Miasto

Miał kupić, a odjechał - policja szuka złodzieja

Miał kupić, a odjechał - policja szuka złodzieja
Do drzwi myśleniczanina dzień przed Wigilią zapukał mężczyzna zainteresowany kupnem motocykla, wystawionego wcześniej na internetowej aukcji. Kiedy właściciel jednośladu zezwolił mu na próbną jazdę, ten odjechał w nieznane

Fot. arch. KPP Myślenice
- Poszkodowany powiadomił o zdarzeniu policję. Swoje straty ocenił na ponad 10 tys. zł. Funkcjonariusze ustalili, że złodziej na motocyklu jechał przez miejscowości Borzęta, Czechówka, a następnie Gorzów – podaej Szymon Sala, rzecznik KPP w Myślenicach.

Jak podał myśleniczanin, „kontrahent” był w wieku około 30 lat, o wzroście około 170 cm, miał ciemne, krótkie włosy, śniadą, okrągłą twarz, ciemne oczy. Mówiąc seplenił. Ubrany był w ciemną kurtkę ortalionową, jasne dżinsy, na głowie miał czarny beret. Przywłaszczony motocykl był pomarańczowy, z czarnymi felgami. Jego cechami charakterystycznymi są napisy „Factory Racing” oraz „Nissan” na plastikowych osłonach. Był dodatkowo wyposażony w lampę z owiewką. Jednoślad nie był ubezpieczony ani zarejestrowany. Jest przeznaczony do użytkowania off-road.

- Śledczy ustalili, ze młody myśleniczanin kupił przed rokiem za granicą motocykl crossowy – wyczynowy marki KTM 250 SX-F (rocznik 2006). Po pewnym czasie wystawił go na sprzedaż na internetowym portalu aukcyjnym. Wówczas pojawił się potencjalny nabywca zainteresowany kupnem. Po kilku rozmowach telefonicznych mężczyzna – jak się przedstawiał – z Niepołomic zapowiedział swoją wizytę w Myślenicach. Na dzień przed Wigilią, przed południem, spotkał się ze sprzedawcą.

Nieznajomy zaproponował, że chciałby „wypróbować” oferowanego na sprzedaż „crossa”. Wtedy, wykorzystując chwilową nieuwagę właściciela pojazdu, który szukał kasku, zamiast zakończyć jazdę na podwórku posesji skierował się na ul. Kazimierza Wielkiego i odjechał na Dolne Przedmieście. Myśleniczanin na próżno czekał na powrót mężczyzny. Następnie, razem z jednym z domowników próbował jechać jego śladem.

Kodeks karny za przywłaszczenie powierzonej rzeczy ruchomej przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Wszelkie informacje w tej sprawie myślenicka policja prosi kierować pod nr tel. dyżurnego (12) 372-92-00 lub pod nr telefonu ogniwa kryminalnego dla osób pragnących zachować anonimowość (12) 272-06-31.

Komentarze

  • 24 gru 2009

    dobrze bo przynajmniej po naszym lesie nie będzie się tłukł :)

    5 Odpowiedz
  • 24 gru 2009

    Silwio dobrze się czujesz?Chłopakowi moto ,a Ty piszesz ,że to dobrze ;o

    1 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    24 gru 2009

    AD ślwio . szkoda ze tobie tych nart nie schowaj takie komentarze do kieszeni ... Baniak na nartach powiedział co wiedział..pff

    2 Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    24 gru 2009

    a czy można taki motor zarejestrować?

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    24 gru 2009

    nie

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    24 gru 2009

    szkoda motorku,ale myślę że się znajdzie!!!Peperoni go dołapie !!!

