Myślenice

Myślenice. Będą dopłaty do rowerów elektrycznych. Rada przyjęła program, opozycja domaga się budowy ścieżek

Myślenice. Będą dopłaty do rowerów elektrycznych. Rada przyjęła program, opozycja domaga się budowy ścieżek
Fot. Piotr Jagniewski

Mieszkańcy Myślenic będą mogli otrzymać dofinansowanie do zakupu roweru elektrycznego. Rada Miejska przyjęła uchwałę w sprawie uruchomienia programu „Eco-rowery w Gminie Myślenice”.

"Najpierw ścieżki rowerowe, potem rowery. Setką rowerów nie zmniejszymy ruchu w Myślenicach" - mówi radna Ewa Wincenciak-Walas

 

Projekt uchwały w sprawie regulaminu programu "Eco-rowery w Gminie Myślenice" na poniedziałkową sesję Rady Miasta przed jej rozpoczęciem wprowadził burmistrz w ramach autopoprawki. Na jej mocy mieszkańcy gminy Myślenice będą mogli otrzymać dofinansowanie do zakupu roweru elektrycznego.

Zgodnie z informacją przekazaną przez urząd, wsparcie ma wynosić: do 50% wartości zakupu roweru elektrycznego, ale maksymalnie 2500 zł brutto. Dotacja obejmie wyłącznie zakup nowego roweru elektrycznego, kupionego po podpisaniu umowy z gminą.

Program skierowany jest do osób pełnoletnich mieszkających na terenie gminy Myślenice. Z dofinansowania będzie można skorzystać tylko raz - na zakup jednego roweru w całym okresie realizacji programu.

W budżecie zabezpieczono na ten cel 250 tys. zł. Przy maksymalnej dopłacie oznacza to możliwość wsparcia dla około 100 osób.

Jak czytamy w komunikacie UMiG; celem programu jest ograniczenie emisji spalin, poprawa jakości powietrza oraz promocja ekologicznego transportu i aktywnego stylu życia.

 

„Najpierw ścieżki, potem rowery”

Projekt nie przeszedł bez dyskusji. Radna Ewa Wincenciak-Walas (PO) zwraca uwagę, że 250 tys. zł na rowery elektryczne to jej zdaniem kwota zbyt wysoka, zwłaszcza że e-bike nadal pozostaje dla wielu mieszkańców produktem „niecodziennym” i relatywnie drogim.

- Myślę, że 250 tys. zł na rowery elektryczne to dużo. Tym bardziej, że e-bike nie jest kupowany przez wszystkich na co dzień i można powiedzieć, że jest towarem luksusowym. Rowery elektryczne nie wnoszą niczego do promowania zdrowego trybu życia. W uzasadnieniu do uchwały jest napisane, że „promowanie transportu rowerowego ogranicza zapotrzebowanie na miejsca parkingowe i rozbudowę infrastruktury drogowej”. Wydaje mi się, że 100 rowerów do których dopłacimy, nie zmieni nic, jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na parkingi oraz na infrastrukturę drogową – zwraca uwagę Ewa Wincenciak-Walas.

Burmistrza pytała o to ile kilometrów ścieżek rowerowych wybudowano za jego kadencji, czyli od 2018 roku. - Najpierw zacznijmy budować ścieżki rowerowe, a potem dopłacajmy ludziom do rowerów – zwracała uwagę.

Burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) broni projektu, wskazując, że program jest częścią szerszej polityki proekologicznej obok m.in. gminnego programu wymiany pieców i wsparcia dla rządowego programu „Czyste Powietrze”.

Podkreśla, że rowery elektryczne to nie tylko wygoda, ale realna alternatywa dla samochodu w codziennych dojazdach po mieście - zwłaszcza - jak mówi w terenie o zróżnicowanej topografii, jak Myślenice. - E-bike nie odbiera aktywności fizycznej. Nadal wymaga wysiłku, ale daje większe możliwości – przekonuje.

