Koronawirus

Dyrektor szpitala w Myślenicach: Dzisiaj doszliśmy do ściany, której już przekroczyć się nie da

Dyrektor szpitala w Myślenicach: Dzisiaj doszliśmy do ściany, której już przekroczyć się nie da

„Największe problemy z jakimi się borykamy, to cotygodniowe zmiany decyzji w kierunku zwalczania epidemii kosztem jednostek którymi kierujemy. Dzisiaj doszliśmy do ściany, której już przekroczyć się nie da.

Na każdorazowe pytanie co z pacjentami, którzy trafiają do tego szpitala z innymi jednostkami chorobowymi nie ma odpowiedzi ani ze strony województwa, ani ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia”

- podczas sesji rady powiatu mówił Adam Styczeń, dyrektor SP ZOZ w Myślenicach

 

Podczas sesji rady powiatu, która odbyła się we wtorek 10 listopada radni przekazali ponad pół miliona złotych na doposażenie i remont szpitala. Starosta przedstawił raport dotyczący sytuacji epidemiologicznej, a dyrektor SP ZOZ przybliżył aktualną sytuację jaka panuje w zarządzanej przez niego jednostce.

Starosta omówił statystyki obrazujące skalę zachorowań oraz zgonów w poszczególnych gminach powiatu myślenickiego. Najwięcej, bo prawie połowę zakażeń odnotowano w gminie Myślenice (47,24%) oraz Sułkowice (12,21%). Od początku zmagań z pandemią na terenie powiatu odnotowano 29 zgonów spośród których 13 to mieszkańcy gminy Myślenice, po 3 w gminach Dobczyce, Sułkowice, Lubień, Pcim; 2 w Tokarni; po 1 w gminach Raciechowice i Siepraw oraz 0 w gminie Wiśniowa.

- Jeśli chodzi o zapadalność na Covid-19 w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców, to powiat myślenicki znajduje się w czołówce Małopolski. Pod względem liczby dziennych zakażeń długo okupujemy 3 lub 4 miejsce, wciąż utrzymując się w środku tej niechlubnej statystyki. To się przekłada na możliwości pomocy dla myślenickiego szpitala – mówił Józef Tomal (FZM).

Zwracał uwagę, że na wiosnę w Polsce w dobowym zestawieniu rejestrowano od 300 do 500 przypadków, natomiast w ostatnich tygodniach tylko w powiecie myślenickim wynik ten przekraczał setkę.

Po zmianie strategii rządu do walki z koronawirusem i umożliwieniu lekarzom Podstawowej Opieki Zdrowotnej, kierowanie pacjentów do punktów wymazowych w oparciu o teleporadę, przed szpitalem zaczęły tworzyć się kolejki.

- Na spotkaniu online z wójtami i burmistrzami wyraziliśmy prośbę, żeby spróbować stworzyć punkty wymazowe w kilku innych miejscach. Taki powstał w Dobczycach w oparciu o prywatną firmę, który działa w formule drive thru, a wymaz pobierany jest z samochodu. Dzisiaj nie ma już problemów z kolejkami, ale ilość wymazów dochodzi tam prawie do 150 dziennie, natomiast w Myślenicach początkowo było podobnie, jednak w ostatnim tygodniu liczby maleją. Notujemy mniejsza liczbę zachorowań z ponad 100 zeszliśmy do liczby dwucyfrowej – zwracał uwagę Józef Tomal.

 

"Największe problemy z jakimi się borykamy to cotygodniowe zmiany decyzji"

Aktualną sytuację w myślenickim szpitalu szczegółowo opisał Adam Styczeń:

Adam Styczeń, dyrektor SP ZOZ w Myślenicach: Sytuacja jest dynamiczna i zmienia się każdego dnia. Odnosząc się do całości systemu – przeżywamy całkowity chaos organizacyjny. Na czym on polega? Na chwilę obecną w szpitalu przebywa 78 pacjentów u których potwierdzono zakażenie. To mniej więcej tyle samo, ile mamy w decyzji administracyjnej wojewody na dzień 9 listopada. Aktualnie na respiratorach jest 10 pacjentów z czego 6 to pacjenci zakażeni Covid-19.

Największe problemy z jakimi się borykamy to cotygodniowe zmiany decyzji w kierunku zwalczania epidemii kosztem jednostek którymi kierujemy. Dzisiaj doszliśmy do ściany, której już przekroczyć się nie da. Decyzją z dnia 5 listopada, która jest nie do zrealizowania, rozszerzono nam liczbę łóżek do 114 dla pacjentów zakażonych, plus stanowiska pacjentów izolowanych, plus respiratory. W tej chwili idą dalej o poszerzenie dodatkowych 6 stanowisk respiratorowych.

