logo-web9
Myślenice a droga S7

Droga S7 Kraków-Myślenice. Samorządowcy z Myślenic przepytują dyrektora GDDKiA

Przebieg drogi, protesty, niedociągnięcia i przyszłość inwestycji S7 Kraków-Myślenice to tematy jakie poruszano w bezpośrednim spotkaniu z dyrektorem krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Odkąd w listopadzie GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.

Od listopada przeciwko wszystkim wariantom trasy S7 solidarnie prostestowali mieszkańcy Krakowa i południowych gmin województwa. Brak zgody przybierał różne formy. Od banerów wieszanych na ogrodzeniach, przez blokowanie ruchu na zakopiance i manifestacje uliczne, pikiety pod siedzibą Generalnej Dyrekcji, a nawet happeningi teatralne przedstawiające pogrzeb rozwiązania drogowego w tej formie.

Po trwających pół roku protestach na Zakopiance, poruszeniu w gminach na południe od stolicy Małopolski i w samym Krakowie, prace nad wyborem wariantu planowanego odcinka drogi S7 Kraków-Myślenice przejęła centra Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Proces planowania miał rozpocząć się od nowa, a zadaniem GDDKiA w Warszawie miało być zbudowanie zespołu i wytyczenie nowych wariantów drogi.

Od marca trwają prace zespołu, ale mimo zapowiedzi „nowego rozdania” mieszkańcy podkreślają, że ich obawy pozostają aktualne. Ponownie wyszli na ulice blokując Zakopiankę w Głogoczowie w kwietniu i następnie przed majówką na kluczowych węzłach A4.

Nietypowa sytuacja ma miejsce w Myślenicach, bowiem były burmistrz i obecny radny Rady Miejskiej, pełni również funkcję dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA. Maciej Ostrowski (PSL/WDG) nie brał udziału w posiedzeniach rady od września 2025 do marca 2026.

W marcu przewodniczącemu rady sugerował zaproszenie przedstawicieli Generalnej na sesji i zadanie im pytań. Ostatecznie takie zaproszenie otrzymał i wraz z przedstawicielami Generalnej usiadł do rozmów z przedstawicielami myślenickiego samorządu.

Samorząd przeciwko wariantom przecinającym Myślenice

Sesja Rady Miejskiej, która odbyła się 27 kwietnia 2026 roku stała się areną niezwykle intensywnej, trwającej blisko dwie godziny wymiany zdań pomiędzy władzami gminy a reprezentantami krakowskiego oddziału GDDKiA. 

Spotkanie przybrało formę raportu z postępów prac nad kluczowymi inwestycjami drogowymi, obfitowało w długie monologi, w których przedstawiciele gminy punktowali dotychczasowe działania projektowe, a dyrektor wyjaśniał wątpliwości.

Szczególną aktywnością wykazali się burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) oraz zastępca naczelnika wydziału inwestycji w UMiG Myślenice Tomasz Sólnica, którzy przedstawili szczegółowe, techniczne uwagi, zarzucając projektantom i urzędnikom nieuwzględnienie interesów mieszkańców oraz błędy merytoryczne w przygotowaniu Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego (STEŚ) dla nowej drogi S7.

Najważniejsze wątki poruszane przez stronę samorządową to:

*Krytyka wariantów S7: Burmistrz Jarosław Szlachetka oraz radni z klubu (RDM - dawne KW JSZ) wyrazili kategoryczny sprzeciw wobec wszystkich sześciu wariantów nowej drogi ekspresowej, które przecinają gminę Myślenice, dzieląc miejscowości takie jak Głogoczów, Krzyszkowice czy Polanka. Burmistrz podkreślił, że forsowany przez projektantów wariant E (tzw. „stary ślad” Zakopianki) jest nieakceptowalny, gdyż sparaliżuje miasto i zniszczy tereny rekreacyjne na Zarabiu.

*Analiza techniczna naczelnika: obejmowała drobiazgowo przebieg wariantu E, który wymagałby wyburzenia licznych firm, stacji paliw, restauracji oraz nowych kładek nad DK7. Zarzucił GDDKiA stosowanie „sprytnych zabiegów” projektowych, takich jak obniżenie prędkości projektowej dla wariantu przechodzącego przez Myślenice do 90 km/h, aby „upchnąć” drogę w zwartej zabudowie, podczas gdy inne warianty projektowano na 130 km/h.

