Sport

Piłka nożna: Dukla Bysina - Jawor Jawornik 2:2 (1:1) [wideo]

Piłka nożna: Dukla Bysina - Jawor Jawornik 2:2 (1:1) [wideo]

Spotkanie Dukli Bysina z Jaworem Jawornik zainaugurowało rundę wiosenną w myślenickiej klasie B. Faworytem byli plasujący się na czwartym miejscu w tabeli po pierwszej części sezonu goście

Dukla Bysina – Jawor Jawornik 2:2 (1:1) 0:1 St. Łapa 24', 1:1 Hanusiak 35', 1:2 Hudaszek 49', 2:2 Figuła 84'

Obie drużyny mecz zaczęły chaotycznie, jako pierwszy szyki zwarł Jawor a sygnał do ataku dał grający trener Łukasz Zając strzelając kąśliwie w krótki róg po indywidualnej akcji, Zarabski nie dał się jednak zaskoczyć. Pierwszy kwadrans należał zdecydowanie do gości, dwa razy z ostrego kąta strzelał Bartosz, dwukrotnie uderzał Zając – raz nawet trafił do siatki ale sędzia (niesłusznie co widać w skrócie z meczu) odgwizdał spalonego po prostopadłym podaniu St. Łapy. Gospodarze odpowiedzieli tylko dwoma niecelnymi strzałami z dystansu.

W 24 min. Jawor wyszedł na prowadzenie, Hudaszek zakręcił obrońcą w polu karnym, wyłożył piłkę stojącemu na piątym metrze St. Łapie a temu pozostało dostawić nogę i wpakować piłkę do pustej bramki.

Po zdobyciu bramki przyjezdni cofnęli się, ambitnie grający gracze z Bysiny atakowali ale zwykle ich akcje kończyły się na linii pola karnego. Obrona Jawora w 35 min. popełniła jednak jedyny w tej odsłonie błąd, w środku pola nikt nie zaatakował P. Zięby, ten zagrał prostopadle do Hanusiaka, który w sytuacji sam na sam po rękach Ocetkiewicza strzelił do siatki. Nadmienię tylko, że strzelec bramki pojawił się na boisku 120 sekund wcześniej...
W 44 min. St. Łapa po indywidualnej akcji miał okazję na przywrócenie prowadzenia ale jego przymiarka z 16 m. była niecelna.

Druga połowa zaczęła się od ataków Jawora, przyniosły one efekt już po 4 minutach. Zając dostał podanie w uliczkę od M. Podoby, przegrał co prawda pojedynek sam na sam z bramkarzem ale zbyt krótko wybita przez obrońcę piłka trafiła na 18 metr do Hudaszka, który mocnym strzałem z lewej nogi umieścił ją w siatce.

To wydarzenie zdominowało przebieg drugiej połowy, Jawor znów się cofnął oddając plac gry Dukli i czyhając na kontrataki. Akcje gospodarzy znowu rozbijały się na pewnie grającej defensywie Jaworniczan, jedynym zagrożeniem były rzuty wolne wykonywane przez Marszalika, który jednak nie miał dziś najlepiej ustawionego celownika.

Jawor za to miał co najmniej kilka stuprocentowych sytuacji na podwyższenie wyniku. Wszystkie za sprawą Zająca, który najpierw (51 min.) strzelił zbyt słabo z 16 m., następnie w 67 min. był o włos od przelobowania Zarabskiego, w 77 min. w kolejnej sytuacji sam na sam grający trener gości strzelił z ostrego kąta za słabo ale w 78 min. w sobie tylko wiadomy sposób zmarnował dwustuprocentową okazję. Błąd w wyprowadzeniu piłki popełnili miejscowi, futbolówka trafiła do stojącego przed polem karnym Zająca, miał on przed sobą bramkarza, minął go ale z 16 metrów nie trafił do pustej bramki...

Niestety zemściło się to na Jaworze 6 minut później, gdy Marszalik przeprowadził dynamiczny rajd, zagrał w pole karne do wbiegającego Figuły a ten wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.

W końcówce desperackie ataki przyjezdnych nie przyniosły już groźnego strzału na bramkę, najbliższy powodzenia był debiutujący w drużynie Ptasiński ale w zamieszaniu po rzucie rożnym nie trafił czysto w piłkę. Spotkanie zakończyło się sporym zgrzytem, nieźle prowadzący dzisiejszej zawody arbiter zakończył je równo po 90 minutach, nie przedłużając spotkania mimo 4 zmian w drugiej połowie i kilku przerw gdy zawodnikom udzielana była pomoc, co więcej zrobił to gdy Jawor szykował się do wykonania rzutu rożnego rzucając wszystkie siły w pole karne. Z tą decyzją sędziego nie mógł się pogodzić S. Woźniak, wyraził to w drodze do szatni w niewybrednych słowach za co został już po meczu ukarany drugą żółtą kartką...

Dukla: Zarabski – Pachoń, Figuła, Szatan, P. Zięba – Skowronek (85' Jasuba), Ryś (53' Łętocha), Hanek, Tęczyński (33' Hanusiak)– M. Zięba, Marszalik
Jawor: Ocetkiewicz – Hyla, M. Łapa I, M. Łapa II, J. Woźniak – M. Podoba, S. Woźniak, Hudaszek (68' J. Podoba), Bartosz (27' K. Podoba) – Zając, St. Łapa (86' Ptasiński)
Sędziowali: K. Cienkosz – A. Hojoł, D. Maślerz
Żółte kartki: Marszalik, Figuła – S, Woźniak, St. Łapa
Czerwona kartka – S. Woźniak (druga żółta – po zakończeniu meczu, w drodze do szatni

Powiązane tematy

Komentarze

Zobacz więcej

Przystanek natura w Porębie
Poręba 0

Przystanek natura w Porębie

Przystanek Natura to miejsce, w którym dzieci spędzają czas w otoczeniu przyrody, zamiast patrzeć się w ekran smartfona. To tutaj uczą się szacunku do...