W związku z powyższym; jeśli mamy wydzielić z 213 łózek - bo trudno do struktury łózek dla dorosłych brać pod uwagę łóżka dziecięce, noworodkowe, SOR-owskie, czy będące w opiece długoterminowej - ponad 50% stanowiłyby świadczenia z tytułu zakażonych na covid. Na każdorazowe pytanie co z pacjentami, którzy trafiają do tego szpitala z innymi jednostkami chorobowymi ani ze strony województwa, nie ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia nie ma odpowiedzi.

Na każdorazowe pytanie co z pacjentami, którzy trafiają do tego szpitala z innymi jednostkami chorobowymi ani ze strony województwa, ani ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia nie ma odpowiedzi.

Rozpoczynaliśmy najpierw przekształcenie na łózka covidowe te w części oddziału zakaźnego, następnie przekształciliśmy cały oddział neurologii, z całą częścią oddziału wewnętrznego – dysponując 60 łóżkami dla pacjentów zarażonych SARS COV 2. W dniu 5 listopada otrzymaliśmy kolejną decyzję, po której przebudowaliśmy oddział spełniając wszystkie strefy covidowe. To również zabezpieczenie świadczeń na rzecz pracowników. Muszą mieć miejsce do przejścia, śluzy, zabudowę części chłodnej, odpowiednie węzły sanitarne i dopiero możemy wejść do części brudnej i czystej. Z tego tytułu ponieśliśmy wydatki rzędu 50 tys. zł., bo to nie tylko oddział pierwszego piętra, ale również Szpitalny Oddział Ratunkowy.

Dzisiaj okazuje się, że te wszystkie prace nie mają sensu, bo musimy rozwinąć kolejne 30 łóżek w części pierwszego piętra i dokonać kolejnej przebudowy oddziału, wydzielając strefy w zupełnie innym jego skrzydle.

Nie da się co tydzień - nas jako dyrektorów szpitali zmuszać, aby na bazie istniejących łóżek zamieniać łózka covidowe kosztem pozostałych. Już dzisiaj świadczenia neurologiczne mamy realizowane w oddziale wewnętrznym, a nadwyżkę świadczeń internistycznym w oddziale chorób płuc. Od poniedziałku wszystkie świadczenia neurologiczne, internistyczne zostają przeniesione do oddziału pulmonologicznego i tam będzie realizowany zakres trzech dziedzin – neurologii, interny i chorób płuc.

Nie da się co tydzień - nas jako dyrektorów szpitali zmuszać, aby na bazie istniejących łóżek zamieniać łózka covidowe kosztem pozostałych.

Rozszerzając o kolejne 30 łóżka musimy zlikwidować neurologię, internę, pulmonologię, ortopedię. Powiem krótko; tak daleko pójść nie można. Gdybyśmy na początku wiedzieli, że ktoś ma zamiary przekształcenia w 90 procentach myślenicki szpital w szpital covidowy, to mamy na tyle terenów zielonych, że podejmujemy decyzję w okresie wakacyjnym i budujemy szpital kontenerowy na placu pozaszpitalnym.

Trudno sobie wyobrazić, żeby zespoły ratownictwa medycznego, które przyjeżdżają z pacjentami również z wypadków nie miały możliwości przyjęcia pacjentów. Miejsc w szpitalnych na oddziałach ratunkowych można zrobić tyle, na ile pozwala ich infrastruktura. Jeżeli mamy wydzielonych 7 miejsc dla pacjentów izolowanych na covid, a zespoły ratunkowe przywożą 24 pacjentów, to kupiliśmy dodatkowe łóżka, żeby pacjenci mieli możliwość przebywania na nich w w cieple z dostępem do personelu.

Nie możemy przyjąć większej ilości pacjentów, bo stwarzamy zagrożenie dla tych którzy przyjeżdżają i na szpitalnych oddziałach ratunkowych przebywają, dopóki tych pacjentów nie umieści się w odpowiednich oddziałach.

Tak daleko pójść nie można. Gdybyśmy na początku wiedzieli, że ktoś ma zamiary przekształcenia w 90 procentach myślenicki szpital w covidowy, to mamy na tyle terenów zielonych, że w okresie wakacyjnym mogliśmy budować szpital kontenerowy na placu pozaszpitalnym.

Jeśli chodzi o badania molekularne, to sytuacja poprawiła się na tyle, że ruszyły krakowskie laboratoria i rozdzieliliśmy badania na te które są wykonywane ze skierowań lekarzy, czyli w namiotach przyszpitalnych i te, które są bezpośrednio kierowane do krakowskich laboratoriów z poziomu oddziałów szpitalnych. Dzięki czemu jesteśmy w stanie upłynnić czas oczekiwania zespołów ratownictwa medycznego.

