Myślenice a droga S7

Dwugodzinna blokada i utrudnienia na Zakopiance w Głogoczowie. „Chcemy się przypomnieć”

Dwugodzinna blokada i utrudnienia na Zakopiance w Głogoczowie. „Chcemy się przypomnieć”
Fot. Piotr Jagniewski

Niedzielna blokada to kolejna odsłona sprzeciwu wobec planów budowy drogi S7 Kraków-Myślenice. Od listopada, gdy zaprezentowano warianty przebiegu trasy, w regionie odbywają się protesty, pikiety i akcje społeczne.

Mimo zapowiedzi nowego etapu prac i powołania zespołów ds. S7 w Krakowie i Warszawie, mieszkańcy podkreślają, że ich obawy pozostają aktualne.

„Jesteśmy tutaj, żeby się przypomnieć, żeby podkreślić naszą obecność i zaangażowanie. Absolutnie nie zgadzamy się z dzisiejszym sposobem projektowania tej drogi” – mówią protestujący

 

Po tym jak w listopadzie GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.

Kolejny protest mieszkańców południowych dzielnic Krakowa oraz gmin położonych na trasie planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice odbył się w niedzielę 26 kwietnia w Głogoczowie.

Przez dwie godziny jego uczestnicy blokowali ruch na Zakopiance. Samochody były przepuszczane naprzemiennie, co powodowało utrudnienia nie tylko na DK7, ale także na drogach lokalnych.

Tym razem protest przebiegał spokojnie. Zamiast okrzyków dominowały hasła na transparentach.

„Dośc manipulacji!”, „Konsultacje anty-społeczne”, „Nie zgadzamy się na zatrucie, hałas i podział naszej miejscowości!”, „Stop S7 i łącznikowi BDI w Głogoczowie!”, „Nie dla tranzytu S7 przez południe Krakowa. Żądamy obwodnicy”, „Dość patologii projektowej”, „Dajcie nam oddychać czystym powietrzem”, „Nie dla S7 przez Krzyszkowice”, „Nie dla plebiscytów politycznych” – to tylko część z nich widocznych podczas manifestacji.

 

"Jesteśmy tutaj, aby się przypomnieć. Nie zgadzamy się ze sposobem projektowania tej drogi"

Organizatorzy podkreślali, że protest to kolejna próba zwrócenia uwagi na sytuację mieszkańców. - Jesteśmy tutaj, żeby się przypomnieć, żeby podkreślić naszą obecność i zaangażowanie. Absolutnie nie zgadzamy się z dzisiejszym sposobem projektowania tej drogi. Piłeczka jest odbijana między Krakowem a Warszawą. Mieszkańcy nie są zadowoleni z przebiegu prac zespołów ds. przebiegu S7 - na miejscu powiedział nam Czesław Wierzba, jeden z organizatorów, sołtys Głogoczowa i radny Rady Miejskiej w Myślenicach.

Jak podkreślają protestujący; mimo przeniesienia projektu do centrali GDDKiA w Warszawie, sposób procedowania nie uległ poprawie.

Jednym z głównych zarzutów jest sposób prowadzenia konsultacji i tempo prac. W ich ocenie odpowiedzialność za decyzje może zostać przeniesiona na stronę społeczną. Szczególne obawy budzi możliwa bliskość trasy względem zabudowy i brak zapewnień o wykupienie takich gruntów. 

Bogusław Stankiewicz (drugi z organizatorów oraz radny RM w Myślenicach) zwraca uwagę, że rozmowy nad przebiegiem S7 nadal dotyczą wąskiego rejonu i mimo, że korytarz trochę się powiększył, to nie zadowala to mieszkańców południowych dzielnic Krakowa i gmin położonych na trasie Kraków-Myślenice.

- To nadal jest wąskie gardło, które przebiega przez bardzo zurbanizowany teren, gdzie mieszka wiele tysięcy osób. Oddziaływanie drogi na tych ludzi będzie ogromne. Tylko dzisiaj przez naszą miejscowość przejedzie 50 a może 60 tys. samochodów. To jest odczuwalne co najmniej w odległości od 300 do 500 metrów. Nie podoba nam się, że GDDKiA w jakimś stopniu zrzuca odpowiedzialność za decyzję na mieszkańców. My tylko opiniujemy, a decyzję i tak podejmie GDDKiA - podkreśla. 

Przed protestem w sieci można było spotkać się z zarzutami, że protestujący "tylko utrudniają życie innym mieszkańcom i kierowcom" oraz że "powinni protestować pod siedzibą urzędów, gdzie zapadają decyzje". Zapytaliśmy o to jednego z organizatorów.  

- Jest nam przykro, że na tym proteście cierpią kierowcy, to nie jest ich wina. Ale też nie nasza, że narzuca się nam pewne rozwiązania z góry. To jedyny sposób żebyśmy mogli zostać zauważeni. Gdyby nie te pasy nasz głos nie zostałby usłyszany. Przepraszamy wszystkich kierowców za utrudnienia, ale prosimy o zrozumienie. Walczymy o przyszłość naszych miejscowości w pasie, gdzie ma być budowana S7 i łącznik BDI – dodaje Czesław Wierzba.

 

Myślenice. Przedstawiciele GDDKiA o S7 będą rozmawiać z radnymi

Podczas 27 sesji Rady Miejskiej w Myślenicach, która odbędzie się w poniedziałek 27 kwietnia o godz. 9 odbędzie się wystąpienie przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie. (transmisja na żywo dostępna będzie w tym miejscu)

Tematem rozmowy z radnymi będzie opracowanie dokumentacji projektowej dla budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków-Myślenice oraz inwestycji realizowanych przez GDDKiA na DK7 w miejscowościach: Jawornik, Głogoczów, Krzyszkowice oraz drogach zbiorczych wzdłuż Zakopianki.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane tematy

Komentarze (2)

  • 1 godz.

    Mieszkańcy tych terenów powinni się razem spotkać i wskazać trasę na którą się zgadzają,
    Albo podać uzgodniony przebieg tej trasy.
    Bo samo nie bo nie to S7 do nikąd .

    1 2 Odpowiedz
  • 1 godz.

    I co
    Fajnie było ?
    Więcej cyrku niż efektu a wodzirej to robi tylko dla bicia piany i dla fotki i żeby dokopać przeciwnikom
    Tu nawet miejsce nie jest przypadkowe !
    I żeby nie było
    Protestujcie ale nie to miejsce i nie ten czas
    Taka forma protestu nie służy sprawie tylko osobom !

    2 Odpowiedz

Zobacz więcej