Alarmujecie

„Pasażerów nie brakuje”, ale i tak rosną ceny biletów w busach

„Pasażerów nie brakuje”, ale i tak rosną ceny biletów w busach

Na początek roku alarmujecie o podwyżkach w busach na linii Myślenice-Kraków-Myślenice. Jedna z firm podniosła ich cenę o 1,5 zł i za podróż na tej trasie od 2020 przyjdzie nam zapłacić 6,5 zł

„(…) cena biletu wzrosła o 1,5 zł w jedną stronę, co w tym wypadku stanowi ponad 30%. Biorąc pod uwagę to, że jakość przewozu osób nie zmieni się w żaden sposób, taka kwota jest nie do przyjęcia” na redakcja@miasto-info.pl pisze jeden z naszych czytelników. Kolejny informuje, że „Pasażerów nie brakuje, co widać na przystankach, ludzie się wysypują z busów, a ceny rosną” – pisze załączając bilet z grudnia, na którym widnieje cena 5 zł (16 grudnia 2019) i 6,5 zł (2 stycznia 2020). To przy jednodniowym dojeździe do pracy lub na uczelnię koszt 13 zł. 

Jak się okazuje wspomniana firma zapowiadała podwyżki na facebooku jeszcze przed wigilią, natomiast ceny na wspomnianej linii u różnych przewoźników wahały się do tej pory pomiędzy 5 a 6,5 zł.

Coraz głośniej o busach

W tym roku mieszkańcy powiatu coraz głośniej mówią o transporcie zbiorowym, dla którego nie ma alternatywy. Odkąd w ostatnich latach PKS Myślenice ogłosił upadłość, rynek usług transportu należy do prywatnych przedsiębiorców. I choć na przestrzeni lat poprawiła się jakość samochodów, to wśród najczęściej wymienianych przez bolączek prym wiodą wysokie ceny, szybka jazda, przeładowane pojazdy, ubytki w kulturze u kierowców, rozbieżności rozkładów z godzinami wyjazdów lub całkowity ich brak i … jeden wielki bałagan.

W ostatnim czasie jeden z naszych czytelników na redakcja@miasto-info.pl podesłał film podróżnika Michała Patera, który odwiedza wschodnią część kontynentu i pokazuje poziom przewozu osób na Ukrainie. Ten jest bliźniaczo podobny do tego jaki oferowany jest na terenie powiatu myślenickiego.

Jak oceniasz poziom komunikacji oferowany przez busy na linii Twoja Miejscowość - Myślenice – Kraków?

  • jest bardzo wysoki
  • jest wysoki
  • jest taki sobie, ujdzie
  • nie jest dobrze
  • jest na tragicznym poziomie
  • Zobacz wyniki
  • jest bardzo wysoki jest bardzo wysoki 3%
  • jest wysoki jest wysoki 2%
  • jest taki sobie, ujdzie jest taki sobie, ujdzie 9%
  • nie jest dobrze nie jest dobrze 22%
  • jest na tragicznym poziomie jest na tragicznym poziomie 64%
  • Głosów: 1233

W jednym z naszych sondaży poziom komunikacji oferowany przez firmy przewozowe na linii Wasza miejscowość – Myślenice – Kraków, oceniacie jako tragiczny. Taką odpowiedź zaznaczyło 64% ankietowanych, przy czym drugą najczęściej zaznaczaną opcją było „nie jest dobrze” (22%), co łącznie daje niezadowolenie na poziomie 87%. Pozytywnie o standardach oferowanych przez prywatnych przewoźników wypowiada się 5% z was, a dla 9% są one akceptowalne. W sondażu wzięło udział ponad 1200 osób.

To może przesiadka w pociąg?

Pasażerowie wciąż czekają na przewoźnika, który zawiezie ich z miejsca zamieszkania do pracy i ponownie do domu bezpiecznie, wygodnie, na czas i za rozsądne pieniądze. Czy przewoźnik, dbający o rentowność swojego przedsięwzięcia, będzie w stanie zaspokoić potrzeby podróżnych? Jedni wskazują, że jest to możliwe i przesiadają się na linie obsługujące połączenie Rabka Zdrój – Kraków, a jeszcze inni do autobusów kursujących między większymi miastami, ale przejeżdżających przez Myślenice. Tych jest jednak za mało, często zatrzymują się wyłącznie na estakadzie, a godziny w jakich przejeżdżają przez stolicę powiatu, nie zawsze pokrywają się z zapotrzebowaniem mieszkańców.

Były poseł, a obecny burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka (PiS), rozwiązania doszukuje się w połączeniu kolejowym na odcinku Kraków – Myślenice. Jak zapewnia, projekt jego budowy został wpisany w ustawę o programie Kolej Plus, a studium wykonalności zostało zamknięte. Możliwości techniczne i realne koszty mamy poznać niebawem.

„Kolej to perspektywa kilku lat i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Jeśli chodzi o busy… problemy, które generują, nie pojawiły się z dnia na dzień. Mieszkańcy zgłaszają je od lat. Powiat i starosta nie jest tym tematem zainteresowany i chce je jak najdalej od siebie odsunąć. Pilotażowo sprawdziliśmy dwie linie w ramach Funduszu Przewozów Autobusowych z dofinansowaniem rządowym. Zgłosiłem do marszałka potrzebę realizacji połączenia autobusowego z Krakowa do Myślenic. Mam nadzieję, że od nowego roku połączenia finansowane z budżetu województwa lub państwa zostaną wprowadzone. Niekoniecznie muszą być oparte o MPK Kraków, ale mogą angażować prywatnych przewoźników" – tak w rozmowie z nami problem skomentował Jarosław Szlachetka.

Jego zapał studzi były burmistrz Myślenic, a obecnie radny powiatowy Maciej Ostrowski: „Do rozwiązania problemu komunikacyjnego musimy przygotować się sami. Trzeba sobie to jasno powiedzieć; w najbliższym czasie kolei nie będzie, ponieważ są w kraju inne – ważniejsze linie, na które czeka Polska” - twierdzi.

Poza tym, jak wskazujecie w komentarzach pod artykułem na miasto- -info.pl dotyczącym przewozu osób, sytuacja braku przewoźników ma miejsce tu i teraz.

