Dobczyce

Czy gmina powinna dopłacać do obiadów dla wszystkich uczniów? W Dobczycach trwa dyskusja

Czy gmina powinna dopłacać do obiadów dla wszystkich uczniów? W Dobczycach trwa dyskusja

Pół tysiąca mieszkańców podpisało się pod petycją i obywatelskim projektem uchwały dotyczącym dopłat do szkolnych obiadów w Dobczycach. Projekt został odrzucony przez radę miejską, ale dyskusja trwa.

Zwolennicy zmian wskazują na rozwiązania funkcjonujące w Myślenicach, a władze Dobczyc przekonują, że sytuacja prawna i organizacyjna jest bardziej skomplikowana

 

Mieszkańcy Dobczyc domagają się od gminy dofinansowania do posiłków dla wszystkich dzieci w szkołach i przedszkolach. Ich zdaniem brak takiego wsparcia prowadzi do nierównego traktowania. Sprawę jako pierwsza nagłośniła TVP Kraków w programie „Kronika” wyemitowanym 18 czerwca.  

Jak się okazuje pod obywatelskim projektem uchwały i petycją w tej sprawie podpisało się pół tysiąca osób. Następnie trafiła na obrady Rady Miejskiej, gdzie została odrzucona przez radnych.

Jako jedyna poparła ją radna Ewa Kołacz, która twierdzi, że prawa oświatowego rodzice powinni płacić jedynie za produkty, czyli tzw. wsad do kotła. Przewodnicząca Rady Małgorzata Jakubowska wyjaśnia, że projekt przygotowanej przez mieszkańców uchwały zawierał „wadliwą podstawę prawną”.

Odmienne stanowisko prezentuje burmistrz Dobczyc Tomasz Suś (PSL). Przed kamerą TVP przekonuje, że gmina znajduje się w specyficznej sytuacji, ponieważ stołówki w szkołach i przedszkolach prowadzone są przez zewnętrznych operatorów. „Jeżeli jako jednostka samorządu terytorialnego nie prowadzisz żadnej kuchni, to nie otrzymujesz środków z budżetu subwencji na to, żeby twoim obowiązkiem było dopłacać do tych obiadów” - wyjaśnia.

Według przedstawicieli samorządu właśnie ten model organizacji żywienia utrudnia wprowadzenie proponowanych przez mieszkańców dopłat.

Autor projektu uchwały Włodzimierz Włoch jako przykład rozwiązania problemu podaje Myślenice. Tu jak wyjaśnia burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS); w szkołach, które same prowadzą stołówki, rodzice płacą tylko za wsad do kotła, a tam, gdzie są ajenci, dzieci mają 50% dopłaty do posiłków. Podkreśla, że takiego działania nie zakwestionowano po żadnej z kontroli m.in. Regionalną Izbę Obrachunkową, czy Najwyższą Izbę Kontroli.

Do sprawy odniósł się także w mediach społecznościowych. „W Myślenicach NIE dyskutujemy. Do posiłków dla uczniów dopłacamy ponad 10,2 mln zł rocznie. To NIE koszt to obowiązek odpowiedzialnego samorządu” – napisał na facebooku.

W materiale TVP Kraków przytoczono również opinię Ministerstwa Edukacji, które stwierdza, że „dofinansowanie przez gminę posiłków dla dzieci i uczniów jest realizowane niezależnie, czy żywienie jest prowadzone za pośrednictwem ajenta, czy bezpośrednio na terenie szkoły czy przedszkola”.

Stanowisko ministerstwa może stać się jednym z kluczowych argumentów w dalszej debacie na temat finansowania szkolnych posiłków w Dobczycach. Obecnie jednak projekt mieszkańców został odrzucony, a ewentualne zmiany będą wymagały kolejnych działań ze strony samorządu lub mieszkańców.

19 czerwca 

Burmistrz oświadcza, radna zbiera podpisy

Kolejnego dnia po publikacji materiału w TVP, na oficjalnej stronie miasta oraz w mediach społecznościowych, burmistrz Tomasz Suś zamieścił oświadczenie, w którym odnosi się do sprawy.