*Pytania o warianty wschodnie i zachodnie: Radni Andrzej Grzybek oraz Czesław Wierzba dopytywali o powody odrzucenia koncepcji poprowadzenia S7 całkowicie poza granicami gminy (za zbiornikiem dobczyckim lub od strony zachodniej), co mogłoby stać się realną szansą rozwojową dla innych terenów, a nie barierą dla Myślenic.

*Problemy lokalne na Zakopiance: Podniesiono kwestie opóźnień w budowie węzła w Jaworniku (gdzie zniknąć mają niebezpieczne lewoskręty) oraz sporu kompetencyjnego z RDOŚ w sprawie odcinka w Głogoczowie, który wstrzymuje inwestycję. Burmistrz zaapelował również o montaż ekranów akustycznych oraz zgodę na budowę parkingów pod estakadą przy ul. Słowackiego.

W swoim wystąpieniu Burmistrz Jarosław Szlachetka ostro skrytykował sposób prowadzenia prac nad Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowym dla nowego przebiegu S7 między Myślenicami a Krakowem, zarzucając przedstawicielom GDDKiA ignorowanie głosu samorządów i mieszkańców oraz brak rzeczywistych konsultacji społecznych.

Podkreślił, że zaprezentowane warianty przebiegu trasy dzielą gminę Myślenice i ingerują w najbardziej zaludnione oraz rozwojowe obszary, m.in. Głogoczów, Krzyszkowice, Zawadę, Polankę i Górne Przedmieście. Szczególnie krytycznie odniósł się do wariantu E w śladzie tzw. starej zakopianki, który – jego zdaniem – opiera się na już dziś przeciążonej i niewydolnej trasie, zamiast stanowić realną alternatywę dla ruchu tranzytowego.

Szlachetka zaznaczył, że samorząd od początku domaga się rozszerzenia studium korytarzowego i analizy skrajnych wariantów omijających Myślenice – zarówno od wschodu, za zbiornikiem dobczyckim, w kierunku istniejącej S7, jak i od zachodu, poza gminą. Według niego tylko takie rozwiązanie może odciążyć zakopiankę i poprawić dostęp komunikacyjny regionu bez pogłębiania problemów mieszkańców.

Burmistrz zarzucił także GDDKiA brak dialogu przez ostatnie dwa lata prac nad STEŚ oraz pomijanie uwag zgłaszanych przez samorząd i stronę społeczną. Jego zdaniem to właśnie brak współpracy doprowadził do protestów mieszkańców i społecznego sprzeciwu wobec inwestycji.

Podkreślił również, że odpowiedzialność za projekt spoczywa na krakowskim oddziale GDDKiA i jego dyrekcji, a nie na zespole opiniującym czy samorządach. Zaapelował o przedstawienie nowych, alternatywnych wariantów, które ominą centrum Myślenic i najbardziej zurbanizowane tereny, zamiast – jak mówił – „fundować mieszkańcom kolejne bariery rozwojowe, hałas i zanieczyszczenia”.

Na zakończenie zaznaczył, że nowa droga ekspresowa powinna być rzeczywistym rozwiązaniem problemów komunikacyjnych regionu, a nie inwestycją, która już w dniu otwarcia okaże się niewydolna i spotęguje istniejące trudności.

 

GDDKiA: decyzje o S7 zapadają już w Warszawie

W odpowiedzi dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski wielokrotnie podkreślał, że oddział krakowski został merytorycznie wyłączony z prac nad S7, a kluczowe decyzje, w tym wybór nowych kryteriów i wag dla wariantów, podejmuje obecnie centrala w Warszawie pod przewodnictwem Pawła Woźniaka. Zaznaczył, że krakowski oddział pełni jedynie funkcję pomocniczą i techniczną.

Inwestycje w bezpieczeństwo: Dyrektor Ostrowski szczegółowo omówił plan budowy układu dróg zbiorczych wzdłuż Zakopianki (program o wartości 300 mln zł dla odcinka Myślenice–Głogoczów), który ma docelowo wyeliminować wszystkie lewoskręty, poprawiając bezpieczeństwo lokalnego ruchu.

Harmonogramy prac: Maciej Mądro z GDDKiA wyjaśnił przyczyny przestoju w Głogoczowie, wskazując na konieczność oczekiwania na decyzję środowiskową (DŚU) z RDOŚ, co może potrwać jeszcze co najmniej rok. Z kolei w Jaworniku ogłoszenie przetargu zapowiedziano na maj 2026 roku po uzyskaniu brakujących odstępstw ministerialnych.