Ustawa o transporcie publicznym czeka... 

Ten problem miała uregulować reforma ustawy o transporcie publicznym, która przez rząd odciągana jest w czasie i nadal nie weszła w życie. Jej projekt mówi o tym, że przetargi na linie komunikacyjne będą ogłaszały samorządy – gminne, powiatowe i wojewódzkie, które będą musiały wyłożyć na ten cel własne pieniądze. Projekt ustawy jasno mówi kto i za co będzie odpowiedzialny. Ale wciąż nie obowiązuje.

Śledząc medialne wypowiedzi starosty sprzed wyborów samorządowych, ten również zwracał uwagę, że dostrzega problem i traktuje go jako jedno z poważniejszych wyzwań, z jakimi na co dzień muszą zmagać się mieszkańcy podróżując do pracy, szkoły czy na studia do Krakowa. „Uważam, że w tej kwestii musi dojść do współpracy na linii burmistrz, starosta i marszałek. Myślę, że będzie trzeba stworzyć transport metropolitarny, który zapewniłby mieszkańcom odpowiednią sieć połączeń komunikacyjnych, których dzisiaj brakuje” mówił w jednym z wywiadów.

Czy starosta i burmistrz będą w stanie połączyć siły, aby poprawić stan komunikacji zbiorowej? I jak długo mieszkańcy będą czekać na przewoźnika, który zabierze ich z przystanku w godnych według ich standardów warunkach? To jedno z wyzwań, z którymi muszą się zmierzyć nasi samorządowcy, a my czekamy na Wasze listy, opinie, zdjęcia i komentarze dotyczące warunków, w jakich podróżujecie na co dzień.

Powiązane tematy

Komentarze

  • 2 sty

    najnizsza krajowa rosnie to i wszystko idzie do gory ale dajo pincset to dobre jest :D

    61 10 Odpowiedz
  • 2 sty

    brawo dojna zmiana

    42 13 Odpowiedz
  • 2 sty

    podroz do krakowa z myslenic to jest jakas gechenna.. moge zaplacic nawet te 6 zl ale zamiast busa niech podjedzie normalny autobus z 40 miejscami siedzacymi, a nie zdezelowane busy, w ktorych trzeba czesto stac ponad godzine w pelnym scisku, i tak nawet dwa razy dziennie! myslenice sa zakorkowane bo nie ma zadnej komunikacji miejskiej, a przeciez sporo ludzi probuje sie przedostac z dolnego przedmiescia lub zarabie, i w gre wchodzi jedynie auto..

    82 3 Odpowiedz
  • 2 sty

    Płaca minimalna wzrośnie to wzrosną ceny, bo pracodawca chcąc utrzymać zysk na dotychczasowym poziomie podniesie cenę, i tak ze wszystkim. Ceny usług idą też z powodu nakładania przez partię "patryjotów" coraz to nowych podatków na przedsiębiorców.

    Niech żyje Putin i PiS, i 500 srebrników
    https://holtei.wordpress.com/2019/07/16/zwiazki-pis-z-rosja-tomasz-piatek-jest-tego-mariazu-zdradzieckiego-najwiekszym-znawca/amp/

    42 12 Odpowiedz
    • 7 sty

      napisz mi twój plan na dogonienie UE? Strasznie jestem tego ciekaw. Z jednej strony cmokasz, że w Unii to się zarabia a nie to co u nas a z drugiej strony u nas co mają robić obniżać pensje żeby ciebie nie urazić?
      Następny gównogniot a nie informacja to ten podatek na przedsiębiorców. U mnie się nic nie zmieniło, nie dołożyli mi żadnego nowego. Weź sprecyzuj który podatek mi podnieśli? To jest takie napędzanie gównoburzy ogólnej. Podnieśli minimalną bo ktoś mądrzejszy już dawno wymyślił i zachód do tego doszedł, że z wyższych pensji większe daniny jeśli standard i prędkość rozwoju chcesz utrzymać. To jak to ma być wg ciebie? Gonimy zachód obniżając płace czy może roboczogodzinę? Chcesz znów być robolem feudalnym UE czy chcesz ją gonić?

      1 2 Odpowiedz
  • mirek@ 2 sty

    pieknie smieci drozeja, jedzenie drozeje, prad drozeje lokalnie coraz drozej a rzadzacych i tak nie obchodzi probelem busow. kazdy mowi ze to nie on ze rzad, ze ktos inny. tak samo jest z krzyszkowicami, z chelmem no to po co nam tacy samorzadowcy skoro odwracaja sie od nas przy kazdej problematycznej sytuacji ???

    38 9 Odpowiedz
  • 2 sty

    (Połączenia dotowane)„Niekoniecznie muszą być oparte o MPK Kraków, ale mogą angażować prywatnych przewoźników" mówi Szlachetka. Otóż Panie burmistrzu NIE! Bardzo niską jakość usług prywatnych przewoźników widać już od kilkunastu lat. Nie tędy droga!

    54 5 Odpowiedz
  • 2 sty

    2 linie pilotażowe od Nowego Roku ? Ciekawe o które chodzi bo jakos o nich nic nie słychać ??? Nikt nic nie wie zero odzewu pytanie też w jakich godzinach owe pilotażowe przejazdy się odbędą bo jak o 10 to Burmistrz powie że się nie opłacają bo mało kto jeździ .....

    33 2 Odpowiedz
  • OKOKI 2 sty

    Prezydent Andrzej Duda tłumaczy, dlaczego rosną ceny -musicie mieć świadomość, że jak rosną wynagrodzenia, to niestety rosną też i ceny,Przedsiębiorcy podnoszą ceny, dlatego, że im wzrastają koszty. Jak im wzrastają koszty, to oni starają się sobie to zrekompensować wzrostem cen. To są niestety normalne mechanizmy gospodarcze.
    Premier Mateusz Morawiecki obala mit o drożyźnie - bardzo wiele rzeczy staniało i zachęcam naszych drogich "ekspertów" z opozycji i Koalicji Obywatelskiej do zajrzenia do danych statystycznych,Staniały owoce w porównaniu do rok temu, masło, jaja, energia elektryczna jest tańsza o 6 proc., a usługi telekomunikacyjne o 10 proc., finansowe o 2 proc. Sprawa wyjaśniona przez dwóch geniuszy ekonomii.