Burmistrz zapowiedział również dalszy rozwój infrastruktury rowerowej. Wskazał m.in. na realizowane i planowane odcinki w ramach projektu Velo Raba, ścieżkę od mostu Osieczańskiego do Drogini oraz trasy typu single track w rejonie góry Uklejna i Chełm. Jak wyjaśniał; część inwestycji napotykała trudności formalne i własnościowe, a także wymaga współpracy z innymi instytucjami, w tym z Lasami Państwowymi.

Radna Wincenciak-Walas zwraca uwagę, że to nie są ścieżki miejskie, a jazda rowerem przez Myślenice jest ryzykowna. – Najpierw ścieżki rowerowe, potem rowery, bo setką rowerów nie zmniejszymy ruchu w Myślenicach. Tym bardziej, że mówi pan o ścieżkach rowerowych na Zarabiu. Bardzo dużo osób jedzie samochodem na to Zarabie wioząc tam rowery, zwłaszcza z dziećmi, bo po prostu się boją jeździć po ulicach, gdzie jest ruch – punktuje Wincenciak-Walas.

Jak oceniasz dostępność i długość ścieżek rowerowych na terenie gminy Myślenice?  

  • wzorowo
  • bardzo dobrze
  • dobrze
  • dostatecznie
  • dopuszczająco 
  • niedostatecznie 
  • Zobacz wyniki
  • wzorowo wzorowo 5%
  • bardzo dobrze bardzo dobrze 3%
  • dobrze dobrze 8%
  • dostatecznie dostatecznie 12%
  • dopuszczająco  dopuszczająco  15%
  • niedostatecznie  niedostatecznie  58%
  • Głosów: 1131

Burmistrz Szlachetka zapowiada starania o porozumienie ze starostwem powiatowym w sprawie planowania sieci ścieżek w mieście, zwłaszcza wzdłuż dróg powiatowych. Jak podkreśla, bez współpracy z zarządcą tych dróg trudno mówić o spójnym systemie tras rowerowych czy uporządkowaniu kwestii parkingów w centrum.

- Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach zostanie uzgodnione porozumienie pomiędzy gminą Myślenice a Starostwem Powiatowym w temacie budowy ścieżek rowerowych. Udało się dojść do takiego momentu, gdzie został wypracowany tekst porozumienia i oczekuję teraz odpowiedzi ze strony pana Józefa Tomala, Mam nadzieję, że przystąpimy do projektowania sieci ścieżek rowerowych na terenie miasta. Ścieżki rowerowe w Myślenicach mają sens być planowane i realizowane, tylko wtedy, kiedy będzie tutaj też wola współpracy ze strony zarządcy dróg powiatowych – wyjaśnia Jarosław Szlachetka.

Wyniki głosowania jawnego w sprawie: Projekt uchwały w sprawie ustalenia regulaminu programu "Eco-rowery w Gminie Myślenice" w danym roku budżetowym: ZA (15): Cachel Jerzy, Czepiel Jacek, Dyląg Halina, Fita Mirosław, Gorzelany-Dziadkowiec Magdalena, Górka Tadeusz, Grzybek Andrzej, Kutrzeba Izabela, Miszczak Małgorzata, Motyka Agnieszka, Motyka Piotr, Ryś Mieczysław, Szczotkowska Krystyna, Szymanowska Anna, Wierzba Czesław; PRZECIW (2); Podmokły Bogusław, Wincenciak-Walas Ewa; WSTRZYMUJĘ SIĘ (2): Malinowski Wojciech, Styczeń Adam; NIEOBECNI (2); Ostrowski Maciej, Wójtowicz Tomasz.

 

Jak to będzie działać?

Program ma ruszyć jeszcze w tym roku, jednak najpierw uchwała musi zostać opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Następnie zostanie opublikowany regulamin uczestnictwa i zasady dotyczące naboru wniosków.

Kluczowe będą szczegóły regulaminu: terminy naboru, sposób składania wniosków, ewentualne kryteria formalne, czy zasada „kto pierwszy, ten lepszy”.

Można spodziewać się dużego zainteresowania. Pula środków jest ograniczona, a maksymalna dopłata 2500 zł realnie obniża próg wejścia w zakup e-bike’a, którego cena rynkowa najczęściej zaczyna się od kilku tysięcy złotych.