Ponieważ czas oczekiwania na badania jest nadal kilkunastogodzinny, podjąłem decyzję i rozpisałem postępowanie przetargowe na zakup testów molekularnych. Taka umowa została podpisana 9 listopada. W przyszłym tygodniu spodziewamy się dostawy tego sprzętu. W między czasie przygotowaliśmy przebudowę laboratorium mikrobiologicznego tak, żebyśmy mogli umieścić te urządzenia w części, w której będą wykonywane badania.

Wdrożyliśmy procedurę rejestracji, aby możliwe było wpisanie laboratorium na listę ministra zdrowia i pozyskanie refundacji ze środków publicznych. Jeżeli wszystko się powiedzie, liczymy na to że w ostatnim tygodniu listopada te badania dla potrzeb naszych pacjentów szpitalnych bylibyśmy w stanie realizować już we własnym zakresie, na potrzeby szpitala i zdecydowanie skrócimy czas oczekiwania - od 3 do 4 godzin.

Czy obawiasz się zarażenia covid-19?

  • bardzo boję się zakażenia
  • trochę boję się zakażenia
  • nie myślę o tym
  • w ogóle nie boję się zakażenia
  • Zobacz wyniki
  • bardzo boję się zakażenia bardzo boję się zakażenia 32%
  • trochę boję się zakażenia trochę boję się zakażenia 26%
  • nie myślę o tym nie myślę o tym 23%
  • w ogóle nie boję się zakażenia w ogóle nie boję się zakażenia 20%
  • Głosów: 1793

 

 

Karetka wymazowa dojedzie do niepełnosprawnych

Natomiast Małgorzata Bajer, kierownik wydziału zdrowia starostwa powiatowego informowała, że od środy 11 listopada w Myślenicach będzie działać karetka wymazowa.

– NFZ sfinansuje dojazdy do pacjentów niepełnosprawnych i tych, którzy z różnych względów nie są w stanie dotrzeć do punktu wymazowego ani w Myślenicach ani w Dobczycach – tłumaczyła. Zamówienie takiej karetki wymazowej dla pacjentów niemobilnych odbywa się za pośrednictwem lekarza POZ.

Odniosła się też do spadającej liczby potwierdzonych przypadków, zwracając uwagę na dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Może to być efekt obostrzeń związanych z wprowadzeniem czerwonej strefy lub czynnik społeczny, bowiem nie wszyscy z objawami zgłaszają się do lekarza. 

Małgorzata Bajer, kierownik wydziału zdrowia starostwa powiatowego: W poprzednim tygodniu, 6 listopada było 137 przypadków, dzisiaj ta liczba to 57. Są różne interpretacje tego zjawiska. Może to być efekt obostrzeń czerwonej strefy, czyli być może następuje wygaszanie epidemii w związku z wprowadzanymi obostrzeniami lub inna sytuacja – społeczna.

Od ubiegłego tygodnia został wprowadzony obowiązek rejestrowania wszystkich badań w systemie. W mobilnych punktach spada liczba wykonanych komercyjnych testów. Można przypuszczać, że ludzie obawiają się, że trafienie do systemu wiąże się z 10 dniową zolacja, a dla ich rodzin to 10 dni plus dodatkowe 7. Chcąc tego uniknąć, mogą rezygnować z testów komercyjnych, albo mając lekkie objawy nie zgłaszają się do lekarza.

W ubiegłym tygodniu były dni, że do wymazu czekało 340 osób. Przez sobotę i niedzielę to 150 osób. W mobilnym punkcie w Myślenicach w szczytowym momencie mieliśmy 150 wymazów dziennie, teraz mamy średnio 50.

Dobowy przyrost potwierdzonych przypadków Covid-19 w powiecie myślenickim

Podkreślała, że na popularności zyskują testy kasetkowe. - Te kosztują nie jak dotychczasowe 470 zł, a 120 w dodatku wyniki dostępne są w ciągu pół godziny – mówiła.

 

Nie tylko lekarze i pielęgniarki walczą z koronawirusem

Z kolei Maciej Ostrowski (Wspólnie Dla Powiatu) pytał jakiej pomocy szpitalowi może udzielić powiat. W odpowiedzi Adam Styczeń zwracał uwagę, że na chwilę obecną największy priorytet to rozbudowa sieci tlenowej w pomieszczeniach wymagających przeorganizowania na łózka covidowe.

Podkreślał, że ministerstwo zdrowia wprowadziło dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników wykonujących zawody medyczne, czyli dla lekarzy i pielęgniarek, ale pominął personel pomocniczy.

