Nowa siedziba biblioteki w 2010 roku
Redakcja16 grudnia 2009
Za kilka tygodni ma ruszyć procedura przetargowa w związku z budową nowego gmachu Biblioteki Publicznej w Myślenicach
Szacunkowy koszt budowy, to ponad 5 mln zł, jednak o ostatecznej wartości inwestycji ma zdecydować przetarg, w którym zostanie wyłoniony wykonawca.
Budowa Biblioteki Miejskiej zaplanowana jest z tyłu budynku Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu. Obecnie Biblioteka ma swoją siedzibę w Rynku w najstarszej i zabytkowej kamienicy Myślenic. Obecnie zajmuje 250 m.kw. i ma zarejestrowanych ponad 5 tysięcy czytelników.
Obecna siedziba biblioteki zostanie wykorzystana na zbiory Muzeum Regionalnego. Tzw. Dom Grecki, w którym mieści się aktualnie muzeum stanowi należy do prywatnego właściciela, który nie chce sprzedać budynku miastu.
- Między innymi dzięki decyzji o dofinansowaniu naszych inwestycji na Zarabiu i zwrotowi części kosztów poniesionych z tego tytułu mamy możliwość rozpoczęcia budowy biblioteki w 2010 roku – mówi Maciej Ostrowski, burmistrz Myślenic.
Szacunkowy koszt budowy, to ponad 5 mln zł, jednak o ostatecznej wartości inwestycji ma zdecydować przetarg, w którym zostanie wyłoniony wykonawca.
Budowa Biblioteki Miejskiej zaplanowana jest z tyłu budynku Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu. Obecnie Biblioteka ma swoją siedzibę w Rynku w najstarszej i zabytkowej kamienicy Myślenic. Obecnie zajmuje 250 m.kw. i ma zarejestrowanych ponad 5 tysięcy czytelników.
Obecna siedziba biblioteki zostanie wykorzystana na zbiory Muzeum Regionalnego. Tzw. Dom Grecki, w którym mieści się aktualnie muzeum stanowi należy do prywatnego właściciela, który nie chce sprzedać budynku miastu.
- Między innymi dzięki decyzji o dofinansowaniu naszych inwestycji na Zarabiu i zwrotowi części kosztów poniesionych z tego tytułu mamy możliwość rozpoczęcia budowy biblioteki w 2010 roku – mówi Maciej Ostrowski, burmistrz Myślenic.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.