Czy program przełoży się na mniejszy ruch samochodowy w centrum? Tego dziś nie sposób jednoznacznie ocenić. Sto dodatkowych rowerów nie rozwiąże problemu parkingów, ale może stać się impulsem do zmiany nawyków części mieszkańców - zwłaszcza przy krótkich, miejskich dojazdach.

Z drugiej strony, bez konsekwentnej rozbudowy bezpiecznej infrastruktury rowerowej efekt może być ograniczony. Dyskusja na sesji pokazała, że temat mobilności w Myślenicach wykracza daleko poza same dopłaty. Obejmuje także układ dróg, współpracę gminy z powiatem i realne poczucie bezpieczeństwa na ulicach.

Na razie jedno jest pewne: jeśli uchwała wejdzie w życie, Myślenice znajdą się w gronie nielicznych gmin w Polsce, które zdecydowały się na lokalny program dopłat do rowerów elektrycznych.

 

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane tematy

Komentarze (4)

  • 1 godz.

    Rower to rower a nie jakiś elektryk.

    3 1 Odpowiedz
  • 1 godz.

    Strasznie głupi pomysł.
    Że niby jak kręcisz pedałami samodzielnie to wytwarzasz smog w postaci potu?

    2 1 Odpowiedz
  • 33 min.

    Inteligencja jak z zapleczem turystycznym na zamkniętym Chełmie. Szlachetka i w tej kadencji jak i tamtej nie wykonał ani 1mb jakiejkolwiek ścieżki sportowej (czy rower, czy bieganie). Velo trasa nie jest jego inicjatywą czy realizacją. Dla tłumu na wiwat.

    2 Odpowiedz
  • 24 sek.

    Moim zdaniem nie do końca trafiony pomysł. Po samych Myślenicach poruszanie się rowerem może jest ok, nie ma ścieżek ale zawsze można jechać ulicą. Projekt skierowany jest do mieszkańców gminy, a nie samego miasta, raczej cieżko oczekiwać, że ktoś z obrzeża gminy będzie dojeżał do Myślenic zakopianką albo drogą wojewódzką. A nawet gdyby, to jak to ruch samochodowy w Myślenicach ograniczy? Może to niezbyt sprawiedliwe, ale jeżeli już dopłacać, to raczej ludziom z miasta.

    Druga kwestia, to dlaczego akurat rowery elektryczne? Przecież tradycyjny rower jest jeszcze ekologiczniejszty, bo nie trzeba nawet go ładować :) Myślenice nie są duże, mają kilka kilometrów. Taki dystans jest na spokojnie do pokonania tradycyjnym rowerem, nawet zakładając, że z jednego końca miasta na drugi, na plus też efekt prozdrowotny. Efekt ten sam, ale pedałujący samodzielnie są wykluczeni z dopłat.

    Za jeden rower elektryczny można kupić trzy tradycyjne w bardzo dobrej jakości, lub jeden dobrej klasy rower górski. Gdybym mógł wziąć dofinansowanie, pewnie taki właśnie bym kupił. Myślenice to również ośrodek sportów rowerowych, brak dofinansowań na tradycyjne rowery to ograniczenie korzyści właśnie z np. jazdy sportowej w regionie i potencjalnie mniej zawodników z regionu. Moim zdaniem wykluczenie zwykłych rowerów to trochę strzał w stopę

    No I tak, 250 koła, sto rowerów w gminie... no nie wiem czy się to opłaca. Można by za to postawić np. 25 wiat rowerowych po 10k, które byłyby dla wszyskich. Na koniec też kwesta etyczna, czy dopłaty tak wąskiej grupie bez wymiernych korzyści dla miasta nie jest tylko transferem pieniędzy. Przecież z tych stu rowerów jednocześnie ile może być w użyciu a nie w garażu? Z 10 przy dobrych wiatrach? Moim zdaniem nic to żadna korzyść i niegospodarność

    Odpowiedz

Zobacz więcej