Potwierdzone przypadki Covid-19 w powiecie myślenickim:

- Kierowcy sanitarni, panie salowe, ta grupa pracowników został wyłączona. Musimy zrobić wszystko, aby ich docenić. Skoro państwo o nich zapomniało, my jako zarządzający szpitalem powinniśmy o nich pamiętać – podkreślał dyrektor szpitala.

Jak się okazuje, udzielenie pomocy w tym zakresie nie jest takie proste. - Chcemy pomagać, ale nasze możliwości budżetowe jako powiatu są ograniczone. Chętnie bym dał, ale nie umiem powiedzieć z czego. Taka sytuacja wystąpiła w Domach Pomocy Społecznej. Program rządowy dawał jednorazowe dodatki od kilkuset do kilku tysięcy złotych, ale nie każdemu z pracowników personelu. Miesiąc temu związki zawodowe napisały pismo, że ja ich nie doceniam, bo oni nie dostali dodatków. Nie ja to wymyśliłem, nie ja stwarzałem kryteria. To były środki z budżetu państwa. Możemy apelować do wojewody, parlamentarzystów, aby działania były przemyślane. Pieniądz dzieli nawet w sytuacjach najtrudniejszych – mówił starosta Józef Tomal.

Jego wypowiedź uzupełnił wicestarosta podkreślając, że powiat nie może finansować wynagrodzeń. - Taki obowiązek spoczywa na NFZ. Możemy dofinansować zakupy inwestycyjne, ale nie wynagrodzenia. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby wesprzeć naszą jednostkę – deklarował Rafał Kudas (FZM).

Czy działania prowadzone przez rząd ograniczą rozwój epidemii w Polsce?

  • zdecydowanie tak
  • raczej tak
  • trudno powiedzieć
  • raczej nie
  • zdecydowanie nie
  • Zobacz wyniki
  • zdecydowanie tak zdecydowanie tak 12%
  • raczej tak raczej tak 10%
  • trudno powiedzieć trudno powiedzieć 15%
  • raczej nie raczej nie 21%
  • zdecydowanie nie zdecydowanie nie 42%
  • Głosów: 1346

Powiązane tematy

Komentarze

  • 11 lis

    A pan vice-minister H**ała mówił w wywiadzie, że świetnie radzimy sobie z pandemią, a w kwestiach gospodarczych to już w ogóle fenomenalnie.
    Aż zacytuję piosenkę:
    "Jaki znak twój? - Torba z białym
    Gdzie ty mieszkasz? - Na strzezonym
    W jakim kraju? - Tym popie**olonym
    Czym ta ziemia? - To mój zamek z piachu
    Czym zdobyta? - Propagandą strachu"

    24 14 Odpowiedz
  • mysleniczaninzdziada 11 lis

    Bardzo ważny głos i pokazuje cała strategie walki z pandemią. Wiecej łóżek więcej tego więcej tamtego cerowanie dziur i wszystko na ostatnią chwile nagle tylko covid a reszta może poczekać a było całe lato na przygotowanie się na drugą fale...

    35 7 Odpowiedz
    • 12 lis

      Premier Mateusz zapewniał przed wyborami, że Covid 19 się już cofa i nie jest taki straszny. A teraz funduje takie niespodzianki, (decyzje z piekła rodem) aby rozpierbolić do końca gospodarkę i zastraszyć ludzi.

      7 2 Odpowiedz
  • 11 lis

    Ja powtórzę tylko, bo to kolejne potwierdzenie i więcej dowodów nie trzeba: PiSowski rząd nie ma żadnej strategii w związku z wirusem, jest prowizorka; jedyną strategią i celem jest utrzymanie się u koryta, co zaprzątało im głowy przez całe lato. Kropka.

    39 13 Odpowiedz
    • 11 lis

      Jak nie ma strategii? Strategia była tylko się nie udała. My w lecie pokonaliśmy virusa, i ogłosił to rząd.
      I cała Europa przeniosła produkcje do nas. Mieliśmy zająć miejsce Chin w produkcji dla Europy.
      Inaczej niż bidne Włochy, Hiszpania, czy Anglia a nawet Niemcy.
      I to że wirus rzadu nie posłuchał, to nie jest wina Jarusia, tylko tych imperialistów z UE i Szorosa, którzy wraz z produkcją wyeksportowali do nas zmutowanego wirusa.
      Z tamtym to my dobie poradziliśmy najlepiej w Europie.

      19 14 Odpowiedz
    • 12 lis

      Utrzymanie się u koryta myślę, że w mniejszym stopniu, bardziej chodzi o zastraszenie ludzi. Zamykamy, to - tamto, ograniczamy swobodę poruszania się i inne jakieś bzdety.

