Głogoczów

Śmierć na Zakopiance w Głogoczowie. Motocyklistka zginęła na miejscu. Kierowca miał zakaz prowadzenia pojazdów

Śmierć na Zakopiance w Głogoczowie. Motocyklistka zginęła na miejscu. Kierowca miał zakaz prowadzenia pojazdów

W wyniku zderzenia osobowego golfa z motocyklem, na Zakopiance w Głogoczowie zginęła 27-letnia kobieta. Kierowca samochodu miał „orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów”

 

Była środa 26 maja, ok godz. 21:20, kiedy w Głogoczowie z drogi podporządkowanej na Zakopiankę, włączał się 29-latek siedzący za kierownicą osobowego vw golfa. W chwili wykonywania manewru zderzył się z 27-latką jadącą motocyklem, lewym pasem w kierunku Zakopanego.

O godz. 21:29 w dyżurce PSP w Myślenicach zadzwonił telefon. Zgłoszenie dotyczyło zderzenia motocykla z kombi na drodze krajowej nr 7 Głogoczowie. Do działań zadysponował zastępy JRG Myślenice oraz OSP Głogoczów.

- Pierwsi na miejscu zjawili się druhowie OSP, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy osobie rannej w wypadku. Następnie zespół ratownictwa medycznego przejął poszkodowaną i kontynuował czynności ratownicze. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że nie udało się jej uratować i lekarz stwierdził zgon – relacjonuje bryg. Roman Ajchler.

Na miejscu oględziny prowadzili policjanci w towarzystwie prokuratora. Okazało się, że 29-letni kierowca volkswagena ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna został zatrzymany, a prokuratura analizuje dziś zebrany materiał dowodowy rozważając kwestie ewentualnych zarzutów. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

- Apelujemy do kierowców samochodów, aby włączając się do ruchu dokładnie i dłużej obserwować zbliżające się pojazdy, szczególnie jednoślady. Z racji mniejszych gabarytów trudniej bowiem określić ich prędkość i odległość - co powoduje trudności w ocenie czy możemy włączyć się do ruchu bez jego utrudnienia – zwraca uwagę Dawid Wietrzyk, rzecznik prasowy myślenickiej policji.

Powiązane tematy

Komentarze (105)

  • burzumsquat666@wp.pl 27 maj

    Przykra sprawa. Takie są skutki budowania kładek za kilka milionów PLN, zamiast których powinny być wybudowane wiadukty albo przejazdy podziemne. Przejazdy przez Zakopianekę w Jaworniku, Krzyszkowicach czy Głogoczowie to prawdziwe czarne punkty na mapie drogowej Polski.

    Krew na swoich rękach mają wszyscy lokalni politycy i samorządowcy, którzy przyczynili się do tego, że do tej pory te skrajnie niebezpieczne przejazdy funkcjonują...

    114 8 Odpowiedz
  • burzumsquat666@wp.pl 27 maj

    Od lat tylko słyszymy tylko o planach i rozpoczętych procedurach... Lokalni politych (w tym posłowie i samorządowcy), już bez wymieniania nazwisk, przedstawiają to jako wielki sukces. Tymczasem "prace" od lat "realizowane są" wyłącznie na papierze. W terenie nic się nie zmieniło - niebezpieczne przejazdy w najlepsze funkcjonują w Głogoczowie, Krzyszkowicach i w Jaworniku (w samym Jaworniku aż 3!!!).

    Gdyby GDKiA miała nóż na gardle i została postawiona pod ścianą przez lokalnych polityków, to w końcu musieliby coś zrobić. Ale wtedy może kogoś usunięto by z listy wyborczej, albo nie udzielono by wsparcia w kampanii na fotel burzmistrza czy radnego. Dlatego ci politycy mają nas wszystkich głęboko w d... i martwią się wyłącznie o swoje stołki. A ludzie giną - kilka osób w każdym roku!

    Macie krew na rękach! Zarówno aktualna, jak i poprzednia ekipa!

    60 4 Odpowiedz
  • 27 maj

    Szkoda dziewczyny..

    50 Odpowiedz
  • 27 maj

    Szczere kondolencje dla Rodziny tragicznie Zmarłej. Obserwatorze, to samo sądzę Władcą zakopianki jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.. A lokalni samorządowcy i politycy mają krew na rękach, bo są na tyle leniwi, albo raczej bojaźliwi, aby cokolwiek w tej sprawie zrobić. Najlepiej było wydać kasę na kładki. Przecież w tej Generalnej powinni być jacyś fachowcy. Podkreślam; powinni. Widać, że dla nich jeden trup więcej to tylko jeden trup. W czym problem ?A samorządowcy, jak zwykle położą uszy po sobie, Blokada zakopianki w zeszłym roku w Krzyszkowicach skończyła się gruszkami na wierzbie i hejtowaniem jej organizatorki. Mglistymi obiecankami tunelu, którego nigdy nie będzie.

    51 7 Odpowiedz
  • mirek@ 27 maj

    Niby mial zakaz a jezdzil dalej

    32 1 Odpowiedz

Zobacz więcej