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    25 gru 2009

    "Funkcjonariusze ustalili, że złodziej na motocyklu jechał przez miejscowości Borzęta, Czechówka, a następnie Gorzów"

    Jeśli to Gorzków to motorek już przepadł na dobre... xD

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    25 gru 2009

    [quote]syndrom napisał: [br]AD ślwio . szkoda ze tobie tych nart nie schowaj takie komentarze do kieszeni ... Baniak na nartach powiedział co wiedział..pff[/quote]

    to nawet nie on ani nie jego zdjęcie,gość ma kompleksy ze go na taki nie stać pewnie gdzieś beczy i szlocha po kątach:)gość pewnie na pomruk 4-suwa chowa sie do szafy:)

    Odpowiedz
  • 25 gru 2009

    dobra, sypię głowę popiołem, do błędu też trzeba się przyznać, więc powiem tak - szkoda chłopaka...

    Odpowiedz
  • 25 gru 2009

    może coś wyjaśnię
    dwa lata temu mój wówczas dziesięcioletni syn o mały włos nie został potrącony przez jadącego na crossie (czy enduro- nie ważne) idiotę. Cała sprawa miała miejsce pod Kudłaczami, a gość nawet nie raczył się zatrzymać, by sprawdzić, czy coś się nie stało. Od tej pory jestem stanowczym przeciwnikiem takich motorów w lasach i uważam, że władze powinny coś z tym wreszcie zrobić.
    Chłopaka szkoda powiem to jeszcze raz, ale jeśli miałby zamiar szaleć nim po lasach to już inna bajka...

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    25 gru 2009

    OK rozumiem cię teraz , motocykl używany na torze jeśli las to na pewno nie szlaki gdzie spacerują ludzie !

    Koniec tematu .

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    25 gru 2009

    amen

    Odpowiedz
  • 25 gru 2009

    Ale leszcz.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    26 gru 2009

    ale ma chlpak prezent na swieta ja bym sie chyba poryczal glebokie wyrazy wspolczucia

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    26 gru 2009

    silwio rozumiem Cię i też uważam, że powinno to zostać załatwione raz na zawsze. Wyrażam pełne poparcie dla zamknięcia lasów dla motorów i rozprawienia się z dwukołowymi bezmózgowcami rozjeżdżającymi szlaki. Sam doświadczyłem podobnego zdarzenia we wrześniu w okolicach Ukleiny i mam ich już serdecznie dość.
    Co do chłopaka okradzionego to mama nadzieję, że motor się znajdzie, a policja wykaże się skutecznością nie tylko podczas nagłośnionych spraw przez media...

    Odpowiedz
  • 26 gru 2009

    Głupota ludzka nie zna granic. Któż to widział żeby obcemu facetowi dawać motocykl? Szkoda właściciela ale z drugiej strony... sam niestety sobie jest winny, że pozwolił temu gościowi na jazdę. Ja bym się w życiu nie zgodził na coś takiego. Pierwsze co by wzbudziło moje podejrzenia to fakt, że facet przyszedł sam. Jeżeli już miałbym się zgodzić na jazdę to pod warunkiem, że zostawi mi coś ( lub kogoś) po co (kogo) na pewno wróci. Po drugie to to, że przyszedł a nie przyjechał. Skoro telefonicznie przedstawiał się jako mieszkaniec Niepołomic to raczej spodziewałbym się że przyjedzie (sam lub co bardziej prawdopodobne z kimś) jakimś pojazdem do którego mógłby ten motocykl zabrać. Bo trudno oczekiwać, że po zakupie pojedzie tym motocyklem z powrotem do Niepołomic. Nie chcę być złym prorokiem ale ten motocykl może się już nie odnaleźć. Twierdzę tak w oparciu o własne doświadczenie. Mojemu bratu kilka lat temu skradziono rower. Do dziś dnia po tym rowerze nie ma śladu. Ale mimo wszystko życzę właścicielowi aby odzyskał swoją własność.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    26 gru 2009

    nie chce mi sie czytac tego wszystkiego ale szkoda ze chłopakowi motor ukradli ;/

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    27 gru 2009

    Do: Warmer84 Nie znasz faktów więc się nie wypowiadaj, bo mówisz bzdury. Wydaje mi się ze jak sprzedajesz komuś auto, motor, rower itp to zawsze pozwalasz mu na jazde próbną bo nikt Ci nie kupi kota w worku, wiec jedynie co zrobił źle to że nie wziął od niego jakiego dokumentu chociaż to jest kwestia chwili nie myślisz o tym że koleś Ci może zwinać motor przy Tobie, to jest normalna sytuacja. Nie zastanawiasz się gdzie koleś parkuje samochód bo przeciez nie musi zaraz pod drzwiami a Ty się nie zastanawiasz , czy ktoś go przywiózł czy przyjechał busem. A i jeszcze jedno motor za 10 tys to nie rower za 500 zł wiec co to za porównanie..