    28 8 Odpowiedz
    • 7 sty

      był tu jeszcze jeden geniusz, Seneka. On by Ci wytłumaczył jak Morawiecki tylko że o szczypiorku i płaszczach przeciwdeszczowych :-)

      1 Odpowiedz
  • 2 sty

    Dlaczego oburzenie, że drożeją? To prywatny przewoźnik i równie dobrze może rzucić cenę 10 zł. Komuś się nie podoba stosunek jakość/cena ? Przypominam, że nie ma obowiązku korzystania z tej formy transportu.

    42 24 Odpowiedz
    • 3 sty

      Nie masz racji ponieważ nie ma alternatywy gdyby za wzrostem cen szło podniesienie jakości nikt z nas by się nie bulwersowal A mając monopol robia na trasie co chcą już i tak wystarczająco dużo ludzi ma zdanie podobne do Ciebie czego skutkiem są mega korki w Krakowie czy wszechobecny smog.

      23 14 Odpowiedz
      • 3 sty

        Właśnie mam rację, nie ma alternatywy, to przedsiębiorca może sobie pozwolić na taki wzrost cen, bez podniesienia jakości. Brak konkurencji = samowolka. Bo i tak ludzie będą jeździć busami. Ponarzekają, będą niezadowoleni, ale nie alternatywy, to i tak zapłacą te 6.50 i pojadą. Mogę więc tylko życzyć nam wszystkim firmy, która wejdzie na rynek i podniesie standard.

        17 3 Odpowiedz
      • 7 sty

        i o to chodzi dla mnie to i bym 8zł zapłacił gdybym pojechał w ludzkich warunkach. A że nie jeżdże busami bo nie muszę to po pierwsze za te warunki nawet 5tki bym nie zapłacił a po drugie to niech to nawet 10kosztuje byleby miało ręce i nogi.
        Noooo i jest propozycja : nie jeździć w konsorcjum busów za średnią stawkę 6,5zł ale zrobić równoległe jazdy za piątaka dla tych po taniości i dopychać na każdym przystanku i 5minut później drugi bus za 8 albo 10zł, pachnący, nie zatrzymujący się gdy pełny, z działającą klimą.
        Jestem przekonany że jeden i drugi miałby obłożenie ale nie było by już tych gadających co za drogo i tych co do doopy warunki.

        1 Odpowiedz
  • 2 sty

    Może w końcu ciemny lud się opamięta i zrozumie, jaka jest geneza podwyżki cen. Nie jest to fanaberia przedsiębiorców. Wzrost płacy minimalnej, prądu, ogólnego utrzymania, żywności. To nie jest tak, że dostajecie 500+, czy dodatkową emeryturę. Odejmijcie od tego podwyżkę cen. Rząd musi mieć pieniądze -> bierze je głównie od przedsiębiorców -> przedsiębiorcy podnoszą ceny -> przeciętny obywatel wydaje więcej pieniędzy -> więcej pieniędzy idzie do budżetu ; Takie oto koło. Swoją drogą jestem ciekawy, kiedy ten system padnie, Pewnie wtedy, kiedy pensja ludzi pracujących w zawodach finansowanych z budżetu państwa (nauczyciele, służba zdrowia) będzie na poziomie najniższej krajowej...

    40 6 Odpowiedz
    • 7 sty

      jeden który rozumie, że na golasa i w sandałach nie można doganiać lepszych standardów na które wszyscy patrzą wzdychając ze śliną na języku ale zaciśniętą pieścią gdy słyszą że bus zdrożał o 1,5 zika

      Odpowiedz
  • 2 sty

    Ludzie przecież dostajecie 500+ stać was .Ja nie widzę żadnego problemu. artykuł bez sensu.

    28 17 Odpowiedz
  • 2 sty

    To jest 1.5 euro , to taka średnia z UE np. z Hiszpanii czy Grecji, cena komunikacji np. z okolic Malagi. czy podróż z Lizbony do Cascais 30 km. kolejką 2,25 / 1,15 euro (normalny / ulgowy)
    A więc UE już dogoniliśmy, jest dobrze .

    21 15 Odpowiedz
    • 7 sty

      znów koloryzujesz albo w dupie byłes i gówno widziałeś. Średnia dla okolic Berlina i Wiednia to 2,2 Eur co daje 10zł, najczęściej odcinki 30km kosztują w okolicy 12zł ale trzeba dodać przy dużej dotacji Państwa w koleje które MAJĄ PIENIĄDZE na dotacje z podatków.
      Koloryzujesz znów rzeczywistość......nie wiem po co.

      1 1 Odpowiedz
      • 10 sty

        Ja o Portugalii i Grecji a ty ciagle o państwie które cię roboty uczyło i pozostawiło młodzieńczy uraz, jak u obecnych uchodźców , którzy marzyli o manię z nieba, albo o raju.

        2 1 Odpowiedz
  • 3 sty

    tak dogoniliśmy w kosztach ale wciąż nie w pensjach

    26 Odpowiedz
    • 3 sty

      O tym piszę, jest dobrze gonimy Europę- w cenach. Gdy zarobki osiągną poziom europejski,
      ceny będą dwukrotnie wyższe niż w Europie, to widać po obecnych proporcjach zarobków do cen.

      21 6 Odpowiedz
      • 7 sty

        Zawsze Ci w Europie mogą zacząć produkować wszystko u siebie a nie traktować jak państewka feudalne gdzie za garść ryżu Polak pracuje w Polsce.

        1 Odpowiedz
        • 10 sty

          Widzę ze masz traumę po Niemczech jak Kaczyński po ładowaniu brata w smolensku

          1 Odpowiedz
  • PANACEUM 3 sty

    W artykule jest mowa o jednej firmie ale za nią poszły kolejne. Poprawcie mnie ale chyba już każdy bus do Krakowa kosztuje 6,5 zł

    23 1 Odpowiedz
  • 3 sty

    Dokładnie wszyscy przewoźnicy z Myślenic się podnieśli, z tego co się orientuję to taka sytuacja nazywa się zmową cenową, i jest nie legalna.

