Myślenice. Wraca sprawa bloku przy ul. Średniawskiego. Radni zgodzili się rozpocząć procedurę ZPI. W tle widmo milionowego odszkodowania
- 3 sierpnia 2026
Rok temu radni powiedzieli „nie”. Teraz otworzyli drogę do ponownego procedowania ZPI dla budynku przy ul. Średniawskiego w Myślenicach.
Inwestor deklaruje wycofanie roszczenia wobec gminy i wykonanie inwestycji infrastrukturalnych. Mieszkańcy przekonują natomiast, że procedura nie powinna służyć do rozwiązania problemu budynku, który już stoi…
W tle sprzeciw mieszkańców oraz spór sądowy o odszkodowanie, którego wartość może wynieść 9 mln zł
Sprawa wraca po niespełna roku. W sierpniu 2025 roku Rada Miejska zajmowała się pierwszym wnioskiem Royal Invest dotyczącym sporządzenia ZPI dla terenu przy ul. Średniawskiego 51. Wówczas radni odrzucili propozycję składaną przez dewelopera.

Teraz inwestor złożył wniosek ponownie. Tym razem rada zdecydowała o rozpoczęciu procedury. Za uchwałą zagłosowało 10 radnych, 3 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. To jednak nie oznacza jeszcze przyjęcia ZPI, ani ostatecznej zgody na zmianę przeznaczenia terenu.
Czego chce inwestor?
Royal Invest wnioskuje o zmianę funkcji terenu z zabudowy jednorodzinnej na wielorodzinną. Chodzi o budynek, który już stoi przy ul. Średniawskiego i w którym zaprojektowano 26 mieszkań.
Wniosek obejmuje również inwestycje towarzyszące. W materiałach przedstawionych radnym wskazano m.in. przebudowę fragmentu ul. Średniawskiego oraz inwestycje związane z ul. Jordana i ciągiem pieszo-rowerowym. Inwestor deklaruje także realizację uzgodnionych świadczeń na rzecz gminy.
Jak wyjaśniał Wojciech Spyrka z Wydziału Gospodarki Przestrzennej: "Inwestycją główną jest tutaj zabudowa wielorodzinna. Z kolei inwestycją towarzyszącą wpisaną w projekt uchwały jest przebudowa fragmentu ulicy Średniawskiego oraz ekwiwalent na rzecz gminy Myślenice dotyczący inwestycji, które są zgodne z planem miejscowym. Tutaj była mowa o przebudowie ulicy Jordana".
W tle spór o 9 mln zł
Najważniejszym elementem całej sprawy pozostaje jednak spór pomiędzy inwestorem a gminą. Pełnomocnik Royal Invest Marcin Kubala przypomniał, że spółka wystąpiła wobec gminy z roszczeniem odszkodowawczym.
Wartość przedmiotu sporu wynosi 9 mln zł. Jak tłumaczył, chodzi o różnicę wartości nieruchomości wynikającą ze zmiany jej przeznaczenia z wielorodzinnego na jednorodzinne. - Spółka domaga się 9 milionów łącznie, taka jest wartość przedmiotu sporu – mówił.
Według pełnomocnika w marcu tego roku Sąd Okręgowy w Krakowie dopuścił dowód z opinii biegłego rzeczoznawcy dotyczącej oszacowania różnicy wartości nieruchomości. Kubala podkreślał przy tym, że ostateczna wysokość ewentualnego odszkodowania nie jest obecnie znana i może ulec zmianie.

Pełnomocnik inwestora przekonywał radnych, że ZPI może być sposobem na zakończenie sporu. - Gmina zapłaci odszkodowanie i gmina nie uzyska żadnych świadczeń od inwestora w ramach ZPI, albo ten spór zostanie zakończony ugodą, zostanie przeprowadzone i wdrożone ZPI. Wtedy zarówno gmina uzyska z tego korzyści, jak również społeczność lokalna w postaci infrastruktury, którą za te pieniądze zbuduje gmina. To są dwie ścieżki i dwie dwa rozwiązania, między którymi moim zdaniem państwo wybieracie - przekonywał reprezentant inwestora.
Inwestor zadeklarował również wycofanie roszczeń oraz wykonanie inwestycji towarzyszących. Na pytanie radnego Czesława Wierzby (RDG), czy podtrzymuje tę deklarację, przedstawiciel prawny odpowiedział: „Będzie będzie jak najbardziej pozytywny wycofany i i inwestycje będą towarzyszące zrealizowane. Zgodnie z umową urbanistyczną, która która jest przed nami”.
Inwestor: budynek i tak będzie stał. Co na to mieszkańcy?
Przeciwko procedurze występują mieszkańcy ulicy Średniawskiego. Bartosz Leśniak reprezentował podczas sesji grupę 226 osób, które podpisały petycję przeciw ZPI. Popierający ją wskazują m.in. na charakter tej części miasta, problemy komunikacyjne oraz prawne kontrowersje wokół budynku.