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    27 gru 2009

    Warmer84 twoja głupota też nie zna granic ... :]

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    27 gru 2009

    a ja powiem, że Warmer84 ma rację i to co napisał nie jest wcale głupie. Zawsze należy pamiętać o ograniczonym zaufaniu wobec obcych zwłaszcza w takich sytuacjach

    Odpowiedz
  • 27 gru 2009

    Do ciepło: Weź się nie błaźnij. Jak nie masz co napisać to milcz.

    Do ktoś: Nie żadne bzdury. Pisząc opierałem się na tym co zostało napisane w artykule. Wiesz, ja nie pozwalam od tak sobie na jazdę próbną. Najpierw jakieś zabezpieczenie, że kupujący do mnie z tym sprzętem wróci. W przypadku samochodu pojechałbym razem z nim. Nie dałbym za nic w świecie obcemu facetowi motocykla (zwłaszcza tak cennego!) bez żadnego zabezpieczenia. Możliwości jest wiele na takie zabezpieczenie. Wystarczy ruszyć głową. Może tego nie wiesz ale powiada się, że "licho nie śpi". Zawsze trzeba się liczyć z tym, że potencjalny nabywca to oszust. Niestety w takim świecie przychodzi nam żyć. Ostrożności więc nigdy za wiele. A poza tym, widziałeś żeby ktoś kiedyś przychodził kupić motor lub samochód sam i to na piechotę? Ja nie, a nie raz byłem świadkiem sprzedaży, kupna samochodu, motoru. Nie ma mowy, żeby po taki sprzęt, za taką kasę koleś sam przychodził. Dlatego gdybym zobaczył przed bramą potencjalnego nabywce zupełnie samego i to pieszo to od razu dało by mi to do myślenia. Widać, że nigdy nie kupowałeś ani nie sprzedawałeś niczego w ten sposób. Powtarzam, nie ma mowy, żeby po sprzęt za taką cenę gość przyszedł sam! No chyba, że byłby kompletnym frajerem. Nigdy przecież do końca nie wiadomo kim jest sprzedający i nie chodzi się doń samemu. Zwłaszcza, jak to ktoś zupełnie obcy i z innego miasta. Ja nigdy bym nie poszedł sam. Co to to nie. Ludzie są różni. Dlatego warto się zabezpieczać. Poza tym, zawsze warto zabrać kogoś kto się zna na sprzęcie aby go obejrzał i ocenił. Nawet jak ty sam się znasz to warto mieć kogoś takiego ze sobą bo co dwie pary oczu to nie jedna. Co do tego porównania to mnie nie zrozumiałeś. Owszem wspomniany rower, aczkolwiek był wart wiele więcej niż 500zł, i tak się nie umywa do motoru. To fakt. Mnie tu chodziło o to, że taki pojazd trudno jest odnaleźć. Wierz mi, że życzę właścicielowi aby odzyskał swoją własność. Ale, co stanowczo powtórzę jeszcze raz, właściciel trochę na własne życzenie stracił motocykl. Owszem szkoda człowieka. Ale żeby dużo nie pisać: za lekkomyślność się płaci, czasem i wysoką cenę.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    27 gru 2009

    Szkoda że nie ma dostępu do adresów IP osób przeglądających aukcje jego motocykla na allegro bo myślę że dużo osób z małopolski nie było

