Józef Tomal: Od zarządzających i od załogi będzie zależeć, czy szpital będzie tonąć
- 20 lutego 2026
Od zarządzających i od załogi będzie zależeć, czy szpital będzie tonąć czy nie. Reorganizacja prowadzona przez dyrektora ds. medycznych spowodowała, że oddział chirurgiczny jest na plusie.
Załoga musi zaangażować się w ten proces. My pomożemy, ale bez ich udziału i dobrej atmosfery to nie będzie możliwe
- na temat sytuacji SP ZOZ w Myślenicach mówi starosta Józef Tomal (FZM).
Podczas posiedzenia wszystkich stałych Komisji Rady Powiatu w dniu 19 lutego, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski przedstawił radnym propozycję połączenia szpitali.
Zaproponował, aby powiat myślenicki przekazał szpital w Myślenicach w formie darowizny celowej Szpitalowi Uniwersyteckiemu. Argumentował, że w ten sposób SU mógłby przejąć wszystkie długi myślenickiej placówki, a jednocześnie stałby się właścicielem obiektu, co zwiększyłoby jego kapitał. Podkreślił, że darowizna celowa gwarantowałaby prowadzenie działalności medycznej, a w przypadku jej nierealizowania, powiat mógłby ją odebrać.
Więcej na ten temat piszemy w artykule "Czy dojdzie do przejęcia myślenickiego szpitala? Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego kładzie propozycje na stół" .
Ze starostą rozmawialiśmy tuż po spotkaniu z dyrektorem Szpitala Uniwersyteckiego:
Panie starosto, co teraz będzie się działo z propozycją dyrektora Marcina Jędrychowskiego?
Teraz temat może trafić do Komisji Zdrowia. Jeżeli ta się nim zajmie, może zarekomendować go do pracy zarządu i wtedy on zgłasza wniosek na sesję pod dyskusję i ewentualne głosowanie. Sporo się zmieniło w ostatnim półroczu. Dzisiaj widzę dużo dobrych działań, które mają miejsce w myślenickim szpitalu. Mam swoje zdanie.
To zdanie jest bardziej na tak, czy może na nie? Krótko mówiąc: pójdziecie w to co proponuje dyrektor Jędrychowski?
Myślę, że moje zdanie jest bardziej po stronie na… nie.
Jak ocenia pan szansę na to, że temat będzie przedmiotem obrad Rady Powiatu?
Raczej na mniejsze, niż większe.
Po kilku miesiącach zamieszania i spekulacji wokół ewentualnego przejęcia myślenickiego szpitala, dyrektor SU położył ofertę na stół. Ile czasu potrzebujecie, aby podjąć decyzję?
Jeżeli decyzja będzie na nie, to może się to wydarzyć już podczas najbliższej sesji. Gdyby jednak decyzja zmierzała w przeciwnym kierunku, to ten proces może potrwać nawet trzy miesiące.
Mimo wszystko jest tu bardzo dużo zagadnień związanych z majątkiem i jego zabezpieczeniem. Zdaję sobie sprawę, że łatwo się mówi o tym, że darowiznę celową można cofnąć. Ale nie jest to takie proste.
A co z Rabką? Ponoć też są zainteresowani…
Dyrektor wspominał, że będzie z nimi rozmawiał, ale ta okoliczność, ten impuls znakomicie zadziałał na sytuację w myślenickim szpitalu. Oddział chirurgiczny już ma plus za ubiegły rok, a dwa lata temu był na minusie. Zmniejszono liczbę dyżurów, co przynosi pierwsze oszczędności.
Przyszłość małych szpitali rysowana przez dyrektora Jędrychowskiego, to konieczność połączeń małych jednostek lub ich przegrana.
Nie do końca. Jeżeli zdążymy wyprostować sytuację finansową, a szpital nie będzie przynosić strat, to my jako rada też pomożemy. Będę rekomendował radzie, żeby oprócz inwestycji, które przynoszą konkretne dochody, udzielić szpitalowi pożyczki w takim stopniu, w jakim pozwoli nam budżet.
Nie boi się pan, że myślenicki szpital utonie w tym oceanie zmian proponowanych w służbie zdrowia?
Od zarządzających i od załogi szpitala będzie zależeć, czy będzie tonąć czy nie. Dyrektor ds. medycznych Paweł Ślęczka prowadzi znakomicie pewne rzeczy. Dzisiaj przeprowadzona przez niego reorganizacja spowodowała, że oddział chirurgiczny jest na plusie. Zmiany w zakresie dyżurów przyniosły kolejne zyski.
Od kilku dni na terenie szpitala wprowadzono płatny parking za korzystanie z którego kadra płaci abonament. To jest kilkaset tysięcy złotych w skali roku.
Te wszystkie działania wdrażamy, raz na dwa tygodnie chodzimy na rozmowy z załogą. Muszą się pogodzić z sytuacją i tym, że pewne benefity, które mieli ponad ustawą już nie będą obowiązywać. Muszą też uratować sami ten szpital. My pomożemy, ale bez ich pomocy i dobrej atmosfery nie będzie to możliwe.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Komentarze