    30 7 Odpowiedz
  • 3 sty

    Były bankier założył że administracyjnie zbliży nas do UE podnosząc najniższe zarobki.
    A to tak nie działa, proporcje zarobków do cen są wypadkową wydajności, surowców, wielkości eksportu nad importem, PKB.
    Jeżeli dziś płacimy za busa 6.5 to gdy zarobimy najniższą 4 tyś zł, bus będzie kosztował zł 12,
    czyli 3 Euro i będzie prawie dwa razy droższy niż w w państwach UE o zbliżonych zarobkach.
    I przeniesie się ta proporcja na inne ceny-mechanik, malarz,. fryzjer, lekarz, dentysta itd.
    I gdy już osiągniemy te 4 tyś najniższej przy zachowaniu obecnego kursu pln. jest prawdopodobne, że państwa sąsiednie będą tańsze od nas. Czyli idzie dobre!

    25 9 Odpowiedz
    • 7 sty

      było nie kraść to by nie trzeba było nadrabiać w 8 poprzednich, wyrównać i 8 kolejnych nadrobić do normalności. Skąd te wyliczenia dostałeś?
      Idzie bardzo dobrze. Marzę o tym abym pojechał do Niemiec zlecić jakąs fuchę fabryce "niemieckiej" za pół ceny u nas :-) aż się rozmarzyłem : Niemcy wy musicie jeszcze mocniej i lepiej pracować dla naszego i waszego dobra !!! :-))) .....i historia by koło zatoczyła z niemałym chichotem

      2 Odpowiedz
  • 3 sty

    No chwila, chwila... czy tylko busy jeżdżą na trasie Myślenice-Kraków-Myślenice?
    Czy na innych trasach opłaty za przejazd nie podrożały?
    A może tak wrócimy do genezy tego co ma miejsce?
    To właściwie pogrywający wówczas na pierwszych skrzypcach Burmistrz MACIEJ OSTROWSKI rozwalił PKS, który to dysponował w zdecydowanie lepszym stanie autobusami (stan był kontrolowany). Jeździły autobusy (a nie busy) we wszystkich kierunkach. No ale oddał pierwsze skrzypki jak już przeczuwał, że na nowe struny do skrzypiec już nie ma "piniendzy".
    Panie Ostrowski, miej Pan odwagę choć podjąć się zadania naprawy tego coś Pan sp....ił!!!

    34 18 Odpowiedz
    • 3 sty

      A gdzie ten PKS przetrwał? i Czy Ostrowski był managerem PKS czy tylko grabarzem?
      I czy sprzedaż FSO Ukraińcom uratowało ten zakład?

      16 15 Odpowiedz
      • 7 sty

        może nie kwestia gdzie przetrwał ale gdzie powstał jak fenix z popiołów.......bo miał powstać.

        Odpowiedz
  • 3 sty

    Był plan aby PKS przejęli busiarze, czyli byłoby tak jak jest.

    11 14 Odpowiedz
  • 3 sty

    W budach do Krakowa jedzie się tak ukochanym jak sardynki w puszkach.Nie tylko busy na trasie Myślenice-Krakow podniosły ceny.Busy z Poręby także to uczyniły.

    18 2 Odpowiedz
  • 4 sty

    Rosną a co mają usychać ^^ to nie jest transport PENDOLINO to jest przyszłość i miedzynarodowa filia portu w JASIOCE ma być w strefie przemysłowy DZAWORNIC CITY będzie nowo metoropolitan horkiestro bedzie sie działo.

    4 7 Odpowiedz
  • 4 sty

    Moi drodzy przepychanki tutaj w komentarzach nic nie dadzą. Podwyżki cen są nieuniknione, ale jakość przewozów na trasie Myślenice-Kraków jest tragiczna.
    Lepiej świnie i krowy na ubój przewożą !!!! Jazda na szybie, kierowcy przeklinajacy na pasażerów, nie wydawanie paragonów i rozpadające się busy to codzienność. Zwróćcie tylko uwagę, że w przypadku nie wydania paragonu przy wsiadaniu, pasażer nie ma ubezpieczenia. Podróżując w tych warunkach bez ubezpieczenia to rosyjska ruletka. Władze miasta jak nic nie robiły tak nic nie robią i obawiam się że nic nie zrobią. Po co oni są wybierani skoro i tak nie widzą albo nie chcą widzieć linki problemów ludzi codziennie dojezdzajacych do pracy i szkoły!!!
    Prywaciarze się rozpanoszyli, i tak wiedzą że ludzie dojeżdżają i będą dojeżdżać tymi złomami bo nie mają innej alternatywy.

    19 Odpowiedz
    • 4 sty

      " Podwyżki cen są nieuniknione, ale jakość przewozów na trasie Myślenice-Kraków jest tragiczna."

      Za podobne usługi w Turcji płacisz 1 $, albo 1 eu .(turysta bo miejscowy płaci 1/3)
      Coś z tymi cenami nie jest tak, Wiele rzeczy już można kupić w sklepach w Niemczech
      taniej niż u nas.
      Galopada cen powodowana kosztami wynagrodzeń, jest olbrzymia.
      Może pracownicy nie wiedzą, że gdy otrzymują wynagrodzenie np. 2 000 to zatrudniający płaci plus 70% tego wynagrodzenia czyli ok. 3400.

      Jak minimalne wynagrodzenia poszybują na 2900 netto, to właściciel jarzyniaka za trzech pracowników będzie musiał wyłożyć prawie 15 tyś, plus transport, plus czynsz za lokal, telefon. prąd ogrzewanie, kasa fiskalna, księgowy i ZUS za siebie (wtedy ok 2000), paliwo a na końcu podatek- to pietruszka będzie kosztować 10 zł szt. a ziemniaki będą na sztuki jak kiwi.

      5 5 Odpowiedz
      • 7 sty

        Weź już nie bluźnij. Opisywałem mój przykład nie raz : w 2006r olej Castrol kosztował w Niemczech dokładnie tyle samo co w Polsce tyle że w tamtym Baumarktcie był 5 litrowy a u nas 4 litrowy. Pytanie który był tańszy?
        Od lat można było taniej i lepiej ubrać się w Niemczech (o podróbach tureckich nie mówie bo "Ray Bany" tam po 4UDS :-) ) upieprzyłeś sobie te ceny porównawcze jak malutki bono i łazisz tak w mokrej pieluszce i gaworzysz sam do siebie.