Podkreśla w nim, że gmina od lat opiera swoje działania na interpretacjach Ministerstwa Edukacji, zgodnie z którymi w przypadku szkół korzystających z cateringu lub ajenta nie obowiązują takie same zasady finansowania posiłków jak w szkołach prowadzących własne stołówki.

Przypomina również, że wszystkie szkolne stołówki w Dobczycach zostały zlikwidowane kilkanaście lat temu, a problem wynika z niejednoznacznych przepisów, na co zwracała uwagę także Najwyższa Izba Kontroli.

Burmistrz zaznacza, że gmina już finansuje posiłki dla części uczniów wymagających wsparcia, prowadziła działania na rzecz zmiany przepisów oraz pracuje nad rozwiązaniami, które mogłyby rozszerzyć pomoc w zakresie wyżywienia dzieci.

Z kolei radna Ewa Kołacz informuje, że złożyła projekt uchwały w sprawie dopłat do posiłków na ręce przewodniczącej rady. "Mam nadzieję, że wszyscy radni go podpiszą. Potrzebujemy trzech podpisów, jeden - mój już jest. Rozwiążmy ten problem na najbliższej sesji Rady Miejskiej  - mówi.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze (6)

  • 19 cze

    Zastanawiam się po co kogoś uszczęśliwiać na siłę. Po pierwsze rodzice mają 800+ a po drugie z tego co słyszałem to połowa jedzenia i tak ląduje w koszu bo sałatki fe, bo mięso fe i tak dalej... Niech rodzice płacą jak chcą i tyle.... Może przestańmy się rozpędzać z tym opiekuńczym państwem bo z torbami niedługo pójdziemy.....

    11 11 Odpowiedz
    • 19 cze

      E nie, lepiej dać darmozjadom z rządu w sejmowej kafejce

      7 2 Odpowiedz
      • 19 cze

        A jaki związek mają darmozjady sejmowe z wszystkich partii z obiadami w szkole których zgrymaszone bombelki i tak nie jedzą bo to nie Mac Donald. Po co w to mieszać to polityczne g..wno ??

        7 4 Odpowiedz
        • 23 cze

          sam jestes mak donald ;) zatrzymałeś się 50 lat temu jak fast food był atrakcją. Dobry intendent szkolny potrafi zaplanowac tanie i zbilansowane posiłki, a to raczej wina takich jak ty ze wydawane są takie, których nawet głodny dorosły by kijem nie tknął

          2 Odpowiedz
  • 20 cze

    Gmina dopłaca, burmistrz dopłaca?
    A skąd ta gmina ma pieniądze?
    .
    Tu my bulimy na te różne fanaberie, a gmina, burmistrz są ledwie rodzajem wspólnoty mieszkaniowej.

    Ale we wspólnocie członkowie wszystkie wydatki przegłosowują , a w gminie nikt nikogo o nic nie pyta.

    Decydują, zawodowi radni za wynagrodzenie.

    W końcu zlikwidować radnych i utworzyć z podatników członków gminy. Aplikację do głosowania dla każdego płacącego podatki gminne.

    chcesz karmić dzieci?:
    Odpowiedz na tak
    Odpowiedz na nie

    A radni niech radzą sobie
    w domu - jak żyć?

    14 Odpowiedz
  • 23 cze

    Zlikwidować 800+ w obecnej formie. Zamiast niego zapewnić posiłki dla dzieci w szkołach plus standardowe wyposażenie ucznia (zeszyty, podręczniki, długopisy i wszelkie inne rzeczy wykorzystywane w szkole). Należy ukierunkować tego typu programy, zamiast rozdawać pieniądze na prawo i lewo. (generalnie to byłbym za całkowitą likwidacją 800+ lub wypłacaniem go w formie obniżki podatku plus wyjątki)

    4 Odpowiedz

Zobacz więcej