Sypią się mandaty. Policja i straż leśna na tropie quadów i crossów
- 15 czerwca 2026
Podczas weekendu policjanci i strażnicy leśni nałożyli 7 mandatów karnych za nieuprawniony wjazd do lasu
Początek sezonu to zwiększona obecność turystów w lasach powiatu myślenickiego. Te odwiedzają piesi, rowerzyści, ale także crossowcy i quadowcy. Jak informuje myślenicka policja; dociera do niej wiele zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości związanych z użytkowaniem pojazdów silnikowych.
Ich kierowcy łamią przepisy ruchu drogowego, poruszając się w miejscach niedozwolonych, w tym po terenach leśnych, ścieżkach rekreacyjnych oraz drogach publicznych. „Takie zachowania stwarzają realne zagrożenie zarówno dla samych kierujących, jak i innych uczestników ruchu drogowego, pieszych, rowerzystów czy osób wypoczywających na terenach zielonych. Dodatkowo pojazdy te często nie spełniają podstawowych wymogów dopuszczenia do ruchu - bywają niezarejestrowane, nie posiadają obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz aktualnych badań technicznych” – informuje myślenicka policja.
W ramach akcji „Quady-Crossy” policjanci wspólnie ze strażnikami leśnymi przeprowadzili kontrole w miejscach, k tóre najcześciej wskazujecie jako „rozjeżdżane przez crossy”. Podczas jednego dnia działań (niedziela 14 czerwca) działań funkcjonariusze nałożyli 7 mandatów karnych za nieuprawniony wjazd do lasu.
Policja przypomina; korzystajmy z tych pojazdów w sposób odpowiedzialny, wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych, pamiętając, że bezpieczeństwo zależy od każdego uczestnika ruchu. Szanujmy także przyrodę i prawa innych osób do spokojnego wypoczynku.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


motocykliści i quadowcy powodują zagrożenie na drogach jeżdżą jak wariaci, dziurawią wydechy dla dodatkowych dwu koni i hałasują, smrodzą i niszczą drogi w lesie. Z ruchem i zdrowiem fizycznym czy wypoczynkiem na łonie natury nie ma to nic wspólnego. Gdyby to był opłacalny i nieuciążliwy społecznie biznes byłyby odpowiednie tory rozsiane tak samo gęsto jak bike parki, ale nie jest.
Jak by byli ogarnięci to by nie jechali ulicą na pełnym gazie z takim hałasem. Mieszkam przy drodze prowadzącej do lasu to wiem co piszę.
Gdyby byli ogarnieci to nie wjezdzaliby do lasu i potem dawali ogłszenie typu: kto mi wyciągnie utopiony samochód z lasu. Ogłoszenie dane parę dni temu dotyczyło lasu na Dolnym Przedmieściu. Nie jeździliy po lesie ( nawet gdy jest noc) i nie płoszyli zwierząt.. Nie niszczyliby cudzej własności. Tylko tyle. I aż tyle. Z tego co pamiętam był tor do crossow w Raciechowicach a jeśli nie ma to zapewne są inne lokalizacje.
bo rowery to ruch i zdrowie, a motory to hałas i spaliny
Już to widzę jak by były tory i jeździli by w kółko.