        Problem z busami jest inny : albo sobie Jarek zdaje sprawę (raczej tak bo walczy o pociąg jak lew) że to NORMALNE połączenie ze światem to nie jest tylko jego następne być albo nie być ale to być albo nie być Myślenic jako rynku pracy, że to naczynie połączone Krakowa.

        1 Odpowiedz
        • 10 sty

          Mam trochę realizmu w sobie, co jest przeciwnością twojego fanatyzmu.

          1 Odpowiedz
  • 4 sty

    no i stało się... ogólnokrajowa patologia coraz głośniej się odzywa i u nas lokalnie :)
    a) ludziom się w głowach poje.... Prywatny przedsiębiorca podwyższa ceny ale lud mówi, że to niedopuszczalne :D drżyjcie busiarze! Widzę,że rozdawnictwo pis rozlewa się coraz szerzej i lud zaczyna tęsknić za komunizmem.
    Podobna sytuacja była z hutą w krakowie. Zamykamy bo się nie opłaca. Prawcownicy: nie zgadazamy sie! no beka dekady :D :D :D
    b) jak sobie te ludzie wyobrażają przejechać przez kraków punktualnie? zwłaszcza w obecnej sytuacji gdzie ten grajdołek od każdej strony na lata rozj.... po fundamenty? Nie mam pojęcia, ale za to narzekać łatwo.
    c) co do kultury i szybkości - tu akurat może i faktycznie jest pole do poprawy, ale gdzie nie ma w tym kraju o kulturę? Natomiast trzeba zwrócić uwagę że cały dzień jazdy na tej trasie może wykończyć nawet świętego: korki, tłok, debile na drodze, klienci debile - absolutnie się nie dziwię.
    d) fajnie by było jeździć na miejscach siędziacych, bez ścisku, bez hamstwa i nie widzę w tym problemu, spokojnie się da to zrobić przy obecnym stanie. Tylko jeden malutki problemik: pół pasażerów mniej, cena 2 razy wyższa żeby się to w ogóle na granicy opłacalności spięło. Chętni?
    tak myślałem.

    I ci ździercy prywaciarze, zdzierają jak mogą złodzieje! Oczywiście, że tak - przykłąd idzie z góry. Jak nas/ich z góry łupią na każdym kroku to oni nie będą? hahaha, dobre :)

    Nijak lud nie chce, choć pewnie nie umie bo ekonomicznie jest analfabetą, zrozumieć że te podwyżki wynikają wprost z pisowskiego cudu zarządzania tym państwem... dobry rząd bo dajo nam przynajmniej a nie jak poprzednicy, ale skąd na to biero to nie wiem - co mnie to obchodzi, ważne że dajo. No to teraz trzeba to oddać i to z nawiązką - a lud głupieje no bo jak to podwyżki? Prywaciarze złodzieje!

    Jestem za wypłacaniem ludowi wypłąt w kwocie brutto i niech sami płacą co miesiąc podatki i składki zawarte w wypłacie - może wtedy choć paru się obudzi i zobaczy jak to wygląda w praktyce. Pewnie niewielu, ale dobre i co by było.

    7 14 Odpowiedz
    • 4 sty

      Jak już zrobią te 4 tyś minimum, czyli 2900 na rękę a z pracodawcy wyciągną łącznie 5 tyś,
      To pójdziesz na stołówkę na obiad, a tam w kuchni 4 osoby, obsługa za ladą 2 to razem 6 osób.
      Jak będą chciały pracować za tą minimalną to 30 tyś pracownicy, lokal 5 tyś, , prąd , gaz, transport... , to na same te koszty gdyby obiady były robione z surowców z Caritas czyli za darmo przy 24 dniowym miesiącu pracy 100 pierwszych obiadów w każdym dniu, musi być wydane na koszt tych dziennych opłat, a dopiero 101 obiad zarobi, oczywiście dalej przyjmując że surowiec jest za darmo.

      7 3 Odpowiedz
  • 4 sty

    Większych bzdur dawno nie czytałem.
    Podniesienie ceny usługi transportu wynika z popytu, do puki przystanki i busy są pełne ludzi, cene mozna a raczej trzeba podnosić inaczej lepiej zamknąć biznes. Zajmuje sie transportem 12 lat i dziwię się że cena przejazdu nadal jest taka niska. Według mnie można spokojnie podnieść na 8 zł, a ludzie i tak będą nadal jeździć busami. Dlaczego nie ma 8-10 zł? Ponieważ Polskie firmy transportowe są prowadzone przez ludzi którzy na biznesie po prostu się nie znają i potrafią konkurować tylko ceną.
    Doszukiwanie się wzrostu ceny o marne 1,5 zł w wzroście minimalnej krajowej jest śmieszne. Kierowca za minimalną krajową??? Dobre, chyba 15 lat temu.

    7 13 Odpowiedz
    • 4 sty

      Ubera międzymiastowego tu wsadzić i temat się sam rozwiąże, jak piszesz cena wynika z popytu, czyli brak konkurencji jest ewidentny.

      6 2 Odpowiedz
    • 7 sty

      bardzo słusznie podsumowane. Już to kiedyś pisałem. Myślenice to miasto magicznego słowa biznesowego : "tanio". U nas nie ma świadomości kilku poziomów klientów, kilku poziomów usług, kilku poziomów cen. U nas "mo być tanio" ino, że tego tanio to mało już kto akceptuje. Taki zlepek wsi z miastem problem w tym, że w oczekiwaniach miasto a mentalnie wieś......pasowałaby odwrotna tendencja.

      Odpowiedz
  • 4 sty

    Masz chyba coś nie tak z głową, na tą chwilę przejazdy busem są już nie opłacalne, uwzględniając amortyzację samochodu osobowego w 2 osoby 1 trasa Kraków Myślenice daje nam 26 zł czyli bardziej opłaca się jechać do Krakowa samochodem osobowym w 2 osoby niż jechać pseudo komunikacją. Nie rozumiem też osób mieszających w sprawę komunikacji wielką politykę, jesteśmy jednym z 3 Gmin w Polce bez dostępu do kolei to chyba o czymś świadczy ??.