- Od zawsze w tej części Myślenic istniała wyłącznie zabudowa jednorodzinna. Proponowana zmiana funkcji i dopuszczenie zabudowy wielorodzinnej z blokami mieszkalnymi na 26 lokali w sposób drastyczny naruszył spójność urbanistyczną i lokalny ład przestrzenny – mówił Bartosz Leśniak, odczytując fragment petycji.
Mieszkańcy obawiają się także zwiększenia ruchu na ul. Średniawskiego. - Zasiedlenie budynku 26 mieszkaniami spowoduje znaczący wzrost natężenia ruchu drogowego na ul. Średniawskiego - przekonywał przedstawiciel mieszkańców.
Ważnym argumentem strony społecznej jest również status prawny budynku. Bartosz Leśniak przypominał o prawomocnych orzeczeniach sądowych dotyczących pozwolenia na budowę. - W marcu zapadł wyrok przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wygaszającym pozwolenie na budowę. Czyli w tym momencie jest podstawa do wszczęcia procesu rozbiórkowego. Nawet ten proces powinien być wszczęty z urzędu, bo nie ma pozwolenia na budowę. Więc na chwilę obecną jest to samowolna budowlana - mówił.
Pełnomocnik Royal Invest przekonywał z kolei, że budynek już istnieje i niezależnie od decyzji dotyczących ZPI nie zniknie. - Ten budynek tam stoi i on tam stał będzie - mówił. Według Marcina Kubali problem dotyczy przede wszystkim przeznaczenia budynku. - Jedyną kwestią, jedynym elementem, który się nie zgadza jest przeznaczenie wielorodzinne kontra jednorodzinne - dodał.
Pełnomocnik argumentował również, że alternatywą byłoby przekształcenie budynku. - Ostatecznie, jeżeli inwestor zostanie do tego przymuszony, będzie musiał ten budynek przerobić na budynek jednorodzinny. Co jest możliwe. To jest bardzo kosztowne, bardzo skomplikowane i jest kompletnie nieopłacalne dla niego, ale jeżeli powstanie taka konieczność, to inwestor będzie będzie musiał to zrobić - wyjaśniał.
Nie wszyscy radni są przekonani
Do propozycji sceptycznie podeszła radna Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec (RDG). Jej zdaniem problem polega na tym, że ZPI ma służyć przyszłym zamierzeniom inwestycyjnym, podczas gdy w tym przypadku budynek już istnieje.
- Więc my nie planujemy jaki budynek na tej działce powstanie, tylko my planujemy jak obejść budynek, który został wybudowany niezgodnie z prawem. I w związku z powyższym, proszę nas nie szantażować, że budynek stoi i stał będzie. Niech stoi i niech nie mamy do tego w ogóle żadnych przeciwwskazań. Natomiast teraz czytaj; wypłacimy ekwiwalent gminie, a wy nam odbierzecie ten budynek - mówiła.
Podobne wątpliwości zgłaszał radny Adam Styczeń (WDG). Zwracał uwagę zarówno na prawomocne orzeczenia sądów, jak i na to, że budynek już został zrealizowany. - Natomiast zgodnie z przepisami ZPI dotyczy inwestycji przyszłych, czyli tych, które będą realizowane. Mało tego, zgodnie z przepisami nie można legalizować i rozliczyć inwestycji, które już zostały zrealizowane - dodał. Proponował rozwiązanie sytuacji poprzez ugodę między gminą a inwestorem.
Pełnomocnik dewelopera kwestionował także argument, że procedura ZPI jest w tej sytuacji niedopuszczalna. - Dopóki inwestycja nie jest oddana do użytkowania, procedowanie i uchwalenie ZPi jest dopuszczalne - stwierdził.
Gmina: teraz zaczynają się negocjacje
Z punktu widzenia władz miasta przyjęta uchwała jest dopiero początkiem procedury. Zastępca burmistrza Robert Bylica (PiS) podkreślał, że inicjatywa wyszła od inwestora.
- Teraz burmistrz rozpoczyna formalne negocjacje z inwestorem. Ich efektem jest umowa urbanistyczna w formie aktu notarialnego. To właśnie w negocjacjach mają zostać określone zobowiązania inwestora wobec gminy. Określa ona to jest też dość istotny element, określa ona zobowiązania finansowe i rzeczowe inwestora wobec gminy ekwiwalent - mówił.
Bylica zaznaczał, że obecny projekt nie jest jeszcze ostatecznym kształtem ZPI. - Materiał do uchwały intencyjnej nie z ostateczną wersją ZPI, może ona się zmieniać w trakcie negocjacji - wyjaśniał.
Po negocjacjach projekt ZPI wraz z umową urbanistyczną ma zostać poddany dalszej procedurze. Projekt planu trafi do publicznego wglądu, a mieszkańcy będą mogli składać uwagi. Swoje opinie będą mogły wydać również właściwe instytucje.
Dopiero po zakończeniu tego etapu Rada Miejska zdecyduje, czy przyjąć, czy odrzucić ostateczny ZPI.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Komentarze