Miasto

Szpital: Trwa remont oddziału dziecięcego

Szpital: Trwa remont oddziału dziecięcego

W myślenickim szpitalu trwa generalny remont oddziału dziecięcego. Będzie gotowy w połowie października

 

W ramach remontu wymienione zostaną m.in. okna, posadzki, stolarka drzwiowa, instalacje. Powstaną również nowe pomieszczenia, będzie to miejsce zabaw dla dzieci i pokój dla rodziców. Oddział zostanie podzielony na części dla dzieci młodszych i starszych, a w każdej sali znajdą się trzy łóżka. 

Remont ten, podobnie jak w przypadku bloku operacyjnego, odbywa się bez konieczności zawieszenia funkcjonowania oddziału. Prace są prowadzone etapami – podkreśla dyrektor Adam Styczeń.

Planowany termin zakończenia inwestycji  to 15 października. Remont będzie w całości jest finansowany z budżetu powiatu w kwocie ponad 1,734 mln zł. 

W ostatnich latach w szpitalu modernizację przeszedł oddział pulmunologiczny, blok operacyjny, porodowy i chirurgiczny, a w pobliżu budynku wybudowano lądowisko dla helikopterów ratunkowych

 

Powiązane tematy

Szpital: Nowy blok operacyjny otwarty. Kosztował 5,9 mln zł
Miasto 15

Szpital: Nowy blok operacyjny otwarty. Kosztował 5,9 mln zł

Modernizacja i rozbudowa bloku operacyjnego kosztowała 5,9 mln zł. Aktualnie blok operacyjny posiada trzy sale operacyjne i dodatkową salę wybudzeń. Został podzielony na strefy, wzbogacił się o pomieszczenia socjalne, szatnie i węzły sanitarne

Komentarze

  • Basia 29 kwi 2014

    nareszcie- na dziecięcym już dawno się prosiło o remont

    16 Odpowiedz
  • 29 kwi 2014

    I dobrze tylko szkoda że dzieci tam będą w czasie tego remontu

    12 5 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 kwi 2014

    Najwyższy czas......ten odzdział powinien był być wyremontowany w pierwszej kolejności....ale lepiej późno niż wcale.... Po ostatnim pobycie na odziale dziecięcym mogę stwierdzić, iż warunki faktycznie fatalne, ale zato kadra lekarska do rany przyłóż! Złego słowa nie powiem! Jedyną sugestią z mojej strony biorąc pod uwagę trwający remont to usunięcie szklanych szyb dzielących poszczególne pokoje. Ścianki te powinny być zabudowane ponieważ naruszają intymność zarówno hospitalizowanych dzieci jak i rodziców pozostających wraz z dziećmi na oddziale. Ponadto w pokoikach powinny znajdowac się stoliki dla dzieci ponieważ dla takich maluszków 2/3/4 letnich to jedyne rozwiązanie na to aby skutecznie zająć ich na chwilę np. kolorowankami, puzlami...czy innymi zabawami, które wymagają stolika i krzesełek. A i jeść również było by wygodniej....
    Ponadto leżakowanie rodziców na podłodze na gąbkach ze starych dziecięcym materacy, też troszkę pozostawia do życzenia....ale wszystkiego nie da się napewno odrazu ogarnąc. Najważniejsze jednak, że będzie czyściutko i komfortowo....

    24 1 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 kwi 2014

    Oddział jest przedzielony na połowę i tylko hałas ewentualnie jest... ale nie jest uciążliwy.
    Jakoś to muszą przecież zrobić...może w końcu szpital będzie bardziej przyjazny dla chorych dzieciaczków.

    9 2 Odpowiedz
  • 29 kwi 2014

    Teraz jak jest remont to mniej dzieci i jest szansa dostania super skrzypiacego leżaka

    4 3 Odpowiedz
  • 30 kwi 2014

    [cytat=krakowianka78 Jedyną sugestią z mojej strony biorąc pod uwagę trwający remont to usunięcie szklanych szyb dzielących poszczególne pokoje. Ścianki te powinny być zabudowane ponieważ naruszają intymność zarówno hospitalizowanych dzieci jak i rodziców pozostających wraz z dziećmi na oddziale. ...[/cytat]

    nie wiem czy wiesz ale takie są wymogi . Na oddziałach dziecięcych ściany lub drzwi powinny być przeszklone głównie ze względu na bezpieczeństwo dzieci.
    Co do zabawek, to nie uważam żeby był to dobry pomysł. Moim zdaniem na oddziale nie powinno być żadnych rzeczy na których dzieci mogą pozostawić jakiekolwiek bakterie. Wyobraźcie sobie, że bawi się tymi zabawkami jakieś chore dziecko, wypisują go i przychodzi następne, i bierze np miśia lub klocka do buzi, a wszystkie małe dzieci chętnie ładują wszystko do buzi. Moim zdaniem oddział en powinien być sterylny i zabezpieczony przed roznoszeniem zarazek.
    Ja podam na moim przykładzie. moja córeczka leżała na oddziale, Dzięki temu że były szklane ściany, mogłam zawołać pielęgniarkę, bez opuszczania łóżeczka z dzieckiem. Spałam na leżance, a nie na podłodze. Jak chciałam się przebrać lub umyć, poszłam do toalety. A najwięcej zarazek roznoszą rodzice, którzy chodzą na ploteczki po pokojach. tyle

