Nagranie kierowcy z Myślenic niesie się po sieci. Czy fotoradar w Jaworniku ułatwia, czy utrudnia przejazd przez Zakopiankę?
Od kilku dni przesyłacie nam to samo nagranie. Film kierowcy z Myślenic pokazuje korek przy nowym fotoradarzew Jaworniku i wywołuje gorącą dyskusję o tym, czy urządzenie poprawiło sytuację na jednym z najbardziej problematycznych skrzyżowań Zakopianki.
Czy Waszym zdaniem fotoradar uspokoił ruch i poprawił bezpieczeństwo? Jakie macie doświadczenia z jazdy po tym odcinku?
Od kilku dni otrzymujemy od Was to samo nagranie. Film wykonany przez mieszkańca Myślenic jeszcze przed weekendem trafił do mediów społecznościowych i szybko zaczął zyskiwać na popularności.
Na nagraniu widać tworzący się korek na Zakopiance w rejonie nowego fotoradaru w Jaworniku. Autor filmu nie kryje emocji i przekonuje, że kierowcy przed urządzeniem gwałtownie wytracają prędkość.
"...wszyscy teraz panicznie hamują, robi się tutaj korek. Jeden za drugim jedzie i nie mają jak puścić na takiej drodze, więc auta, które jadą na Sułkowice nie przejadą. (...) Ten fotoradar to była jedna wielka pomyłka..." – mówi autor nagrania.
Film szybko zaczął krążyć po lokalnych grupach i profilach w mediach społecznościowych. Wielu mieszkańców udostępniających nagranie deklaruje w komentarzach, że podziela opinię jego autora.
Inni zwracają uwagę, że na tworzenie się zatorów może wpływać kilka czynników, dlatego nie można jednoznacznie wiązać ich wyłącznie z pojawieniem się fotoradaru.
Fotoradar miał poprawić bezpieczeństwo
Urządzenie zostało zamontowane przy skrzyżowaniu drogi krajowej nr 7 z drogą wojewódzką nr 955 na początku lipca. Lokalizacja nie była przypadkowa. Skrzyżowanie w Jaworniku od lat uznawane jest za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na odcinku Zakopianki między Krakowem a Myślenicami.
Za najbardziej niebezpieczne uchodzą tutaj dwa manewry: skręt w lewo z drogi wojewódzkiej nr 955 w kierunku Krakowa oraz skręt z Zakopianki od strony Myślenic w kierunku Jawornika i Sułkowic.
Docelowo sytuację ma poprawić budowa bezkolizyjnego skrzyżowania. Inwestycja wciąż znajduje się jednak na etapie przygotowań, dlatego kierowcy nadal korzystają z obecnego skrzyżowania.
Po uruchomieniu nowego węzła w Myślenicach i likwidacji sygnalizacji świetlnej, zmieniła się również organizacja ruchu na tym odcinku Zakopianki.
Podczas inauguracji tej inwestycji dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski zapowiadał, że podobny węzeł powstanie również w Jaworniku. Jak zapewniał, środki na realizację zadania są zabezpieczone, a budowa bezkolizyjnego skrzyżowania ma docelowo rozwiązać problemy z płynnością ruchu i bezpieczeństwem.
Do czasu budowy węzła, bezpieczeństwo w tym miejscu ma poprawiać nowy fotoradar. Jak podkreślał dyrektor GDDKiA, celem jego instalacji jest ograniczenie prędkości oraz zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie skrzyżowania.
Część kierowców zaczyna jednak kwestionować, czy urządzenie nie wpływa również na płynność ruchu. Od 9 lipca jadący od strony Krakowa w kierunku Myślenic najpierw napotykają ograniczenie prędkości do 70 km/h, następnie znak informujący o kontroli prędkości, a tuż przed urządzeniem obowiązuje limit 60 km/h.
To w opinii wielu użytkowników drogi powoduje stały strumień samochodów, który uniemożliwia wykonanie lewoskrętu. Właśnie wpływ fotoradaru na zachowanie kierowców stał się głównym tematem dyskusji po publikacji nagrania mieszkańca Myślenic.
A jakie są Wasze doświadczenia?
Nowy fotoradar działa od 9 lipca. Czy od tego czasu zauważyliście zmianę w ruchu na skrzyżowaniu Zakopianki z drogą wojewódzką nr 955?
Czy zgadzacie się z autorem nagrania, że kierowcy zbyt gwałtownie hamują przed urządzeniem, co utrudnia skręt w kierunku Jawornika i Sułkowic? A może uważacie, że dzięki fotoradarowi ruch stał się spokojniejszy i bezpieczniejszy?
Czekamy na Wasze opinie i kolejne nagrania. Jeśli regularnie korzystacie z tego skrzyżowania, napiszcie w komentarzu, jak wygląda ono z Waszej perspektywy.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.