    11 1 Odpowiedz
    • 4 sty

      No ale kolej nie rozwiąże problemu komunikacyjnego ogólnie a jedynie na trasie Myślenice-Kraków. A busy jeżdżą przecież do wszystkich okolicznych miejscowości i na tych trasach też bileciki drożeją. Dlaczego to mają skorzystać tylko jeżdżący do "stolycy"?

      3 6 Odpowiedz
    • 7 sty

      ołówek w ręce, kartka papieru, łeb na karku, analiza rynku (w jakich godzinach) i .......trzymam kciuki. Zacznij od dobrego auta 7 osobowego (na prawo jazdy B). Przy komplecie w każdą stronę masz 30km obleciane za 20zł ropy a przychód 6x10zł. Amortyzacja no i niech Ci zostanie na czysto po wszystkim 20zł z kursu (bezpiecznie bo to nawet nie pół na pół) w druga stronę 20zł. Cztery dyszki na pełnym kursie x 10 kursów daje dziennie 4stówki na czysto. Miesięcznie przy 20 dniach roboczych 8tyś zł (!!!) teraz pomyśl co przy dwóch busikach :-)))
      Pamiętaj jednak ze VW Sharanem z 99roku tego nie ogarniesz bo nikt Ci 10 zł za ulepa nie położy na kasie fiskalnej :-))) i tu się mogą zacząć schody, bo można by być deko więcej pazernym i jednak ulepem pojeździć ale i dyszkę przytulić :-)

      Odpowiedz
  • 4 sty

    Gdyby cena transportu decydowałaby o wyborze środka transportu to jeszcze taniej wychodzi dojazd do Krakowa na rowerze.. Transport to najbardziej syfiasty biznes jaki znam. Czym tańszy środek transportowy tym większe dziady zakładają firmy transportowe/przewozowe. Busa może kupić średnio zdolny szympans, druga małpa kieruje takim busem A w efekcie tego mamy konkurencję jaka? Cenową! Patrząc na ceny przewozu, widać że konkurencji jest za dużo, ponieważ busiaze jeżdżą za tanio, nic prawie z tego nie zostaje. Niestety busowi biznesmeni nawet jakby brali po 10zl za przejazd z Myślenic do Krakowa i w końcu coś by im zostawało z tych przewozów to i tak nie zainwestują w firmę i poprawę jakości swoich usług. W transporcie w pierwszej kolejności bierze się w leasing fajna osobówkę.. najlepiej taka za bańkę.

    5 6 Odpowiedz
  • 4 sty

    Aha i żeby było jasne, wzrost cen przewozu w transporcie kołowym w Polsce wynika z:
    Braku kierowców. Sytuacja jest patowa, ponieważ kierowców poprostu nie ma i nie będzie. Stare pokolenie kierowców z czasów kiedy to kierowca był Panem i Władcą odchodzi na emerytury. Młodych chętnych brak, poniewaz jest to najgorszy zawod w Polsce(uwzględniając ilość godzin pracy, warunków pracy i wynagrodzenia)
    Paliwo mimo, że stanowi około 50% kosztów jest dopiero na 3 miejscu. Popyt na 2gim.

    5 5 Odpowiedz
    • 5 sty

      A temu też brakuje kierowców bo idioci wprowadzają co raz to debilne przepisy i co raz więcej debili na drogach jak się nie wleka bo on ma czas to inni też muszą mieć i też nie myślą wgl. Albo pieisi debile samobojcy...

      Wiem coś o tym bo sam jestem kierowca zawodowym...

      2 4 Odpowiedz
  • 5 sty

    Nie wiem skąd ty wyciągasz kłamliwe i nie sprawdzone informacje ale podam ci 3 autentyczne przykłady z okolicznych miejscowości
    1. Wieliczka przejazd do Krakowa koleją aglomeracyjna wynosi poniżej 6 zł.
    2. Dzieci ze szkół podstawowych dojeżdżają komunikacja do Krakowa za darmo przez co tamtejsi busiarze się już pakują
    3. Po Skawinie jeździ darmowy elektryczny autobus .
    Tu nie ma nic do rzeczy wielką polityka ani podnoszenie cen wywołanych przez nie udolne rządy 500 plus czy brak kierowców . Tu chodzi o to że nasze władze przez lata nie interesowały się problemem braku komunikacji i są tego owoce, zmowa cenowa między właścicielami oraz brak alternatywy brak kontroli stanu technicznego oraz jakości przewozów spowodował to co się dzieje na trasie Kraków Myślenice

    18 Odpowiedz
  • 5 sty

    Coś Ty się tak uczepił trasy Kraków- Myślenice jakby problem tylko tej dotyczył. Temat dotyczy ogólnie wzrosty cen u "busiorzy"...

    5 10 Odpowiedz
    • 5 sty

      z trzech powodów
      1) trasa jest niezwykle rentowna,
      2) Kraków jest miastem wojewódzkim
      3) sam osobiście codziennie muszę dojeżdżać tam do pracy

      9 2 Odpowiedz
  • 5 sty

    Musi wrócić pojęcie z komuny jazdy na tzw." łebka"
    Czyli machasz ręką na auta osobowe, i taki co ma wolne się zatrzymuje i w Krakowie zostawiasz mu piątaka 5 zł i wszyscy są zadowoleni.
    Nowa forma to taka, że dojeżdżający swoim samochodem do Krakowa, podjeżdża pod przystanek i mówi: trzy miejsca do Krakowa. Kto chce to wsiada, gość rozładowuje ruch i inkasuje 15 zł.
    Tą formę należy spopularyzować, jako ekologiczną.

    14 3 Odpowiedz
  • 5 sty

    Obecna sytuacja wynika z wolnego rynku. Państwowe PKSy zostały zlikwidowane ponieważ na rynku przewozowym pojawiły się dziad-transy które konkurują niską ceną, a za tym idzie jakość usługi. Żadna kolej do Krakowa nie powstanie, ani polaczenie finansowane z budżetu państwa, ponieważ zawsze będzie to droższe od busiaża.

