Myślenice. Powiat chciał kupić Willę Krzyszkowskich. Rozmowy zakończyły się fiaskiem
Władze Powiatu Myślenickiego ujawniły kulisy rozmów dotyczących zakupu willi Krzyszkowskich przy ul. Sobieskiego.
Samorząd rozważał utworzenie w tym miejscu Powiatowego Centrum Kultury, jednak właściciel nieruchomości zakończył negocjacje.
W tle sprawy pozostaje wniosek o rozbiórkę budynku i ubiegłoroczny protest mieszkańców
Jeszcze rok temu ponad 500 mieszkańców podpisało petycję przeciw wyburzeniu Willi Krzyszkowskich znajdującą się przy ul. Sobieskiego w Myślenicach.
Teraz okazuje się, że Powiat Myślenicki próbował odkupić nieruchomość i utworzyć w niej Powiatowe Centrum Kultury. O prowadzonych rozmowach po raz pierwszy publicznie poinformowano podczas 24. sesji Rady Powiatu Myślenickiego. Jak przekazały władze samorządu; właściciel nieruchomości zakończył jednak negocjacje.
Powiat ujawnia kulisy rozmów
Temat podczas sesji referowała wicestarosta Ewa Kęsek (WDP). W kwietniu do starostwa wpłynęło pismo od aktualnego właściciela dotyczące ewentualnego zakupu willi przez powiat. „Z tego co wiemy, takie pisma skierowano też do innych samorządów i do wojewody” – mówiła.
Według informacji przedstawionych podczas sesji; właściciel miał zaproponować sprzedaż nieruchomości za 2 mln 350 tys. zł. Zarząd powiatu po analizie sprawy i wizji lokalnej wyraził zainteresowanie zakupem nieruchomości.
Po deklaracji zainteresowania ze strony powiatu, sytuacja miała się jednak zmienić. „Dostaliśmy odpowiedź, że kwota ulega zmianie, że już jest to 5 milionów 12 tysięcy złotych. Więc drodzy Państwo, no troszkę nas to zaskoczyło” – radnym mówiła wicestarosta. Jak dodała; samorząd zwrócił się do właściciela z pytaniem o przyczyny wzrostu ceny.
„Równocześnie z tym pismem wpłynął wniosek do starostwa o rozbiórkę budynku oraz informacja z wniosek do prokuratury o objęcie procedury nadzorem prokuratorskim rozbiórki” – mówiła Ewa Kęsek.
Jak tłumaczono dalej; w postępowaniu administracyjnym podmiot może wykorzystać taką możliwość i w przypadku wątpliwości - prosić prokuratora o nadzór nad jego przebiegiem.
Powiat widział tam centrum kultury
Władze powiatu przekonują, że nieruchomość mogłaby pełnić funkcję miejsca spotkań dla organizacji społecznych, artystów i mieszkańców. Starosta wraz z wice-starościną zaprezentowali swoją wizję przebudowy tego miejsca.
Ich koncepcja obejmowała stworzenie w tym miejscu centrum kulturalnego. „Chcieliśmy tutaj stworzyć Powiatowy Centrum Kultury, ponieważ brakuje dla naszych różnych organizacji społecznych takiego miejsca” – przekonywała Ewa Kęsek.
Według starosty obiekt miał służyć organizacji wydarzeń kulturalnych. - Miejsce, w którym znajduje się ta działka i ta willa dla wielu mieszkańców Myślenic, to bardzo ważny element historyczny. Naszym celem był zakup tej nieruchomości i stworzenie tam Powiatowego Centrum Kultury. Tu nie chodziło o stworzenie nowego muzeum, bo takie Myślenice mają, są też w każdej gminie różne formy domów kultury.
Na terenie powiatu działa wiele organizacji formalnych i nieformalnych, które nie mają na co dzień miejsca do spotkań. Chcieliśmy, żeby ten ośrodek był otwarty codziennie, żeby on żył, żeby odbywały się tam wernisaże, spotkania, działalność bieżąca. W urządzonym także przy udziale mieszkańców ogrodzie mogłyby się odbywać plenerowe spotkania, koncerty, czy nawet różne inne imprezy muzyczne, kulturalne, ale także powiatowe - wizję zagospodarowania tego terenu wyjaśnia Józef Tomal.
Jak poinformowały władze powiatu; 25 maja właściciel przekazał informację o zakończeniu negocjacji. „Właściciel nieruchomości poinformował nas, że definitywnie kończy rozmowy z powiatem na temat zbycia nieruchomości” – powiedziała Ewa Kęsek.
To może kupcie „Dom Grecki”
Radny Piotr Dziadkowiec (PiS) zwracał uwagę, że po drugiej stronie ulicy od kilku lat pusty stoi budynek po dawnym Muzeum Regionalnym tzw. „Dom Grecki”. - Jeżeli chcemy wydać taką dużą sumę pieniędzy, to stoi tam stary budynek z wielkim ogrodem – mówił.
Starosta stwierdził, że również otrzymał taką propozycję od właścicieli budynku, ale „Dom Grecki” - jak przkeonuje „absolutnie nie spełnia naszej wizji i jest za mały na jej realizację".
Radna Marta Gajek dopytywała o to, czy Willa Krzyszkowskich znajduje się w spisie zabytków. Jak wyjaśniał Józef Tomal: Willa Krzyszkowskich została wykreślona z gminnej ewidencji zabytków na wniosek inwestora, za zgodą gminy i pozytywną opinią wojewódzkiego konserwatora. Następnie m.in. po interwencji mieszkańców, wojewódzki konserwator zabytków wszczął procedurę ponownego wpisania jej do rejestru wojewódzkiego, jednak 9 marca zapadła decyzja o niewpisaniu willi do wojewódzkiego rejestru zabytków, która stała się prawomocna.
Sprawa budzi emocje od miesięcy
Dyskusja wokół willi Krzyszkowskich trwa od co najmniej roku. W sierpniu 2025 roku ponad 500 mieszkańców podpisało petycję sprzeciwiającą się wyburzeniu budynku. Sygnatariusze domagali się m.in. objęcia obiektu ochroną konserwatorską i przeprowadzenia ekspertyzy historycznej.
Willa związana jest z postacią Jana Rudolfa Krzyszkowskiego „Kumali” - malarza, pedagoga, legionisty i burmistrza Myślenic w latach 1939–1940. Budynek został wzniesiony w 1936 roku według projektu myśleniczanina Jana Hołuja juniora.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.