      1 1 Odpowiedz
  • 11 lis

    Strategie PiS dokładnie pokazał nam były minister Szumowski.
    🤑 maseczki od instruktora narciarstwa
    🤑 przyłbice od jego żony
    🤑 respiratory od handlarza bronią
    🤑 Chiński niecertyfikowany sprzet, ktory dostarczył Antonov.

    Tak działa panstwo PiS.
    KOLESIE NA SWOIM.

    48 20 Odpowiedz
    • 11 lis

      Czyli duże zakupy i inwestycje teoretycznie przepłacone, a naprawdę służące do wyprowadzania miliardów na swoje konta.
      Takie transakcje robią ludzie Putina a później przeprowadzają się do Londynu i kupują kluby sportowe.

      Ośmiorniczki czy zegarki zostawiają naiwniakom, jako okruchy ze stołu.

      30 12 Odpowiedz
    • 11 lis

      Dokładnie tak jak piszesz Obama!
      O kuluarach tego mega przekrętu można dowiedzieć się z lektury książki "ZAPIS ZARAZY."
      "Historia, którą opowiadają dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński i major ABW Tomasz Budzyński, to nie tylko unikalny dziennik zarazy i opowieść o naturze zła ujawniającego się w sytuacjach ekstremalnych, ale przede wszystkim przedstawienie odpowiedzi na pytania, które dotąd pozostawały bez odpowiedzi.
      W swoim śledztwie, prowadzonym w myśl sentencji hokeisty wszechczasów, Wayna Gretzkyego "Podążaj tam, dokąd zmierza krążek, a nie tam, gdzie, jest" autorzy odsłaniają opatrzone klauzulą tajności materiały i nieznane opinii publicznej fakty ujawniające prawdę o świecie, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje, zmuszające do spojrzenia w nowym świetle na tajemnicę globalnego dramatu i gigantycznego kłamstwa uznawanego za zbyt prawdziwe, by o nim opowiadać."
      Już nie wspomnę ile na tym wielkim przekręcie zarobili globaliści i ile jeszcze zarobią...

      21 5 Odpowiedz
  • 11 lis

    Pomijając trudną sytuację w służbie zdrowia, której można się było spodziewać, to bardzo ciekawa jeat postawa dyrektora szpitala, powiedziałbym, że przypomina mi to postawę specjalisty ds. Szpitalnych a nie dyrektora. Facet w zasadzie wypłakał się, powiedział co każdy wie i dobra jest.
    Co zrobił jako dyrektor żeby nie dopuścić do obecnej sytuacji ? Co zamierza zrobić żeby sytuacje poprawić?

    28 33 Odpowiedz
    • 11 lis

      Sugerujesz aby strzelił sobie w łeb?
      To tak jakbyś zapytał dyrektora domu kultury co zrobił aby sala widowiskowa była pełna!
      Błędem dyrektora szpitala jest jedynie to że nie zastapił Szumowskiego w zakupie respiratorów. Zrobił by to bardziej uczciwie, i za te same wydałby trzy razy mniej pieniędzy.

      25 12 Odpowiedz
      • 11 lis

        Sugeruje, że powinien być specjalista a nie dyrektorem. W mojej branży za taką postawę dostałby w beret, ale ja działam na wolnym rynku gdzie trzeba mieć jaja żeby być dyrektorem.
        Po co jest w takim razie dyrektor w szpitalu? Żeby czekać aż mu ktos palcem pokaże co ma robić?
        I dokladnie tak, dyrektor domu kultury jest po to, żeby tak zarządzać jednostką żeby sale były pełne.
        Tacy dyrektorzy to byli 40 lat temu, każdego dnia mieli imieniny w pracy, a sekretarki dbały o zimną wódkę i zakąski.

        19 25 Odpowiedz
        • mirek@ 11 lis

          przeciez z jego wypowiedzi jasno wynika ze dostaje dyspozycje od wojewody co ma robic, a ten chce wiecej i wiecej lozek. skoro ma np 300 lozek a wojewoda chce wiecej na covid to w efekcie jak bedziesz jechal do kosciola albo do pracy i skasuje cie ciezarowka na drodze bo nie wyhamuje, to moze dla ciebie zabraknac lozek... bo rzadzacy wydaja dyspozycje zeby przemieniac takie lozka na covidowe. tak ciezko to zrozumiec?

          25 6 Odpowiedz
        • 11 lis

          Ty pracujesz w Orlenie czy prywatnej firmie? Bo Orlen jest pod kreską.
          A szpital jest jaki? Prywatny ? Przyjmujący korzystne i dochodowe oferty?
          Nie, musi brać co mu podrzucają i to bez pieniędzy.
          Jak dyrektor będzie mógł wystawić fakturę za leczenie to będzie miał kasiory ze ho ho.
          Sugerujesz specjalistę, może Szumowskiego? Ale szpital myślenicki nie ma kasy rządowej, to Szumowski niewiele zrobi.