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    28 gru 2009

    Dobra a jak koleś powiedział: zaparkowałem ulice dalej bo tu nie było miejsca? to Co sprzedający miał mu powiedzieć chodź pokaż gdzie parkujesz bo możesz mnie okraść. Faktycznie jak sprzedajesz auto wsiadasz z nim i jedziesz ale z motorem nie jest tak łatwo, pozatym cięzko jest myśleć że każdy człowiek to oszust i że Cię okradnie człowiek musiałby być przejebanie uprzedzony. Pozatym skąd wiesz że koleś nie był sam w sobie fachowcem i dobrze się znał na sprzęcie? Mówisz że opierasz się na tym co jest zawrte w artykule aa za dużo domysłów nasuwasz pozatym siedząc w domu i myśląć nad tym można zobaczyć wiele niedokładności w tym co sprzedający zrobił źle ale koleś wybrała dobry czas bo przed świętami i jest zamieszanie zawsze wtedy człowiek działa chwila i jestem pewny ze każdy kto by był na jego miejscu zachowałby się tak samo...aa nie przy każdym ruchu myślał kiedy ukradnie mu ten motor.

    Odpowiedz
  • 29 gru 2009

    Ktoś czy cokolwiek zrozumiałeś z tego co napisałem? Po twojej wypowiedzi widać, że nic. Czy ty naprawdę myślisz, że gość ci się będzie tłumaczył gdzie i dlaczego gdzieś tam zaparkował? Nie wydaje mi się. Pomijając już ten nieszczęsny samochód. Widziałeś kogoś kto by przychodził sam po zakup tak wartościowego sprzętu jak ten motor? Ja jak żyję nie widziałem czegoś takiego. W takim świecie niestety żyjemy, że nie sposób każdemu ufać. Zwłaszcza obcym ludziom o których wie się niewiele. Nie mówię by z każdego człowieka od razu robić potencjalnego przestępcę bo to jest nienormalne. Zawsze jednak należy być ostrożnym i czujnym. Mieć oczy szeroko otwarte. Zwłaszcza w takich sytuacjach jak sprzedaż wartościowego mienia. To jest tak jak podczas jazdy samochodem. Nie możesz zakładać, że wszyscy na tej drodze, którą jedziesz, będą poruszali się zgodnie z przepisami i nic złego ci nie grozi. Zawsze może zdarzyć sie kierowca, który może swoim zachowaniem na drodze powodować zagrożenie. Dlatego też, ty musisz za kierownica zachować szczególną czujność. Na pewno słyszałeś o tzw. zasadzie ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu? Szkoda właściciela motocykla ale, co jeszcze raz powtórzę, trochę na własne życzenie stracił sprzęt. Dostał nauczkę i wątpię aby jeszcze kiedykolwiek dał się tak wyrolować. Miejmy tylko nadzieje, że Policja tego złodzieja namierzy i motor wróci do właściciela.

    Odpowiedz
  • 29 gru 2009

    Abba fatima bylo i nima...

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    [quote]Warmer84 napisał: [br]Ktoś czy cokolwiek zrozumiałeś z tego co napisałem? Po twojej wypowiedzi widać, że nic. Czy ty naprawdę myślisz, że gość ci się będzie tłumaczył gdzie i dlaczego gdzieś tam zaparkował? Nie wydaje mi się. Pomijając już ten nieszczęsny samochód. Widziałeś kogoś kto by przychodził sam po zakup tak wartościowego sprzętu jak ten motor? Ja jak żyję nie widziałem czegoś takiego. W takim świecie niestety żyjemy, że nie sposób każdemu ufać. Zwłaszcza obcym ludziom o których wie się niewiele. Nie mówię by z każdego człowieka od razu robić potencjalnego przestępcę bo to jest nienormalne. Zawsze jednak należy być ostrożnym i czujnym. Mieć oczy szeroko otwarte. Zwłaszcza w takich sytuacjach jak sprzedaż wartościowego mienia. To jest tak jak podczas jazdy samochodem. Nie możesz zakładać, że wszyscy na tej drodze, którą jedziesz, będą poruszali się zgodnie z przepisami i nic złego ci nie grozi. Zawsze może zdarzyć sie kierowca, który może swoim zachowaniem na drodze powodować zagrożenie. Dlatego też, ty musisz za kierownica zachować szczególną czujność. Na pewno słyszałeś o tzw. zasadzie ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu? Szkoda właściciela motocykla ale, co jeszcze raz powtórzę, trochę na własne życzenie stracił sprzęt. Dostał nauczkę i wątpię aby jeszcze kiedykolwiek dał się tak wyrolować. Miejmy tylko nadzieje, że Policja tego złodzieja namierzy i motor wróci do właściciela. [/quote]

