logo-web9
Myślenice

Myślenice. Łączą przedszkola nr 7 i 8. Od września jeden zespół zamiast dwóch placówek

Od 1 września Przedszkole Samorządowe nr 7 i nr 8 w Myślenicach będą działać jako jeden Zespół Przedszkolny. Władze miasta tłumaczą decyzję niżem demograficznym i kosztami utrzymania placówek. Część radnych i dyrektor Przedszkola nr 8 podkreślają polityczne tło całej sprawy

O konkursie na dyrektora Przedszkola Samorządowego nr 8 w Myślenicach było głośno wiosną ubiegłego roku. Najpierw komisja jako najlepszą kandydatkę wskazała dotychczasową dyrektor, a następnie postępowanie zostało unieważnione.

Rok później, podczas kwietniowego posiedzenia Rada Miejska w Myślenicach przyjęła uchwałę o utworzeniu Zespołu Przedszkolnego, który od 1 września 2026 roku połączy Przedszkole Samorządowe nr 7 przy ul. Kazimierza Wielkiego oraz Przedszkole Samorządowe nr 8 przy ul. Batorego.

Formalnie żadna placówka nie zostaje zlikwidowana. Oba przedszkola pozostaną w swoich budynkach, będą działać jako jedna jednostka budżetowa, ale z jednym dyrektorem i wspólnym zarządzaniem. Pracownicy obu jednostek automatycznie staną się pracownikami nowego zespołu.

Gmina: dzieci jest coraz mniej, a koszty rosną

Władze miasta tłumaczą decyzję przede wszystkim niżem demograficznym. Jak mówi naczelnik wydziału edukacji kultury i sportu Małgorzata Ciemińska, liczba dzieci w wieku przedszkolnym systematycznie spada. W 2023 roku trzyletnich mieszkańców Myślenic było 108, w 2024 liczba ta wynosiła 102, a w 2025 roku - 98.

W Przedszkolu nr 7 do tegorocznej rekrutacji zgłosiło się troje nowych dzieci, a w Przedszkolu nr 5 - jedno. - Cztery przedszkola w jednym obwodzie nie mają szans utrzymać się przy tej demografii - przekonywała naczelnik Ciemińska.

Dodatkowym argumentem mają być finanse. Utrzymanie jednego dziecka w Przedszkolu nr 7 kosztuje gminę około 34 tys. zł rocznie. Samorząd szacuje, że połączenie placówek może przynieść około 300 tys. zł oszczędności rocznie.

 

Katrzyna Baranik: „Łączenie ósemki z inną placówką jest personalnie wymierzone w moją osobę”

Przed podjęciem uchwały głos zabrała dyrektor Przedszkola nr 8 Katarzyna Baranik. Podkreślała, że występuje przede wszystkim w obronie dzieci oraz w imieniu rodziców. Jej zdaniem argument ekonomiczny nie został rzetelnie uzasadniony, ponieważ nie przedstawiono realnych oszczędności wynikających z fuzji.

Zwracała uwagę, że małe, kameralne przedszkole to nie tylko budynek, ale przede wszystkim relacje, poczucie bezpieczeństwa psychicznego i indywidualne podejście do dziecka, których jej zdaniem nie da się łatwo zachować w dużej placówce. Podkreślała swoje 39-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi, mówiąc: „Ja nie znam się na polityce. Ja znam się na dzieciach”.

Najmocniejsza część wystąpienia dotyczyła jednak wątku personalnego. Dyrektor Baranik stwierdziła, że połączenie placówek odbiera jako działanie wymierzone w nią osobiście. Przypomniała, że wygrała konkurs na stanowisko dyrektora, a jego ważność potwierdziły zarówno wojewoda, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny.

„W moim, oczywiście subiektywnym odczuciu, łączenie właśnie ósemki z inną placówką jest personalnie wymierzone w moją osobę. Przypomnę tylko, że mam wygrany konkurs potwierdzony ważnością przez zarządzenie wojewody z 18.04.2025. Rzecz również oddaleniem skargi pana burmistrza właśnie na zarządzenie wojewody przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w dniu 1 kwietnia tego roku” – mówiła.

Część radnych opozycji również krytykowała projekt. Radny Adam Styczeń (WDG) przekonywał, że uzasadnienie uchwały jest „pozorne”, a prawdziwym celem może być rozwiązanie personalnego konfliktu.

Burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) odrzucał zarzuty o polityczne motywy. Podkreślał, że decyzja wynika z odpowiedzialności za cały system oświaty w gminie. - Nie będę przedstawiał sprawy jednostki nad sprawy związane z odpowiedzialnością, z którą mierzę się każdego dnia – mówił.

Zapewniał również, że dzieci uczęszczające dziś do Przedszkola nr 7 będą mogły dokończyć edukację w tym samym budynku.

Wątpliwości i czas decyzji  

Radna Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec (RDM)  oceniła plan połączenia przedszkoli nr 7 i 8 jako klasyczną „fuzję”, która niezależnie od nazewnictwa zawsze oznacza zakończenie dotychczasowego funkcjonowania podmiotów i powstanie nowej struktury organizacyjnej.

Podkreśliła, że rozumie argumenty ekonomiczne i zgadza się z tym, że niż demograficzny oraz rosnące koszty mogą wymuszać trudne decyzje dotyczące szkół i przedszkoli. Radna uważa, że przed podjęciem decyzji należało najpierw przeprowadzić rozmowę z dyrektor przedszkola nr 8, a dopiero później ustalać kwestie stanowisk kierowniczych i organizacji nowego zespołu. Zwróciła też uwagę na przyszłość pozostałych pracowników przedszkola nr 7, pytając, czy będą naturalnie odchodzić na emeryturę, czy czekają ich zwolnienia.

Nawiązała do konkursu z 2025 roku, co jak mówiła „budzi jej dyskomfort” dlatego zadeklarowała, że nie poprze uchwały. „Przede wszystkim ta sytuacja sprzed roku, która miała miejsce, gdzieś budzi mój dyskomfort psychiczny, czy faktycznie my jako radni powinniśmy takie decyzje podejmować i dlatego nie będę tej uchwały popierała” - mówiła.

Po tej wypowiedzi Jarosław Szlachetka (PiS) jako szef klubu radnych Razem Dla Myślenic (tworzą go radni startujący do wyborów samorzadowych 2024 z KWW Jarosława Szlachetki) poprosił o przerwę. Po powrocie na salę, przewodniczący ogłosił zakończenie dyskusji i przeprowadził procedurę głosowania.

Za utworzeniem Zespołu Przedszkolnego w Myślenicach głosowało 10 radnych, 6 było przeciw, 3 wstrzymało się, a 2 było nieobecnych.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Zobacz więcej
Czytaj komentarze!