          Szpitale rzeczywiście działają tak jak 40 lat temu, ale to nie jest wina ich dyrektorów tylko polityki
          rzadu.

          19 9 Odpowiedz
        • 11 lis

          Dirty_affair
          A jeżeli twierdzisz, że to dyrektor mdk jest winien że sala widowiskowa jest pusta, to jest mi ciebie bardzo żal.
          Czekają na ciebie jako managera tetry, restauracje, hotele abyś zapewnił im klientelę.

          14 8 Odpowiedz
      • 11 lis

        Jest takie zapomniane motto jak radzić sobie w takich sytuacjach:
        "Jeżeli nie da się czegoś zrobić, to trzeba zatrudnić kogoś kto o tym nie wie - wtedy przyjdzie i to zrobi."
        Może pora aby "przyszedł" ktoś nowy i zaczął "to" robić zamiast brać pensyjkę za "ja nie poradzę że rząd mi nie daje".

        15 9 Odpowiedz
    • 11 lis

      Głupoty coś piszesz, naciąganą swoją wersję. A wystarczyło choćby poczytać co mówią lekarze z innych placówek, nic innego Myślenice nie przekazują i w zasadzie od początku epidemii opinia lekarzy jest niezmienna. Rozumiem że tak jak Błaszczak i inni chcesz ciężar przerzucić na pracowników służby zdrowia, że to wszystko ich wina a nie systemu za który odpowiadają rządzący. Hmm... po raz kolejny pisowski pazur.
      Dobrze pisać kiedy nie ma się dzień w dzień do czynienia ze śmiercią i jest się pod ścianą. Ty o tym nie myślisz, tylko rzucasz osądy tj. prawdopodobnie Twoi partyjni koledzy.

      17 4 Odpowiedz
      • 11 lis

        Nie widać żeby był pod ścianą, wytłumaczył wszystko i może być spokojny. To wina Szymowskiego i Kaczyńskiego, ja bym poszedł dalej to wina Tuska 😂

        13 6 Odpowiedz
  • 11 lis

    Wracając do podstawowego pytania, co on jako dyrektor szpitala zrobił aby zapobiec sytuacji? Miał na to pół roku.
    Czy ktoś wie? Jakie podjął działania? Czy napisał coś więcej, że mu kazali a on co na to?
    Nie przenoszę odpowiedzialności na nikogo, pytam jak zwykły zainteresowany obywatel.
    Widać, że dyrektorem może być każdy, w razie czego wystarczy się wytłumaczyć, że mi wojewoda kazał. Gdyby wiedział to by wybudował szpital covidowy, to czemu tego nie zrobił? Dyrektor szpitala zostal zaskoczony falą zachorowań, przypomina mi to drogowców, którzy są zaskoczeni w styczniu przez zimę że śnieg spadł. No też sie nikt nie spodziewał. Dobre 😂

    17 19 Odpowiedz
    • Jacek Karwatowski 11 lis

      A ty z urzędu miasta czy z lokalnego pisu? 😂😂😂

      22 7 Odpowiedz
    • 11 lis

      Ależ tu bredzisz. Temat COVID-19 zakończył rząd jako opanowany i zajął się aborcją i czystkami wewnętrznymi.
      Gdyby dyr szpitala powiatowego miał wiedzę że pandemia ogarnie kraj wbrew zapowiedziom rzadu, wyszedłby na dywersanta który straszy Polaków.
      O czym ty bredzisz Styczeń jest Kaczyńskim i ma nieprzebraną ilość państwowej kasy?

      14 9 Odpowiedz
      • 11 lis

        Haha Pan Styczeń zaskoczony 👍
        Jak już go ten covid zaskoczył znienacka to cóż on z tym dalej zrobił? Nic? No chyba nic, tylko mu w szpitalu mieszają, w jego szpitalu gdzie jest dyrektorem?

        18 15 Odpowiedz
  • 11 lis

    A ja się pytam gdzie Vivaldi i Bagietka ??? Oni nam to wszystko ładnie wytłumaczą...

    15 6 Odpowiedz
    • 11 lis

      Przebranżawiają się aby spaść znowu na cztery łapy, szukają miejsca po drugiej stronie.