    4 4 Odpowiedz
    • 5 sty

      Czyżbyś był jednym z przewoźników że tak wszystko hejtujesz ? Jeśli są dopłaty z budżetu to są dopłaty z naszych podatków, o to chodzi że jeśli jakąś trasa jest nie rentowna to żeby do niej dopłacić z budżetu ale pisze po raz setny trasa Kraków Myślenice jest rentowna i nie mogę słuchać twoich bzdur, bo dla czego inni mogą mieć A my nie ? Że niby mieszkańcy Myślenic są gorsi od mieszkańców Wieliczki i skawiny ?

      9 Odpowiedz
  • 5 sty

    Komu dopłacać? Firmie A,B,C czy wszystkim ? Jeśli wszystkim to jakość usług się nie zmieni, może zostać siłowo utrzymana cena - cena nie rynkowa za którą zapłaci społeczeństwo. Każda dopłata będzie wywalaniem pieniędzy w błoto, przekładaniem z kieszeni do kieszeni, a dokladniej do kieszeni busiaża i kierowcy. Oczywiście że kolej dotowana z budżetu byla by najwygodniejsza, ale jej nie ma i nie będzie. PKS został zorany i też już go nie będzie. Zamknięcie pksu było w interesie kilku osób z Myślenic(początki to budowa Alberta i przystanku dla busów koło bisinki). Rentowność na trasie Myślenice-Kraków jest taka że właściciel busów, sam naprawia 20 letnie auta, kupuje używane części, kupuje kombinowane paliwo, oleje. Sam prowadzi całą firmę, i jeszcze jednym busem jeździ. Zostaje mu z tego tyle że nawet rata leasingowa nowego auta nie mieści się w jego zyskach. Dla Myślenic nie ma dobrego rozwiązania. Busy będą jeździć jak teraz, czyli totalne adventure i podwyżki o marne 1,5zl co jakiś czas. Nawet jeśli przejazd będzie kosztować 8zl to co ludzie nie pojadą ? Pojadą na nogach? Nagle ktoś kto nie przełknie podwyżki o 1,5zl kupi samochód? Na tej trasie spokojnie można podnieść na 8zl. Mniej nie zarobią niż teraz. W najgorszym wypadku będzie trochę mniej ludzi w busie A ludzie uznają to za poprawienie komfortu podróży.

    2 5 Odpowiedz
    • 5 sty

      Bynajmniej dotacje nigdy nie były i nie są dla wszystkich zawsze są jakieś warunki które trzeba spełnić aby dotacje dostać i zawsze są ograniczenia w ilościach popatrz na dotacje np na solary czy wymianę pieców w Myślenicach, i działa to na takich właśnie zasadach. Wystarczy uruchomić nowa linie która będą obsługiwać autobusy, mi to obojetne czy będę jeździł z prywaciarzem czy z MPK ważne aby te warunki były cywilizowane

      5 1 Odpowiedz
  • robertos robertos 5 sty

    Jak drożeje wszystko w sklepach to nikt nie alarmuje.Płaci grzecznie.Do tej pory było 5 zł i 5.50.W Krakowie jeden przejazd MPK to 5 zł.Więc cena 6.50 to nie jest tragedia na tej trasie

    7 9 Odpowiedz
  • 5 sty

    A ty seba prowadziłeś kiedyś firmę , czy jesteś takim doradca marzycielem. Bez obrazy., bo jak masz już doświadczenie to
    warto wymienić się wiedza

    2 6 Odpowiedz
  • 5 sty

    Transport nie wymaga wsparcia finansowego z budżetu. Transport towarów czy osób powinien tyle kosztować aby sam na siebie zarabiał. Trzeba opracować wymagania jakie mają spełniać przewozy. Niestety w Polsce stawki transportowe są dramatycznie niskie czy to w przewozach towarów czy osób. Wynikiem tych stawek jest jakość usług(bezpieczeństwo, terminowość itd). Niektóre firmy nakładają swoje dodatkowe wymagania w stosunku do przewoznikow(dodatkowe wyposażenie samochodów, szkolenia kierowców itd). Firmy takie są jednak świadome ,że wszystko co odbiega od ogólnej normy jakości będzie droższe, ale często tego wymaga specyfika przewożonego towaru. Prawda jest taka, że za 6,5zl nie można oczekiwać poprawienia jakości usług. W przewozach typu "bus" nie ma praktycznie żadnych zasad i wymogów bo to powodowałoby wzrost ceny i koło się zamyka a z tym mentalnie nie poradzą sobie dziad-transy, i lokalne władze bez wzgledu kto rządzi. Nie jest trudne wprowadzenie dodatkowych wymogów wyposażenia busów i zasad przewozów osób np: pojazd nie starszy niż 8 lat, każdy pojazd byłby wyposażony w GPS, rejestrator jazdy, rejestrator kierowcy, kamera cofania, tachograf(Nie wiem czy są w busach), określenie Max ilości osób przewożonych na stojąco itd... tylko co wtedy stanie się z cena biletu? Urealni się, nie będzie to 6,5zl tylko cena poszybuje tak wysoko, że okaże się, że PKS mógł zarabiać. Na końcu zostaje pytanie kto i czy zapłaciłby za bilet np. 10-15 zl do Krakowa w zamian za podróż w bezpiecznych i komfortowych warunkach ? Według mnie ilość chętnych osób nie powinna się zmienić? Skąd taki wniosek? Przykład PKP które jest drogie, a co roku liczba pasażerów wzrasta. Część ludzi zrezygnowalaby z biletu za 15zl ale inne osoby zrezygnowałby z dojazdu swoim samochodem i bilans wyszedłby na zero lub nawet na plus. Zakłada się, że jeśli cena biletu na transport publiczny jest nie wyższa niż koszt podróży samochodem(jeden bilet, jeden podróżujący samochodem), to podróżujący wybierze transport publiczny(o ile spełnia wysokie wymogi jakosciowe). Mało kto w ogóle to liczy ale przy sprawnej komunikacji publicznej posiadanie samochodu prywatnego jest zupełnie nie opłacalne.