    Warmer jestes dziwny sądząc po nick'u masz jakies 25 lat więc jeszcze niejedno zobaczys i niejedno cie zdziwi i niezgrywaj wszechwiedzącego bo wlasnie tacy ludzie jak ty maja wszystko poplanowane i pozabezbieczane a w konsekwencji okazuje sie ze maja największe wtopy życiowe. Życie uczy sam kiedyś przeżyjesz coś czemu niebedziesz do konca mógł zapobiec. Każdy to doświadczy lub już doświadczył.

    Odpowiedz
  • 29 gru 2009

    Szok jak cię proszę bez epitetów! Czy ja cię gdzieś obraziłem? Nie zachowuj sie jak dziecko. Hmm a może ty jesteś dzieckiem? Nie znasz mnie i nie wiesz jaki jestem. Wiadomo, że nie wszystko da się przewidzieć i wszystkiemu zapobiec. Normalne, że czasem człowiek przeżyje niepowodzenie. Naturalne, że czasem popełnia błędy. Ale na błędach człowiek się w końcu uczy. Jednak przez cały czas trzeba myśleć co się robi. Można wtedy uniknąć wielu niemiłych sytuacji. Ale trzeba myśleć a niektórym to ciężko przychodzi. Wbrew temu co ci się wydaje, niewiele może mnie już zdziwić. Widziałem wiele jak swój młody wiek. Dlatego zawsze wole być przezorny. Skończmy tę dyskusję bo nic z niej nie wynika. Przedstawiłem swoją opinię w poruszanej w artykule sprawie i jej nie zmienię.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    [quote]Warmer84 napisał: [br]Szok jak cię proszę bez epitetów! Czy ja cię gdzieś obraziłem? Nie zachowuj sie jak dziecko. Hmm a może ty jesteś dzieckiem? Nie znasz mnie i nie wiesz jaki jestem. Wiadomo, że nie wszystko da się przewidzieć i wszystkiemu zapobiec. Normalne, że czasem człowiek przeżyje niepowodzenie. Naturalne, że czasem popełnia błędy. Ale na błędach człowiek się w końcu uczy. Jednak przez cały czas trzeba myśleć co się robi. Można wtedy uniknąć wielu niemiłych sytuacji. Ale trzeba myśleć a niektórym to ciężko przychodzi. Wbrew temu co ci się wydaje, niewiele może mnie już zdziwić. Widziałem wiele jak swój młody wiek. Dlatego zawsze wole być przezorny. Skończmy tę dyskusję bo nic z niej nie wynika. Przedstawiłem swoją opinię w poruszanej w artykule sprawie i jej nie zmienię. [/quote]

    Przepraszam Panie warmer (czyt. PAnie "EPITET"). Człowieku popatrz co pisałeś wyżej to ty używałeś słów "głupota ludzka niezna granic" ; " na własne życzenie stracił sprzęt" i wiele innych. Z góry określasz człowieka jako debila lub osobe bez wyobrazni. Najwidoczniej powinienes zostac prorokiem albo przywódcą i stać na czele władzy państwa bo potrafisz wybiegać myślami w przyszłość i dajesz najcenniejsze rady mimo iz sam niedoświadczyłeś pewnie niczego bardziej tragicznego od kradzieży roweru brata. Proponuje logowanie sie na stronach typu żal.pl a nie miasto info. Teraz może faktycznie przesadziłem ale wcześniej gdzie ja cie obraziłem człowieku.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    Kończąc temat zle sie stało ale zawsze najwięcej doradców jest po fakcie szkoda że chłopakowi niemiał kto doradzic w trakcie kradziezy. I każdy lub większośc mógłby sie znalezc w takiej sytuacji i sie zakręcic.

