Lipnik

Dostali wezwanie do płonącego garażu. Kiedy zjawili się na miejscu płonęła też szopa

Dostali wezwanie do płonącego garażu. Kiedy zjawili się na miejscu płonęła też szopa

Wiatr wiał z taką siłą, że w momencie ogień przeniósł się z garażu na szopę. Mieszkańcy pobliskiego domu zostali ewakuowani, a strażacy walczyli o to, aby nie zajął się ogniem  

 

W piątek 22 stycznia o godz. 16.15 do SKKP PSP w Myślenicach wpłynęło zgłoszenie o pożarze garażu w Lipniku. Dyżurny operacyjny zadysponował zastępy JRG Myślenice oraz OSP. Kolejne informacje, które spływały do Stanowiska Kierowania informowały o rozwoju pożaru w kierunku szopy i domu, a wszystkiemu winny był silny wiatr.

Kiedy strażacy zjawili się na miejscu, ogień trawił już garaż i stodołę. Mieszkańcy opuścili dom i ratowali posiadany inwentarz oraz samochody. 

Potrzebne były posiłki. Pierwszy Dowódca (KDR) przekazał do SKKP informację o potrzebie zadysponowania dodatkowych sił oraz polecił podanie 2 prądów wody w natarciu od strony budynku mieszkalnego o konstrukcji drewnianej.

Po przybyciu wsparcia, podano kolejne prądy wody na palące się obiekty. Strażacy czerpali wodę z hydrantów oraz pobliskiego strumienia. - Pierwsza faza działań gaśniczych skupiona była na obronie domu i ograniczeniu rozprzestrzeniania się pożaru w kompleksie budynków inwentarsko-gospodarczych połączonych funkcjonalnie z budynkiem mieszkalnym - mówi bryg. Roman Ajchler.

Równocześnie prowadzone były działania gaśnicze oraz prace rozbiórkowe konstrukcji dachu, usuwanie znajdującego się tam siana i słomy w celu wyeliminowania zarzewi ognia.

Prace prowadzono z wykorzystaniem 2 koparek oraz samochodu ciężarowego z HDS. Całość działań gaśniczych trwała ponad 6 godzin. Oprócz zastępów strażackich JRG Myślenice jednostek OSP z gminy Wiśniowa i OSP Czasław na miejscu pożaru współpracowano z wójtem gminy i przedstawicielami firm, które użyczyły sprzętu technicznego. W kolejnym dniu druhowie OSP Lipnik udzielili pomocy podczas doraźnego zabezpieczenia dachu części mieszkalnej przy użyciu folii i blachy.

Zrzutka na odbudowę domu

Jak się okazuje, rodzina nie może wrócić do uszkodzonego z powodu zalania, nie nadaje się on do zamieszkania. Spłonęła część sprzętów i urządzeń wykorzystywanych w pracy. Domownicy otrzymali już podstawową pomoc, ale odbudowa zapewne będzie czasochłonna i kosztowna.

Pieniądze przydadzą się również na zakup sprzętów, które spłonęły a wykorzystywane były w codziennej pracy. Każde, nawet najmniejsze, wsparcie ma znaczenie. W ramach serwisu zrzutka zorganizowana została akcja pomocowa dla poszkodowanej rodziny. 

 

Komentarze

Zobacz więcej