    11 3 Odpowiedz
  • 30 kwi 2014

    Zgadzam sie z Mania_
    Przez ostatnie 2 miesiace leżalam z dzieckiem 2 razy najgorsze bylo dla mnie to ze nie chcac zarazic sie rotą siedzielismy zamknieci w sali (choć w jednej sali dzwi sie nie zamykały) a rodzice tych dzieci spacerowali po korytarzu nie zdajac sobie sprawy ze robia źle.
    Co do pielęgniarek to zależy która ale są miłe i mają podejście do dzieci (chyba że są w złym humorze) ale co do lekarek to mam duże zastrzeżenia.. ;)

    5 2 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    30 kwi 2014

    [cytat=Mania. Moim zdaniem na oddziale nie powinno być żadnych rzeczy na których dzieci mogą pozostawić jakiekolwiek bakterie. Wyobraźcie sobie, że bawi się tymi zabawkami jakieś chore dziecko, wypisują go i przychodzi następne, i bierze np miśia lub klocka do buzi, a wszystkie małe dzieci chętnie ładują wszystko do buzi. Moim zdaniem oddział en powinien być sterylny i zabezpieczony przed roznoszeniem zarazek.

    Zgadzam się z Tobą w 100% ale nie przeczytałaś uważnie tego co napisałam !

    Nie napisałam, że w pokoikach powinny być zabawki, a jedynie kącik do zabawy-w tym wypadku pisałam o małym stoliku oraz małych krzesełkach. Ja leżąc ze swoją córeczką przywiozłam z domu kilka kolorowanek, komplet klocków oraz puzzle....
    Niestety łóżko to niezbyt dobra alternatywa na układanie czy kolorowanie, a dziecko trzeba zając...bo kilkunastoletnie zrozumie, że jest chore i będzie leżało w łóżko natomiast takie małe szkarby ciężko okiełznać-zwłaszcza gdy często leży się w szpitalu po kilka,kilkanaście dni.... Na korytarzu ( niby w części jadalnej-bo są tam ustawione krzesełka i stoliki) stoi szafa z puzzlami zabawkami a w szafie stos maskotek - ale niechcąc dziecka narażać właśnie na wspomniane przez Ciebie bakterie przywiozłam jej jej własne zabawki-czy coś w tym złego?

    Co do szklanych szyb....to trochę polemizowałabym.....W ciągu dnia są często wizytacje lekarzy, którzy badają dzieci....Dla maluchów to może żaden dyskomfort, ale dla kilkunastoletniej dziewczynki podniesienie bluzki do góry przed kilkoma parami oczu spoglądających z sąsiednich pokoi w tym, odwiedzających dzieci rodzin to trochę krępujące...Zgodzisz się ze mną?

    Co do sterylności nigdy niebędzie w 100% zachowana jeżeli na oddziale są wspólne ubikacje i łazienki. Wystarczy tylko jedna osoba, która nie zachowa w odpowiedni sposób higieny i machina z bakteriami zostaje uruchomiona. Wiem coś na ten temat, bo wylądowałam na zapalenie płuc, a przed wyjściem dopadł nas Wirus Rota. Mimo tego, że pilnowałam tej higieny i 150 razy w ciągu dnia myłyśmy i dezynfekowałyśmy dłonie to cholerstwo przyplątało się i do nas......zresztą co było do przewidzenia bo dzieci z biegunkami leżały na salach wspólnie z chorymi na płuca. Ponadto na odwiedziny wyznaczone są godziny, a mimo to drzwi się ciągle otwierają. Mało tego przy dziecku może być max jedna osoba a w praktyce jest ich nawet kilkoro. I jeszcze do tego....bez obuwia zamiennego czy ochraniaczy na butach. I co z tego, że pielęgniarki i personel zwracają uwagę, skoro niektórzy ( niezdyscyplinowani) rodzice i bliscy urażeni uwagami robią co chcą.....

    Spacerów po korytarzu tez nie sposób uniknąć...bo do łazienki i ubikacji trzeba.....pielgrzymkować przez pół korytarza......a co do ploteczek....no cóż tu masz akurat rację. Co do spania na leżance.....to są one tylko w pokojach z maluchami śpiącymi w łóżeczkach dla niemowląt o czym już nie wspomniałaś.....jeśli była w innym pokoiku to pewnie dlatego, że ktoś bez wiedzy sobie ją zabrał.... bo ja gdy chciałam przenieść ją do swojego pokoju żeby przespać się normalnie po ludzku....a nie koczować pod łóżkiem dziecka to mi odmówiono tej możliwości ....Zresztą to wogóle jest temat rzeka....a przecież nie oto chodzi w tym artykule!

    Prawda jest taka, że my możemy tylko sobie podywagować, popolemizować i wymienić się doświadczeniami czy subiektywnymi spostrzeżeniami, ale z pustego to i Salomon nie naleje. Jak wygląda służba zdrowia po tylu reformach każdy wie, a środków finansowych wciąż na wszystko brak.
    Czas pokaże jak to wszystko będzie wyglądało po remoncie-chociaż na własnej skórze już nie chciałabym się przekonywać.

    Inne wyremontowane odzdziały cieszą się dobrą opinią, więc tu zapewne będzie podobnie !

    Tyle:)

    7 2 Odpowiedz

Zobacz więcej