    Odpowiedz
  • 29 gru 2009

    Szok, miałem nic nie pisać ale tym razem przesadziłeś. Widać, że cię rodzice kultury nie nauczyli. Widać po twoich wypowiedziach gdzie się wychowałeś. Nie chcę tu używać epitetów ale zachowujesz się gorzej jak prostak! Nie znasz mnie i nie wiesz co w życiu przeżyłem więc bądź tak miły i zamknij się! Przeżyj choć połowę z tego co ja szczeniaku (wybacz epitet, ale dokładnie tak się zachowujesz) to podyskutujemy. Ja przedstawiłem swoje zdanie na temat tej kradzieży a ty mnie dziwakiem nazywasz. Bo co? Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest dziwny? Każdego tak będziesz nazywał? A ty niby jaki jesteś? Nawet nie masz na tyle odwagi by się zarejestrować na tym forum.... dobra koniec tego nie dam się sprowokować. Nie zniżę się do twojego poziomu. Koniec dyskusji!

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    a h.. z tym moturem dajcie se już spokój

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    No i co teraz? Motor nie zarejstrowany, pujdzie jak świerze bułeczki, a kopić owiewki to nie jest żaden problem i zmienic i nikt nie pozna że kradziony. kluczyk jest jest no niestety na takie cos trzeba uważać nigdy mi sie nie zdarzyło ale jak ja sprzedawałem moto to powiiedzialem że jesdziemy na jazde próbna ale ze mną na tyłach szkoda moto bo fajny ktm widać ze dos młody pozdrawiam i mysle ze sie uda go odnaleźć

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    [quote]mija napisał: [br]a czy można taki motor zarejestrować?[/quote]
    Nie bo to jest Sx przeznaczony na tory crossowe

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    29 gru 2009

    Do Warmer84 : "Szkoda właściciela motocykla ale, co jeszcze raz powtórzę, trochę na własne życzenie stracił sprzęt. Dostał nauczkę i wątpię aby jeszcze kiedykolwiek dał się tak wyrolować. Miejmy tylko nadzieje, że Policja tego złodzieja namierzy i motor wróci do właściciela."
    No chyba faktycznie nie mogę zrozumieć o co Ci chodzi ale Ty chyba zrozumiałeś mnie bo w Twojej ostatniej wypowiedzi nie krytykujesz sprzedającego (tak jak w pierwszej wypowiedzi) za to że nie przejrzał zaraz złodzieja i nie miał przed oczami jego planu kradzieży, za to ze od razu nie stwierdził że to złodziej.Chociaz wiemy że Ty byś to wiedział i tak zrobił . Chłopak popełnił jeden błąd ale nie trzeba wyzywać od razu go od głupich. Człoweik uczy się na błędach. Ja jestem dobrej myśli .pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    30 gru 2009

    W motorach tego typu niema kluczyka motor odpalany jest na tzw. "kopke" kwestia włączenia kranika z paliwem który jest pod bakiem umiejetnie kopnąc i jedzie. Takze motor mogli nawet bez wiedzy własciciela ukrasć z podwórka. Co do jazdy to z tyłu niema opcji usiąść jako pasażer a jazda za takim motorem też by wiele niezmieniła bo tym mozna w pole uciec i po sprawie.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    30 gru 2009

    [quote]Silwio napisał: [br]dobrze bo przynajmniej po naszym lesie nie będzie się tłukł :)[/quote]Popieram na 100. Choć złodziejstwo to haniebny proceder jednak jak by nie patrzyć jednego nowobogackiego szpanera-leśnego terrorysty mniej. Złodzieja należy złapać i przykładnie ukarać natomiast właścicielowi niezarejestrowanego pojazdu dołożyć taką kare aby posadził kloca w majty.