      11 5 Odpowiedz
    • 11 lis

      @Vivaldi ma sezon oponiarski więc zarabia, a z bronienia wartości pisowskich człowiek nie wyżyje
      @Bagietka w letargu do następnych wyborów
      ale wersja @bono też może się zrealizować

      10 3 Odpowiedz
  • 11 lis

    Na miejscu Pana Stycznia napisałbym tylko tyle: " ja jestem tylko dyrektorem, ja nic nie mogę,
    przepraszam " 😂

    23 12 Odpowiedz
  • 11 lis

    Tak czytam i widzę, że niektóre wypowiedzi są nie przemyślane i nie oparte na realiach. Po pierwsze, gdyby dyrektorzy dostali środki z przeznaczeniem na rozbudowę jeszcze na wiosnę czy w lecie, wierzę że tak by się stało. Piszę ogólnie nie wchodząc w jakieś procedury przetargowe itp. Bez złośliwości, ale wiemy że na początku zagrożenia rząd przelał 2 miliardy złotych na TVP, a już wtedy były głosy rozsądku żeby tą kwotą dotować szpitale, zwłaszcza te 'covidowe'. Tak się nie stało, później już bardziej interesowano się kampanią prezydencką i wewnętrznymi tarciami w obozie niż zdrowiem publicznym. Czy dyrektorów było stać na inwestycje bazując na pieniądzach które dostawały przez ten czas z NFZ, powiatu i darowizn? Obawiam się, że nie. Pomagaliśmy temu szpitalowi na wiosnę - pamiętacie akcję, lecz charytatywne zrywy nie zastąpią pieniędzy państwowych.

    O tym, że bez pilnych działań ministerstwa zdrowia się nie obejdzie wiadomo było już na wiosnę. Eksperci i lekarze alarmowali. Wydatki na służbę zdrowia w naszym kraju zawsze były spychane kosztem rzeczy "pilniejszych" i tak jesteśmy w niechlubnym ogonie państw z najbiedniejszą służbą zdrowia: https://stanpolityki.pl/jak-wygladaly-wydatki-na-sluzbe-zdrowia-na-przelomie-lat/
    Szpitale nie są przedsiębiorstwami, mają tyle środków ile zostanie im przydzielone. Prośba o zrozumienie w temacie. Podsumowując, w mojej ocenie lwią część odpowiedzialności za stan aktualny ponosi cały PiS z sejmem, prezesem oraz rządem Morawieckiego.

    Uważajmy na siebie, lepsza prewencja aniżeli leczenie.

    17 6 Odpowiedz
  • 11 lis

    Czy ktoś mógłby udzielić informacji iloma respiratorami i aparatami tlenowymi dysponuje szpital, oraz jak ta liczba ma się do liczby przebywających tam pacjentów covidowych? Zmierzam do tego, czy pacjenci nie podpięci pod sprzęt wspomagający oddychanie na prawdę muszą przebywać w szpitalu i zajmować łóżka?

    10 1 Odpowiedz
  • 11 lis

    To jest żenujące, a zarazem bardzo przykre, że ludzie zmuszeni są wyręczać państwo, któremu za ochronę zdrowia już raz w podatkach zapłacili. Jest akcja WOSP związana z przekazaniem łóżek covidowych szpitalom, myślę że nasz szpital powinien też spróbować
    https://www.facebook.com/189787894433544/posts/3440589686019999/?app=fbl

    7 4 Odpowiedz
  • 11 lis

    po co dopuszczac nieudolnych politykow do rzadzenia
    najlatwiej brac kase i kazac zrobic a juz jak...................to nie ich problem
    \a na koncu pochwalic sie jak to swietnie zorganizowali
    jak za dawnej pzpr

    5 1 Odpowiedz
  • 12 lis

    Czy ma ktoś wiedze jak z oddziałem położniczym czy zdrowe kobiety są przyjmowane i porody w myślenicach są normalnie odbierane czy wysyłają do innych szpitali?

    4 Odpowiedz
  • Def Ibrylator 12 lis

    Ale zapominacie o jednej ważnej rzeczy - chcecie zwalić wszystko na PIS czy ogólnie na rząd, a tak na prawdę za obecny stan rzeczy w znacznej mierze odpowiada społeczeństwo. Niestety ale już w okolicach wczesnego lata Polacy "podjęli decyzję", że wirus to ściema i nie ma z czym walczyć. Ludzie nie trzymają się obostrzeń, 60-70% źle nosi maski, brak zachowywania dystansu. Mało kto używa środków do dezynfekcji w sklepach. Ja rozumiem, że można być złym na rząd, bo oni w tym całym chaosie nie pomagają, ale to my jesteśmy sami sobie winni. Nikt inny. Polacy to naród przekorny. Do niedawna myślałem, że jesteśmy honorowi, umiemy dbać o drugiego człowieka, w sytuacji zagrożenia potrafimy się zjednoczyć - nie, nie potrafimy. Jesteśmy egoistami, patrzymy tylko na koniec swojego nosa i nie mamy ani kropli empatii. Każdy z nas, kto nie stosuje się świadomie do przepisów sanitarnych ma krew na rękach. Może się obrazicie, że tak piszę, ale dokładnie tak uważam. I niestety znów sprawdza się powiedzenie, że "Polak mądry po szkodzie". Tego narodu nic już nie zmieni.

