Drogi

Protest rolników w Krakowie. Możliwe korki na wjeździe od południa

Protest rolników w Krakowie. Możliwe korki na wjeździe od południa

W całej Polsce rozpoczął się protest rolników. Traktory i sprzęt rolniczy wyjechały na drogi Małopolski. Rolnicy wjadą też do Krakowa, a utrudnień mogą się spodziewać kierowcy wjeżdżający do stolicy województwa od strony południowej

 

Największe utrudnienia występują w trzech rejonach i drogach dojazdowych do miejsc, w których zbierają się protestujący, tj. w Widomej, Kryspinów-Cholerzyn-Liszki oraz w Pobiedniku Wielkim. Rolnicy wjadą również do Krakowa od strony Nowej Huty, ale też jedna ze zbiórek ma się odbyć w rejonie ronda Matecznego. To spowoduje zakorkowanie południa Krakowa.

O godz. 10 rolnicy zebrali się w rejonie ronda Matecznego. Utrudnienia występują na Konopnickiej, Kamińskiego, Wadowickiej i Zakopiańskiej. Jak informują urzędnicy; "W związku z zapowiadanym przez rolników strajkiem ogólnopolskim, 9 lutego, w godz. 8.00–20.00 na ulicach Krakowa mogą występować duże utrudnienia w ruchu drogowym. Protest jest zapowiadany m.in. w rejonie rond Matecznego i Mogilskiego, a także ulic Igołomskiej oraz Kocmyrzowskiej".

Komunikat Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”:

"Nasza cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej naszej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo, bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawia nam innego wyboru jak ogłosić strajk generalny.

Nie ma zgody na wdrażanie „Europejskiego Zielonego Ładu”, unijnej strategii „od pola do stołu” i Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej w proponowanym kształcie. Rząd Polski, musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku. Polskie, rodzinne gospodarstwa rolne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zdrowa polska żywność, którą produkuje polski rolnik to podstawa do wyżywienia i zdrowia obywateli RP. Prezydium NSZZ RI „Solidarność” apeluje o SOLIDARNOŚĆ całej społeczności rolniczej.

Wzywamy naszych członków do wspólnego działania i wyrażenia naszego sprzeciwu wobec obecnej sytuacji. NSZZ RI „Solidarność” apeluje o jedność oraz podjęcie konstruktywnych działań dla dobra całej społeczności rolniczej. W związku z zapowiedzianymi protestami rolniczymi, NSZZ RI „Solidarność” informuje o czasowych blokadach dróg na terenie całego kraju od 9 lutego do 10 marca 2024 roku.

Prosimy rodaków o wyrozumiałość i świadomość sytuacji w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. Walczymy o nasze wspólne dobro, jakim jest uchronienie przed upadkiem i bankructwem polskich rodzinnych, niejednokrotnie wielopokoleniowych gospodarstw rolnych. **W ramach możliwości, prosimy o unikanie podróży w każdorazowo wymienionych obszarach. NSZZ RI „Solidarność” apeluje o pokojową formę wyrażania niezadowolenia i współpracę ze związkowymi koordynatorami strajku. Rolnicy łączmy się w działaniu."

Komentarze (4)

  • mknp@o2.pl 10 lut

    A ten protest to przeciwko komu? Rozumiem że nie będą blokować zwykłych ludzi, a mają jakieś info, że będzie tam przejeżdżał ktoś z rządu i wtedy będą tylko jego blokować?
    No chyba że to protest przeciwko ludziom, tylko w sumie czego chcą od zwykłych ludzi jeżdżących do pracy? Chcą wymusić jakieś haracze czy co? Będą zbierali opłaty za przejazd?

    Naprawdę myślicie, że aby rozwiązać swoje problemy z jakimś tam gościem A, należy w ramach protestu strzelić w twarz jakiegoś losowego akurat przechodzącego obok gościa B? Jak to niby wpłynie na rozwiązanie konfliktu z gościem A?
    Jak macie problem z władzą, to protestujcie przeciwko władzy, a nie przeciwko postronnym.

    8 Odpowiedz
  • 12 lut

    Włącz myślenie. przez europe przwija sie fala protestow rolinkow. odnosnie restrykcji unijnych zwiazanych z ekologia i ograniczeniami. Nasi Polscy rolnicy tez nie beda patrzec obojętnie. Ukraina i inne kraje z poza UE moga bez cla wwozic niekotrolowana żywnosc a rodzimi rolnicy z biegiem czaasu beda musieli zwijac gospodarstwa bo nie bedzie ich stac na takie ceny, a produkowac tylko w imie zasad.... jak to wszystko Yebnie i nie bedzie w sklepach (Stonka Aufland czy inny SMidl) na półkach papryki sałaty ziemniakow potem innych prodktów to cebula Polska zrozumie. popieram rolnikow

    5 Odpowiedz
    • mknp@o2.pl 13 lut

      a to Ty jesteś temu winny? Ja w sumie ich protestów nie odczuwam jakoś specjalnie, bo pracuję zdalnie i nie muszę zbyt dużo jeździć, ale czy faktycznie to facet który wraca po całym dniu pracy do domu aby spędzić czas z rodziną jest winnym temu przeciwko czemu protestują rolnicy że to on ma ponieść karę?

      Europa protestuje, ale jak widać w wielu krajach protesty są wymierzone w rządzących, widziałeś pewnie nagrania blokowania samochodów polityków, wwożenia politykom obornik na posejsę, protestów przed biurami posłów. U nas rolnicy polityków omijają szerokim łukiem, skupiają się tylko i wyłącznie na protestowaniu przeciwko zwykłym obywatelom, tak aby broń boże żaden polityk nie został przez nich urażony.

      Co prawda zagłębiając się bardziej w temat nie jestem zwolennikiem protekcjonizmu, jestem bardziej zwolennikiem wolnego rynku i uważam że protesty powinny iść w drugą stronę, w stronę zmniejszenia regulacji, a nie jeszcze ich zwiększania. Jednak już to pomijając, w tym konkretnym proteście nie podoba mi się wyłącznie to co opisałem, czyli protestowanie przeciwko zwykłym ludziom, zamiast przeciwko rządzącym. Polacy ogólnie bardzo boją się władzy, może to jeszcze strach pozostały z czasów PRL, ale myślę że trzeba by z tym skończyć, trzeba przestać bać się rządzących i tak jak w wielu innych krajach, protestować w taki sposób, aby odczuwali to głównie właśnie rządzący.

      3 Odpowiedz

Zobacz więcej