    2 5 Odpowiedz
    • 6 sty

      Piszesz ze transport u nas jest zbyt tani i powinien zdrożeć .
      Jeżeli teraz się nie opłaca przy naszych zarobkach 1/2 Niemiec , to znaczy ze jak osiągniemy średnia niemiecka to u nas transport wzrośnie dwukrotnie i dalej będzie nieopłacalny , bo proporcja cen do zarobków będzie identyczna. Powiedz ile powinien kosztować transport u nas gdy osiągniemy w zarobkach poziom Niemiec i dlaczego będzie droższy niż w Niemczech ?

      2 2 Odpowiedz
      • 6 sty

        Dlaczego transport ma być uzależniony od zarobków społeczeństwa? W kosztach transportowych nie ma składnika "wynagrodzenie społeczeństwa"
        Ceny transportu od lat nie idą w górę mimo, że społeczeństwo zarabia co raz więcej. Wzrost wynagrodzenia kierowców jest pokrywany z kieszeni przewoźnika. Przewoźników jest tylu, że zawsze znajduje się taki, który pojedzie nawet na małym minusie żeby tylko nie stać. W transporcie proporcja ceny transportu i wysokość zarobków nie występuje. W Polsce cenę kształtuje konkurencja między przewoźnikami. Nie mam busów więc nie powiem ile dokładnie powinien kosztować bilet do Krakowa, mogę tylko przypuszczać że stawka za km powinna kosztować w granicach ceny 1L paliwa netto. Więc znając realia, obecna cena 75-100% w górę.

        Odpowiedz
        • 6 sty

          Jest taka zależność bo kierowca może zarobić tyle co w Niemczech i koszt związany z przewozem jest wyższy. Podobnie ma się to do zarobków serwisu i osób trzecich.
          Wiec jeżeli np w innych krajach UE przy wyższych kosztach ceny są zbliżone do naszych to coś jest dofinansowane przez rząd, albo mimo kosztów wydajność jest wyższa i można na tym jeszcze zarobić.

          1 Odpowiedz
          • 6 sty

            Dlaczego kierowca miałby zarabiać tyle co w Niemczech? Dostanie tyle ile jego pancio mu da. To że firma zarabia więcej wcale nie przekłada się na zarobki pracowników. Właściciel ostatnią rzeczą którą zrobi to da pracownikowi. Być może w innych krajach transport publiczny jest dofinansowany. Ja jednak uważam, że w Polsce dofinansowanie busów będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto, nadal ludzie będą jeździć na szybie, w starych zlomach. Myślę że problem tkwi gdzieś indziej. Jest ogolne przyzwolenie na dzicz w transporcie typu "bus" bo jakby nie było to jeżdżą nimi ludzie mniej zamożni. Wprowadzenie wyższych standardów = wzrost kosztów = podwyżka biletów a to zawsze odbije się przy urnach wyborczych. Nie oszukujmy się, standard przewozów jest adekwatny do ceny biletów i taki zostanie na zawsze AMEN

            1 Odpowiedz
            • 6 sty

              Nie odpowiedziałeś dlaczego w tych krajach gdzie koszty są większe niż u nas ( zarobki o których pisałem) ceny przejazdu są porównywalne z nami. Czy tam firmy dopłacają do interesu?

              Odpowiedz
              • 7 sty

                Dlaczego twierdzisz, że ceny przejazdów są porównywalne. W Berlinie za 1 strefę trzeba zapłacić 9 euro w Krakowie chyba 15zl piszę o bilecie 24h na komunikację miejską.
                Berlin 38 zł vs Kraków 15zł. Czyli bilet z Myślenic do Krakowa kosztowałoby 12,5zl jeśli obsługiwałaby nas firma z Niemiec?

                Odpowiedz
                • 7 sty

                  Szwagropol
                  Kraków- Myślenice 7zł
                  Kraków- Zakopane 22zł
                  Myślenice N.Targ, Szaflary 12zł
                  Myślenice- Zakopane 13 zł

                  frajerzy, jadą na stratach?.

                  ps. Nie porównywał bym Krakowa do Berlina tylko do Porto w Portugalii czy Salonik w Grecji. To z nimi się ścigamy nie z Berlinem.

                  Odpowiedz
                  • 7 sty

                    Niestety patrząc na flotę mogę, potwierdzić że frajerzy. W transporcie niestety jest tak, że poza samym przewozem firma zarabia na innych rzeczach, na innych usługach prowadzonych przy działalności. Stopa zwrotu do inwestowania w transport jest słaba co widać po samochodach. Myślisz że przewoźnik nie chciałby co 4 lata brać nowego samochodu ? Chciałby, miałby serwis w gwarancji, auto nie stałoby na warsztacie itd. Niestety rata leasingowa jest na tyle duża że zysk nie pokrywa tej raty. Dlatego w Polsce jeździ sprzęt jaki widzimy. Na zachodzie każdy kupuje nowy pojazd, eksploatuje go do 4 lat, potem sprzedaż, komu np nam. Dlatego ludzie jeżdżą busami które już dawno powinny być na złomie. To może inaczej, dlaczego jeździ co widać i dlaczego busy są przeładowane ? Hmmm ? Możemy już wypatrywać kiedy zaczną u nas jeździć przewoźnicy za wschodniej granicy. Kierowców już mamy, pijanych Ukraińców i bez uprawnień.

                    Odpowiedz
  • 5 sty

    Poje_ani?

    zdjecie

    8 6 Odpowiedz
  • 5 sty

    Cóż począć, naród to lubi i dla narodu to rządzący robią.
    Jeszcze tylko euro pójdzie w górę i znów u nas będzie tanio a np. na Słowacji drogo.

    8 4 Odpowiedz
  • 9 sty

    Dojeżdżam do Krakowa spod Myślenic i kierowca busa dzisiaj mówił tak, jeden przewoźnik podniósł ceny to będzie namawiał innych aby też tak zrobili.... Myślę, że to tylko kwestia krótkiego czasu a następni, pójdą w ślady pierwszego....

    4 1 Odpowiedz
  • 9 sty

    MPK Kraków-Myślenice i po temacie!

    7 1 Odpowiedz

Zobacz więcej