Przeciwnicy S7 zatrzymali ruch na zakopiance. To ostatni protest przed zakończeniem konsultacji społecznych
- 10 stycznia 2026
"Nie dla S7. Nie dla wszystkich wariantów drogi ekspresowej” – to od listopada niezmienny postulat mieszkańców Krakowa i południowych gmin Małopolski.
Po raz kolejny przeciwnicy budowy drogi S7 Kraków - Myślenice zablokowali ruch na zakopiance. To ostatni taki protest przed zakończeniem konsultacji społecznych, ale jak podkreślają organizatorzy nie kończy batalii o porzucenie wariantów A-F
Trudno wskazać sprawę, o którą z takim zaangażowaniem w ostatnich latach walczyli mieszkańcy Krakowa i gmin położonych na południe od stolicy Małopolski.
Reprezentanci gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany, Siepraw od dwóch miesięcy łączą siły i wychodzą na ulice. Nie godzą się na plany Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące budowy sześciopasmowej drogi ekspresowej S7.
Od opublikowania planowanych wariantów przebiegu tej drogi, opór społeczny nie ustaje, a uczestnicy protestów zapowiadają kolejne.
"Nie dla wszystkich wariantów S7", "Mamy głos, nie dla S7”, "Stop S7 i łącznikowi BDI w Głogoczowie", "Włosań bez S7. Zakopianka + Kolej = DOŚĆ!", "Nie dla hałasu", "Nie dla zwiększonego zanieczyszczenia powietrza", "Nie dla S7 przez Kraków", "Będziemy do końca bronić naszego miasta" - to niektóre z haseł, jakie można było zobaczyć na transparentach ośób zgromadzonych w Głogoczowie.
Protest, który zorganizowano na przejściu dla pieszych w centrum miejscowości był ostatnim przed zakończeniem spotkań informacyjno-konsultacyjnych i czasu, jaki GDDKiA dała mieszkańcom na wyrażenie swojego zdania w ankietach podsumowujących planowaną inwestycję. Termin mija 15 stycznia.
Jak podkreślają organizatorzy, zaproponowane warianty budzą poważne obawy związane m.in. z: nadmierną ingerencją w tereny zamieszkałe, hałasem i pogorszeniem jakości życia, negatywnym wpływem na środowisko oraz lokalny krajobraz, podziałem miejscowości i zerwania więzi społecznych.
„Nie domagaliśmy się odłożenia decyzji S7 na kolejne 20 lat, tylko porzucenia wariantów A–F i rozpoczęcia prac nad trasą omijającą gminę Myślenice oraz sąsiednie gminy – tego rząd i GDDKiA nie zrobiły. Dlatego protestujemy i będziemy protestować nadal!” – na miejscu oraz w mediach społecznościowych swoje stanowisko wyrażał burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka (PiS).
Czy działania burmistrza Jarosława Szlachetki (PiS) przekonają GDDKiA do procedowania wariantu wschodniego trasy S7 Kraków-Myślenice?
- zdecydowanie tak
- raczej tak
- trudno powiedzieć
- raczej nie
- zdecydowanie nie
- Zobacz wyniki
Protest miał charakter pokojowy i polegał na cyklicznym przechodzeniu przez przejście dla pieszych i czasowym wstrzymywaniu ruchu na zakopiance w obu kierunkach.
Droga ekspresowa S7 Kraków – Myślenice. Co się wydarzyło do tej pory?
Po tym jak GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.
Na poprowadzenie trasy w granicach swoich gmin nie zgadza się żaden ze wskazanych samorządów. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski apelował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o przerwanie tzw. spotkań informacyjno – konsultacyjnych dotyczących nowego odcinka trasy S7. Bezskutecznie.
Rada Miasta Myślenic przyjęła uchwałę, w której wyraża zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich wariantów S7 zaprezentowanych przez GDDKiA i przecinających gminę Myślenice.

Burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS) sprawę stawia jasno: wstrzymać konsultacje i prace nad obecnymi wariantami do momentu przedstawienia i poddania analizie oraz konsultacjom wariantu obchodzącego gminę Myślenice od wschodu.
Rada Powiatu Myślenickiego jak dotąd nie wyraziła oficjalnego stanowiska, ale podczas listopadowego posiedzenia doszło do awantury między radnym a starostą.
Myślenice były ostatnią miejscowością, w której GDDKiA zorganizowała spotkanie informacyjno-konsultacyjne w sprawie planowanej trasy drogi ekspresowej S7.
Z kolei Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała obszerny materiał w którym jak twierdzą drogowcy „wyjaśniają przekłamania dotyczące S7 Kraków-Myślenice”.
Czy przedstawione przez GDDKiA warianty drogi S7 Kraków-Myślenice są korzystne dla gminy Myślenice?
