszkańców mam też sentyment do kładki, natomiast nie mam pełnej wiedzy w tym temacie, dlatego nie będę bronił jej bezkrytycznie”.
Pewne jest natomiast, że wraz z realizacją inwestycji Zarabie ma otrzymać nową przeprawę dostosowaną do współczesnych wymagań, a realizacja projektu zgodnie z obecnym planem sprawi, że charakterystyczny „most wiszący” zniknie z krajobrazu Myślenic.
I właśnie o to bardziej niż o samą budowę nowej kładki trwa dziś spór. Co jeśli burmistrz będzie konsekwentnie zmierzał do realizacji tego projektu? Radna Ewa Wincenciak-Walas w sierpniu zapowiadała, że opozycja nie złoży broni.
- Złożymy interpelację. Jestem po rozmowach z mieszkańcami i wiem, że są gotowi protestować. Będziemy zabiegać o to, żeby stara kładka nie została zburzona - mówiła.
Jakie jest wasze zdanie na temat przyszłości kładki nad Rabą? Czekamy na nie w komentarzach.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.