Wojewoda Klęczar: Dajmy ekspertom popracować nad S7
„Wszyscy wiemy że droga w tamtym kierunku jest potrzebna, wszyscy wiemy, że musimy wytyczyć szlak który będzie maksymalnie najbardziej akceptowalny i w tym kierunku pracujemy. Dajmy ekspertom popracować”
- na temat protestów przeciwko S7 w programie „Tematy Dnia” na antenie TVP Kraków mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar (PSL).
Przypominjmy; odkąd w listopadzie GDDKiA przedstawiła sześć wariantów przebiegu planowanej drogi S7 Kraków–Myślenice region zalała fala protestów. Wyraźne "nie” dla planów Generalnej Dyrekcji powiedzieli mieszkańcy południa Krakowa, gmin Myślenice, Wieliczka, Świątniki Górne, Mogilany i Siepraw.
Od listopada przeciwko wszystkim wariantom trasy S7 solidarnie prostestowali mieszkańcy Krakowa i południowych gmin województwa. Brak zgody przybierał różne formy. Od banerów wieszanych na ogrodzeniach, przez blokowanie ruchu na zakopiance i manifestacje uliczne, pikiety pod siedzibą Generalnej Dyrekcji, a nawet happeningi teatralne przedstawiające pogrzeb rozwiązania drogowego w tej formie.
Po trwających pół roku protestach na Zakopiance, poruszeniu w gminach na południe od stolicy Małopolski i w samym Krakowie, prace nad wyborem wariantu planowanego odcinka drogi S7 Kraków-Myślenice przejęła centra Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Proces planowania miał rozpocząć się od nowa, a zadaniem GDDKiA w Warszawie miało być zbudowanie zespołu i wytyczenie nowych wariantów drogi.
Od marca trwają prace zespołu, ale mimo zapowiedzi „nowego rozdania” mieszkańcy podkreślają, że ich obawy pozostają aktualne. Ponownie wyszli na ulice blokując Zakopiankę w Głogoczowie w kwietniu i następnie przed majówką na kluczowych węzłach A4.
Dajmy ekspertom popracować
O sytuację wokół planowania drogi podczas programu „Tematy Dnia” na antenie TVP Kraków zapytany został Wojewoda Małopolski Krzysztof Jan Klęczar (PSL).
Polityk przyznaje, że proces wytyczania S7 wymaga rewizji. „Był moment kiedy stanąłem po stronie protestujących kiedy zarzucali, że nie zostali wysłuchali, że nie przeanalizowano niektórych wariantów” stwierdził wojewoda. Obecnie jak mówi; zadaniem zespołu ds. S7 ma być stworzenie metodyki, która pozwoli na obiektywne porównanie wszystkich propozycji.
W proces decyzyjny zaangażowana jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz specjalny zespół doradczy. Celem nie jest natychmiastowe wskazanie przebiegu trasy, lecz ustalenie przejrzystych reguł gry. Wojewoda podkreśla: „Wypracujemy zasady, które pozwolą zbadać wszystkie warianty. Dajmy ekspertom popracować”.
Odnosząc się do zapowiadanych protestów i aktywności mieszkańców w mediach społecznościowych, wyraził sceptycyzm wobec skuteczności takich działań. „Pod każdym wpisem w social mediach mam naklejki „nie dla S7”, to nie motywuje żeby jeszcze bardziej się angażować, to może działać w sposób zrażający” – ocenił Klęczar. Według niego, dialog nie może opierać się na stawianiu warunków przed zakończeniem prac analitycznych.
Niezależnie od wybranego rozwiązania, administracja spodziewa się dalszego sprzeciwu społecznego. Wojewoda otwarcie przyznaje: „Przy każdym wariancie będzie protest - nie ma cudów”. Kluczem do rozwiązania sporu ma być jednak rzetelne „zrobienie kroku do tyłu” i ponowne przeanalizowanie wszystkich potencjalnych lokalizacji drogi ekspresowej.
Krzysztof Jan Klęczar (PSL), Wojewoda Małopolski: Nie ma problemów nierozwiązywalnych. Nie rozpatrywałbym S7 w kategoriach problemu. Wszyscy wiemy, że droga w tamtym kierunku jest potrzebna, wszyscy wiemy, że musimy wytyczyć szlak który będzie maksymalnie najbardziej akceptowalny i w tym kierunku pracujemy.
Był moment, kiedy stanąłem po stronie protestujących, kiedy zarzucali, że nie zostali wysłuchali, że nie przeanalizowano wariantów, które nie wzięto pod uwagę. Ale dialog nie polega na tym, że stawiamy nasze warunki i będzie po naszemu, albo będziemy protestować. Każdy ma prawo do protestów. Taka forma działa zupełnie odwrotnie.
Pod każdym wpisem w social mediach mam naklejki „nie dla S7”, to nie motywuje mnie, żeby jeszcze bardziej sie angażować, to może działać w sposób zrażający do osób, które nie szukają kompromisu - tylko protestują. Powstał zespół konsultacyjny, GDDKiA prowadzi spotkania i maja być wypracowane zasady, metodyka podejmowania decyzji, a osoby protestujące oczekują żebyśmy im dali odpowiedź już dzisiaj; którędy pójdzie droga, a którędy nie. To dwa kroki dalej. Wypracujemy zasady, które pozwolą zbadać wszystkie warianty. Dajmy ekspertom popracować.
Podobają Ci się nasze artykuły?
Dzięki Twojemu wsparciu możemy poruszać tematy, które są istotne dla Ciebie i Twoich sąsiadów. Zabierz nas na wirtualną kawę – nawet najmniejszy gest ma znaczenie.