Dni Myślenic wracają po 7 latach. Radna Wincenciak-Walas docieka dlaczego na Rynek, a nie na Zarabie
- 15 kwietnia 2026
Po siedmiu latach przerwy do kalendarza imprez wracają Dni Myślenic. Choć burmistrz ogłosił powrót tradycyjnego święta miasta, to zamiast na plaży trawiastej Zarabia, organizuje je… na płycie Rynku.
Powodem ma być negatywna opinia policji i straży pożarnej dla przeprowadzenia imprezy masowej w rekreacyjnej części miasta ze względu na brak drogi ewakuacyjnej.
Radna Ewa Wincenciak-Walas (KO) domaga się od władz miasta konkretnych odpowiedzi dotyczących rozwiązania tej kwestii
Historia Dni Myślenic na Zarabiu urwała się w 2019 roku. Od tamtej pory mieszkańcy słyszą tę samą argumentację: brak drogi ewakuacyjnej uniemożliwia organizację imprezy masowej w dzielnicy rekreacyjnej.
„Dopóki nie będzie dodatkowej drogi ewakuacyjnej na Zarabiu, tak Dni Myślenic, czy innego typu imprezy jak np. Smyk Fest w tym miejscu odbywać się nie mogą” – od lat powtarza burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS).
W marcu ogłosił, że Dni Myślenic wracają, a mieszkańcom przygrywać będzie m.in. Grzegorz Hyży, Sarsa, Happysad, Kamil Bednarek, Afromental i Gromee.
Na temat lokalizacji takiej imprezy wypowiadacie się jednoznacznie. Choć Rynek jest reprezentacyjny, dla 79% ankietowanych czytelników Miasto-info, nie zastąpi klimatu Zarabia.
Przy zapewnieniu pełnego bezpieczeństwa dla uczestników, imprezy masowe w Myślenicach powinny odbywać się:
- W RYNKU W RYNKU 21%
- NA ZARABIU NA ZARABIU 79%
- Głosów: 1828
W komentarzach pod artykułami na ten temat i wiadomościach przesyłanych na naszą skrzynkę, powołujecie się na coroczne Spotkania z Folklorem, które odbywają się w tym miejscu oraz legendarną już imprezę Roztańczona Polska z 2023 r..
O frekwencji jaką przyciągnęła i bezpieczeństwie wydarzeń organizowanych w Rynku dyskutowano podczas jednej z sesji rady miasta. Wówczas radny Kamil Ostrowski (WDG) określił ją mianem imprezy, która „nie zmieściła się na myślenickim Rynku”. Czy Dni Myślenic 2026 mogą wyglądać podobnie?

Co zrobiliście przez 7 lat?
Tym razem do tablicy burmistrza wywołuje radna Ewa Wincenciak-Walas (KO). W swojej interpelacji punktuje brak postępów w tej sprawie przez ostatnie lata. Radna od dawna postuluje za przywróceniem Dni Myślenic na Zarabie. Teraz pyta wprost: „Dlaczego przez okres ostatnich siedmiu lat nie doprowadzono do rozwiązania problemu?”.
- Od lat mieszkańcy czekają na powrót Dni Myślenic w tradycyjnym miejscu na Zarabiu. Niestety, wciąż słyszymy ogólne wyjaśnienia o „braku zgód Policji i Straży Pożarnej” oraz "niedostatecznej infrastrukturze, bez wskazania realnych działań gminy w tej sprawie” – pisze w mediach społecznościowych radna Wincenciak-Walas.
W swojej najnowszej interpelacji dopytuje m.in. o to; jakie działania podejmowano w latach 2019-26, aby uzyskać pozytywne opinie służb? Interesują ją konkretne zastrzeżenia policji i PSP oraz to, jakie środki finansowe i projekty przygotowano w celu zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom takiej imprezy.

Co ciekawe interpelacje z 2026 r. nie są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta i Gminy Myślenice, a radna publikuje je na facebooku.
We wcześniejszej odpowiedzi na jej marcowe pismo, burmistrz odpowiada, że rozwiązaniem ma być nowa kładka pieszo-rowerowa na Górnym Jazie, która zastąpi tzw. „most wiszący”. Razem z kładką nad potokiem Kobylak oraz drogą pieszo-rowerową z oświetleniem „mają docelowo pełnić funkcję drogi ewakuacyjnej”.
