Wywiad

Adrian Burtan: Nie każdy temat brałem na warsztat

Adrian Burtan: Nie każdy temat brałem na warsztat
Fot. Monika Pawlik

„Burta” jest uniwersalna, sporo jest zagadnień „dla wszystkich”, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Będą nieoczywiści goście i odważne tematy, których wcześniej bałem się brać na warsztat

— o nowym sezonie rozmów w ramach podcastu „Za Burtą Pytań”, mówi jego autor Adrian Burtan

 

Rusza kolejny sezon rozmów prowadzonych przez Adriana Burtana w ramach cyklu „Za Burtą Pytań”. Co miesiąc w kolejnych odcinkach zaproszony gość porusza jeden wybrany temat społeczny. Podcast cieszy się zainteresowaniem internautów, którzy włączają się w dyskusje w czasie emisji programu.

W pierwszym odcinku nowego sezonu, dziennikarz będzie rozmawiał o kryzysie klimatycznym z Marcinem Rychlakiem, ekonomistą specjalizującym się w ekonomii środowiska i zasobów naturalnych oraz współprowadzącym popularny program ekonomiczny na YouTube „Stać mnie”.

W kolejnym, wraz ze swoim gościem analizować będzie rosnące ceny i ich wpływ na nasze codzienne życie. Podcast „Za Burtą Pytań” jest nagrywany od lutego 2020 r. Dotychczas wyemitowano 17 rozmów, a wśród gości znaleźli się naukowcy, praktycy, pasjonaci i dziennikarze.

Nowy sezon "Za Burtą Pytań" rusza w czwartek 30 września o godz. 19.

 

Przed nami kolejny sezon podcastów w ramach projektu „Za burtą pytań”. Co czeka widzów w najbliższych miesiącach?

Format nieco się zmieni. Na pewno w scenariuszu będzie więcej materiałów wideo wplecionych do dyskusji. Poza tym – dalej planuję zapraszać pasjonatów i ekspertów z danych dziedzin. Będę się starał, by nie byli to tylko fachowcy, ale też ciekawi ludzie z fajną historią do opowiedzenia. Mam nadzieję, że będzie też trochę kontrowersyjnych tematów, które dotychczas pomijałem, a które interesują widzów.

Co się kryje za tym stwierdzeniem?

Nieoczywiści goście i odważne tematy, których wcześniej nieco bałem się brać na warsztat. W planach jest choćby odcinek o mniejszościach seksualnych, czy rozmowa z egzorcystą. Taka zresztą jest formuła tego projektu; zaciekawić, nakłonić do dyskusji, ale też wrzucić parę kamyczków do ogródka.

Tak było w odcinku dotyczącym szczepionek, czy zeszłorocznej dyskusji o nacjonalizmie z fenomenalnym prof. Flisem. Widzowie chcą takich tematów, bo one często są przejawem obecności przeciwstawnych głosów w debacie. I wtedy robi się ciekawie, bo można posłuchać różnych idei i twierdzeń. Bo ktoś może być przeciwnikiem lockdownu, ale warto posłuchać też kogoś, kto ma odmienne zdanie.

W swoich programach poruszasz tematy ogólnopolskie, głównie społeczne, ale cykl organizowany jest przy współpracy z Myślenickim Ośrodkiem Kultury i Sportu. Ta formuła przewiduje materiały na tematy lokalne?

Od samego początku chciałem pójść właśnie w taką stronę. W Myślenicach mamy pełno fantastycznych i wartościowych projektów, które dotyczą życia i działalności naszej społeczności.

Nie było jednak odniesienia do szerszego kontekstu, dyskusji o uniwersalnych tematach, które interesują i dotyczą zarówno mieszkańca Warszawy, jak i Myślenic, czy Lubnia. Nieco się bałem, czy ten pomysł wypali, ale w przypadku każdego odcinka znaleźli się wśród lokalnej społeczności tacy, którzy nie tylko zainteresowali się danym tematem i oglądali podcast, ale też włączali się w dyskusję.

Przykładem jest odcinek o smogu, który aktywnie promował Myślenicki Alarm Smogowy, czy podcast o szczepionkach, który wręcz rozgrzał do czerwoności mieszkańców powiatu myślenickiego. Co do tematów lokalnych, to coraz więcej osób z naszego regionu mnie o to pyta. Formuła programu jest uniwersalna, ale nie wykluczam tematów lokalnych. Na pewno postaram się „wyłapać” ciekawych ludzi i zaprosić do podcastu. Lokalny smaczek już zresztą był, bo w odcinku o szczepionkach rozmawiałem z dr Marcinem Zawrotniakiem z Myślenic.

Pierwszy odcinek kręcony był przy udziale publiczności, kolejne w związku z pandemią zdalnie. Jak będzie wyglądać program w tym sezonie?

Nadal będzie nadawany przez internet, z aktywnym udziałem publiczności na czacie. Nie wrócę już raczej do formuły stacjonarnej. Podcast będę nagrywał ze swojego pokoju, który przerobiłem na studio, a jedną z nowości jest oświetlenie, którego brakowało wcześniej. Choć będzie to nieco inne miejsce, bo niedawno się przeprowadziłem. Mam nadzieję, że nowa sceneria przypadnie widzom do gustu.

W tym roku za podcast otrzymałeś Nagrodę Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, tytuł „Osobowości Roku” mediów regionalnych i nagrodę w dziedzinie kultury od wójta gminy Lubień, z której pochodzisz. Jak te wyróżnienia wpływają na twoją pracę?

