Turystyka

PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach wybrał nowe władze

PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach wybrał nowe władze
Fot. PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach

Zjazd Oddziału PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach zakończył się wybraniem nowych władz oddziału. Prezesem na kolejną kadencję pozostaje Mateusz Murzyn

 

Na czele PTTK Oddział Lubomir Myślenice nadal znajduje się Mateusz Murzyn, który będzie pełnić rolę prezesa. W roli wiceprezesów wspierać będą go Leszek Maślanka i Piotr Sadowski. Sekretarzem został Romek Tondera, skarbnikiem Jola Górnik, a członkami zarządu Michał Guśpiel, Jan Zięba, Sebastian Kotula i Grzegorz Kubowicz.

Komisję Rewizyjną Oddziału tworzyć będą Małgorzata Strąg (przewodnicząca) i członkowie Alicja Wcisło oraz Jan Batko.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze (4)

  • 13 mar

    Szkoda, że słabo działają. Powinni brać przykład z Dobczyc

    7 1 Odpowiedz
  • 13 mar

    Z przykrością trzeba stwierdzić, że działalność tej organizacji turystycznej od wielu lat pozostawia ogromny niedosyt, a wręcz budzi poważne rozczarowanie wśród osób, którym realnie zależy na rozwoju regionu. Instytucja, która z założenia powinna być motorem promocji, integracji środowiska i impulsem do rozwoju turystyki, przez lata stała się symbolem stagnacji, marazmu i zmarnowanego potencjału.

    Przez tak długi okres nie widać praktycznie żadnych konkretnych działań, które realnie przełożyłyby się na poprawę jakości turystyki, rozwój infrastruktury turystycznej czy zwiększenie atrakcyjności regionu. Brakuje nowych inicjatyw, brakuje wizji, brakuje skuteczności. Zamiast dynamicznego rozwoju mamy wieloletnie trwanie w miejscu, które coraz mocniej uwidacznia skalę zaniedbań.

    Najbardziej niepokojące jest to, że cała organizacja od lat wydaje się być skupiona wyłącznie wokół jednej osoby – prezesa – który mimo wieloletniego pełnienia swojej funkcji nie potrafił zbudować ani realnego zaplecza, ani skutecznego zespołu, ani strategii przynoszącej wymierne efekty. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zamiast organizacji działającej dla dobra turystyki, mamy do czynienia z zamkniętym układem, w którym najważniejsze jest trwanie stanowiska, a nie rozwój regionu.

    Tym bardziej razi to w zestawieniu z innymi organizacjami turystycznymi działającymi w okolicy. Tam widać energię, pomysłowość i skuteczność. Potrafią pozyskiwać środki zewnętrzne, realizować konkretne projekty, angażować lokalną społeczność, przyciągać partnerów i ludzi gotowych do działania. Tworzą wydarzenia, rozwijają ofertę, inwestują w promocję i infrastrukturę. Pokazują, że można działać nowocześnie, ambitnie i z realnym efektem. Na ich tle ta organizacja wypada wyjątkowo blado – jako struktura bierna, zamknięta i oderwana od rzeczywistych potrzeb branży turystycznej.

    Najbardziej boli jednak to, że marnowany jest potencjał miejsca, ludzi i możliwości. Region mógłby rozwijać się znacznie szybciej, skuteczniej przyciągać turystów, budować markę i wzmacniać lokalną gospodarkę. Zamiast tego od lat obserwujemy brak kierunku, brak odwagi do zmian i brak efektów, które można byłoby uczciwie wskazać jako sukces.

    Jeżeli organizacja turystyczna przez lata nie potrafi poprawić ani jakości oferty, ani infrastruktury, ani promocji, ani współpracy z otoczeniem, to trzeba wprost powiedzieć: przestała spełniać swoją rolę. A jeśli jej głównym „osiągnięciem” jest wyłącznie utrzymywanie tej samej osoby na stanowisku prezesa, to jest to najlepszy dowód na to, że potrzebna jest nie kosmetyka, lecz głęboka zmiana – personalna, organizacyjna i mentalna.

    Turystyka nie rozwija się od samego istnienia organizacji na papierze czy fanpageu FB. Rozwija się dzięki ludziom z wizją, energią i skutecznością. Tutaj niestety od lat tego brakuje. I właśnie dlatego ta organizacja zamiast wspierać rozwój turystyki, stała się jednym z powodów, dla których ten rozwój został zatrzymany.

    13 4 Odpowiedz
    • 17 mar

      Fajnie by było podać konkretne propozycje działań. Bo z takich ogólników jak powyżej to po za tym że uważasz że jest źle to nic nie wynika.

      PS. patrząc na te brzuchy to zastanawia mnie czy ci ludzie są w stanie wyjść chociaż na plebańską górę z rynku :P

      2 1 Odpowiedz
      • 18 mar

        To nie obserwator ma wymyślać za nich, jak mają działać. Od tego są właśnie „specjaliści” i osoby, które od lat siedzą na stanowiskach. Rolą mieszkańca, turysty czy partnera jest ocena efektów – a tych zwyczajnie nie widać. I tu nie chodzi o emocje, tylko o porównanie z innymi: Beskid Wyspowy działa, Gorce rozwijają infrastrukturę, PTTK z Dobczyc potrafi coś zrobić. Da się? Da się. Tylko trzeba chcieć i umieć, a to nigdy nie idzie w parze z barową atmosferą, właśnie patrząc choćby na ich postury. Jedyną imprezą, którą od lat pttk jest czynie zaangażowane to zlot na Suchej Polanie i całe szczęście, że ktoś to kiedyś wymyślił.
        Pozdr.

        5 Odpowiedz

Zobacz więcej