Reakcja na protesty: Przedstawiciele GDDKiA zapewnili, że wszystkie petycje i uwagi mieszkańców są katalogowane przez firmę Ivia i zostaną przekazane do Warszawy jako element raportu z konsultacji.

Dyrektor krakowskiego oddziału Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Maciej Ostrowski podkreślił, że formalnie za realizację prac nad STEŚ dla nowego przebiegu S7 nadal odpowiada oddział w Krakowie, ponieważ to z nim firma IVIA ma podpisaną umowę. Jednocześnie zaznaczył, że decyzją Generalnej Dyrekcji powołano specjalny zespół w centrali w Warszawie, a krakowski oddział został wyłączony z bieżących prac nad analizą wariantów i obecnie pełni jedynie funkcje techniczne.

Ostrowski wyjaśnił, że wszystkie uwagi samorządów, protesty mieszkańców oraz stanowiska gmin i powiatów zostały zebrane, skatalogowane i są brane pod uwagę przez centralę GDDKiA w procesie dalszych decyzji dotyczących inwestycji. Zaznaczył, że skala społecznego sprzeciwu wobec projektu jest wyjątkowa i wymaga szczególnego podejścia, dlatego sprawa prowadzona jest w sposób niestandardowy.

W odniesieniu do wariantów wschodnich i zachodnich omijających Myślenice wskazał, że obecnie nie może przedstawiać stanowiska, ponieważ decyzje w tym zakresie należą do centrali. Dopiero po zakończeniu prac zespołu będzie możliwe przedstawienie dalszych informacji dotyczących przebiegu trasy i ewentualnych nowych rozwiązań.

Dyrektor szeroko omówił także inwestycje prowadzone na obecnej zakopiance, wskazując na modernizację układu drogowego między Myślenicami a Krakowem, budowę kładek, przejść podziemnych, ekranów akustycznych oraz nowych węzłów drogowych. Wśród kluczowych inwestycji wymienił węzły w Krzyszkowicach, Myślenicach i Jaworniku oraz rozbudowę węzła Kraków Południe.

Podkreślił, że szczególnie ważna jest budowa węzła w Jaworniku, istotnego zarówno dla bezpieczeństwa mieszkańców wykonujących niebezpieczne lewoskręty, jak i dla rozwoju strefy przemysłowej. Zapowiedział, że przetarg na tę inwestycję może zostać ogłoszony już w maju, a równolegle prowadzone będą działania poprawiające bezpieczeństwo, m.in. zmiany organizacji ruchu i montaż fotoradaru.

Ostrowski zwrócił również uwagę na znaczenie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej S52, która w przyszłości znacząco zwiększy ruch w rejonie Głogoczowa i wpłynie na planowanie nowego odcinka S7. Według prognoz po uruchomieniu S52 na zakopiankę może wjechać dodatkowo od 10 do 15 tys. pojazdów dziennie, co czyni projekt nowego przebiegu S7 jeszcze bardziej istotnym.

Jako jedno z najważniejszych działań wskazał także program budowy dróg zbiorczych wzdłuż zakopianki na terenie gmin Myślenice i Mogilany. Inwestycja o wartości 600 mln zł ma poprawić lokalną komunikację, zlikwidować niebezpieczne lewoskręty, umożliwić bezpieczny dojazd mieszkańcom oraz uporządkować układ drogowy niezależnie od ostatecznego przebiegu przyszłej S7.

 

"Musimy wypracować komprosim wspólnie z samorządami i społeczeństwem" 

W ostatnich dniach portalsamorzadowy przeprowadził wywiad z dyrektorem GDDKiA Pawłem Woźniakiem w którym ten mówi m.in. że drogowcy muszą "wspólnie z samorządami i społeczeństwem wypracować kompromis".

Ma nim być "wariant, który będzie akceptowalny przez mieszkańców". "Chcemy rozmawiać, zinwentaryzować tę przestrzeń szczegółowo, aby na kolejnych etapach, jeżeli dojdziemy do wyboru wariantów, nic nas nie zaskoczyło" - wyjaśnił Paweł Woźniak.

Według wcześniejszych informacji, dopiero w 2031 r. ma być zatwierdzony ostateczny przebieg S7, a prace budowlane przewidziane są na lata 2038-2045.

Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie. 

Zobacz więcej
Czytaj komentarze!