Te nagrody dają kopa motywacji i bardzo za nie dziękuję, bo dobrze jest wiedzieć, że ktoś dostrzega i docenia twoją pracę. Z drugiej jednak strony czuje się większą odpowiedzialność i presję za jakość tworzonych projektów. I jeśli popełniasz błędy, a ja popełniam ich dalej dużo, to pojawiają się pytania, skąd te nagrody, skoro się mylę przy prostych rzeczach... z pośpiechu czegoś nie dopilnuję, robię gafy. Staram się jednak szybko z tym oswoić, odrzucić negatywne myśli i powtarzam sobie: myli się każdy. I wracam do roboty.

Taka jest formuła tego projektu; zaciekawić, nakłonić do dyskusji, ale też wrzucić parę kamyczków do ogródka

Który z dotychczasowych odcinków uważasz za najbardziej udany i który poleciłbyś komuś, kto jeszcze nie miał styczności z twoim cyklem?

Trudno jest polecić jeden konkretny, bo każdego interesuje coś innego. Jednego zaciekawi rozmowa o tajnikach pole dance – nomen omen, to drugi najpopularniejszy odcinek – innego lifestylowa rozmowa o pracy agenta koncertowego, a jeszcze kogoś innego temat Tindera. „Burta” jest uniwersalna, sporo jest tematów „dla wszystkich”, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Jesteś dyplomowanym dziennikarzem, pracujesz w ogólnopolskim portalu, ale swoje pierwsze kroki stawiałeś pisząc bloga i relacjonując wydarzenia w mediach lokalnych. Które z doświadczeń wyniesionych z naszego podwórka procentują w pracy w „dużym świecie”?

Ba, powiem więcej, media lokalne dalej we mnie są. To właśnie w nich poznałem świetnych kolegów i koleżanki, którzy nie tylko pokazali mi tajniki tego pięknego zawodu, jakim jest dziennikarstwo, ale też stali się kompanami do rozmowy. Do dzisiaj utrzymuję stały kontakt z ludźmi myślenickich mediów, u których zaczynałem pracę jeszcze w liceum i na studiach.

Pracując czy to w lokalnej gazecie czy telewizji, nabyłem umiejętności wszechstronnej organizacji pracy. Te media nauczyły mnie też organizacji i podejścia do rozmowy z ludźmi na niekiedy trudne, miejskie tematy. Dzięki tym doświadczeniom było znacznie łatwiej odnaleźć się później.

Ale czy to „mały świat”? Kompletnie nie. Jest po prostu inny, a przekaz medialny jest skierowany do innego odbiorcy. To samo tyczy się doboru tematów. Roboty w mediach lokalnych jest nie mniej, niż w regionalnych czy ogólnopolskich. Tyranie to drugie imię tego zawodu.

Kto jest Twoim wymarzonym rozmówcą?

Zawsze chciałem porozmawiać z Wojtkiem Bojanowskim, reporterem śledczym. Na szczęście ten cel udało się zrealizować parę lat temu i to nawet z nawiązką, bo przeprowadziłem z nim trzy wywiady. Może niekoniecznie dziennikarsko, ale chciałbym kiedyś mieć okazję porozmawiać z papieżem Franciszkiem.

To fascynująca postać współczesnego Kościoła i jeden z jego progresywnych członków, co jest tym bardziej ciekawsze w Kościele zdominowanym przez konserwatywne podejście. Szansa na to, że zjawi się u mnie w programie, jest porównywalna z trafieniem szóstki w totka, ale może kiedyś będę na tyle blisko w Watykanie, by zamienić parę słów…

Artykuł premierę miał w papierowym wydaniu magazynu MiastoInfo:

Adrian Burtan urodził się w 1997 roku w Myślenicach. Absolwent dziennikarstwa oraz zarządzania w sporcie na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 2015-18 publikował w Gazecie Myślenickiej, współpracował też z Myślenice iTV. Od 2015 r. prowadzi autorskiego bloga społecznego „Burtalnie”. Od 2020 r. realizuje we współpracy z Myślenickim Ośrodkiem Kultury i Sportu podcast „Za Burtą Pytań”. Obecnie pracuje w Onecie i redaguje pismo Uniwersytetu Jagiellońskiego „WUJ”. Pasjonat dziennikarstwa społecznego. W wolnych chwilach jeździ na rowerze, biega i czyta literaturę faktu.

Komentarze (6)

  • mysleniczaninzdziada 30 wrz

    Szanuje Pana prace i mam sugestie: wedlug mnie wiecej rozmow powinno dotyczyc spraw waznych dla regionu.

    16 Odpowiedz
  • 30 wrz

    Cieszę się,Panie Adrianie że Pan jest. Ktoś, kto zabierze się za ten bałagan

    5 9 Odpowiedz
  • 30 wrz

    Martwię się o jedno. O Pańskie bezpieczeństwo.Jeżeli Pan chce być niezależnym dziennikarzem, to powinien Pan postarać się o osobistą ochronę.Taką jaką mają niektórzy wspaniali nasi dziennikarze.

    5 12 Odpowiedz
  • 30 wrz

    Chciałam tylko Pana przestrzec. Jeżeli Pan chciałby zaangażować się w poważne dziennikarstwo. Chciałam dobrze.

    3 10 Odpowiedz
  • 1 paź

    Czekam na Pana dziennikarskie wyczyny. I kibicuję Panu.

    3 5 Odpowiedz
  • mirek@ 1 paź

    fajnie ze ogolnopolskie tematy ale jak pan chce dotrzec do mieszkancow myslenic to moze cos o myslenicach?

    8 Odpowiedz

Zobacz więcej