Zablokują Zakopiankę w Głogoczowie. Szykuje się kolejny protest przeciwko S7
- 22 kwietnia 2026
W niedzielę przez dwie godziny blokowana będzie Zakopianka w Głogoczowie. Po raz kolejny na drogę wyjdą mieszkańcy regionu, którzy sprzeciwiają się z proponowanym przebiegiem drogi S7 Kraków – Myślenice
Protest zaplanowano na niedzielę 26 kwietnia. Mieszkańcy południa regionu powiedzą „Nie dla S7”, blokując pasy prowadzące przez Zakopiankę w Głogoczowie. W ten sposób zamierzają wyrazić swój sprzeciw wobec prowadzonych prac nad przebiegiem trasy ekspresowej S7 na odcinku Kraków-Myślenice.
Blokada drogi rozpocznie się o godz. 16, a ruch blokowany i puszczany będzie naprzemiennie w odstępach pięciominutowych. Z utrudnieniami na tym odcinku należy się liczyć do godziny 18.
Korków można spodziewać się nie tylko na DK7, ale również na drogach lokalnych. Przewodniczącym zgromadzenia jest Czesław Wierzba (radny Rady Miejskiej w Myślenicach), a organizatorem Bogusław Stankiewicz - sołtys Głogoczowa.
Nowe rozdanie nie daje efektów?
Po tym jak w listopadzie GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.
Od listopada przeciwko wszystkim wariantom trasy S7 solidarnie prostestowali mieszkańcy Krakowa i południowych gmin województwa. Brak zgody przybierał różne formy. Od banerów wieszanych na ogrodzeniach, przez blokowanie ruchu na zakopiance i manifestacje uliczne, pikiety pod siedzibą Generalnej Dyrekcji, a nawet happeningi teatralne przedstawiające pogrzeb rozwiązania drogowego w tej formie.
Po trwających pół roku protestach na Zakopiance, poruszeniu w gminach na południe od stolicy Małopolski i w samym Krakowie, prace nad wyborem wariantu planowanego odcinka drogi S7 Kraków-Myślenice przejęła centra Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Proces planowania miał rozpocząć się od nowa, a zadaniem GDDKiA w Warszawie miało być zbudowanie zespołu i wytyczenie nowych wariantów drogi S7 Kraków-Myślenice.
Tam w marcu 2026 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli obszarów, przez które ma przebiegać droga. Z kolei pierwsze krakowskie posiedzenie zespołu w sprawie S7 zwołano na początku kwietnia w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie (łącznie ma być ich 6 w Krakowie i jedno w Warszawie).
Miało służyć wyjaśnieniu zasad współpracy pomiędzy Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, samorządami oraz stroną społeczną w celu ustalenia kryteriów wyboru przyszłych wariantów trasy.
Przedstawiciele GDDKiA podkreślali, że celem prac nie jest jeszcze kreślenie konkretnych linii na mapie, lecz wypracowanie obiektywnego systemu wag dla wskaźników środowiskowych i technicznych. Strona społeczna zgłosiła jednak szereg merytorycznych i prawnych zastrzeżeń, wytykając błędy w dotychczasowych analizach oraz kwestionując zasadność mechanizmu głosowania.
Uczestnicy spotkania krytykowali nieprecyzyjne wyznaczenie obszarów wyłączonych z zabudowy, wskazując m.in. na pominięcie strategicznego Zbiornika Dobczyckiego czy terenów gęsto zamieszkanych.
Przedstawiciele GDDKiA poinformowali, że obszar analiz został rozszerzony o warianty zachodnie (w kierunku Skawiny) oraz wschodnie (w kierunku Niepołomic). To wynik postulatów społecznych i samorządowych, które wskazywały na konieczność poszukiwania alternatyw dla dotychczasowych korytarzy.
24 kwietnia
Drugie krakowskie posiedzenie zespołu ds S7
W piątek 24 kwietnia odbywa się drugie krakowskie posiedzenie zespołu ds. drogi S7 Kraków – Myślenice. Jego przebieg można śledzić na żywo w tym miejscu:
Myślenice. Przedstawiciele GDDKiA o S7 będą rozmawiać z radnymi
Podczas 27 sesji Rady Miejskiej w Myślenicach, która odbędzie się w poniedziałek 27 kwietnia o godz. 9 odbędzie się wystąpienie przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie.
Tematem rozmowy z radnymi będzie opracowanie dokumentacji projektowej dla budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków-Myślenice oraz inwestycji realizowanych przez GDDKiA na DK7 w miejscowościach: Jawornik, Głogoczów, Krzyszkowice oraz drogach zbiorczych wzdłuż zakopianki.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Muszą być tunele pod miejscami protestu. I dla zaczerpnięcia powietrza jakieś wyjścia na powierzchnię.
Mieszkańcy protestujących miejscowości muszą wskazać te miejsca.
czyli namówili ludzi do blokowania zakopianki, żeby był na niej korek, żeby pokazać jak potrzebna jest S7. Sprytny ruch z gddkia
Wytłumaczcie mi jak to jest ... że kilkadziesiąt .. no może setka osób szantażuje całą Polskę swoimi żądaniami .... niebiescy powinni podjechac i armatkami rozgonić tłum. Jak protestujący chcą, to niech jadą sobie do Warszawy blokować Aleje Jerozolimskie !.
To nie jest kilkadziesiąt osób ani setka, tylko raczej tysiące. Pamiętaj, że protesty ciągną się od Krakowa aż po Myślenice i mają wyrażone publiczne poparcie wybranych w wyborach władz samorządowych.
Czasy niebieskich z armatkami i rozganiania protestów są słusznie minione, Protest i blokowanie drogi doskonale świadczą o tym w jakim momencie historii jesteśmy i co udało się pokonać i co wywalczyć. Jeżeli ci tęskno za tymi czasami, to są inne kraje, na przykład na wschodzie gdzie protesty nadal się rozgania. Chyba nie o to chodzi.
Mi tez wiele sie nie podoba ale nie utrudniam wam życia. Co mnie interesują wasze problemy. Protestujcie w GDDKiA i samorządach!
Za późno, już sobie wyprotestowaliście to, że tematem zajęła się GDDKiA w Warszawie, zamiast lokalni samorządowcy i lokalne urzędy, więc teraz opinie mieszkańców spadają na dalszy plan. Prostety za Zakopiance nic już nie dadzą, do Brukseli to nie pójdzie :D, jak chcecie, to protestujcie w Warszawie, ale teraz już nikt nie będzie się przejmował naszym powiatem, teraz to sprawa ogólnopolska.
Nie maja co robić tylko utrudniają życie kierowcom, niech sobie jadą do GDDKiA protestować a nie na zatłoczonej drodze. Większość z protestujących jak zwykle to mochery które nie mają prawo jazdy.