    9 13 Odpowiedz
  • 12 lis

    U nas największym problemem jest to, że rząd nie chce słuchać ekspertów. Zamiast zaprosić do współpracy i debaty specjalistów z różnych dziedzin, by opracować merytoryczny program, to działa się chaotycznie. Na specjalistów nakłada się cenzurę. Mówił o tym Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski z Białegostoku. Przecież to totalnie nielogiczne!

    Tak jak powiedział Pan dyrektor Adam Styczeń:

    "Na chwilę obecną w szpitalu przebywa 78 pacjentów u których potwierdzono zakażenie. To mniej więcej tyle samo, ile mamy w decyzji administracyjnej wojewody na dzień 9 listopada."

    Czyli rządzący co chwilę zmieniają strategię w większości bez merytorycznych podstaw... Nie dziwię się dyrektorowi, że mu ręce opadają. Jak można tyle razy zmieniać zasady i wytyczne!

    Dlaczego Szwecja poradziła sobie z koronawirusem i panuje nad sytuacją? Dlaczego ani Szwedzi, ani Norwegowie, którzy po przeanalizowaniu sytuacji poszli Szwedzką drogą nie zarżnęli gospodarki?

    Lekarz: lockdown NIE MA SENSU, to Szwedzi mieli rację! Radosław Czosnowski YouTube

    Lockdown zbierze WIĘCEJ OFIAR niż pandemia. Wolność w Remoncie #115 YouTube

    13 Odpowiedz
  • 12 lis

    Wiadomo że społeczeństwa upilnować się nie da (wszędzie znajdzie się odsetek buntowników i niedowiarków nie stosujących się do zasad) i to ludzie odpowiadają za transmisję wirusa. Tym niemniej polityka i konkretne decyzje odgórne to druga sprawa. Ja pod takim zarządzaniem jakie prezentuje ten rząd podpisać się nie mogę, bo obraz jest taki:
    * kulejąca, niedofinansowana służba zdrowia
    * nieefektywne państwo jakby w zawieszeniu, bo próbowano przekształcić w jakis twór podporządkowany partii przystający nijak do tych czasów
    * oszukiwanie nas przed wyborami, że wirusa nie trzeba się już bać i możemy tłumnie iść głosować, w rezultacie wiele osób przestało zachowywać ostrożność za wyraźnym przyzwoleniem (działanie na szkodę społeczeństwa)
    * prowokowanie strajków wprowadzaniem kontrowersyjnych regulacji prawnych (działanie na szkodę społeczeństwa)
    * straty finansowe (nietrafione zakupy za posrednictwem dziwnych osób, grube miliony na wybory które się nie odbyły itp.)

    Trzeba to wszystko sumować, kalkulować i co najistotniejsze - nie łudzić się że tą ekipę jeszcze na coś stać (tak, są w stanie zrobić jeszcze dużo złego). Asertywność społeczeństwa w PL to rzecz bardzo potrzebna. Z @Luna się zgodzę, że wiosenny lockdown tak daleko idący był wcale nie potrzebny. Wystarczyło przestrzegać zasad dystansu, nosić maseczki i wykrywać zakażone osoby. Lecz na tamten czas maseczki wg ministra zdrowia nie były potrzebne... 😷

    3 4 Odpowiedz
  • 12 lis

    Piszcie co chcecie, ale to nic nie zmieni, bo ta wredna działalność PiS jest na wszystkich frontach szpitale, informacja , indolencja, protesty, manifestacje, bojówki , ideologia, religia, pedofilia i wszystko pozostałe.
    Oni budują tu państwo ideologiczne , jakiś nową Koreę z jej ideologiem.
    JbpiS.

    9 3 Odpowiedz
  • 15 lis

    Jak stoi pod ścianą to przecież sam się zgłosił na etat dyrektora a w Polsce to jest tak, jak się chce coś osiągnąć więcej to trzeba ten mur próbować głową rozbić niestety:)

    2 3 Odpowiedz
  • 18 lis

    Dlaczego chrystusowy Kościół Katolicki nie oferuje pomocy? Jest Dom Parafialny im Bylicy, są inne budynki, można by tam zrobić izolatorium, lub szpital tymczasowy. Czy ktoś słyszał, żeby Kościół zaproponował pomoc w takiej formie? Albo w Krakowie Sanktuarium JPII, olbrzymi kompleks, ciepło, dużo toalet, wymarzone miejsce na szpital, Chrystus by tak zrobił.

    2 Odpowiedz

Zobacz więcej