Jawornik

Wsiadł za kółko mimo dożywotniego zakazu prowadzenia. "Czuć było alkohol"

Wsiadł za kółko mimo dożywotniego zakazu prowadzenia. "Czuć było alkohol"
Fot. KPP Myślenice

Policjanci z myślenickiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę forda. Okazało się, że prowadził samochód pomimo orzeczonego dożywotniego zakazu. Odmówił badania alkomatem, choć jak relacjonują policjanci "czuć było od niego alkohol"

 

Jak informuje rzecznik prasowy myślenickiej policji; wyczuwalna woń alkoholu od mężczyzny oraz liczne puste butelki po napojach wyskokowych w pojeździe, mogą skutkować kolejnym zarzutem.

Do zatrzymania doszło w czwartek 8 lipca w ramach działań grupy drogowej speed, która nieoznakowanym radiowozem patrolowała Zakopiankę. W Jaworniku uwagę policjantów zwrócił jadący przed nimi ford, który dojeżdżał blisko tyłu innych pojazdów, gwałtownie zmieniał pasy ruchu, a jego tylny zderzak nosił ślady świadczące o udziale w kolizji.

Policjanci zrównali się z fordem i tarczą do zatrzymywania pojazdów dali znak, aby mężczyzna jechał za nimi. Następnie wyprzedzili go i wysunęli tylną tablicę z napisem ,,Policja. Jedź za nami”. Kierowca forda stosował się do polecenia tylko przez chwilę. Po zjechaniu z Zakopianki, zamiast jechać dalej za radiowozem gwałtownie skręcił w boczną drogę.

- Policjanci pojechali za nim. Po chwili spostrzegli wychodzącego z zarośli mężczyznę, który wcześniej prowadził forda. Od 34-letniego mieszkańca gminy Wiśniowa czuć było alkohol. Oświadczył on, że nie prowadził forda i przechodzi tędy pieszo. W bliskiej odległości znajdował się jednak samochód, a na poboczu leżały kluczyki. Przebieg wydarzeń potwierdził również będący na miejscu świadek. W związku z tym mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do myślenickiej komendy. Odmówił sprawdzenia trzeźwości alkomatem, dlatego w szpitalu pobrano od niego krew, aby zweryfikować czy prowadząc pojazd był pod działaniem alkoholu lub innych środków odurzających - wyjaśnia Dawid Wietrzyk, rzecznik prasowy myślenickiej policji. 

Mężczyzna odpowie za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności oraz w zależności od wyników badań krwi, za jazdę pod wpływem alkoholu. Wcześniej karany był za jazdę w stanie nietrzeźwości. 

Komentarze (5)

  • Roman 12 lip

    Na początek Baty na Rynku. Publiczne.....

    25 2 Odpowiedz
    • 13 lip

      Wystarczy do lampy go przywiązać, poprzedni burmistrz zafundował nam taki skwar na rynku że poparzenia gwarantowane XD

      18 7 Odpowiedz
      • burzumsquat666@wp.pl 17 lip

        Pracownik Urzędu Miasta nawołuje do wymierzania kar cielesnych?!

        Toż to Białoruś bis. Na girach kolorowe skarpetki, w głowie siano.

        4 1 Odpowiedz
  • 13 lip

    Tak i rodzina nic oczywiście nic nie wiedziała o dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów. Sąsiedzi też. Wszyscy dają przyzwolenie do poruszania się po drodze potencjalnemu zabójcy. Wszyscy widzą nikt nie reaguje, a potem płacz że zginęła na drodze kilkuosobowa rodzina bo pijany wjechał na czołówkę.

    28 3 Odpowiedz
    • burzumsquat666@wp.pl 17 lip

      Społeczne przyzwolenie na wszelkiego rodzaju patologie - alkoholizm, złodziejstwo, nepotyzm - w tej gminie jest bardzo szerokie...

      4 Odpowiedz

Zobacz więcej