Oszuści w powiecie myślenickim mają się dobrze. Tym razem ich celem padł 35-latek
- 13 stycznia 2026
Ponad 30 tysięcy złotych stracił 35-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego, który padł ofiarą oszustów podszywających się pod konsultantów popularnego portalu sprzedażowego
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 12 stycznia, kiedy to 35-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego wystawił przedmiot na jednym z popularnych portali sprzedażowych.
Po krótkim czasie otrzymał wiadomość SMS z informacją o konieczności „sprawdzenia danych sprzedażowych”. W wiadomości znajdował się link, w który mężczyzna kliknął. Po wejściu na stronę internetową nie udało mu się jednak dokończyć rzekomej weryfikacji. Wyświetlił się komunikat, że w sprawie sprzedaży skontaktuje się z nim konsultant.
Po pewnym czasie do mężczyzny zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako pracownik portalu sprzedażowego. Podczas rozmowy instruowała mężczyznę, przesyłała mu kolejne linki oraz przekonywała, że standardowa weryfikacja nie jest możliwa i konieczne jest jej przeprowadzenie za pośrednictwem aplikacji bankowej.
Zgodnie z jej poleceniami 35-latek zalogował się do swojej bankowości mobilnej, po czym otrzymał powiadomienie o wykonaniu przelewu na kwotę 9 000 zł. Gdy zapytał, dlaczego z jego konta zostały pobrane pieniądze, kobieta zapewniła, że jest to pierwszy etap weryfikacji i że kwota zostanie mu zwrócona wraz z należnością za sprzedany przedmiot.
W kolejnych minutach mężczyzna, będąc pod presją rozmówczyni, zatwierdził jeszcze kilka podobnych transakcji. W efekcie, w ciągu niespełna godziny z jego konta zniknęło łącznie ponad 30 000 zł. Po wykonaniu ostatniego przelewu kobieta nagle przerwała rozmowę, a następnie przestała odbierać telefony. Pieniądze nie wróciły na konto.
- Po raz kolejny apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności podczas sprzedaży w internecie. Prawdziwi pracownicy portali sprzedażowych nigdy nie żądają logowania do bankowości elektronicznej, wykonywania przelewów ani podawania kodów autoryzacyjnych. Każda prośba o „weryfikację przez bank” powinna być traktowana jako próba oszustwa. W takich sytuacjach należy natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się z bankiem lub policją – zwraca uwagę Dawid Wietrzyk, rzecznik prasowy myślenickiej policji.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Przypomnę tylko, że obowiązek rejestracji nowych numerów telefonu tylko za okazaniem dowodu osobistego miał nas uchronić między innymi właśnie przed oszustwami na telefon. Tymczasem jest jak jest, złodzieje ciągle nieuchwytni...
Obowiązek rejestracji numerów telefonu miał służyć większej kontroli nad obywatelami i inwigilacji. Jeśli ktoś uwierzył, że to chodziło o ochronę przed oszustwami to niech się zastanowi nad sobą i nad światem w którym żyje. Tym bardziej, że kolejne takie totalitarne ustawy pod przykrywką bezpieczeństwa (cenzura internetu) już w drodze.
Kilka lat trwa fala w powiecie naszym oszustw,jak nie na wnuczka to na bank,teraz doszły wirtualne sklepy.Co robi policja? kompletnie nic,spisuje okoliczności,po jakimś czasie przychodzi umorzenie.W statystykach potem podaje ta sama "nasza" policja że taka a taka wykrywalność,tyle że 90% to wykryte przestępstwa z suszarki.lub alkomatu( to popieram akurat)ale gdy trzeba coś rozwikłać to kryminalni jacyć tacy nijacy,bez polotu.Jest powiedzenie że nic nie ginie w przyrodzie...tylko trzeba dobrze szukać.Jakaś babcia napisała w zeszłym roku na owsiaka to dwa dni i z dzwiami jej weszli .moment znaleźli,ale jakby tę babcię okradli na wnusia to ani za sto lat sprawcy nie znaleźliby,DO ROBOTY POLICJA kryminalna bo wstyd! albo fachowcy jesteście albo(cenzura, bo za dwa dni mi zapukacie do drzwi)Prokuratura też powinna wznowić śledztwa z ostatnich minimum dwóch lat bo za dużo tych oszustw.