- zdecydowanie tak
- raczej tak
- trudno powiedzieć
- raczej nie
- zdecydowanie nie
- Zobacz wyniki
„Żaden z sześciu przedstawionych wariantów budowy trasy S7 nie zasługuje na akceptację. (...) Zmiany infrastrukturalne nie mogą wywracać życia ludzi. (…) Trzeba szukać rozwiązania najmniej uciążliwego. Zrobię wszystko, żeby złe warianty nigdy nie wchodziły”- w trakcie spotkania z mieszkańcami w Gdowie przekonywał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).
Odniósł się też do pracy dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA: „On ma obowiązek szukać pewnych rozwiązań. Moim zdaniem te zaproponowane nie rozwiązują niczego” – mówił.
W dniu 15 stycznia będą zbierane uwagi mieszkańców w ramach konsultacji prowadzonych przez GDDKiA.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.


Kierowcy klaskali?
Też się wyprałem tam samochodem, by przetestować elektryka, jak długo na mrozie w nim wytrzymam do rozładowania baterii.
Kreatywność poziom PiS !
Strajk plus modły w dodatku na placu u swoich(la średnia pizza gondola)
Pociąg może burzyć domy a s7 nie ?
Twój dom jest lepszy niż mój ?
To takie katolickie i chrześcijańskie tak samo jak Krzyszkowice protestowały kilka lat temu to burmistrz ich wyzywał a dziś stoi na czele bo s7 próbuje stworzyć Ostrowski czyli polityczny przeciwnik !
Patologia władzy i tyle
Kto tego nie widzi to jest głupi !
Odwalcie się od Gondoli. To jest jedyne przejście dla pieszych na zakopiance, nie licząc tych na remontach, zresztą bardzo dobre miejsce na protest. Że u swoich, to nie powiedział bym ale tak się składa, że przypadkiem akurat ta restauracja tam jest. To jest prywatny biznes, prywatnych osób i wolno im poczęstować czym chcą i kogo chcą a także przyjąć u siebie. Nawet jeżeli mają swoje poglądy polityczne, w tym na lokalną politykę i komuś się one nie podobają, to uwaga, informuję: wolno mieć poglądy polityczne. Ba, nawet można popierać polityków, np. burmistrza albo samemu nim zostać. To nic złego ani nielegalnego. Jako mieszkaniec zapraszam do startowania, im więcej chętnych tym większy wybór będę miał przy urnie.
Nawet jak ktoś ma odmienne poglądy, np. popiera któryś z wariantów S7, to to przejście zazwyczaj jest wolne od protestów, można zorganizować swój, na przykład sprzeciwiający się odwlekaniu budowy. Skoro zaproponowana S7 jest tak piękna i doskonała w swej formie to czemu nie ma wieców poparcia, czemu widać tylko przeciwników. Czemu Dyrektora nikt nie broni (bo Kosiniak też nie za bardzo), gdzie są ci wszyscy oburzeni ludzie. Przecież powinni dać opór tym wszystkim amatorom "średniej pizzy" i pokazać jak marginalny pogląd na sprawę reprezentują.
Zaręczam Ci, że niezależnie kto wygrałby wybory i kto miękko wylądowałby po przegranej w GDKiK to ci ludzie dalej by tam stali. Gdyby ktoś mi burzył dom czy rujnował wieś nie miałoby to znaczenia z jakim znaczkiem ma legitymację. Patologia to to, co tkwi w głowach ludzi, którzy każdy, najmniejszy aspekt życia chcą podciągnąć pod politykę i partyjną świętą wojnę.
Ale o co to oburzenie? To Logicznyiszczery nie może mieć swojej opinii na temat jakiejś pizzerii? Tylko on ma zakaz czy nikt nie może o tej pizzerii pisać? Nie można w ogóle czy tylko negatywnie? :D
A protesty nie są o domy i wsie, a o utratę przychodów dla właścicieli biznesów przy Zakopiance, gdy ruch turystyczny przeniesie się z niej na ekspresówkę :)
Naszego, wykazującego wybitnie koncyliacyjne zdolności włodarza M - c (chadza chyba wyłącznie tam gdzie może spodziewać się uznania i aplauzu, a tam gdzie trzeba o coś powalczyć i rzetelnie przedstawić swoje wyważone, poparte słusznymi argumentami racje to raczej go brak jak np. ostatnio w Gdowie), widać tylko na zdjęciach 35 i 36 (no i 10, ale tu to na odległym planie). Radnego P. też brak. Nieprawdopodobne ! Tacy miłośnicy fotek i brylowania oraz torsów wypinania - zawsze i wszędzie na czele !
Może przyszła na nich jakaś refleksja i poszli po rozum do głowy ? Żeby to tylko nie było chwilowe. - trzeba będzie poczekać na relację w gminnych mediach ...