    Odpowiedz
  • 30 gru 2009

    jeszcze jedno pytanie???
    co zrobi policja gdy złapie Cię samochodem w miejscu do jazdy takim pojazdem niedozwolonym, a nie wspomnę już o braku tablic rej. czy ubezpieczenia...
    Wyobraźcie sobie, że jeździcie takim samochodem np. po rynku, a jest to, to samo co robią Ci goście na motorach w lesie.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    31 gru 2009

    Osób na kładach i na motorach przybywa jest ich coraz wiecej więc albo władze pomyślą i wydzielą osobne szlaki lub zrobia specialny tor inaczej dalej bedzie tak jak do tej pory.

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    4 sty 2010

    Silwio żal ci dupę ściska, czy o co ci chodzi z tą jazdą po rynku samochodem.

    Odpowiedz
  • 9 sty 2010

    darek
    jak tak ciężko kumasz to ci wytłumaczę
    Chodzi o to, że jak jest zakaz to powinno się go przestrzegać zarówno jeśli dotyczy on jazdy po płycie rynku jak i wjazdu do lasu. Jak tego również nie zrozumiesz to porozmawiamy jak podrośniesz :)

    Odpowiedz
  • Brak zdjęcia
    4 maj 2010

    Przepraszam,ale może Wy wiecie w jaki sposób napisać jakąś wiadomośc,albo coś w tym stylu czy mają w Magazynie w Piotrkowie na Policji MZ ETZ 251 w nieużytku na sprzedaż,a może wiecei do kogo kierowac te pytania ?

    Odpowiedz

Zobacz więcej

Pacjent w Myślenicach z ujemnym wynikiem. Lekarze czekają na wynik obywatelki Francji
Koronawirus 28

Pacjent w Myślenicach z ujemnym wynikiem. Lekarze czekają na wynik obywatelki Francji

U 45-letniego pacjenta, który przebywał na oddziale zakaźnym myślenickiego szpitala nie wykryto koronawirusa. Lekarze czekają na wynik badania obywatelki Francji, która trafiła na oddział zakaźny z ośrodka wypoczynkowego w Mszanie Górnej koło Limanowej artykuł aktualizowany Badania na obecność koronawirusa u 45-latka ze Skawiny wykluczyły jego o...

Na chodniku przy szpitalu nie zaparkujesz. Wjazdu blokują słupki
Myślenice 58

Na chodniku przy szpitalu nie zaparkujesz. Wjazdu blokują słupki

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że na dwóch końcach ul. Szpitalnej gmina postawiła parkomaty. Kierowcy ignorowali urządzenia, pozostawiając samochody na chodniku - po drugiej stronie ulicy. Od teraz to niemożliwe, bo wjazd na niego blokują słupki W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o parkomatach jakie stanęły po obu stronach ul. Szpitalnej. To dalszy ci...

Dwa zderzenia pod estakadą. Ucierpiały trzy osoby
Myślenice 3

Dwa zderzenia pod estakadą. Ucierpiały trzy osoby

Dwa dni z rzędu na skrzyżowaniu ul. Słowackiego z Zakopianką pod estakadą doszło do dwóch zderzeń w których ucierpiały trzy osoby W dniach 7 i 8 marca doszło do dwóch zderzeń w obrębie skrzyżowania ul. Słowackiego z Zakopianką. W pierwszej kolizji uszkodzone samochody częściowo blokowały przejazd wyłączając jeden pas ruchu. Strażacy zabezpieczyli...

Ratownicy zbierają na sprzęt. Mają połowę. Brakuje im jeszcze 10 tys. zł
Myślenice 21

Ratownicy zbierają na sprzęt. Mają połowę. Brakuje im jeszcze 10 tys. zł

Ratownicy wychodzą do wezwania bez względu na sytuację i panujące warunki atmosferyczne. Aby poszukiwania przebiegały sprawnie, potrzebny jest rozwój, a ten gwarantuje odpowiedni sprzęt. Myślenicką Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Psami można wesprzeć poprzez internetową zbiórkę Idąc na poszukiwania zaginionej osoby często czują niepewność, którą...