Inwestycja ma być kluczem do spełnienia wymogów bezpieczeństwa, ale jej realizacja zależy od uzyskania unijnego dofinansowania. Radna dopytuje o alternatywne rozwiązanie w przypadku, kiedy gmina nie otrzyma pieniędzy na budowę nowej przeprawy. Interesują ją również postępy oraz aktualny stan prac projektowych.
Czy nowa konstrukcja faktycznie otworzy Zarabie na imprezy masowe, czy okaże się jedną z obietnic w ramach projektu „Zarabie 2.0”, które ma odmienić obraz tej części miasta?
2026. Czy aktualny rozwój turystycznej częsci Myślenic zbliża miasto do realizacji koncepcji ZARABIA 2.0?
- zdecydowanie tak
- raczej tak
- trudno powiedzieć
- raczej nie
- zdecydowanie nie
- Zobacz wyniki
Nasi czytelnicy pozostają sceptyczni, a w ostatnim sondażu 55% z Was uważa, że obecny rozwój turystycznej części miasta „zdecydowanie nie” zbliża nas do realizacji przedwyborczych obietnic burmistrza. Czekamy na Wasze zdanie w tej kwestii.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Przed wyborami wszystko się da. Trzeba dać gawiedzi "igrzyska" żeby wiedziała jaki "pan" jest ludzki. I niech pamięta o tym przy urnach....
"Chleba dla niego, igrzyska dla czerni, wódz, a za wodzem wierni"
Czemu w rynku bo na Rynku jest fontanna, są ławki, balkony, świetna akustyka, nie ma błota i obok jest Mały Rynek, są toalety o możliwość ucieczki na na 8 stron ( ósma przez Kamienicę Obońskich).
Całe pokolenia budowały swoje kamienice w okół Rynku by tu miał kiedyś koncert Grzegorz Hyży, Sarsa, Happysad, Kamil Bednarek, Afromental i Gromee.
Budowniczowie miasta nie doczekali tego szczęścia, ale emigracja z sąsiednich wsi rządząca miastem, zrobi to dla nich.
No cóż, dopóki nie zrobimy drogi dojazdowej dla dewelopera na Zarabie, Ups! Sorry, wróć, Dopóki nie zrobimy kładki pieszo-rowerowej dopóty nie będzie "Dni Myślenic" na plaży trawiastej.
PS. Jeśli ta kładka będzie w miejscu obecnego mostu wiszącego, to potok Kobylak będzie nadal problemem. Prawda panie Burmistrzu?
Wystarczyło udrożnić drogę wzdłuż Raby w kierunku Stróży… mieli na to 7 lat żeby się tym zająć. Ale tego nie zrobili. Teraz opowiadają i nowej kładce a jaka będzie mieć przepustowość jako droga ewakuacyjna?
W przypadku zagrożenia tłum na zarabiu może rozejść się do lasu w kierunku dawnego snajpera, w kierunku Stróży, do centrum a nawet w ekstremalnej sytuacji przejść przez rabe która większa część roku jest do kolan lub pasa… czy na rynku to takie łatwe?
Wątpię bo w małą ogrodzoną przestrzeń organizator wciśnie ogromna liczbę ludzi… będzie ścisk. O ile jest więcej dróg ewakuacji to trzeba będzie się do nich dostać a z każdej strony wydarzenie ograniczają ściany kamienic i barierki… Oby na rynku nic się nie wydarzyło bo to dopiero otworzy oczy organizatorom.
Czas na przygotowanie zarabia został zmarnowany
Jednak ten tłum zdąży się stratować zanim dotrze do tych alternatyw, o których pani wspomina. Na koncercie, który był organizowany w 2003 (Roztańczona Polska) na płycie był taki tłum, że przedostanie się w którymkolwiek kierunku graniczyło z cudem. Nie wyobrażam sobie co by się wydarzyło, gdyby wówczas w tym tłumie wybuchła panika, wielka scena, ograniczająca wydostanie się z Rynku schodami w stronę magistratu. Barierki wydzielające przestrzeń dookoła, nie wiadomo, w którym miejscach znajdowały się wyjścia poza barierki, kolejne barierki wokół fontanny, żeby jej nikt nie uszkodził, balony, namioty, wszystko ściśnięte byleby pomieścić cały osprzęt i sponsorów, upchnięte z boku toitoie, ściśnięta gastronomia ze stolikami, do tego pozostają miejsca, które zajmują ogródki kawiarni i znów ograniczają mobilność tłumu. Nie chce mi się wierzyć, że to bezpieczniejsza opcja.